stat

Afera 100 sekund. Bardzo szybka jazda

100 sekund handlu kontraktami terminowymi na WIG20 w 2004 roku należało do najbardziej emocjonujących w historii  warszawskiej giełdy.
100 sekund handlu kontraktami terminowymi na WIG20 w 2004 roku należało do najbardziej emocjonujących w historii warszawskiej giełdy. Fot. stock.xchng

Dziś coś z historii GPW. Był 4 lutego 2004. Spokojna sesja miała się ku końcowi. I wówczas pomiędzy 15:16 a 15:17 najbardziej płynny instrument pochodny FW20H4 uległ wahaniom, które na kontraktach nie miały miejsca ani wcześniej, ani później. Sprawcy zajścia specjalizowali się w dużych przyspieszeniach.



Dla zaangażowanych na tym instrumencie była to końska dawka adrenaliny w czystej postaci. Jak się potem okazało jazdę zaaranżowali miłośnicy dużych przyspieszeń. Arkadiusz O., pseudonim Ozz i Rafał G., pseudonim Kayser ze Stowarzyszenia Sprintu Samochodowego organizującego wyścigi na 1/4 mili. Otóż Rafał G. wówczas pracownik DM PKO BP choć był nieuprawniony, pod nieobecność kolegi skorzystał z dostępu do systemu i złożył zlecenie sprzedaży 4000 kontraktów z niskim limitem (bądź PKC).

Tak duże zlecenie w kilka sekund obsunęło kurs kontraktu, a dodatkowo uruchomiło zlecenia Stop Loss ulokowane na coraz niższych poziomach, co dodatkowo napędziło spadek. Z analizy zleceń w systemie wynikało, że na poziomie 1464 pkt. wystawione zostało zlecenie kupna 1400 kontraktów. Nie doszło jednak do jego realizacji, bo kurs po prawie 7 proc. spadku dobił do 1525 pkt..

Jeden z obserwatorów tamtej sesji chwilę przed 15:16 zauważył pojawienie się w arkuszu dużego zlecenia kupna, co na tak niskich poziomach było zaskakujące z uwagi na konieczność zablokowania pod zlecenie dużych środków przy zerowych szansach na szybką realizację. Jak się okazało niewiele zabrakło.

Wskutek masowo składanych zleceń kupna, a następnie drugiego dużego zlecenia z DM PKOBP (kupno 4500 kontraktów) kurs wystrzelił i w ciągu kolejnych kilkunastu sekund kurs osiągnął 1788 pkt.. Oliwą do ognia znów były zlecenia Stop Loss, tym razem mające chronić przed wzrostami. Wskutek nagłych wahań realizacja większości z nich odbywała się dużo wyżej, niż był ustawiony limit aktywacji.

Na poziomie 1769 pkt. krótką pozycję na 1898 kontraktów otworzył klient DI BRE - spółka Cagliari z rajskich podatkowo i nie tylko Wysp Dziewiczych. Pełnomocnikiem rachunku Cagliari był Arkadiusz O.
Po chwili kurs kontraktu wrócił do poziomów sprzed zamieszania, ale było wiadomo jaki temat kolejnego dnia zdominuje nagłówki gazet. 17 proc. rozpiętość w trakcie sesji, to od czasu wprowadzenia dynamicznych widełek wynik nie do powtórzenia.
Źródło: Gazeta Wyborcza

Ustalenie głównych aktorów przedstawienia nie nastręczyło KPWiG problemów. Już 5 lutego o manipulacji zawiadomione zostały prokuratura, ABW i GIIF. Bardzo szybko zablokowane zostały 6,5M PLN środków na rachunku Cagliari. Najpierw na 1 miesiąc, potem na 3 miesiące. Ustalono, że ten inwestor zarobił na wahaniach 2,65M PLN, a 307 inwestorów poniosło 5,4M PLN strat, w tym najwięcej DM PKO BP, który potem otrzymał jeszcze 400K PLN kary od KPWiG.

Jednak na tym szybkość działania się zakończyła. Giełda nie zdecydowała się anulować zawartych transakcji, choć regulamin w wyjątkowych sytuacjach dopuszcza takie rozwiązanie. Po kwartale zdjęta została blokada oficjalnie z uwagi na fakt, że to nie podejrzani byli właścicielami rachunku, a środki które z nawiązką mogły pokryć straty wytransferowane zostały do Szwajcarii. 26 października 2006 zakończono śledztwo i podobno sformułowano akt oskarżenia.

Trudno to stwierdzić, bo w ostatnich latach brak nowych faktów w tej sprawie. Natomiast doniesień o sukcesach Arkadiusza O. całkiem sporo. Zejście na ¼ mili poniżej 10s. Zawodnik Lotos Team Race. Uczestnictwo w programie TVN Turbo. Warto robić w życiu to co się lubi. A jak przy okazji bywa to dochodowe, to korzyść podwójna. Przykład tej najsłynniejszej manipulacji na GPW wpisuje się niestety w trudną do wytłumaczenia bierność i ociężałość instytucji, które mają stać na straży przestrzegania reguł rynkowych.

Bez ich sprawnego funkcjonowania rynek giełdowy nie osiągnie należnego mu wizerunku miejsca, gdzie przedsiębiorstwa mogą efektywnie pozyskiwać finansowanie, a inwestorzy efektywnie lokować gotówkę. W nawiązaniu do inwestowania. Na stronie Trójmiejskiego SII zamieszczone zostało zestawienie ofert biur maklerskich z uwzględnieniem preferencji dla członków SII.

Powyższe opracowanie nie jest rekomendacją w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Stąd SII oraz autor nie ponoszą odpowiedzialności za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego opracowania.

Autor działa w Stowarzyszeniu Inwestorów Indywidualnych (SII). SII jest największą w Polsce organizacją zrzeszającą inwestorów. Została założona w 1999 roku we Wrocławiu. Do jej głównych celów zalicza się: egzekwowanie i ochrona praw akcjonariuszy, edukowanie i integrowanie inwestorów, ulepszanie oferty członkowskiej (zniżki na wydawnictwa i szkolenia, dedykowana oferta biur maklerskich, bezpłatne porady itp.). Na pomorzu funkcjonuje Trójmiejski Oddział SII, a informacje o jego działalności można znaleźć na www.sii-trojmiasto.pl .
Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (9)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane