podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Cacka z gdańskiej stoczni

Stocznia produkuje ok. 13 jednostek luksusowych jednostek rocznie.

Fot. materiały prasowe

Stocznia produkuje ok. 13 jednostek luksusowych jednostek rocznie.

Przemysł stoczniowy w Polsce to nie tylko upadające przedsiębiorstwa. W ich miejsce powstają małe i średnie firmy produkujące jedne z najbardziej luksusowych jachtów na świecie. Przy ulicy Doki 1 w Gdańsku powstają właśnie takie "cacka".



Właścicielem stoczni Sunreef Yachts jest Francis Lapp. Urodził się we Francji, ale w Polsce mieszka już od 11 lat. Przedtem prowadził firmy zajmujące się instalacjami elektrycznymi i wentylacyjnymi dla obiektów przemysłowych. Jest także właścicielem biura turystycznego we Francji. Zajmuje się ono między innymi czarterowaniem katamaranów. Zaowocowało to pomysłem na rozpoczęcie własnego biznesu jachtowego.

Gdańsk okazał się świetną lokalizacją dla takiej działalności. Biznes stoczniowy pana Lappa w Gdańsku zaczął się od... wycieczki.
- Miałem okazję żeglować na Zalewie Zegrzyńskim i tam właśnie odkryłem moją wielką pasję, łodzie - opowiada Lapp, który w tamtym czasie prowadził w Warszawie firmę wykonującą instalacje elektryczno-sanitarne. - Tamto wydarzenie na tyle mocno zapadło mi w pamięć, że zacząłem zastanawiać się nad produkcją mało znanego wówczas na świecie produktu - luksusowych katamaranów

Wybór Polski był naturalny ponieważ prezes firmy mieszkał tu od dawna, poza tym są tu bardzo dobre warunki do prowadzenia takiej działalności. Chodzi tu o gotową infrastrukturę stoczniową, czyli hale, dźwigi, bliski dostęp do wody oraz wykwalifikowaną i doświadczoną kadrę od inżynierów po pracowników fizycznych i tradycje stoczniowe. Stocznia powstała w 2001 roku i już znana jest na świecie. Sunreef Yachts postrzegany jest jako prekursor budowy luksusowych katamaranów.

Fot. materiały prasowe


Stocznia zatrudnia własnych stolarzy, szkutników, spawaczy, laminarzy, malarzy, elektryków, tapicerów oraz posiada własne biuro projektów z kadrą inżynierską. Według firmy Sunreef Yachts, produkcja od projektu do wodowania bez podwykonawców zapewnia najlepszą jakość wykonania. Na początku firma zatrudniała 50 osób. Obecnie jest to 300 osób. Wśród nich są konstruktorzy, doświadczeni rzemieślnicy oraz projektanci z Polski i Francji. Pracownicy fizyczni to wyłącznie Polacy.

Pierwsza jednostka spłynęła na wodę już w 2002 roku. Był to 22,5-metrowy katamaran Sunreef 74 CHE, z aluminiowym kadłubem wybudowany w niecałe 11 miesięcy (czas o połowę krótszy w porównaniu do wielu stoczni francuskich). Cena za luksus na dwóch kadłubach wyniosła 3 mln euro! Pięć kabin wyposażonych zostało w wysokiej jakości sprzęt hi-fi, odtwarzacze DVD i telewizory plazmowe. Każda ma własną łazienkę wykończoną w marmurze, meble na wysoki połysk i ręcznie szytą tapicerkę.

Pilotami można regulować zasuwanie rolet i natężenie diodowego oświetlenia. Kabiny są wyciszone i izolowane przy zastosowaniu technologii lotniczej. Oddzielna klimatyzacja każdej kabiny to standard. Wygodne sterowanie jednostką zapewnia zintegrowany system elektroniczny z ekranem dotykowym.

Na takie łodzie stać naprawdę bogatych pasjonatów pływania. Największy katamaran żaglowy o długości ok. 50 metrów będzie kosztował 20 mln euro. Klientami są Europejczycy, Amerykanie i Australijczycy

Wartość eksportu w 2006 wyniosła 5 mln euro, w 2007 to 10 mln euro, a 2008 ponad 20 mln euro. Wzrost zamówień z całego świata to w głównej mierze wprowadzenie nowoczesnych technologii produkcji oraz dbałość o wysoką jakość. Wprowadzana jest nowa technologia konstrukcyjna, która pozwoli zwiększyć zdolność produkcyjną, która obecnie wynosi 13 jednostek na rok.

sortuj: rosnąco  | pokaż widok standardowy

opinie (razem: 6)

zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 4138214 2010-02-04 12:07 Świetna inicjatywa, tylko pogratulować pomysłu i wytrwałości, (2)

i mam nadzieje, że pan Lapp zostanie tu na dłużej :)

pit

popieram opinię 12 / nie zgadzam się 3
zobacz cały wątek ukryj wątek

zgłoś do moderacji opinię 4138215 2010-08-31 21:33 Cacka z gdańskiej stoczni (1)

a ja tam nawet pracowałem przez 1,5 roku i nie było aż tak pięknie jak się wydaje mam nadzieje ze teraz swoje problemy z firma rozwiązał

mikrus193

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 4138216 2010-08-31 21:39 tez z toba pracowalem

i vodke pilem

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

zgłoś do moderacji opinię 4138217 2011-01-23 09:42 Więcej

Więcej informacji o sukcesach, bym poprosił. Więcej takich stoczni. Piękna łajba.
Gratuluję i życzę sukcesów.

Mir

popieram opinię 1 / nie zgadzam się 1

zgłoś do moderacji opinię 4138218 2011-04-10 19:21 makaron

kiedyś robiono tu statki. Teraz dzięki cudwi Donka robi się łódki takie jak kiedyś (jak robiono tu statki) każdy mógł se sklecić w przydomowym ogródku z odpadów.

makaron

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 2

zgłoś do moderacji opinię 4138219 2011-08-29 16:58 super!

Gratuluję pomysłu. Jednak wbrew temu, co powszechnie się mówi można coś zrobić. Trzeba tylko pomysłu i odwagi, której nam zwyczajnie brakuje. Więcej takich osób, to może i my przy nich się czegoś nauczymy lub zmienimy swoje nastawienie.

waldi

popieram opinię 0 / nie zgadzam się 0

dodaj swoją opinię

więcej filmów w Serwisie trojmiasto.tv
  • Mera Hotel & Spa w Sopocie

Ankieta

Jakie warunki są najważniejsze przy wyborze formy oszczędzania?