stat

Gdańskie yameo pomaga rolnikom w Kenii i szpitalom w Ghanie

Mały zespół specjalistów z Gdańska stworzył systemy do kontroli placówek medycznych, projekty wspierające zarządzanie pomocą humanitarną czy rozwiązania dotyczące płatności bezgotówkowych stosowane w wielu krajach Afryki. Z rozwiązań firmy yameo korzystają największe organizacje pozarządowe na świecie oraz państwowe instytucje w Kenii, Tanzanii, Ghanie czy Nigerii.


Rynek afrykański to:

duże wyzwanie, ale także duże szanse na sukces

62%

perspektywiczny rynek, jednak tylko dla największych

4%

rynek pełen zagrożeń i niewiarygodnych partnerów

34%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 71

Historia firmy yameo (dawniej Nearshoring Solutions) rozpoczęła się w roku 2004, gdy Jacek Sałek - przedsiębiorca i lekarz z wykształcenia, postanowił założyć biznes w Polsce. Obecnie yameo w Polsce, Niemczech, Holandii oraz krajach afrykańskich prowadzi liczne projekty informatyczne i konsultingowe.

Spółka działa na rzecz dużych klientów z sektora bankowego i ubezpieczeniowego w Europie. Jednak bardzo ciekawe projekty realizuje na rynkach afrykańskich. Działa na rzecz największych organizacji pozarządowych na świecie takich jak: PharmAcces, World Vison czy Czerwony Krzyż.

- Mamy wieloletnie już doświadczenie i referencje od tych właśnie organizacji. Współpraca układa się na tyle dobrze, że to właśnie te jednostki są partnerem reklamującym nasze usługi. Nie ukrywamy, że dzięki temu jest nam zdecydowanie łatwiej działać na rynku afrykańskim - mówi Małgorzata Wasilewska, dyrektor personalny w spółce yameo.
Za edukację czy leczenie płacą komórką

Obecnie w Kenii trwa pilotaż produktu yameo, służącego do bezgotówkowych płatności z wykorzystaniem telefonów komórkowych.

- Sama koncepcja płatności wynika z naszej współpracy z organizacją pozarządową PharmAccess. Wspólnie z tą organizacją zrealizowaliśmy w Kenii projekt CarePay. Stworzyliśmy system transakcyjny umożliwiający dystrybucję dotacji na cele medyczne odpowiednim beneficjentom, którzy mogą wykorzystać dotacje tylko na konkretny cel, np. leczenie dzieci z AIDS - tłumaczy Rafał Jasiński, product manager w yameo. - Nasz system został zintegrowany z systemem płatności korzystającym ze specjalnych kodów USSD. Podobnych do tych, za pomocą których możemy włączać i wyłączać usługi oraz zarządzać informacjami na swoim telefonie. Na podstawie tych doświadczeń powstała idea płatności przy pomocy SMS-ów.
Jak twierdzi Jasiński w całej Afryce telefonia komórkowa jest bardzo popularna. Prawie każdy ma telefon, choć nie są to smartfony, a częściej aparaty typu Nokia 3310. Natomiast dostęp do infrastruktury typu bankomaty czy terminale i karty płatnicze jest raczej utrudniony.

- Zrealizowaliśmy pierwsze projekty tego typu w Kenii i Tanzanii. Projekt w Kenii dla organizacji Dodore był związany z edukacją. Organizacja ta przekazywała pieniądze na naukę, podręczniki, czy pomoce naukowe. Płatności za te rzeczy można było dokonać przez nasz system. Dzięki temu organizacja zyskała pełną kontrolę nad tym, w jaki sposób jej dotacje są wydatkowane. Pieniądze można wydać tylko u zaufanych i zarejestrowanych w ramach danego projektu usługodawców - dodaje Jasiński.
Kenijscy rolnicy nie czekają już na gotówkę

To samo rozwiązanie stosowane jest wśród kenijskich producentów rolnych. W Kenii funkcjonuje duża liczba farmerów współpracujących z firmą Molly Flowers. Skupuje ona od farmerów m.in. ziemniaki. Problemem jest jednak duże rozproszenie rolników i brak dostępu do przelewów elektronicznych czy kart płatniczych. W związku z tym po transakcji dosyć długo czekają oni na pieniądze za sprzedany towar.

- Aby to wszystko przyspieszyć, wykorzystywany jest tam nasz system płatności komórkowych. Składa się on z kilku komend wysyłanych w treści SMS-a. Dzięki temu rozwiązujemy problem płynności dostawców - mówi Jasiński. - Z drugiej strony poprzez odpowiednią konfigurację systemu i podział pieniędzy otrzymanych przez rolników za sprzedane ziemniaki wspierany jest rozwój ich biznesów. Część z pieniędzy można bowiem wydać poprzez system tylko w sklepach z nawozami czy maszynami rolniczymi. W ten sposób wymuszana jest modernizacja i rozwój ich gospodarstw.
Od kilku lat rozwiązania stworzone w Gdańsku wykorzystywane są przez National Health Insurance Authority z Ghany, czyli odpowiednik polskiego NFZ. W  ramach projektu dla fundacji PharmAccess firma yameo stworzyła system zarządzania przepływem dokumentacji i rejestracji faktur medycznych w Ghanie. Ostatnio spółka podpisała kontrakt na kolejne trzy lata dotyczący rozbudowy istniejącego już systemu IT. Firma yameo odpowiedzialna jest także za stworzenie systemu do audytowania, czy dane placówki medyczne spełniają standardy. Obecnie jest on wykorzystywany w Kenii, Tanzanii, Ghanie i Nigerii.

Pomoc uchodźcom i ofiarom kataklizmów

Natomiast dla światowej organizacji pozarządowej World Vision yameo tworzy oprogramowanie wspierające zarządzanie projektami pomocy humanitarnej.

- Chodzi o system Last Mile Mobile Solutions. Wspiera on projekty pomocowe, upraszcza rejestrację beneficjentów, ich weryfikację, planowanie dystrybucji oraz jej monitorowanie - mówi Jasiński. - System ten będzie wykorzystywany także przez Czerwony Krzyż oraz inne organizacje pomocowe.
Spółka yameo to nie tylko współpraca z organizacjami pozarządowymi. To także rozwiązania dla biznesu: w Polsce yameo pracuje między innymi dla Raiffeisen Polbank, DCT Gdańsk SA, Best SA czy Ergo Hestia. Najbardziej znane na rynku są produkty i usługi dedykowane sektorowi ubezpieczeń.

- Od dłuższego już czasu zauważalny jest trend w usprawnianiu i automatyzacji komunikacji. W yameo tworzymy dedykowane systemy do kontaktu z klientami poprzez aplikacje wideo. Z naszych rozwiązań korzystają głównie banki i firmy ubezpieczeniowe, ale nie tylko. Potencjał naszej aplikacji wykorzystuje na przykład jedna z wiodących europejskich firm produkujących sprzęt AGD - mówi Wasilewska.
- Przykładem może być rozwiązanie zbudowane dla Dekry, firma ta zajmuje się m.in. rzeczoznawstwem i obsługą likwidacji szkód ubezpieczeniowych. Dzięki naszej aplikacji za pomocą komunikacji poprzez połączenie wideo ekspert może zdalnie ocenić szkody. Aplikacja jest zintegrowana z systemem Dekry do obsługi szkód ubezpieczeniowych - tłumaczy Jasiński. - Z jednej strony to oszczędność czasu dla klienta, z drugiej oszczędności finansowe dla samej firmy.
Yameo od roku funkcjonuje pod nową nazwą.

- Chodziło o uproszczenia wymowy nazwy spółki. Wiele osób nie dawało sobie rady nie tylko z wypowiedzeniem, ale i zapisaniem czy zapamiętaniem nazwy Nearshoring Solutions - mówi Wasilewska. - Nową nazwę wybraliśmy w ramach warsztatów i konkursu pracowniczego, a słowo "yameo" oznacza odległe regiony Amazonii. Ten sam duch zachęca nas do odkrywania kolejnych, nieznanych jeszcze obszarów technologii.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (19)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Moim zdaniem

Strefa start-up

Najczęściej czytane