stat

Od Clipstera do biznesu, czyli projekt, który dodaje skrzydeł

Clipster, czyli eksperymentalny inkubator przedsiębiorczości.


Piotrek wymyślił z kolegą Machinaroom, Tomek pracuje nad endoskopem, Kuba liczy na sukces w branży odzieżowej, a Maciej stawia na minibrowar. Młodzi, kreatywni, marzący o sukcesie na swoim mają szansę na realizację planów ponieważ znaleźli się w... "piaskownicy", czyli gdańskim Clipsterze.


Czy powstanie takiej przestrzeni, jak Clipster to dobry pomysł?

tak, to bardzo potrzebna inicjatywa

60%

trudno powiedzieć, czas pokaże

27%

nie, nie podoba mi się ten pomysł

13%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 85

Clipster to miejsce, w którym młody człowiek może sprawdzić, czy jego pomysł na biznes ma szanse powodzenia i czy on sam w ogóle ma predyspozycje do bycia przedsiębiorcą. Projekt prowadzą twórcy programów akceleracyjnych dla młodych firm, czyli Alfabeat oraz Gdański Inkubator Przedsiębiorczości Starter.

- My nazywamy to miejsce "piaskownicą" - śmieje się Jan Wyrwiński, współzałożyciel Alfabeat. - Kiedy otwieraliśmy Clipster kilka miesięcy temu wiedzieliśmy, że to będzie eksperyment społeczny. Trudno było ocenić, co z tego wyjdzie. Dziś jesteśmy pewni, że to ma sens.
Clipster to przestrzeń, gdzie pracujący nad swoim pomysłem dostają nie tylko wsparcie opiekunów i mentorów, ale i dach nad głową. W przeznaczonej na te cele przestrzeni, zlokalizowanej w samym centrum gdańskiego Wrzeszcza, na terenie budowanego przez Grupę Inwestycyjną Hossa SA osiedla Garnizon (budynek przy ul. Słowackiego 19 zobacz na mapie Gdańska), znalazło się m.in. 16 kawalerek oraz strefa wspólna, która pozwala społeczności zgromadzonej wokół obiektu na wspólną, kreatywną pracę i spotkania. W zależności od ich rozwoju rezydencja w Clipsterze może trwać 3, 6 lub 9 miesięcy. Pierwsi lokatorzy trafili tam w październiku ub. roku.

Clipster to przestrzeń, gdzie pracujący nad swoim pomysłem dostają wsparcie opiekunów i mentorów.
Clipster to przestrzeń, gdzie pracujący nad swoim pomysłem dostają wsparcie opiekunów i mentorów. fot. materiały prasowe
- Do tej pory przewinęło się kilkanaście osób. Jedni przychodzą, inni odchodzą. Część z dopracowanymi projektami, część z przeświadczeniem, że biznes to jednak nie ich przyszłość - mówi Jan Wyrwiński. - Dzięki Clipsterowi mieli okazję zweryfikować swoje pomysły. Przede wszystkim jednak mieli czas i okazję zastanowić się, czy taka droga jest dla nich. Część być może uniknęła kosztownych wpadek. Jeden z naszych rezydentów planował zająć się myciem jachtów. Po konsultacjach z mentorem szybko przekonał się, że biznesplan się nie spina. Rynek nie jest wcale taki duży, jak mu się wydawało. Przewidywany zarobek nie pozwalałby na zatrudnienie pracowników, a on sam nie chciał do końca życia osobiście zajmować się szorowaniem pokładów.
Piotr postawił na Machinaroom

Są jednak tacy, którym Clipster dodał skrzydeł. Taką osobą jest Piotr Białobrzeski ze swoim projektem o nazwie Machinaroom, który realizuje razem z kolegą.

- To jest alternatywa dla popularnych escaperooms - opowiada Piotr. - Jednak zamiast rozwiązywania jedynie zagadek logicznych trzeba wykonywać przede wszystkim zadania techniczne.
Machinaroom to przestrzeń wypełniona mechanicznymi puzzlami i zagadkami, których rozwiązanie wymaga współpracy w grupie. Wszystko przypomina domino, nie chodzi tu jednak o kostki, a o system skomplikowanych urządzeń, dźwigni, zapadek. Trzeba tak ustawić machinę, aby - niczym w dominie - przeprowadzić sprawnie kulę z jednego końca urządzenia na drugi. Obecnie trwają testy. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to już pod koniec roku Machinaroom otworzy podwoje. Piotr ma dobry pomysł, ma też szansę na finansowanie, jednak - jak sam mówi - wiele nauczył się dzięki Clipsterowi.

- Sam pomysł czasem nie wystarczy, trzeba umieć go oszacować, zaprezentować, sprzedać - mówi Piotr. - Tu doświadczenie opiekunów z Clipstera, ale też pomoc ludzi, z którymi mieszkam od kilku miesięcy pozwoliły mi doszlifować projekt. Panuje tu naprawdę twórcza i budująca atmosfera. Uczymy się od siebie nawzajem.
Clipster zaprasza też osoby bez konkretnego pomysłu, ale z pasją i energią - zarówno studentów, jak i przedsiębiorców.
Clipster zaprasza też osoby bez konkretnego pomysłu, ale z pasją i energią - zarówno studentów, jak i przedsiębiorców. fot. materiały prasowe
- O ciekawe pomysły biznesowe wbrew pozorom wcale nie jest tak łatwo - mówi Jan Wyrwiński. - Dlatego wspieranie takich inicjatyw jest szczególnie ważne. Clipster przyciągnął bardzo ciekawych ludzi, którzy mają szansę rozwinąć swoje startupy. Do tego nie są to wcale tylko aplikacje, a bardzo różne pomysły z bardzo realnych dziedzin. Poza tym dzięki programowi mamy szanse na ściągnięcie do Trójmiasta twórczych ludzi z całego świata. Jedną z naszych rezydentek była Olga z Mołdawii, która pracuje nad rozwiązaniem, które ma pomóc cukrzykom uprawiającym sport.
Projekt Clipster trwa

Przestrzeń i mentorzy czekają na kolejnych rezydentów. Cena udziału w programie, czyli najmem kawalerek w Clipsterze waha się od 750 zł brutto miesięcznie za miejsce w mieszkanku dwuosobowym, po 900-1100 zł za wynajęcie kawalerki jednoosobowej (z większością opłat w cenie). Do dyspozycji rezydentów jest przestrzeń wspólna w budynku, m.in. miejsce spotkań i pralnia, a także ośrodki artystyczno-koncertowe (Stary Maneż), winiarnia, minibrowar, siłownia, panel wspinaczkowy, park, kawiarnie oraz restauracje, znajdujące się na terenie Garnizonu Kultury.

- Zapraszamy też osoby bez konkretnego pomysłu, ale z pasją i energią - zarówno studentów, jak i przedsiębiorców. Obie strony mogą skorzystać ze swojego doświadczenia, a nawet stworzyć coś wspólnie. Jak najbardziej przewidujemy możliwość łączenia się startupowców w zespoły i pracę nad jednym projektem - mówi Jan Wyrwiński. - Eksperyment Clipster powiódł się. Dlatego myślimy o rozwoju tego konceptu. Być może o kolejnej placówce, może tym razem w Gdyni.

Dodaj zdjęcie do artykułu
Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Tytuł:
Treść:
Autor (opcjonalny):
E-mail (opcjonalny):
Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Opinie (razem: 21)

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Strefa start-up

Ważne adresy

Najczęściej czytane