Czy siłownie, fitness i baseny muszą być zamknięte? Lepsze limity jak w sklepach?

Branża protestuje przeciwko zamknięciu siłowni, klubów fitness czy basenów. Podkreślają, że znacznie lepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie limitów osób takich jak na przykład w sklepach.
Branża protestuje przeciwko zamknięciu siłowni, klubów fitness czy basenów. Podkreślają, że znacznie lepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie limitów osób takich jak na przykład w sklepach.

Od soboty, 17 października w związku z drugą falą pandemii koronawirusa zamknięte są: baseny, siłownie i kluby fitness. Obowiązuje również zakaz prowadzenia działalności usługowej związanej z poprawą kondycji fizycznej, czyli należy zamknąć m.in.: sauny, łaźnie tureckie, solaria, salony odchudzające czy masażu. Branża protestuje przeciwko decyzjom rządowym. Twierdzi, że wystarczy wprowadzenie limitów osób, na wzór tych obowiązujących w sklepach.



Siłownie i fitness kluby w Trójmieście



Co należy zrobić z siłowniami, basenami i klubami fitness w związku z rozwojem epidemii?

dokładnie to, co zrobił rząd, zawiesić ich działalność 6%
to, co proponuje sama branża, czyli wprowadzić limity osób 60%
każdy przypadek jest inny, to zainteresowani powinni decydować, co zrobić 4%
nic nie robić, niech funkcjonują bez żadnych ograniczeń 27%
to trudny temat, nie ma rozwiązania, które wszystkich zadowoli 3%
zakończona Łącznie głosów: 2797

Co zostało zamknięte?



Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 16 października 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii wprowadza zakaz działalności m.in.:
  • basenów
  • siłowni
  • klubów i centrów fitness

Ponadto obowiązuje zakaz prowadzenia działalności usługowej związanej z poprawą kondycji fizycznej, do której zalicza się prowadzenie działań mającą na celu poprawę samopoczucia m.in.:
  • łaźni tureckich
  • saun i łaźni parowych
  • solariów
  • salonów odchudzających
  • salonów masażu

W zajęciach lub wydarzeniach sportowych oraz współzawodnictwie sportowym może brać udział nie więcej niż 250 uczestników jednocześnie, nie licząc osób zajmujących się obsługą wydarzenia.

Zamknięte trybuny na zawodach i meczach sportowych



Wyłączenia od obowiązku zakazu prowadzenia działalności



Z zakazu prowadzenia działalności wyłączone są baseny, siłownie, kluby i centra fitness, które:
  • działają w podmiotach wykonujących działalność leczniczą, przeznaczonych dla pacjentów,
  • są przeznaczone dla osób uprawiających sport w ramach współzawodnictwa sportowego, zajęć sportowych lub wydarzeń sportowych,
  • są przeznaczone dla studentów i uczniów - w ramach zajęć na uczelni lub w szkole.

Ponadto z zakazu prowadzenia działalności wyłączone są sportowe kluby taneczne i szkoły tańca, które udostępniają miejsca do tańczenia organizowanego w pomieszczeniach lub w innych miejscach o zamkniętej przestrzeni.

Natomiast ograniczenia odnośnie liczby uczestników mogących brać udział we współzawodnictwie sportowym nie dotyczy:
  • pól golfowych
  • kortów tenisowych
  • stajni, stadnin i torów wyścigowych dla koni
  • infrastruktury do sportów wodnych i lotniczych

Wiosna 2020: Połowa uczestników naszej ankiety stwierdziła, że chodziłaby do siłowni lub fitness klubów, gdyby były otwarte



Branża fitness protestuje



Polska Federacja Fitness, zrzeszająca podmioty z branży, zapowiedziała protest przeciwko decyzji rządu o zamknięciu obiektów sportowych. Podkreśla, że reprezentuje branżę, która generuje około 100 tysięcy miejsc pracy. Zgromadzenie ma się odbyć w sobotę, 17 października na pl. Zamkowym w Warszawie.

Przypomnijmy, że ta organizacja już w kwietniu informowała rząd, że przedłużanie wiosennego zamknięcia, może doprowadzić do fali upadłości i bankructw podmiotów działających w tej branży. Wówczas do działalności mogła wrócić dopiero w ostatnim etapie "odmrażania gospodarki".

Maj 2020: Wypowiedzi trójmiejskich przedstawicieli z branży fitness



Benefit Systems, który jest operatorem systemu kart sportowych MultiSport oraz właścicielem największej liczby klubów fitness w Polsce (159 obiektów, m.in. pod markami Zdrofit i Fabryka Formy) - w depeszy Polskiej Agencji Prasowej - ocenia, że decyzja rządu o zamknięciu obiektów sportowo-rekreacyjnych jest niezrozumiała, tym bardziej że już po pierwszym lockdownie wiele firm funkcjonowało na skraju rentowności.

- W zależności od tego, jak długo zakaz działalności będzie obowiązywał, może on wręcz doprowadzić do upadku wielu podmiotów z branży sportowo-rekreacyjnej. Grupą, która na decyzji rządu ucierpi najbardziej i od razu, będą na pewno dziesiątki tysięcy pracowników tej branży, m.in. instruktorów i trenerów, którzy z dnia na dzień stracą źródło utrzymania - czytamy w oświadczeniu Benefit Systems.
Jeśli zamknięcie branży ma być przedłużane, właściciele domagają się specjalnych tarcz antykryzysowych, czyli rządowych pieniędzy, które pozwolą im przetrwać.

Czerwona strefa zamyka boiska przyszkolne. W żółtej są otwarte



Jest bezpieczniej niż gdzie indziej?



Benefit Systems przypomina, że aktywność fizyczna to jeden z podstawowych sposobów budowania odporności organizmu. Ponadto przekonuje, że w klubach fitness czy w siłowniach, jest bezpieczniej niż w innych miejscach, które zakazami nie zostały objęte. Ponadto placówki przestrzegają zasad higieny i dezynfekcji.

- Paradoksalnie, to właśnie one są bardziej bezpieczne niż wiele innych publicznych miejsc, w których nie da się dopilnować dezynfekcji czy dystansu społecznego tak skutecznie, jak np. w klubie fitness. Potwierdzają to zarówno polscy eksperci, jak i badania przeprowadzone m.in. w Norwegii, Wielkiej Brytanii i USA, które pokazują, że ryzyko transmisji koronawirusa w miejscach takich jak kluby fitness jest zbliżone do zera - dodano w komunikacie przekazanym do PAP.

Uprawianie sportu na powietrzu w maseczce czy bez?



Limity osób jak w sklepach, zamiast zamknięcia



Branża fitness chciałaby, aby rząd wycofał się z podjętych decyzji jak najszybciej. Jako potencjalny kompromis wskazuje możliwość ograniczenia działalności zamiast jej zamknięcia.

Wyjście z sytuacji byłoby na przykład przyjęcie ograniczeń podobnych jak te, wprowadzone w sklepach, czyli uzależniające liczbę jednocześnie ćwiczących od metrażu pomieszczenia, w których takie zajęcia miałyby się odbywać.

Opinie (255) 10 zablokowanych

  • Współczuję

    Bardzo współczuję właścicielom i pracownikom ten branży. Sektor, w którym ja pracuję, akurat opiera się całkowicie decyzjom rządu. Ale kto wie ile jeszcze. To, co się dzieje obecnie, jakie obostrzenia wchodzą w życie, to przekracza wszelkie pojęcie. Nie jestem żadnym antycovidowcem, ale ciężko mi sobie wyobrazić nawet co musi czuć pracownik lub właściciel zakładu pracy, gdy grupa niepoważnych ludzi decyduje o jego być albo nie być. Brak konsekwencji, brak planu, wiedzy. Jeśli ktoś łudził się, że w Polsce jest tak fantastycznie, to pandemia pokazała jak jest naprawdę.

    • 72 7

  • Kasia (6)

    Uważam , ze powinny być zamknięte . Szkoły zamknięte wiec sama młodzież tam by się spotykała . Dajmy szanse na odrodzenie się normalności . Wszytko w naszych rękach

    • 10 137

    • Kasiu, Kasieńko (1)

      nie w naszych rękach niestety

      stan zdrowia fizycznego dzieci jest taki, że przez rok powinny tylko tam się spotykać

      o stanie ich psychiki nie mówiąc

      • 33 4

      • Ale beretem zapachniało

        • 5 8

    • (1)

      Młodzież na siłowni?

      • 19 1

      • Gdzie tam

        w czasie wolnym od zajęć do kościoła chodzą

        • 0 1

    • Nie było zakażeń w siłowniach

      więc po co je zamykać!!!
      Po 2gie tam zawsze się dezynfekowało sprzęty czy maty.

      • 21 3

    • Porada 1 do Kasi

      Masz rację, zacznij od siebie i wróć do nauki pisania bez błędów.

      • 7 1

  • Nie ma potrzeby zamykania

    Kościół otwarty
    Szkoła ćwiczy
    Trochę dystansu i można wszystko pogodzić

    • 49 8

  • Uważna lektura czyni króla (6)

    Gdyby prowadzący np. siłownie czytali uważnie te przepisy, zauważyliby, że wystarczy zorganizować zajęcia z trenerem i voila, mieścimy się w ramach wprowadzonych ograniczeń. Osoby Uprawiające Sport (w ramach współzawodnictwa sportowego) to w zasadzie każda osoba, która będzie uczestniczyć w zajęciach na siłowni. Wystarczy wprowadzić osobę prowadząca, która np. będzie uczestnikom udzielać rad odnośnie wykonywanych ćwiczeń (nie muszą to być zajęcia wg. określonego harmonogramu/zestawu ćwiczeń w treningu). Te ograniczenia to kolejny prawniczy gniot

    • 47 8

    • (1)

      Jeżeli jesteś adwokatem to wyjaśnij proszę jakim prawem premier może nakazać komuś zamkniecie legalnie działającej firmy?
      Przecież to jest absurd do kwadratu i encyklopedyczny przykład bezprawia i tyranii

      • 17 3

      • Może Giertych ci wytlumacz? bedzie miał dużo czasu w pierdlu, zapytaj go?

        • 5 16

    • tak: "Uważna lektura czyni króla" pacanie

      osoby trenujące zawodowo i pobierające z tego tytułu pensje bądź stypendia są zwolnione tylko;

      • 3 6

    • (1)

      gier tych?

      • 4 0

      • Nie. Koń.

        • 1 3

    • Być może by przeczytali jakby rozporządzenie pojawiło się

      o ludzkiej godzinie a nie w nocy. Wszystkie branże czerpały wiedzę z infografik zalecających.
      m.a.s.a.k.r.a nie prawo

      • 6 0

  • Nie muszą. Ale rząd wykonuje nieskoordynowane ruchy mające przykryć katastrofalne załamanie systemu opieki zdrowotnej, które Morawiecki i spółka sami spowodowali.

    • 46 6

  • Tak, muszą.

    • 4 13

  • a kiedy ten wirus wie (1)

    że to lekcja na basenie i rozumiem że wtedy nie atakuje bo rząd zezwala

    a kiedy że to zwykli ludzie przyszli i trzeba ich pozarażać bo to zabronił rząd

    • 46 2

    • Ten wirus jest bardo selektywny dla przykładu moja córka ma chodzić do szkoły, a syn już nie bo jest o rok starszy.

      PIS = Destrukcja = Głupota

      • 18 2

  • A Wy dalej siedźcie na tyłkach (1)

    i słuchajcie tych i**otyzmów Morawieckiego. Ten rząd nas wykończy i to nie na covid. Wykończy nas bieda, długi i choroby psychiczne. Wykończy nas dostęp do opieki medycznej.

    • 59 5

    • Wszystko zgodnie z planem.

      • 0 0

  • Spójrzcie na to z innej strony (11)

    Własciciele siłowni mają kredyty, leasingi i inne koszty. Na kim oszczędzają? Dlaczego karnety są takie drogie? Dlaczego namawiają do zakupu karnetów rocznych? Ano dlatego, że tak naprawdę 80% ludzi chodzi 6 miesięcy a resztę czasu nie. Tak więc oszczędzają na klientach. Dlaczego karnety są takie drogie? Bo klubowi nie zależy na człowieku na miesiąc, tylko na rok i umowie na rok. No i teraz najwazniejsze pytanie - ilu instruktorów jest zatrudnionych na umowe o pracę? Ilu pracowników klubu? Odpowiedź brzmi - Z E R O. Wszyscy na lewo, ewentualnie jeden manager ma jakąś śmieciówkę. Nikt tego niw sprawdza, a własciciele oszukują Państwo jak leci. No i ludzi tam pracujących.
    Podsumowanie? Kluby to wyzysk ludzi tam pracujących. Więc niech tak bardzo nie krzyczą jak to mają źle, bo jak było dobrze, to kasa płynęła szerokim strumieniem. Ale tylko dla włąściciela, bo instruktorzy nie dość, że zatrudnieni na czarno, to jeszcze za minimalne pieniądze.
    Hasło wszystkich klubów "dobrze się bawimy i zatrudniamy za śmieszne stawki"

    • 36 36

    • (3)

      Ale już nie przyjdzie Ci do głowy, że ta umowa na rok opłaca właśnie to, żeby ta siłownia mogła non stop działać, być w pełnej gotowości? Właśnie dla tych, którzy przyjdą tylko 6 miesięcy w roku, ale oczekują, że siłownia będzie dostępna zawsze, żeby jak tylko im się zawidzi, mogli do niej przyjść. Więc ktoś musi zapłacić za to, by stała pusta, gdy ty się namyślasz przez te drugie sześć miesięcy czy dzisiaj chce ci się pójść spocić, czy nie. Siłownia prąd, zus, vat, cit, leasing maszyn, czynsz musi płacić codziennie, czy klientowi tego dnia się chciało przyjść, czy nie. Dlatego właśnie umowa jest na rok.

      • 20 5

      • Ale odnieś się też do reszty (2)

        Jakoś widać nie przeszkadza ci, że pracownicy zatrudniani są na lewo

        • 6 7

        • (1)

          Jakieś dowody, że wszyscy pracują na lewo? Rozumiem, że parę osób gdzieś tam sobie dorywczo dorabia bez umowy, ale to tak jak w branży gastronomicznej... wszędzie jest szara strefa, ale to margines.
          Jeżeli chodzi o ceny karnetów rocznych, to właśnie one są śmiesznie tanie, w porównaniu do cen sprzętu, w jaki musiałbyś zainwestować, żeby mieć chociaż namiastkę tego co na siłowni (a i tak nie każdy ma na to wszystko miejsce). Zawsze każda usługa, z lojalką na rok czy dwa, jest tańsza od takiej samej na czas nieokreślony, w każdej branży tak jest.

          • 7 6

          • Dowody? Mam nadzieję, że skarbówka tam wjedzie to szybko znajdzie dowody

            • 1 0

    • (1)

      1. umowa jest całkowicie dobrowolna, w większości klubów można ją wypowiedzieć z miesięcznym okresem, karnet owszem jest na rok tańszy jeśli płacisz z góry ale! to pieniądze tego kupującego już po opodatkowaniu! 2. trenerzy, instruktorzy itd. może mają ,, umowy śmieciowe" pytałeś ich? poza tym w ramach i godzinach pracy na tych ,, śmieciówkach" prowadzą odpłatne, prywatne zajęcia nie płacąc przy tym za karnet a jego klienci mają takowy wykupiony, dlatego kluby na to pozwalają i też na tym zarabiają. Zresztą tłumaczenie komuś jak działa gospodarka rynkowa jest bezcelowe jeśli dotychczas tego nie pojął. Od ponad 10 lat nie pracuję na etacie bo tak chcę, wolę umowę cywilno-prawną, wszystkie składki płacę i to wyższe niż większość pracujących na etacie.

      • 8 4

      • Albo jesteś głupi albo sobie jaja robisz. Ktoś kto świadczy usługi i wykonuje jakąś pracę ma obowiązek zgłoszenia tego do US i odprowadzenia podatku. Ci którzy jej nie mają (czyli 99% instruktorów wykonujących pracę za którą dostają pieniądze, czyli zajęcia lub trening personalny) podpadają pod paragraf. Oto jest podstawa do opodatkowania. A nie do walenia fiskusa przez takiego instruktora i pracodawcy, czyli fitness klubu (który nie dość, że nie zatrudnia, to też nie odprowadza należności z tytułu zatrudnienia.

        • 6 3

    • K*for (3)

      Do tego znjadź siłownię gdzie możesz kupić karnet na miesiąc, albo np. 8 wejść w miesiącu. Tylko karta kredytowa i co miesiąc ściąga kasę. Ale jak chcesz wypowiedzieć to tylko na piśmie, a formularz wypowiedzenia zawiera rubryki z danymi których nie masz na karcie np. koniecznie data zawarcia umowy. Z jednej strony wyzysk pracowników, z drugiej strony wyzysk kart kredytowych. Dlatego do tego lamentu podchodzę bardzo sceptycznie. Płakać mogą właściciele małych, osiedlowych siłownie, duzi gracze sobie poradzą.

      • 9 5

      • Karta Multisport i po kłopocie (1)

        Wielu pracodawców finansuje lub współfinansuje karty Multisport, wg mnie to fajne rozwiązanie, chodzisz do klubu kiedy chcesz i nie jesteś uwiązany żadnymi umowami.

        • 8 0

        • Multisport też ma ciemną stronę

          Niewielu ludzi wie, że gdyby nie pandemia, Multispotr wykupując kolejne sieci (np min Tigera) powoli zapewniał sobie pozycję największego gracza na rynku. Do czego to prowadzi? łatwo sobie wyobrazić biorąc pod uwagę ile milionów kart Multisport krąży na rynku. Przecież lepiej ściągnąć takiego użytkowanika do siebie niż płacić komuś prowizję za obsługę tego klienta :)

          • 4 1

      • Jest jeszcze karta open

        odnawiana co miesiąc. Można korzystać bez ograniczeń z siłowni, na zajęcia grupowe wymagane zapisy że względu na pojemność sal.

        • 0 0

    • Chyba i**ota zazdrośnik

      Jesteś głupi/a czy tylko udajesz ? Chcesz mieć duże zyski to otwórz siłownie i zarabiaj na klientach co opłacają karnet przez rok, a wykorzystują 6 m-cy. Fakt, karnety to wydatek 50-100 zł za normalną siłownię, dla osoby pracującej i zaradnej to kwota do zaakceptowania. Ale jak się wali wódeczkę i piwko, kopci śmierdziuchy zwane papierosami to na siłownię brakuję, czyż nie tak ?

      • 2 2

  • (8)

    Cholera ludzie! Tak trudno zrozumieć nowe ograniczenia? To proste i logiczne. Np. strefa żółta. Nie wolno ćwiczyć na siłowni, bo to skrajnie nieodpowiedzialne i niebezpieczne. Dlatego zamiast ćwiczeń warto iść coś zjeść. Bo jeść w każdej knajpie można, na spokojnie i bez maseczki. No chyba, że ktoś chciałby zjeść na ulicy, to mu nie wolno, bo jedzenie na ulicy jest skrajnie nieodpowiedzialne i niebezpieczne. W knajpie wolno, na ulicy nie. Proste i logiczne. Ale pamiętajmy, że i w knajpie robi się niebezpiecznie, lecz tylko po godz. 21:00. Wtedy wyłącznie na wynos. Byle NIE na ulicy. Za to na ulicy w zgromadzeniu (bez jedzenia!) może uczestniczyć max 25 osób. No chyba, że pójdą do kościoła, to wtedy ile dusza zapragnie, bo jak kościół duży to może być nawet 50 lub 100, trzeba se policzyć. W kościele na mszy 1 osoba na 4 m2. No chyba, że to nie jest msza tylko mecz. To wtedy nawet na stadionie, na powietrzu - ZERO. Absolutne zero, bo to skrajnie nieodpowiedzialne i niebezpieczne. No chyba, że to nie jest mecz na stadionie, tylko przedstawienie w teatrze. To wtedy można przyjść, ale na 25% miejsc. Co innego dzieciaki z podstawówki. One to wszystkie mogą przychodzić, siedzieć w klasach i ganiać się po korytarzach na przerwach. Ile chcą, każdego dnia. No chyba, że to nie jest podstawówka, tylko liceum lub studia. Uuu, to wtedy się nie zaleca, bo to skrajnie nieodpowiedzialne i niebezpieczne. Kilkadziesiąt dzieci w klasie w podstawówce - tak. Kilkudziesięciu licealistów klasie w liceum - nie. Kilkudziesięciu studentów w auli na uczelni - nie. Proste i logiczne. No i jak wesele to tylko 20 osób, na dodatek bez wywijania do Zenka na parkiecie, bo to skrajnie nieodpowiedzialne i niebezpieczne. Chyba, że wesele zrobicie sobie w Biedrze czy Lidlu, to wtedy można. Tam to można wszystko, włazi tyle ludu ile chce. Byle nie ćwiczyli w trakcie robienia zakupów. Więc bez przysiadów z arbuzami czy takich tam cwaniactw. Proste i logiczne. Czego nie rozumiesz?

    • 128 15

    • Tak to dokładnie wygląda :)

      • 25 3

    • Minusują ci którzy nie zrozumieli :))

      • 23 3

    • cięty masz język i ocenę trafną (1)

      • 21 4

      • to sciągnięte z fejsa

        tekst dobry, ale mozna sie przyznac

        • 11 1

    • (2)

      mogę to wykorzystać? w sensie skopiować i wkleić na portal ?

      • 14 2

      • (1)

        Śmiało, wszelkie prawa odstrzeżone ;)

        • 12 1

        • zwlaszacza, że to plagiat

          • 5 3

    • Świetne i w punkt.

      • 4 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Monika Płocke

Banking Technology, Head of Change and Technology Capabilities w Nordea Bank AB. Absolwentka...