stat

DCT. 9-milionowy kontener i T3 na zatoce

9-milionowy kontener popłynie na pokładzie kontenerowca "Munkebo Maersk".


W DCT uroczyście przeładowano 9-milionowy kontener. Jeśli uda się utrzymać dotychczasowe tempo, to niedługo będzie 10-milionowy - zapowiadają władze terminalu. Przyjdzie też czas na kolejną rozbudowę, czyli T3. Ma on jednak powstać na wodzie, a nie na plaży.



Największy terminal kontenerowy w Polsce i na Bałtyku - DCT Gdańsk od początku swego istnienia przeładował 9 milionów TEU, czyli kontenerów o długości 20 stóp. Ten wynik udało się osiągnąć w ciągu 10 lat działalności operacyjnej. Kontener został uroczyście załadowany na statek "Munkebo Maersk" i we wtorek ma wypłynąć do Azji.

- Tylko w zeszłym roku w DCT obsłużyliśmy 5 tys. pociągów, 300 tys. ciężarówek i prawie 500 statków. Jeżeli nasze tempo rozwoju będzie takie jak dotychczas, to w tym roku będziemy wstanie przeładować 10-milionowy kontener, a Gdańsk będzie mógł dogonić porty Europy Zachodniej. Nasz rozwój nie jest jednak możliwy bez wsparcia rządu, bo te kontenery muszą jeszcze sprawnie trafić do odbiorców, potrzebujemy więc infrastruktury kolejowej i drogowej. Te załadowane ciężarówki i pociągi trafiają nie tylko do Polski, ale także do Czech i na Słowację. Nasz terminal ma ogromne znaczenie dla państwa. Dzięki naszej działalności tylko w pierwszym kwartale tego roku do budżetu trafiło ponad 2 mld zł - powiedział Adam Żołnowski, wiceprezes zarządu DCT Gdańska.
Nie bez powodu prezes Żołnowski wspomniał o drogach łączących terminal z lądem. Na uroczystości obecny był bowiem Jerzy Kwieciński, minister inwestycji i rozwoju.

- Rząd chce odbudować silną pozycję portów polskich na Bałtyku. Mają się do tego przyczynić realizowane inwestycje w zakresie infrastruktury portowej oraz dostępowej, zarówno od strony lądu jak i morza - zadeklarował minister Kwieciński.
W 2017 roku DCT Gdańsk przeładowało prawie 1,6 mln TEU, regularnie obsługując zawinięcia największych kontenerowych statków na świecie. W tym roku może uda się przeładować 2 mln TEU. Terminal umożliwia Polsce połączenie z największym szlakiem handlowym transportu morskiego między Europą a Azją.

T3 na wodzie, a nie na plaży



Dobre wyniki i perspektywy sprzyjają rozwojowi DCT. Dziś tworzą go dwa głębokowodne terminale. Dzięki uruchomionemu pod koniec 2016 roku terminalowi T2 podwojono potencjał przeładunkowy do 3 mln TEU rocznie.

- Terminal DCT, który dziś widzimy, jest produktem ciągłych inwestycji rok po roku, po to, aby stworzyć prawdziwą bramę na świat dla Polski. Inwestycje zagraniczne, takie jak te, wymagają stabilnych i przejrzystych ram prawnych w perspektywie długofalowej - powiedział Cameron Thorpe, prezes zarządu DCT Gdańsk.
Władze terminalu już kilka lat temu zapowiedziały, że to nie koniec. Czy możemy liczyć na powstanie T3, czyli dalszy rozwój? W ostatnim czasie sprawa ta wybrzmiała w kontekście przyszłości 10 ha plaży na Stogach w sąsiedztwie DCT i wywołała spore poruszenie.

- Cały czas myślimy w jakim kierunku się rozwijać. Nasze pierwotne założenia wynikające z umowy podpisanej w roku 2004 jednoznacznie wskazują, że możemy rozwijać się w kierunku północnym, czyli rozbudowywać istniejący T1 w stronę falochronu w wariancie tzw. lustrzanego odbicia w kierunku wschodnim, w kierunku plaży Stogi. Od razu jednak dodam, że nie jest naszym celem i nigdy nie było zabetonowanie plaży na Stogach. Będziemy się rozwijali na wodzie. Będziemy się też zawsze rozwijali w granicach gruntu, który posiadamy w dzierżawie. Nasz terminal powstał na plaży, która była w granicach portu. Plaża na Stogach jest cenna dla mieszkańców, dla turystów, wszyscy z tego korzystamy. Jednak musimy podchodzić do tego w racjonalny sposób. Pamiętajmy o tym, że same plaże nie pozwolą godnie żyć. My musimy się rozwijać, ale tak, żeby nikomu nie zrobić krzywdy - zapewnia Adam Żołnowski.

DCT a Port Centralny?



Władze DCT przyznają, że pracują nad koncepcją T3, ale muszą to dobrze przeanalizować. Nie podają więc żadnych terminów, kiedy mogłoby dojść do budowy i uruchomienia T3, które ma być rozbudową w głąb zatoki istniejącego już terminalu T1.

- Nie ma jeszcze decyzji, musimy być przekonani, że to się biznesowo opłaci. Przyglądamy się też zmianom prawnym, które zachodzą w obszarze gospodarki morskiej czy też ustawy o portach i przystaniach morskich. W  zależności od kierunku w jakim one pójdą, nasze decyzje inwestycyjne będą dryfowały, albo płynęły do przodu - dodał Żołnowski.
Zapytaliśmy też o udział w budowie Portu Centralnego w Gdańsku. Czy DCT widzi jakieś miejsce dla siebie w tym projekcie?

- Czekamy na wyniki analiz przygotowywanych przez władze portu. Trudno nam jednoznacznie powiedzieć. Natomiast musimy patrzeć realnie na nasz rozwój. My nie możemy nagle przestać funkcjonować na jednym obszarze portu i przeskoczyć do drugiego. To nie byłoby uzasadnione ekonomicznie. Także przynajmniej ta część kontenerowa dalej będzie rozwijała się w granicach terenów obecnie dzierżawionych przez DCT - powiedział Adam Żołnowski.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (112)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Najczęściej czytane