Czarodziej, projektantka i High-Tech dla dzieci. 10 lat Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości

- Naszym celem na kolejne 10 lat jest osiągnięcie do tego momentu 10 tys. na bieżąco testowanych projektów startupowych w inkubatorach w całej Polsce i stworzenie najsprawniejszego modelu łączącego inwestorów ze startupami, które od początku myślą o rozwoju globalnym, w którym bardzo mocno mogą pomóc wszystkie elementy ekosystemu AIP - twierdzi Przemysław Sola, partner zarządzający AIP.
- Naszym celem na kolejne 10 lat jest osiągnięcie do tego momentu 10 tys. na bieżąco testowanych projektów startupowych w inkubatorach w całej Polsce i stworzenie najsprawniejszego modelu łączącego inwestorów ze startupami, które od początku myślą o rozwoju globalnym, w którym bardzo mocno mogą pomóc wszystkie elementy ekosystemu AIP - twierdzi Przemysław Sola, partner zarządzający AIP. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

W ramach Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości w Trójmieście powstało już ok. 700 firm. Inkubatory działają na rynku już od 10 lat a rocznie pierwsze kroki w biznesie stawia z nimi od osiemdziesięciu do stu projektów, prowadzonych średnio przez 120 osób. O początkach działania AIP w Trójmieście, sukcesach, biznesowych modach i planach na kolejne 10 lat rozmawiamy z Przemysławem Solą, partnerem zarządzającym Regionu AIP Gdańsk - Olsztyn.



Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości działają już 10 lat. Jak zmieniały się przez ten czas same AIP i podejście młodych ludzi do własnego biznesu?

Przemysław Sola: - Jako AIP zmieniliśmy się bardzo mocno zarówno "fizycznie", dzięki nowoczesnej infrastrukturze, "merytorycznie" poprzez podniesienie szerokości oferowanego wsparcia i wyniesienia jakości wspierania mikroprzedsiębiorców na całkiem nowy poziom, a także organizacyjnie, poprzez stworzenie dwóch całkiem nowych produktów, poza samymi inkubatorami: funduszu inwestycyjnego AIP Seed Capital oraz sieci AIP Business Link. W ramach funduszu inwestujemy po 100 tys. zł w projekty - naszym celem było stworzenie najszybszego i najprostszego modelu wspierania startupów kapitałowo. Business Link to sieć innowacyjnych akceleratorów biznesu, które są najlepszym miejscem, z którego można wystartować globalnie ze swoim startupem.
W AIP rozwijali się nawet pewnego rodzaju "celebryci" - Y - Nowoczesny Iluzjonista, najbardziej rozpoznawalny czarodziej w polskim internecie wywodzi się z AIP Politechniki Gdańskiej.

Dziesięć lat temu najważniejszym punktem oferty AIP było użyczanie osobowości prawnej i obniżanie kosztów działalności (m.in. opieka księgowa, prawna i brak składek ZUS), a teraz najmocniejszym punktem naszej działalności jest kompleksowość oferowanego wsparcia. Jesteśmy w stanie pomóc pomysłodawcom od samego początku, kiedy liczy się każdy grosz wydawany na reklamę czy dopracowanie prototypu, aż do momentu, gdy wprowadzają swoje produkty na międzynarodowe rynki i potrzebują wsparcia w poszukiwaniu kontaktów np. w Dolinie Krzemowej.

Jak AIP wyglądały 10 lat temu? Ile firm powstawało w nich rocznie na samym początku, a jak to wygląda obecnie?


- W perspektywie Trójmiasta, w pierwszym roku w AIP rozpoczęło działalność około 15 firm. Teraz, po dziesięciu latach, rocznie pierwsze kroki w biznesie stawia z nami od osiemdziesięciu do stu projektów, prowadzonych średnio przez 100 - 120 osób (w AIP jest możliwość prowadzenia spółek). To jednak jest wynik jedynie inkubatorów zlokalizowanych przy uczelniach - dodatkowo jeszcze są osoby działające w Business Linku, czyli dodatkowych kilkudziesięciu przedsiębiorców. 

Ilu spółkom przez tę dekadę pomogliście postawić pierwsze kroki w biznesie?


- Około 700, z których blisko połowa działa cały czas w niezmienionych składach właścicielskich oraz pod tymi samymi nazwami. Spośród naszych "absolwentów" jednak około 70 proc. prowadzi własny biznes.

Czy przez ten czas były jakieś mody na dane branże? Firmy z jakich branż najczęściej powstawały w ramach AIP?

- Pewnego rodzaju "mody" faktycznie się pojawiają i w pewnych latach można było zauważyć przyrost pewnej grupy startupów. Weźmy pod uwagę ostatnie pięć lat - w 2008 roku bardzo modne były działalności bardzo miękkie - gabinety logopedyczne, różne formy edukacji dziecięcej, gabinety psychologiczne, czy sklepy internetowe - start w takiej branży z dużym prawdopodobieństwem "zapewniał sukces".

Potem przyszedł czas na IT - od opiekunów sieci i hardware'owców, po programistów freelancerów. Teraz niezbyt często trafiają się pojedynczy programiści, czy mikrozespoły. Tacy specjaliści często nawet nieformalnie, w kilka osób zbierają się w nieduże software house'y, które dość szybko rosną ze względu na liczbę intratnych zleceń nawet dla dużych grup takich specjalistów.
Naszym celem jest osiągnięcie do 2020 roku 10 tys. na bieżąco testowanych projektów startupowych w inkubatorach w całej Polsce i stworzenie najsprawniejszego modelu łączącego inwestorów ze startupami, które od początku myślą o rozwoju globalnym.

Następnie, czyli około dwa lata temu zauważalny był boom na projektantów grafiki, który teraz też już minął. Teraz nadchodzi, moim osobistym zdaniem, sezon na projektantów i ludzi związanych z modą i szeroko rozumianą branżą kreatywną. Takie "sezony" na pewien rodzaj biznesu mogą częściowo wynikać z nasycenia rynku - teraz bardzo szybko można pozyskać pewne umiejętności, a wiedza, nawet specjalistyczna, jest powszechnie dostępna, czego efektem jest to, że w dwa lata rynek startupów jest w stanie nasycić pewne nisze. Jednak nie ma co skupiać się na "modzie" na daną branżę - jeżeli ktoś jest pracowity, odważny i zdeterminowany to niezależnie od trendu będzie w stanie rozwinąć własną firmę.

Jakie konkretnie firmy wywodzące się z AIP odniosły sukces na rynku? Które z nich mogą być takim dobrym przykładem, że warto związać się z AIP?

- Lista z samego tylko Trójmiasta byłaby bardzo długa, może więc przedstawię kilka takich, które pomimo sukcesu finansowego w pewnym stopniu cały czas są z nami w kontakcie i często zostają Mentorami początkujących startupów.

Listę możemy rozpocząć od firmy Robonet, która stała się liderem w polskiej edukacji dziecięcej typu IT czy High-Tech. Podczas zajęć z cyklu "Robocamp" dzieci od wieku przedszkolnego mogą się uczyć podstaw automatyki i programowania. Jest także spółka Pixnet, ulokowana teraz w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym, której produkty takie jak Photoblog, czy GoBarbra, czy Przymierzaj.pl znają miliony użytkowników.

Poza IT w naszym "TOP10" znajdują się firmy eventowe - PartyCamp, wysyłający tysiące studentów na wycieczki clubbingowe. W 2013 roku firma ta z AIP AWFiS - UP! była odpowiedzialna za organizację Street Art Festiwal 2013 - koncertu na kilka tysięcy osób. Dodatkowo w AIP nawet rozwijali się też pewnego rodzaju "celebryci" - Y - Nowoczesny Iluzjonista, najbardziej rozpoznawalny czarodziej w polskim internecie wywodzi się z AIP Politechniki Gdańskiej.

Mieliśmy też okazję wspierać branżę projektową i kreatywną - m.in. biuro projektowe MoKa Design, projektantkę Dud-zin-ska, która w tym roku otrzymała prestiżową nagrodę branżową Hush Selected, czy Mon Chou - jednego z najpopularniejszych niszowych producentów odzieży dziecięcej.

Jak AIP będą się rozwijały i jakie mają plany na kolejnych 10 lat działalności?

- Na ten moment chętnie podzielimy się naszymi planami na 2020 r. Naszym celem jest osiągnięcie do tego momentu 10 tys. na bieżąco testowanych projektów startupowych w inkubatorach w całej Polsce i stworzenie najsprawniejszego modelu łączącego inwestorów ze startupami, które od początku myślą o rozwoju globalnym, w którym bardzo mocno mogą pomóc wszystkie elementy ekosystemu AIP: inkubatory, jako najlepsze środowisko do przetestowania pomysłu i dopracowania modelu biznesowego, fundusz inwestycyjny AIP Seed Capital, który może dostarczyć niezbędne na początku środki i pomóc w przekonaniu kolejnych inwestorów, którzy wzięliby udział w kolejnych rundach finansowania, Business Linki, jako akceleratory biznesu wspierające globalny rozwój startupów poprzez program transferu wiedzy oraz mogące wysyłać najbardziej obiecujące startupy do Doliny Krzemowej. Ten ekosystem mamy już teraz - kolejne lata poświęcimy na jego dopracowywanie i rozszerzanie idei startupowej rewolucji.
 

Opinie (29) 5 zablokowanych

  • Ble Ble Ble (3)

    Wywalona kasa w błoto

    • 19 7

    • (2)

      Jesteś w AIP, że jesteś tego taki pewien?

      • 4 2

      • (1)

        Nie wiem jak on ale ja byłem. Wywalona kasa w błoto.

        • 1 0

        • tańsze niż własna działalność gospodarcza.

          • 0 0

  • tak sie wyciaga kase pdatnika ,no i brawo ktos odkrył klocki LEGO???:) (6)

    Pseudofiremki pierdzistołki niech zakladaja firmy na własny koszt!!

    • 26 5

    • Przecież inkubatory nie działają z podatków (5)

      to w czym jest problem?

      • 1 9

      • A za czyje pieniądze powstały budynki w których mieszczą się te inkubatory ? (3)

        Skąd biorą się pieniądze na finansowanie zatrudnionych tam urzędników ?

        Grunty pod budynki zostały zakupione za czyje pieniądze (o ile nie zostały przekazane ...) ?

        Zwolnienie z podatków jednych to koszt drugich gdyż wpływ do budżetu muszą się zgadzać (a stale rosną więc ci co płacą odczuwają to bardziej).

        Proszę o konkretne odpowiedzi na pytania to może zmienię zdanie, że nie jest to dotowane z pieniędzy podatnika psucie rynku !

        • 7 1

        • (2)

          Jakby nie było z tego co wiem wszystkie lokale AIP znajdują się na uczelniach a nie w wybudowanych budynkach.

          • 1 3

          • To tym bardziej wskazuje skąd pieniądze płyną i że nie jest to na zasadach rynkowych.

            AIP Business Link Trójmiasto w Oliva Gate ...

            Zresztą to nie ważne, bo i tak żyją dzięki pieniądzom podatników a nie dochodom z własnej twórczości.

            • 4 1

          • uczelnie sa finansowane z podatków

            Zresztą, finansowanie projektów/infrastruktury z podatków może i miało by sens, gdyby to szło w PRAWDZIWY PRZEMYSŁ - czy to nowy (IT, nanotech, elektronika bionika itp) czy "tradycyjny" (chemia mechanika optyka itp.)
            A tu - w inkubatorze czarodziej, seks-shop, moda...
            Normalnie żenada....

            • 3 1

      • Kolejny specjalista od finansów po mechanice na polibudzie

        • 1 2

  • Kiszenie się w Inkubatorach (3)

    Warto tutaj też wspomnieć o start-up'ach, które kisiły się w Gdanskich Inkubatorach nie przez 2 lata (tak jak zakładał program), ale przez kilka kolejnych.
    Nasza firma działająca w normalnych warunkach przegrywala z NIMI przetargi, bo miała oczywiście wyższe koszty.
    Działanie tego tworu jakim jest Inkubator ma wpływ na realny biznes. O wiele bardziej preferuję rozwiązania z UK lub Irlandii, gdzie przychody do kilkudziesięciu tys EUR są zwolnione z podatku dochodowego i tym samym wzmacniają małe firmy.

    • 31 2

    • Ciekawa sprawa (1)

      To bardzo ciekawe, bo firmy, które mają użyczoną osobowość prawną (tak jak AIP) nie mogą startować w przetargach.

      • 4 8

      • Dobrze niech będzie więc: składanie ofert. Czy zrozumiałeś przekaz całej informacji powyżej?
        Wyprzedzę kolejne twoje komentarze: Tak w UK obowiązuje waluta GBP.

        • 5 1

    • Ani wasz firma nie startowała z nimi w przetargach ani w euro nie płaci się podatku dochodowego w UK i Irlandii. Czy wzmacniają małe firmy ha ha oczywiście, że nie.

      • 0 1

  • kiedys wystarczyla madra glowa, dzis trzeba ja inkubowac

    Wezcie sie do prawdziwej roboty!

    • 12 3

  • Wszędzie startupy, inkubatory (1)

    wszystko ok, ale jaka jest tego wartość dodana?
    Pełno doradców, koordynatorów, specjalistów prosto po studiach.
    Park naukowo-technologiczny ze szkła. "Capitale" i "Busines linki".
    Sam w naszym parku technologicznym interesowałem się energetyką.
    Niestety, pracował tam pewien Pan socjolog i córka pewnego polityka. Mało konkretów, rozmawianie o rozmawianiu.
    Jak patrzę teraz na nasz park naukowy, to widzę puste korytarze, siłownię i oddział dużej apteki.
    To dobrze, że ktoś chce pomóc i ponoć są na to pieniądze, ale jest też w tym dużo ściemy.

    A ile innowacyjności i wartości dodanej? Projektant mody? Iluzjonista? Organizator imprez?

    • 33 0

    • Odpowiedź

      To Ty nie wiesz, że te piękne szklane biurowce tz. Parki Naukowo Technologiczne powstały po to ,aby nabić kasę ludziom, którzy to zbudowali i urzędasom odpalając odpowiedni procent ? Co to za Park, który ma komercyjne ceny powierzchni wynajmu ? Jeszcze sobie na tym biznes dobry zrobili....

      • 7 1

  • (1)

    Mi inkubator i organizowane przez niego szkolenia pomógł bardzo! Trzeba tylko chcieć wykorzystać to, co oferuje.

    • 8 12

    • a konkretnie?

      • 12 0

  • (4)

    Inkubacje, preferencyjne warunki, dopłaty, deputaty, limity = SOCJALIZM. Wszystkie z wyżej wymienionych stoją w sprzeczności do wolności gospodarczej i wolności par excellence i mają bardzo zły, destrukcyjny wpływ na wolny rynek.

    • 23 4

    • To co na prawdę dobija wolny rynek to przeszło 50% realny podatek w Polsce. (2)

      - Blokada rynków produkcji i wielu gałezi gospodarki poprzez licencje, pozwolenia, opłaty, dla "swoich" ludzi albo panów z zagranicznych korporacji.

      - Niekontrolowany import produktów z Azji, któy dosłownie wymiótł resztki przemysłu jaki jeszcze pozostał po restrukturyzacji Balcerowicza.

      - Zwolnienia z płacenia podatków przez duże korporacje, w ramach pseudo inwestycji.

      • 3 4

      • Wolny rynek, a kontrola importu (1)

        Ciekawie rozumiesz wolny rynek, bo z jednej strony go chcesz, a z drugiej mówisz o kontroli importu produktów z Azji. Proponuję abyś się zastanowił czego tak naprawdę chcesz, bo nie jest to wolny rynek.

        Co do płacenia podatków przez duże korporacje i zwolnienia to proponuje poczytać dokładnie czego to dotyczy, bo też widzę, że coś słyszałeś, ale nie wiesz dokładnie co.

        A co do samego wymiecenia to widać, że jesteś pewnie studentem i mało wiesz o gospodarce.

        • 6 1

        • Coś mi zarzucasz, nazywasz studentem, ale nie podajesz żadnych argumentów na swoje wywody.

          Taka krytyka to malkotenctwo.

          Nie wiem jak ustosunkować się do tego co napisałeś, bo napisałes że nie mam racji bo ... "jej nie mam"

          Wytłumaczę ci dlaczego tak ważne jest by kontrolować import. Widzisz, rodzimy producent, nie może konkurowac na równi z zagranicznym producnetem, którego obowiązują zupełnie inne obciążenia podatkowe, kosztów produkcji, itd. W naszym kraju przepisy określają minimalną pensję, socjal dla pracowników. Natomiast w takich Chinach producent płaci swoim pracownikom równowartość miski ryżu. Jak można uczciwie konkurować na polskim rynku z producentem z Chin ? Widzisz to są argumenty, których twoim wywodom brak.

          Napisz tutaj o tych zwolnieniach z podatku, o których nie doczytałem. Nie napiszesz nic, bo nie masz argumentów, potrafisz tylko narzekać i krytykować.

          Napisz coś o wymiataniu przemysłu przez Balcerowicza, skoro twierdzisz że nie wiem o co chodzi. Nie napiszesz nic, bo nie masz o tym pojęcia, jesteś produktem tego systemu, bez wolnej myśli, tylko odtwarzanie tego co TV powiedziało.

          Na forach jest wielu malkontentów, którzy z krytyki uczynili swój oręż i za grosz w nich racji. Działają na zasadzie: ja mam racje bo..., ty jej nie masz.

          • 1 0

    • Coś takiego jak wolny rynek istnieje tylko w podręcznikach bo tak naprawdę każde państwo używa gospodarki do prowadzenia polityki wewnętrznej i zagranicznej. Z resztą na istnieniu prawdziwe wolnego rynku prawie nikomu nie zależy a już na pewno nie tym którzy dziś mają w biznesie coś do powiedzenia.

      • 3 0

  • A normalnym ludziom podniesiemy VAT...

    Damy MDM czy RNS, ale zabierzemy możliwość odliczenie części VAT do mat. budowlanych (jakby ktoś chciał sobie klitę sklecić bez pośrednictwa developera). Tak wygląda "wspieranie" po polsku. Z tymi unijnymi projektami jest podobnie. Kupa łażenia i bezsensowny biznesowo pomysł, bo trzeba to uszyć pod jakiś urzędasków.

    • 3 0

  • ...olenie o Szopenie... (1)

    Tak się składa, że miałem okazję pracować w inkubatora, o których jest rzeczony artykuł. Warto może, aby parę rzeczy tutaj przedstawić:

    - inkubatory nie są finansowane ze Skarbu Państwa - nawet te lokale na uczelniach nie są dane za darmo, a jedynie uczelnia udziela zniżki powstałemu inkubatorowi (gdyby inkubatora tam nie było, to lokal i tak byłby pewnie pusty lub posłużyłby za tysięczne "pomieszczenie gospodarcze", czyli byłby schowkiem na miotły). Czyli AIP od składek od firm musi jeszcze opłacić lokal, w którym działa. Koszty obsługi firm finansowane muszą być ze składek, bo AIP nie jest ani tworem rządowym, ani miejskim w przeciwieństwie do przytoczonych "szklanych domów".

    - moda czy czarodziej to nie innowacja - może nie technologiczna, ale pamiętajcie, że to nie jest park technologiczny - chodzi w tej idei o zniesienie pewnych ograniczeń, które powodują, że osoba np. uzdolniona iluzjonistycznie kończy po socjologii w MC Donalds, bo nie miała możliwości spróbować swoich sił w biznesie. Dzięki inkubatorowi uzyskuje odpowiednią pomoc i np. w tej chwili jest rozpoznawalnym w całym kraju iluzjonistą. To samo z projektantami mody, czy studentami chcącymi zarobić, bo prace w KFC itp. zabierają im powoli nieudolni czterdziestolatkowie, którzy poza hejtowaniem w necie nie mają nic do zaoferowania i schylają się po stawki 8zł/h.

    - "moja firma z nimi przegrywała" - trudno, taki rynek, jeśli różnica w koszcie pomiędzy ZUS i księgowością (jakieś 600zł/msc.), a AIP (jakieś 250 zł), czyli takie 350zł/msc. powodowała, że przegrywa sie przetargi (zapewne na kilkadziesiąt tysięcy zł), to problem nie leży w kosztach prowadzenia firmy, tylko w nieudolnym przedsiębiorcy, który czepia się szczegółu. Równie dobrze można hejtować pocztę polską, bo jak ktoś zamówi 400 kg cegieł i będą wysłane pocztą, a inny zapłaci więcej za kuriera, to wg Pana poniżej też powinno się zbojkotować pocztę...

    Wszystkim hejterom polecam wybrać się na jakiś wykład lub szkolenie prowadzone przez AIP i najlepiej zarzucić im "marnowanie publicznych pieniędzy" bezpośrednio - jak w merytorycznej dyskusji zrobicie z siebie idiotów na oczach ludzi, to może zaczniecie działać zamiast płakać w necie, że życie jest do d*py bo ktoś gdzieś dostaje pieniądze a ja nie :)

    • 1 0

    • Mała świadomość

      Zgadzam się, że ludzie nie kumają o co tutaj chodzi. Wielu myśli, że aby założyć dobrze prosperującą firmę dającą miejsca pracy i dochody trzeba mieć, albo kosmiczną technologię, albo innowację od Jobs'a albo wolumen produkcji rodem z Chin (w innym przypadku nie ma co próbować i lepiej iść po zasiłek). W takim inkubatorze młody przedsiębiorca robi rzeczy, które lubi i w których jest dobry zderzając wyniki swojej pracy z rynkiem. Ma tu sporo miejsca na popełnienie błędów, z których na pewno wyciągnie wnioski w przyszłej karierze zawodowej jak i może spotkać podobnych do siebie, łącząc siły i ucząc się współpracy.

      • 0 0

  • Przyjedźcie do Kościerzyny!

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Monika Płocke

Banking Technology, Head of Change and Technology Capabilities w Nordea Bank AB. Absolwentka...