W gdańskiej stoczni Sunreef Yachts prace ruszyły pełną parą. Pomimo spalenia się jednej z wynajmowanych hal, opóźnienia w produkcji mają nie przekroczyć trzech miesięcy. Stocznia ma wypełniony portfel kontraktami do końca sierpnia 2012 roku i cały czas spływają nowe zamówienia.
- W pożarze spłonęło pięć kadłubów jachtów 60-70 stopowych w różnym stopniu zaawansowania. Trzy z nich były na samym początku produkcji - mówi Ewa Stachurska, rzecznik prasowy HTEP Sunreef Yahts. - Jachty miały być gotowe na początku tego roku. W innych halach mamy trzy ocalałe formy - najważniejsze - 60 Sunreef Power, Sunreef 82 Double Deck i Sunreef 58.
Stocznia jest na etapie adaptacji nowej hali produkcyjnej. Formy zostały już tam przewiezione i od poniedziałku 23 stycznia trwa produkcja. Prezes stoczni Francis Lapp zapewnia, iż już za kilka dni wszyscy zatrudnieni pracownicy będą mieli bardzo dużo pracy. - Potrzebujemy wręcz zwiększyć moc produkcyjną, aby jak najszybciej odbudować utracone jednostki i zacząć kolejne konstrukcje - mówi Lapp.
Stocznia utrzymuje wszystkie dotychczasowe zamówienia. Opóźnienie spowodowane nieszczęśliwym zdarzeniem nie przekroczy 3 miesięcy.
- Roczna produkcja stoczni to 8 - 10 jachtów. Portfel zamówień na ten rok wypełniony mamy do końca sierpnia. Spływają powoli nowe kontrakty - dodaje Stachurska. - Stocznia kontynuuje strategię rozwojową i będzie regularnie pojawiać się na targach jachtowych i organizować swoje prestiżowe eventy. Na tegorocznych targach w Cannes stocznia wystawi swoje nowości zgodnie z planem.




















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.




