stat

Afera Amber Gold. Z pieniędzy klientów wypłacali sobie milionowe pensje

Piramida finansowa Amber Gold finansowana był jedynie ze środków lokowanych przez klientów. Z tego tytułu spółka pozyskała ponad 850 mln zł. Jedynie ok. 10 mln zł zainwestowała w złoto, które miało być zabezpieczeniem depozytów.
Piramida finansowa Amber Gold finansowana był jedynie ze środków lokowanych przez klientów. Z tego tytułu spółka pozyskała ponad 850 mln zł. Jedynie ok. 10 mln zł zainwestowała w złoto, które miało być zabezpieczeniem depozytów. fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

Piramida finansowa Amber Gold powstała tylko dzięki zabiegom Marcina P. i jego żony Katarzyny P. Do powstania spółki nie zostały wykorzystane zewnętrzne środki finansowe - wynika z opinii finansowo-księgowej firmy Ernst & Young Audyt Polska dla Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Ogólna liczba pokrzywdzonych przez działania Amber Gold aktualnie wynosi blisko 11 tys. osób.


Jakie kryteria są dla ciebie najważniejsze przy wyborze instytucji finansowej?

wysokie oprocentowanie

11%

renoma instytucji

59%

obsługa klienta

2%

pozytywna opinia znajomych

12%

ceny usług i produktów

16%

Z analizy przedstawionej przez audytorów E&Y wynika, że cały mechanizm Amber Gold finansowany był ze środków lokowanych przez klientów. Z tego tytułu spółka pozyskała ponad 850 mln zł. Jedynie ok. 10 mln zł zainwestowała w złoto, które miało być zabezpieczeniem depozytów.

Z informacji, jakich udzieliła PAP Izabela Janeczek z łódzkiej prokuratury wynika, że nie było wpłat pochodzących od innych osób, a tylko od zakładających lokaty. - Nie było w ogóle zewnętrznych źródeł finansowania - powiedziała PAP prokurator Janeczek. - Na razie nie ma też dowodów wskazujących na to, by w spółce dochodziło do prania brudnych pieniędzy. Ustalono, że w trakcie prowadzenia działalności spółka nie korzystała z żadnych dotacji, subwencji, kredytów, pożyczek ani innego wsparcia finansowego. Od początku było to coś, co nazywa się piramidą na rynku finansowym i wygląda na to, że z takim zamiarem było to stworzone.

Pieniądze, jakie lokowali w Amber Gold klienci, przeznaczane były m.in. na finansowanie linii OLT Express (ok. 300 mln zł) i zakup nieruchomości oraz reklamę (ok. 214 mln zł). W toku śledztwa ustalono też, że Marcin i Katarzyna P. wypłacili sobie w sumie 18,8 mln zł na poczet pensji.

Sąd Apelacyjny w Łodzi po raz kolejny przedłużył tymczasowego aresztowania wobec Marcina P. o kolejne trzy miesiące, tj. do 28 maja 2014 roku. - W ocenie prokuratury dalsze aresztowanie podejrzanego jest niezbędne dla zabezpieczenia prawidłowego biegu śledztwa, zwłaszcza z uwagi na grożącą mu surową karę i zachodzącą z jego strony obawę matactwa - informuje Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi. - Jednocześnie szczególna zawiłość postępowania, jego bardzo szeroki zakres, konieczność realizacji czynności poza granicami kraju, powodują, że zakończenie śledztwa dotychczas nie było możliwe.

Zmodyfikowane zostały też zarzuty przedstawione dotychczas podejrzanym - Marcinowi i Katarzynie P., oraz wzrosła ujęta w nich ogólna liczba pokrzywdzonych i aktualnie wynosi ona blisko 11 tys. osób. Podejrzani nie przyznają się do zarzucanych im czynów. Podczas ostatnich przesłuchań odmówili składania wyjaśnień. Obojgu grożą kary pozbawienia wolności w wymiarze do lat 15. Areszt wobec Katarzyny P. został przedłużony do dnia 15 kwietnia 2014 roku. Czas trwania śledztwa aktualnie przedłużony został do końca czerwca 2014.

- Mimo zebrania bardzo obszernego materiału dowodowego, który zawiera się w ponad 15 tys. tomów akt, w dalszym ciągu wymaga on uzupełnienia. Nad sprawą pracuje grupa ośmiu prokuratorów oraz funkcjonariusze ABW - twierdzi Kopania.
Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (107)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane