stat

Stocznia Marynarki Wojennej ma szansę na układ i kontrakty z MON

W Stoczni Marynarki Wojennej odbyło się wyjazdowe posiedzenie Sejmowej Komisji Obrony Narodowej. Rozmawiano na temat sytuacji zakładu i realizacji programu budowy okrętu patrolowego typu "Ślązak".
W Stoczni Marynarki Wojennej odbyło się wyjazdowe posiedzenie Sejmowej Komisji Obrony Narodowej. Rozmawiano na temat sytuacji zakładu i realizacji programu budowy okrętu patrolowego typu "Ślązak". fot.Trojmiasto.pl

Stocznia Marynarki Wojennej ma szansę na zmianę formy upadłości z likwidacyjnej na układową. Tylko wówczas można mówić o jej dalszej przyszłości, a ta według zapewnień członków sejmowej komisji, która wizytowała zakład, rysuje się obiecująco. Po pierwsze, z powodu wznowienia prac nad okrętem patrolowym "Ślązak", po drugie... dzięki udziałowi w programie zbrojeniowym Marynarki Wojennej.


"Ślązak" jest najdroższym i najdłużej budowanym okrętem w historii polskich stoczni. Do końca ubiegłego roku na jego budowę wydano ok. 400 mln zł.
"Ślązak" jest najdroższym i najdłużej budowanym okrętem w historii polskich stoczni. Do końca ubiegłego roku na jego budowę wydano ok. 400 mln zł. fot. Trojmiasto.pl
Jak oceniasz decyzje w sprawie ”Ślązaka”?

dobrze, że podjęto decyzję o dalszej budowie, Marynarce Wojennej RP przyda się każdy nowy okręt

32%

to, że projekt będzie kontynuowany to pozytywna informacja, ale szkoda, że nie będzie to korweta

42%

trzeba było już dawno sprzedać ten okręt „na żyletki”

26%
  • zakończona

  • łącznie głosów: 195

W Stoczni Marynarki Wojennej odbyło się wyjazdowe posiedzenie Sejmowej Komisji Obrony Narodowej. Rozmawiano na temat sytuacji zakładu i realizacji programu budowy okrętu patrolowego typu "Ślązak". Rozmawiano, ale także zwiedzano. Posłowie z komisji mieli okazję naocznie przekonać się, czy były "Gawron" jest tylko kadłubem, czy już okrętem.

- Państwo widzicie dosyć duży stopień jedności politycznej naszej Komisji w tej sprawie, co jest fenomenem w naszym Sejmie. Sytuacja Marynarki Wojennej jest lepsza niż była kiedyś - powiedział Stefan Niesiołowski z PO, przewodniczący Sejmowej Komisji Obrony Narodowej.

- Polskie okręty powinny być budowane w polskich stoczniach. Plan, który przedstawił minister Waldemar Skrzypczak wyznaczył dobry kierunek - przyznał Waldemar Andzel z PiS, czym niejako potwierdził słowa przewodniczącego komisji, jednak dodał: - Zobaczymy czy program dalej będzie realizowany. Trzeba to monitorować.

W listopadzie 2001 roku Polska Marynarka Wojenna i Stocznia Marynarki Wojennej w Gdyni podpisały umowę na budowę siedmiu korwet typu Gawron. W lutym 2012 r. projekt został oficjalnie zarzucony. Pod koniec lutego 2013 zdecydowano, że budowa będzie kontynuowana, ale nie powstanie już korweta "Gawron", tylko patrolowiec "Ślązak". Wygrała więc zdecydowanie tańsza opcja zagospodarowania słynnego "najdroższego kadłuba" w historii. Okręt ma trafić pod banderę Marynarki Wojennej w pierwszym kwartale 2016 roku. Przebudową zajmie się ta sama stocznia, w której od 2001 roku powstawała korweta "Gawron", czyli SMW.

- "Ślązak" jest najdroższym i najdłużej budowanym okrętem w historii polskich stoczni. Do końca ubiegłego roku na jego budowę wydano ok. 400 mln zł - powiedział Waldemar Skrzypczak, podsekretarz stanu ds. uzbrojenia i modernizacji w MON, który również brał udział w spotkaniu sejmowej komisji. - Ile jeszcze pieniędzy będzie potrzeba na dokończenie "Ślązaka" będziemy wiedzieli po ostatecznych ustaleniach, które odpowiedzą na pytanie jak ma być wyposażona ta jednostka. Myślę, że będzie to już do końca czerwca tego roku. Najwięcej pieniędzy pochłonie na pewno zintegrowany system dowodzenia i walki. To koszt rzędu 200-300 mln zł. Jest to oczywiście wyposażenie dla okrętu patrolowego. Zakładamy, że w miarę możliwości będziemy to wyposażenie wzbogacać o kolejne elementy.

Jednak nie tylko "Ślązak" ma być ratunkiem dla gdyńskiej stoczni. Ma ona też apetyt na kolejne zlecenia od MON. W konsorcjum z Remontowa Shipbuilding Stocznia Marynarki Wojennej stara się też o kontrakt na budowę niszczycieli min Kormoran II. Czy trójmiejskie stocznie mają szansę na ten kontrakt?

- Decyzja dotycząca kontraktu na budowę niszczycieli min Kormoran II zostanie podjęta do końca czerwca tego roku - powiedział nam Waldemar Skrzypczak.

- Dla nas ważne jest to, że przeznaczamy ogromne środki finansowe na unowocześnienie polskich sił zbrojnych. Chcemy też, aby polski przemysł obronny mógł korzystać z tych środków - powiedział z kolei Stanisław Wziątek z SLD. - Problem polega jednak na tym, aby przemysł był do tego dobrze przygotowany, miał technologie i partnerów do wdrożenia takich produktów, które są potrzebne wojsku. Stocznia ma teraz przed sobą interesującą perspektywę, ponieważ będzie miała udział w znacznej części tych niezbędnych zakupów na potrzeby polskiej armii, dokonywanych w najbliższym czasie, czyli do 2023-26 roku. Wierzę, że znajdzie tutaj zatrudnienie więcej osób.

Dziś w SMW pracuje ok. 700 osób. Stocznia przeszła spore zmiany w ostatnim czasie. Uszczuplono załogę, sprzedano część majątku. Jeszcze w czerwcu ma dojść do finalizacji umowy między Zarządem Portu Morskiego Gdynia w sprawie sprzedaży Nabrzeża Gościnnego. Do połowy czerwca z kolei SMW czeka na oferty w sprawie sprzedaży działki zabudowanej (6 ha) przy ul. Śmidowicza zobacz na mapie Gdyni. Cena wywoławcza to prawie 42 mln zł. Jednak co najważniejsze stocznia ma szansę na zmianę rodzaju upadłości.

- Stocznia za ub. rok wypracowała dodatni wynik finansowy i jest szansa, co potwierdziła dzisiaj na spotkaniu pani syndyk [Magdalena Smółka - przyp. red.], że postępowanie upadłościowe likwidacyjne zostanie zmienione na postępowanie układowe. Zakład będzie mógł dalej pracować i zawiązywać nowe konsorcja - powiedziała Renata Butryn z PO.

A wtórowała jej poseł Krystyna Kłosin również z PO: - Przy programach i planach Marynarki Wojennej również Stocznia Marynarki Wojennej ma szansę wyjść na prostą.

W kwietniu 2011 roku Sąd Gospodarczy w Gdańsku ogłosił upadłość likwidacyjną Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni. Sąd uznał, że porozumienie stoczni z wierzycielami i spłata zadłużenia jest niemożliwa. Od 2009 roku stocznia znajdowała się w procesie upadłości układowej. Realizowany był program restrukturyzacji, który obejmował sprzedaż zbędnego majątku, zwiększone kontraktowanie zamówień oraz zwolnienia pracowników. Jednak sąd uznał, że ten plan się nie powiódł. Ponad 99 proc. akcji Stoczni Marynarki Wojennej posiada Agencja Rozwoju Przemysłu, pozostałymi dysponuje Ministerstwo Obrony Narodowej, którego zamówienia stanowiły podstawę działalność firmy.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (51)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.

Moim zdaniem

Strefa start-up

Najczęściej czytane