• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Tu antystresowe piersi od lat są bestsellerem

Robert Kiewlicz
14 lutego 2017 (artykuł sprzed 7 lat) 
- Najgorętszy okres sprzedażowy mamy oczywiście w grudniu. Jednak podobnie jest przed walentynkami, Dniem Dziecka, Dniem Ojca, Dniem Dziadka i Dniem Chłopaka. W tych dniach wysyłamy nawet do tysiąca paczek dziennie - twierdzą Karol Beiger oraz Sebastian Mróz, właściciele firmy Toys4Boys, na zdjęciu z pracownikami firmy. - Najgorętszy okres sprzedażowy mamy oczywiście w grudniu. Jednak podobnie jest przed walentynkami, Dniem Dziecka, Dniem Ojca, Dniem Dziadka i Dniem Chłopaka. W tych dniach wysyłamy nawet do tysiąca paczek dziennie - twierdzą Karol Beiger oraz Sebastian Mróz, właściciele firmy Toys4Boys, na zdjęciu z pracownikami firmy.

Gadżety dostajemy i sami je wręczamy. Niektóre zaskakują nas pomysłowością, niektóre śmieszą, inne natomiast wywołują zakłopotanie. Gadżety to nie tylko zwykłe zabawki czy "uprzyjemniacze" czasu, czasami to także narzędzia pracy. O tym, czy "gadżeciarstwo" to domena mężczyzn, kto wymyśla wszystkie te dziwne, zaskakujące i śmieszne rzeczy oraz jak sprzedają się antystresowe cycuszki rozmawiamy z Sebastianem Mrozem i Karolem Beigerem, właścicielami firmy Toys4Boys.



Od kiedy branża związana z gadżetami jest obecna w Polsce?

Sebastian Mróz: - Tak naprawdę w Polsce zaczęło się od Toys4Boys. Była to pierwsza tego typu oferta na rynku polskim. Obecnie powstało wiele podobnych inicjatyw do naszej. Często kopiują nawet nasze strony internetowe. Za nami przemawia jednak mająca wiele lat marka. Toys4Boys każdemu kojarzy się właśnie z gadżetami.

Karol Beiger: - Rynek gadżetów i różnego rodzaju zaskakujących prezentów zaistniał u nas na początku lat dwutysięcznych. Moda na tego typu produkty przyszła do nas oczywiście z Zachodu. Ogromny, wysoko rozwinięty rynek funkcjonuje w Wielkiej Brytanii, Holandii, czy Niemczech. W tych krajach gadżety są bardzo popularne i często ofiarowywane w formie prezentów bliskim i znajomym.
Trendy dotyczące gadżetów są kreowane często przez social media. Jakiś pomysł pojawia się w sieci jako viral, a następnie po jakimś czasie pojawia się jako gotowy produkt.

SM: - Rynek gadżetów jest olbrzymi i cały czas rośnie. Widać to choćby po licznych targach tego typu produktów. Największe targi to na pewno te odbywające się w Hong Kongu - Mega Show. Podobne wydarzenia mają miejsce w Birmingham, Norymberdze i chyba najbardziej znane na świecie targi Consumer Electronics Show w Las Vegas. We wszystkich tych wydarzeniach staramy się brać udział, aby spotkać się z kontrahentami i podejrzeć nowe trendy.

Wasza nazwa sugeruje, że sprzedajecie gadżety głównie dla mężczyzn. Czy rzeczywiście mężczyźni się większymi gadżeciarzami niż kobiety?

SM: - Z tym pytaniem stykamy się często na targach. Niektórym nasza nazwa kojarzy się też dosyć jednoznacznie z pewnym typem zabawek dla mężczyzn. Tak na poważnie to nie zamykamy się tylko na panów. W naszej ofercie mamy bardzo dużo gadżetów dla pań.

KB: - Mężczyźni bardziej kojarzą się z gadżetami ale, co ciekawe, to właśnie panie są częściej naszymi klientami kupując prezenty dla panów. Najgorętszy okres sprzedażowy mamy oczywiście w grudniu. Jednak podobnie jest przed walentynkami, Dniem Dziecka, Dniem Ojca, Dniem Dziadka i Dniem Chłopaka. W tych dniach wysyłamy nawet do tysiąca paczek dziennie.

Sami też jesteście typem gadżeciarzy?

KB: - Staramy się podchodzić do gadżetów zdroworozsądkowo. W końcu ile można w domu zmieścić na półkach takich rzeczy. W pewnym momencie rodzina przestaje być z tego zadowolona.

Czy zmieniają się mody na gadżety i czy same gadżety nie stają się coraz bardziej skomplikowane?

KB: - Widać tendencję do odchodzenia przez klientów od gadżetów prostych, czyli takich, które ładnie wyglądają, ale służą jedynie do tego, aby je wręczyć i o nich zapomnieć. Dużą popularnością cieszą się gadżety, które przydają się w życiu codziennym, a jednocześnie zaskakują obdarowanego. Popularne są także wszelkie gadżety związane z telefonami komórkowymi.

SM: - Mamy teraz modę na bycie fit, a więc popularne są wszelkiego rodzaju smartwatche czy opaski. Od 2016 roku na popularności zyskują też okulary do wirtualnej rzeczywistości. Oczywiście trendy dotyczące gadżetów są kreowane często przez social media. Jakiś pomysł pojawia się w sieci jako viral, a następnie po jakimś czasie pojawia się jako gotowy produkt.
Dużo ciekawych projektów pojawia się na platformach crowdfundingowych typu Kickstarter czy Indiegogo. Mamy kilka produktów w naszym portfolio, które powstały właśnie przez Kickstartera.

Pomimo zmian od lat mamy jednak w ofercie kilka bestsellerów - to na pewno kamienne kostki do chłodzenia drinków, kubek w kształcie obiektywu, piloty sterujące kobietą i mężczyzną czy... antystresowe cycuszki.

KB: - Sprzedają się wszelkie gadżety ułatwiające nam prowadzenie zdrowego, aktywnego trybu życia. Co ciekawe, pomimo rozwoju technologii i coraz większej ilości gadżetów elektronicznych, od lat sprzedają się dobrze różnego rodzaju kubki. To zawsze przydatny prezent, a pomysłów na wzór na kubek jest bez liku.

Skąd biorą się pomysły na kolejne gadżety? Jak wy wybieracie produkty, które następnie oferujecie swoim klientom?

SM: - Czasami po prostu trzeba spróbować z danym produktem, bo tak naprawdę trudno przewidzieć reakcje klientów. Dużo ciekawych projektów pojawia się na platformach crowdfundingowych typu Kickstarter czy Indiegogo. Mamy kilka produktów w naszym portfolio, które powstały właśnie przez Kickstartera. Takim naszym produktem jest np. skarbonka, która sama liczy pieniądze.

KB: - Naszym pomysłem są też poduszki ze śmiesznymi nazwami miejscowości. Sami klienci też podrzucają nam kolejne pomysły. Zadają nam pytania o produkt, który widzieli w sieci czy u znajomych. My ze swojej strony obserwujemy specjalistyczne blogi. Na świecie funkcjonują liczne firmy i osoby zajmujące się wynajdywaniem rożnego rodzaju ciekawych rzeczy oraz tworzeniem produktów "gadżetowo-prezentowych". My stawiamy na to, aby oferowane przez nas gadżety były ciekawe, ale miały też wartość poznawczą, kreatywną i użytkową.

Czy z wymyślania śmiesznych czy przydatnych gadżetów można się utrzymać?

SM: - Działają na rynku tego typu projektanci, ale wejście na rynek z danym produktem i inwestycje w marketing wymagają dużych nakładów finansowych. W tym pomagają wspomniane wcześniej platformy crowdfundingowe. Są też liczne projekty powstające gdzieś w piwnicach czy garażach, jednak one często umierają śmiercią naturalną. Twórcy, nawet jeśli mają ciekawy produkt, to nie potrafią się z nim przebić. Na Zachodzie jest o tyle łatwiej, że działają wyspecjalizowane fundusze inwestujące w tego typu pomysły.

KB: - Do tego działają tam duże firmy zajmujące się produkcją gadżetów. Szczególnie silna jest pod tym względem Wielka Brytania.
Mężczyźni bardziej kojarzą się z gadżetami ale, co ciekawe, to właśnie panie są częściej naszymi klientami kupując prezenty dla panów.

Czy polscy klienci różnią się od zagranicznych?

SM: - Są zauważalne regionalne mody. W Anglii bardzo popularny jest motyw jednorożca. Tam większość gadżetów, od lampek nocnych poprzez miniaturki z jednorożcem, sprzedają się świetnie. Podobnie jest z gadżetami z wizerunkiem kotów. Musieliśmy podążać za coraz bardziej popularną modą i wprowadzić do naszego asortymentu np. skarbonkę w kształcie kota, gdzie kot wciąga pieniążki do skarbonki. Jeśli czekają nas duże premiery filmowe, to widzimy też zwiększony popyt na znane marki typu Star Wars czy Marvel.

Czy Polacy mają poczucie humoru? Czy można to zauważyć na podstawie sprzedawanych przez was produktów?

KB: - Widać tendencje do odchodzenia od rzeczy kiczowatych i wulgarnych, które jeszcze kila lat temu się sprzedawały. Teraz klienci wolą produkt droższy i wysmakowany, który nie służy pustej rozrywce, tylko sprawi przyjemność obdarowanemu, a i obdarowujący będzie czuł dumę, że znalazł coś nietypowego i ciekawego.

SM: - W ofercie posiadamy stale ok. 500 produktów. Jednak nasza oferta zmienia się dosyć często - tak, aby nasi klienci nie czuli się znudzeni naszym asortymentem. Za każdym razem jak do nas trafiają, to znajdują coś nowego.

Miejsca

Opinie (29)

  • Nie wiem, ale skoro zdecydowaliście się tutaj zamieścić artykuł sponsorowany waszego biznesu (1)

    to chyba nie idzie najlepiej, ale może się mylę, w każdym bądź razie teraz setki osób myślą czy nie otworzyć podobnego sklepu w sieci...

    Ryzykowna sprawa.

    a może warto otworzyć sklep z takimi rzeczami Galerii Forum ?

    • 5 1

    • W GB jest na -1

      • 2 0

2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ludzie biznesu

Kazimierz Wierzbicki

Prezes zarządu i właściciel Grupy Trefl, w skład której wchodzą spółki zajmujące się produkcją i...

Najczęściej czytane