stat

Przedsiębiorca. Sabotażysta czy patriota?

Według Jarosława Kaczyńskiego za słabe wyniki gospodarki nie odpowiada rząd, tylko nieprzychylni mu przedsiębiorcy, którzy specjalnie ją spowalniają.
Według Jarosława Kaczyńskiego za słabe wyniki gospodarki nie odpowiada rząd, tylko nieprzychylni mu przedsiębiorcy, którzy specjalnie ją spowalniają. fot. ChenPG/Fotolia

Tak po ludzku jest nam przykro - mówią przedstawiciele pomorskich przedsiębiorców. Powód? Słowa prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Słowa, którymi oskarżył środowisko o hamowanie rozwoju gospodarczego z powodów politycznych.


Czy zgadzasz się z opinią prezesa Jarosława Kaczyńskiego?

tak, też nie ufam przedsiębiorcom

13%

nie, jest to krzywdząca opinia

73%

trudno powiedzieć, ale pewnie coś w tym jest

8%

trudno powiedzieć, ale raczej wierzę w uczciwość przedsiębiorców

6%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 707

- Są na różne cele pieniądze, a przedsiębiorcy związani z partiami opozycyjnymi dzisiaj po prostu nie chcą podejmować się różnego rodzaju przedsięwzięć gospodarczych, zyskownych dla nich, bo uważają, że lepiej zaczekać, że wrócą te dawne czasy - oznajmił Jarosław Kaczyński, prezes PiS w wywiadzie dla telewizji publicznej, nie precyzując, kogo tak naprawdę ma na myśli. Efekt? Całe środowisko poczuło się dotknięte.
W ten sposób prezes Kaczyński tłumaczy dane GUS, z których wynika, że polska gospodarka rośnie najwolniej od trzech lat, a dane te są gorsze od oczekiwań. W trzecim kwartale br. wzrost wyhamował do 2,5 proc. Według Kaczyńskiego za takie dane nie odpowiada rząd, tylko nieprzychylni mu przedsiębiorcy, którzy specjalnie spowalniają gospodarkę.

Na komentarze przedsiębiorców i organizacji ich reprezentujących nie trzeba było długo czekać. Wspólne stanowisko pod hasłem "Polscy przedsiębiorcy zachowują się racjonalnie: nie sabotują swoich firm i gospodarki" przedstawiły: Business Centre Club, Krajowa Izba Gospodarcza oraz Konfederacja Lewiatan i Pracodawców RP.

- To absurdalny pogląd. Każdy przedsiębiorca wie, że jeśli nie będzie się rozwijał, w szybkim tempie zniknie z rynku. Polscy przedsiębiorcy przy decyzjach inwestycyjnych nie kierują się motywami politycznymi, czy partyjnymi. Decyduje rachunek ekonomiczny: opłacalność, poziom ryzyka, perspektywa rozwojowa i stabilność prawa. A o tych parametrach decyduje z pewnością polityka rządu, która kreuje otoczenie działalności gospodarczej. I to właśnie niekorzystne regulacje dla biznesu oraz złe perspektywy rozwojowe kraju, a nie polityczna niechęć do rządzącej partii, powstrzymują przedsiębiorców od inwestowania (...) Nieodpowiedzialna wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, który oskarża polskich przedsiębiorców o sabotowanie własnych firm i gospodarki nie służy budowaniu zaufania biznesu do władzy. A tego zaufania teraz szczególnie brakuje.  Dzielenie przedsiębiorców na tych "swoich" i tych "opozycyjnych", nieprzychylnych rządowi, jest otwieraniem kolejnego, bardzo niebezpiecznego konfliktu - który nie ma najmniejszego oparcia w faktach. Polscy przedsiębiorcy, którzy wytwarzają ponad 70 proc. PKB, nie oczekują zbyt wiele. Chcieliby rozwijać swoje biznesy w klimacie gospodarczym, który sprzyja, a nie zniechęca do prowadzenia działalności gospodarczej - czytamy w komunikacie.

PiS nie po raz pierwszy przedstawia środowisko przedsiębiorców w złym kontekście. Już w podczas wyborów w 2007 roku opublikowano serię spotów wyborczych "Mordo ty moja".


Zapytaliśmy też o opinie trójmiejskie środowisko.

- Zapewne każdy z przedsiębiorców poczuł się źle z tego powodu. To jest po prostu nieuczciwe postawienie sprawy. My jako przedsiębiorcy mamy to przeświadczenie, że wykonujemy kawał roboty dla Polski, że bierzemy na siebie duże ryzyko związane z obrotem gospodarczym. Niestety rząd nam tej pracy nie ułatwia i trzyma nas w niepewności, a my musimy sobie z tym wszystkim poradzić, mając za sobą kilkadziesiąt lub kilkaset osób, którym co miesiąc trzeba wypłacić wynagrodzenia, odprowadzić składki, zapłacić podatki. Kiedy okazuje się, że ktoś mówi, że wszystko jest winą przedsiębiorców, to trudno się czuć z tym dobrze - mówi Sławomir Halbryt, prezes Regionalnej Izby Gospodarczej Pomorza. - Myślę, że narracja prowadzona przez kluczowego polityka w naszym kraju jest po prostu niepoważna. To jest najprostsza droga do skłócenia ludzi. Kolejny front pomiędzy przedsiębiorcami a ludźmi nieprowadzącymi działalności gospodarczej. W ten sposób buduje się przekonanie, że ci przedsiębiorcy to krwiożerczy kapitaliści, którzy robią wszystkim pod górę.
Właśnie brak stabilizacji i długofalowego planu to według przedsiębiorców przyczyna gorszych wyników gospodarczych.

- Dla przedsiębiorców nie jest ważny kolor partyjny przy prowadzeniu firmy. Ważny jest spokój, stabilizacja i przewidywalność. My już dawno pogodziliśmy się z tym, że u nas przepisy zmieniają się z dnia na dzień. Nie oczekujemy od rządzących, że na zmianę dadzą nam rok czy dwa. A przedsiębiorcy muszą podejmować racjonalne decyzje gospodarcze. Znam to środowisko. Przedsiębiorca jak czuje się pewnie, to wyciąga ostanie pieniądze ze skarpety na inwestycje - mówi Zbigniew Canowiecki, prezydent Pracodawców Pomorza. - Z giełdy wyparowały miliardy, złoty jest słaby, agencje wciąż straszą obniżeniem ratingów... Jeżeli państwo przyjmuje ogromny program socjalny, jakim jest 500+, potem apeluje, aby bogatsi z niego nie korzystali, a na koniec namawia, aby środki te lokować w państwowe obligacje, to dla każdego przedsiębiorcy jest to sygnał, że nie ma na to pieniędzy. A jak nie ma, to trzeba ich poszukać. Gdzie? Jak w takiej sytuacji myśleć o inwestycjach?
- Trudno wejść do głowy pana prezesa Kaczyńskiego i osób z jego otoczenia. Wydaje mi się, że osoby, które długo funkcjonują w życiu publicznym postrzegają świat przez rozstrzygnięcia polityczne, natomiast nie rozumieją mechanizmów oraz trendów ekonomicznych. One są bardzo dynamiczne i zmienne, a przede wszystkim mają coraz większy zasięg, czyli są globalne - mówi Zbigniew Markowski, członek rady Gdańskiego Klubu Biznesu. - W każdym modelu gospodarczym, za wyjątkiem gospodarki planowej, ważne są: przewidywalność systemowa, stabilność rozwiązań oraz stabilność systemu prawno-podatkowego. Bez tego żaden prywatny inwestor nie będzie narażał się na stratę kapitału. Przedsiębiorcy są wygodna grupą społeczna, którym można łatwo przypisać dużo cech negatywnych, natomiast nie mówi się o tych pozytywnych aspektach. Uważam, że zwiększenie skali własności i funkcjonowania państwa w gospodarce jest nieefektywne i przynosi tylko problemy. Im mniej polityki ideologicznej w gospodarce, tym lepiej. Wypowiedzi świadczą o tym, że możliwości wprowadzenia planu Morawieckiego są ograniczone. Decyzja co do jego losów zależy od jednej osoby. Obecnie bardzo wielu przedsiębiorców nie tylko wstrzymuje się z inwestycjami, ale także zaczyna myśleć o zaprzestaniu funkcjonowania w kraju. To jest prawdziwe zagrożenie.
Przedsiębiorcy wskazują też na brak spójności między wypowiedzią prezesa Kaczyńskiego a deklaracjami członków rządu odpowiedzialnych za gospodarkę.

- Z jednej strony mamy polityka Jarosława Kaczyńskiego, a z drugiej menedżera Mateusza Morawieckiego, który chciałby do przedsiębiorców powiedzieć zapewne coś innego. To nie buduje wiarygodności naszego rządu. Nie wiemy, które jego oblicze jest prawdziwe i komu mamy wierzyć. To jest dodatkowy element niepewności w prowadzeniu biznesu, a szkoda, bo wielu zapewne wierzyło, że plan premiera Morawieckiego może ma gdzieś ukryty głębszy sens - dodaje Sławomir Halbryt.
A jak jest według przedsiębiorców?

- Część obaw już się zmaterializowała. Rząd wprowadził podatki branżowe, znacząco podwyższył płacę minimalną, obniżył wiek emerytalny, znowelizował ustawę o VAT - która ma pomóc w ściganiu oszustów, a w rzeczywistości może stać się narzędziem nękania biznesu. Karanie 25-letnim więzieniem i konfiskatą firm, coraz większy poziom penalizacji działalności gospodarczej, zwiększanie długu publicznego, niejasne zapowiedzi drastycznych zmian w podatkach, rujnujące giełdę zaangażowanie narodowych czempionów w szkodliwe projekty gospodarcze państwa, pomysł wyrzucenia do kosza obowiązujących interpretacji podatkowych, eliminacja prywatnych firm z ochrony zdrowia, dystans do Unii Europejskiej - to tylko niektóre z rosnących ryzyk dostrzeganych przez przedsiębiorców i inwestorów - czytamy dalej w komunikacie BCC, Krajowej Izby Gospodarczej oraz Konfederacji Lewiatan i Pracodawców RP.
A rząd?

- Przedsiębiorcy to nie są kombinatorzy, ale państwo to nie jest łupieżca. Państwo to nie jest krwiopijca. Już nawet używanie takiego języka jest niedobre. Nie buduje wspólnoty, nie buduje silnego państwa. Właśnie w tych dojrzałych zachodnich i wschodnich państwach, które odniosły największy sukces, tam budowana jest wspólna płaszczyzna porozumienia, kompromis - powiedział wczoraj wicepremier Mateusz Morawiecki na Kongresie 590, który odbywa się w Jasionce koło Rzeszowa i przedstawił tzw. "Konstytucje dla biznesu", która m.in. zakłada regułę domniemania uczciwości w relacjach przedsiębiorca - organy podatkowe państwa.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (186)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Kursy średnie walut

EUR 4.23
USD 3.78
CHF 3.90
GBP 4.82
JPY (100) 3.40

Moim zdaniem

Strefa start-up

Najczęściej czytane