45 tys. zł zadośćuczynienia dla byłego prezesa Lotosu

Sam Paweł Olechnowicz nie pojawił się w piątek w sądzie. Obecny był tylko jego obrońca Janusz Kaczmarek.
Sam Paweł Olechnowicz nie pojawił się w piątek w sądzie. Obecny był tylko jego obrońca Janusz Kaczmarek. fot. Mateusz Słodkowski/trojmiasto.pl

Odszkodowanie w kwocie 45 tys. zł będzie musiał zapłacić Skarb Państwa Pawłowi Olechnowiczowi, byłemu prezesowi Grupy Lotos. Chodzi o jego niesłuszne zatrzymanie przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w styczniu 2019 roku. Wyrok w tej sprawie zapadł w piątek przed gdańskim sądem. Wyrok nie jest prawomocny. Sam Olechnowicz domagał się większej kwoty: 100 tys. zł.



Użytkownicy naszej aplikacji zostali już o tym powiadomieni

Pobierz aplikację: Android | iPhone


Przypomnijmy, że pod koniec stycznia 2019 r. CBA zatrzymało cztery osoby w związku z zarzutami dotyczącymi niegospodarności w zarządzaniu mieniem Lotos SA.

Zarzuty dotyczące umowy sprzed 10 lat



Byłemu prezesowi zarządu oraz byłemu zastępcy dyrektora generalnego Lotosu prokurator przedstawił zarzut wyrządzenia spółce znacznej szkody majątkowej w kwocie nie mniejszej niż 246 tys. zł poprzez zawarcie w roku 2011 z jednym z podmiotów zewnętrznych fikcyjnej umowy o świadczenie usług doradczych.

Paweł Olechnowicz złożył wyjaśnienia i nie przyznał się do postawionych mu zarzutów. Sąd odrzucił też wniosek prokuratury o zastosowanie aresztu tymczasowego wobec byłego prezesa Lotosu. Sąd uznał, że nie ma podstaw do zastosowania jakiegokolwiek środka zapobiegawczego.

Już wcześniej sąd uznał zatrzymanie za bezzasadne



W lutym 2019 r. reprezentujący byłego prezesa Lotosu mecenas Janusz Kaczmarek złożył zażalenie na zatrzymanie menadżera i już wtedy zapowiedział, że Olechnowicz będzie się domagać od Skarbu Państwa odszkodowania.

W czerwcu 2019 r. sąd w Gdańsku wydał prawomocne postanowienie dotyczące tego zatrzymania. W wyroku stwierdzono, że było ono bezzasadne. Jesienią tego samego roku do sądu trafił pozew, w którym Olechnowicz domagał się od Skarbu Państwa odszkodowania w wysokości 100 tys. zł. Sam proces w tej sprawie rozpoczął się w sierpniu ubiegłego roku.

W piątek sąd pierwszej instancji przyznał byłemu prezesowi Grupy Lotos zadośćuczynienie, ale w wysokości 45 tys. zł, a nie 100 tys. zł.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (495)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Ludzie biznesu

Mikołaj Lipiński

Ekspert w obszarze fuzji i przejęć, funduszy PE/VC oraz zarządzania finansami firm. Doświadczenie...

Najczęściej czytane