stat

Wyższe rachunki za prąd. Nie będzie specustawy

Nie będzie specustawy dotyczącej zamrożenia cen energii w 2020 roku i kolejnych rekompensat - zapowiedzieli przedstawiciele rządu.
Nie będzie specustawy dotyczącej zamrożenia cen energii w 2020 roku i kolejnych rekompensat - zapowiedzieli przedstawiciele rządu. fot. bacho12345 / 123rf

Nie będzie specjalnej ustawy regulującej ceny energii w 2020 r. Oznacza to, że czekają nas podwyżki. Do końca 2019 r. obowiązuje jeszcze tzw. ustawa o cenach prądu, z 2018 r., dzięki której indywidualni odbiorcy końcowi energii elektrycznej nie zapłacili wyższych opłat niż w roku 2018, a firmy i instytucje zostały objęte systemem dofinansowania w ramach mechanizmu pomocy de minimis.


Czy obawiasz się wzrostu cen energii elektrycznej?

nie, nie wierzę, że ceny drastycznie wzrosną 7%
tak, jednak mam nadzieję, że nie uderzy to zbytnio w domowy budżet 20%
tak, boję się nie tylko o rachunki, ale o wzrost cen w sklepach 73%
zakończona Łącznie głosów: 1856

W połowie grudnia 2019 r. znana będzie decyzja prezesa Urzędu Regulacji Energetyki dotycząca zmiany taryf na 2020 rok. Do prezesa URE wpłynęły już dokumenty od sprzedawców prądu: Polskiej Grupy Energetycznej, Enei, Taurona i Energi. Nieoficjalnie mówi się, że spółki wnioskują o podwyżki rzędu nawet 30 proc.

Nie będzie ustawy regulującej ceny prądu w 2020 r.



- Nie będzie żadnej specustawy dotyczącej zamrażania cen energii w 2020 r. i kolejnych rekompensat - powiedziała minister rozwoju Jadwiga Emilewicz w rozmowie z Gazeta.pl.
Obecnie odbiorcy indywidualni z grupy taryfowej G, w tym gospodarstwa domowe, których jest ponad 15 mln w całym kraju, są objęci specustawą z 2018 r. Odbiorcy końcowi będący: mikroprzedsiębiorcami i małymi przedsiębiorcami, szpitalami, jednostkami sektora finansów publicznych mogły składać oświadczenia do przedsiębiorstw obrotu. Złożenie tego oświadczenia warunkuje objęcie działaniem osłonowym.

Emilewicz stwierdziła, że jeśli podwyżki cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych będą w 2020 r., to na poziomie ok. 5 proc.

Jeśli nawet nie odczujemy podwyżek w formie większych rachunków za prąd, to na pewno odczujemy je, robiąc zakupy. Droższy prąd to wzrost cen wielu wyrobów czy usług.

Prezes URE zatwierdza ceny energii elektrycznej wyłącznie dla gospodarstw domowych i tylko wobec sprzedawców pełniących obowiązki sprzedawcy z urzędu. W pozostałym zakresie - w przypadku innych grup taryfowych bądź skorzystania przez odbiorcę z prawa do zmiany sprzedawcy - przedsiębiorstwa przedstawiają odbiorcom oferty wolnorynkowe, które nie są zatwierdzane przez prezesa URE.

Rząd zatrzymał ceny prądu w 2019 r.



W 2018 r. firmy energetyczne zwróciły się z wnioskiem o zatwierdzenie nowych taryf. Podwyżki nawet o 40 proc. tłumaczyły warunkami rynkowymi. Przedsiębiorcy i samorządy zaczęły bić na alarm, bo one najbardziej odczuły zmiany na rynku. Obawiano się też, że wzrost cen odbije się bezpośrednio na gospodarstwach domowych. A że rok 2018 stał pod znakiem wyborów samorządowych, rząd skory był do ustępstw, dlatego zaproponowano program osłonowy. Tak powstała nowelizacja Ustawy zmieniającej ustawę o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw, ustawę o efektywności energetycznej oraz ustawę o biokomponentach i biopaliwach ciekłych.

Minister energii 19 lipca 2019 r. podpisał rozporządzenie w sprawie sposobu obliczenia kwoty różnicy ceny i rekompensaty finansowej oraz sposobu wyznaczania cen odniesienia. Dzięki takiemu rozwiązaniu ok. 90 proc. odbiorców końcowych nie płaci obecnie wyższej ceny za energię elektryczną, niż płaciło w 2018 r.

Średnie i duże firmy mogą otrzymać rekompensaty na zasadach pomocy de minimis. Oznacza to, że najpierw firma płaci rachunek według podwyższonych stawek, a potem występuje o rekompensatę. Gospodarstwa domowe nie muszą niczego zgłaszać, bo program obejmuje je automatycznie.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Piotr Ciechowicz

Wiceprezes Agencji Rozwoju Pomorza. Nadzoruje prace Regionalnej Instytucji Finansującej, Działu...