Euro 2012 nie pomoże naszym portom

Najnowszy artukuł na ten temat

Jak zostałem 'niewolnikiem' UEFA

Sympatia i brak jakichkolwiek konkretów biznesowych - tak można określić relacje między Gdańskiem i Ukrainą. Wygląda na to, że Euro 2012 nic w tej materii nie zmieni. Nz. Neptun otulony pomarańczowym szalkiem, symbolem ukraińskiej rewolucji.
Sympatia i brak jakichkolwiek konkretów biznesowych - tak można określić relacje między Gdańskiem i Ukrainą. Wygląda na to, że Euro 2012 nic w tej materii nie zmieni. Nz. Neptun otulony pomarańczowym szalkiem, symbolem ukraińskiej rewolucji. fot. Krzysztof Mystkowski/KFP

Gdański magistrat "zapomniał", że Euro 2012 organizujemy razem z Ukrainą. W efekcie przegapiliśmy kolejną szansę na dobre skomunikowanie naszych portów z zapleczem - w danym przypadku z Lubelszczyzną i Podkarpaciem. Jak zwykle mądrzej od nas zachowuje się Wrocław.



Zamiast do Trójmiasta i Elbląga, ładunki z Polski wschodniej i Ukrainy częściej będą trafiały do Hamburga i innych portów Morza Północnego. Sprawę można jeszcze odkręcić, chociaż nie będzie to łatwe.

Przygotowania do Euro 2012 wymagają rozbudowania i modernizacji sieci dróg i linii kolejowych łączących Polskę z Ukrainą. Szczególnie ważne jest zapewnienie sprawnych połączeń między Gdańskiem i Warszawą a Lwowem - czyli trzema miastami, w których będą organizowane mecze. Obecnie, aby dostać się pociągiem z Warszawy do Lwowa, trzeba jechać drogą okrężną przez Przemyśl. Przejazd trwa niemiłosiernie długo, bo na Ścianie Wschodniej i w Zachodniej Ukrainie sieć kolejowa nadal dostosowana jest do realiów z czasów zaborów, to jest brakuje połączeń w układzie północ-południe. Dodatkowym problemem jest zakorkowana przez przemytników granica, której przekroczenie zajmuje co najmniej kilka godzin.

Gdyby jednak udało się zbudować brakujący dwustukilometrowy odcinek nowej linii kolejowej między Lwowem a Lublinem, Trójmiasto uzyskałoby wygodne, bezpośrednie połączenie z Zachodnią Ukrainą.

Nowe połączenie jednak nie powstanie ani w ramach przygotowań do Euro 2012, ani jako skonkretyzowanie rządowych zapewnień o integrowaniu Ukrainy z Europą. Według rządowych planów, komunikacja drogowa Trójmiasta z ukraińskimi miastami - organizatorami Euro 2012 będzie się odbywać przez... Śląsk (autostradą A1 i następnie A4 do granicy w Korczowej). Autostrady Trójmiasto - Warszawa - Lublin - Lwów nie ma nawet w planach, chociaż z punktu widzenia przygotowań do Euro byłaby bardziej zasadna, niż np. autostrada A2 z Warszawy do granicy z Białorusią, czy trasa via-Baltica.

Czy wobec tego gdański samorząd zamierza wspólnie z Ukraińcami lobbować inny przebieg planowanych szlaków komunikacyjnych? - To nie nasza sprawa - twierdzi Karol Polejowski z gdańskiego magistratu. Gdański zespół do spraw Euro 2012 generalnie nie śledzi sytuacji na Ukrainie i nie zatrudnia pracowników znających język ukraiński, a takie właśnie osoby mogłyby zorganizować wspomniany lobbing. - W miarę upływu czasu kontakty Gdańska z Ukrainą będą z pewnością zacieśniane, jednak ich pełen rozkwit nie nastąpi szybciej niż w roku 2010. Na dzień dzisiejszy jest na to jednak jeszcze zbyt wcześnie, tym bardziej że wszystkie miasta żyją budową lub przebudową stadionów - tłumaczy Karol Polejowski.

Na gdańskiej ignorancji w kwestiach ukraińskich postanowił skorzystać samorząd Wrocławia, który liczy na korzyści ze współpracy ze Lwowem. W efekcie wrocławskich zabiegów Ukraińcy zbudują nową linię kolejową o polskiej szerokości torów, łączącą Lwów z europejską siecią kolejową, właśnie w kierunku Wrocławia i Hamburga.

- Władze Elbląga i Lublina zabiegały o inny przebieg tej trasy - w kierunku Warszawy i dalej do waszych portów bałtyckich. Jednak o wiele większą siłę przebicia mają miasta, które organizują Euro 2012, a ze strony Gdańska nie było w tej sprawie żadnego sygnału - twierdzi Ostap Kozak, deputowany Lwowskiej Rady Obwodowej i orędownik włączenia Ukrainy w orbitę współpracy bałtyckiej.

Lansowana przez rząd Donalda Tuska budowa połączeń wschód-zachód spowoduje, że o wiele łatwiej będzie dowieźć ładunki do portów Morza Północnego, zamiast do portów Zatoki Gdańskiej (Gdyni, Gdańska, a także Elbląga). Zapleczem naszych portów jest między innymi Ściana Wschodnia, stąd też w interesie mieszkańców Trójmiasta jest rozwój gospodarczy tych terenów oraz rozbudowa tam sieci transportowej. Lepiej rozwinięta Polska Zachodnia - to już zaplecze portów Szczecin-Świnoujście oraz portów niemieckich. Również powstanie trasy via-Baltica nie jest korzystne dla portów Zatoki Gdańskiej, mimo iż ożywi to gospodarczo Ścianę Wschodnią. Odbędzie się to jednak kosztem przeniesienia części ładunków z relacji morskiej (Gdańsk/Gdynia - porty Finlandii, Łotwy i Estoni) na ląd, z pominięciem portów morskich i ze szkodą dla środowiska.

Przygotowania do Euro 2012 to doskonała okazja, by wspólnie z Ukraińcami zabiegać o korzystne dla obu stron zagęszczenie inwestycji transportowych na wschodzie kraju oraz rozwiązanie problemu zakorkowanej granicy. - Na razie na taką współpracę za wcześnie - uważa jednak gdański magistrat.

Opinie (35) ponad 10 zablokowanych

  • Jak zawsze Adamowicz zaspał (4)

    taka szansa a zawsze Wrocław lub Kraków muszą nas wyprzedzić . To świadczy bardzo negatywnie o naszych władzach miasta

    • 0 0

    • obserwator (2)

      założę się że gdyby nie ten dziwny artykuł (o niczym) w ogóle bys nie wiedział o tym wydumanym problemie.
      Przebieg lini kolejowych i dróg krajowych lezy w 100% w kompetencjach rzadu. Ciekawe dlaczego pan deputowany z Ukrainy nic nie robił jak mu tak bardzo zalezało?

      • 0 0

      • nie musze wszystkiego wiedzieć (1)

        od tego są media aby nas obiektywnie informować . Pomyśl zanim coś napiszesz !!!

        • 0 0

        • Media? Obiektywnie? Gdzieś ty w naszym kraju obiektywne media widział...

          • 0 0

    • I to do tego pierwszy portowiec Gdańska

      Bo zdaje się jest szefem Rady Nadzorczej w Porcie Gdańskim??

      • 0 0

  • Jaka władza takie miasto

    Mamy cieniutkiego prezydenta to też Gdańsk na wszystkim traci.

    • 0 0

  • panie Łoginow (1)

    A ile to niby ma powstać nowych autostrad, że oburza się pan, że nie powstanie miedzy Gdańskim a Ukrainą? Słyszał pan coś o przebiego drogi S-7, a może deputowany panu tego nie powiedział?
    Jedź człowieku do Wrocławia składać lodówki za 1200

    • 0 0

    • następny artykuł pana Loginowa

      w którym chce zrobić z Elbląga centrum wszechświata. Trzeba w końcu zacząć budować to co zaplanowane, a nie tworzyć nowe plany.

      P. Łoginow powinien się zastanowić ile czasu trwałaby budowa tych dróg. Na euro 2112 może byśmy zdążyli. Napewno nie na 2012.

      • 0 0

  • Nie może Polska być bogata. Bo bedzie silna.

    Bo PO SLD i ich poplecznicy już zadbają o absurdalne połąćzenia kolejowe i drogowe. Na Wschód przez Śląsk... Gratuacje.
    Polska silna to wielkie niebezpieczeństwo dla Niemiec. Oni do dziś traktują Polskę jak bękarta traktu wersalskiego.

    • 0 0

  • "Dobro" Polski

    Na tym by straciły porty w Niemczech, a zyskały w Polsce a tego przecież nikt nie chce, nieprawdaż panie Adamowicz i Tusk???!!!

    • 0 0

  • Taaa jak zawsze Gdańśk egoistycznie podchodzi do sprawy

    Uświadomcie sobie że są inne miasta i pańśtwa niż tylko Gdańsk:/

    • 0 0

  • (4)

    Jakie ladunki z Ukrainy lub do niej ida przez Hamburg?? Odessa ma juz bezposrednie zawiniecia statkow oceanicznych najwiekszych armatorow i nikt na Hamburg i Gdansk nie bedzie patrzyl. Cala kontenerowka dla Ukrainy chodzi przz Odesse. Ten artykul napisal jakis niezorientowany pajac.

    • 0 0

    • napisał Kuba Łoginow

      Nazwisko dziwnie Ukraińsko brzmiące, pewnie na zlecenie wujka z ukraińskiej izby gospodarczej od Janukowycza

      • 0 0

    • choćby ze Skandynawii..

      przez Gdańsk i Gdynię, na logikę ukraińcy nie transportują drobnicy przez morze pólnocne, atlantyk i śródziemne, :D

      a jedyną alternatywą jest transport drogowy, bo rzeczny to nie zabardzo przy przepustowości Polskich rzek :D

      • 0 0

    • No dokladnie to samo chcialem napisac.

      Wszystkie statki z Azji maja zdecydowanie blizej do Odessy niz do Hamburga dlatego pomysl jest conajmniej dziwny.

      Jedynym przypadkiem kiedy jest szybciej w Hamburgu sa przesylki z USA, ale one nie stanowia raczej jakiegos bardzo duzego ruchu kontenerowego... Przynajmniej w Polsce tak jest.

      Ale wracajac do tematu polaczenia drogowego i kolejowego z Ukraina to zdecydowanie polacznie Warszawa - Lwow jest nam potrzebne, ale o ile dobrze kojarze to takowe polaczenie drogowe w planach istnieje i nazywa sie S17. Nie jest to wprawdzie autostrada, ale droga szybkiego ruchu tez jest wedlug mnie OK:)
      Co do kolei to sprawa wyglada gorzej i raczej bym nie liczyl, ze uda sie zbudowac nowa linie w najblizszym czasie.

      • 0 0

    • A widziałeś terminal kontenerowy w Odessie? Dwie herlawe suwnice, jedna nowa i kilka zwykłych dźwigów przy dwóch kejach z bardzo małym placem składowym to cały potencjał kontenerowy Odessy. Więcej już przeładowują w Iliczowsku. Natomiast przepisy portowe są na Ukrainie tak bzdurne (np. odnośnie balastów), że mało kto chce tam zawijać. Myślę tu o dużych kontenerowcach "matkach", a nie ofeederach.

      • 0 0

  • "Gdański magistrat "zapomniał", że Euro 2012 organizujemy razem z Ukrainą."

    To nie w gestii gdanskiego magistratu lezy budowa polaczena drogowego i kolejowego wschodniej Polski z Ukraina, chociaz wiadomo, ze pomorski samorzad moglby za tym lobbowac.
    Dla rzadu natomiast wazniejsze jest stworzenie kolejnej komorki PR, "odbijanie" mediow, rozbieranie dziennikarzy do naga, ekspertyzy utopionych laptopow warte wiecej niz same laptopy, polowanie na Maciarewicza i Kaminskiego oraz podroz zycia Płemieła po wyczerpujacych 6 miesiacach rzadow.
    W sumie tzw. sciana wschodnia to zaden elektorat dla PO, wiec po co tam w ogole cokolwiek robic?

    • 0 0

  • a kto buduje autostradę na mistrzostwa ? (1)

    głupi artykuł albo autor nie ma pojęcia o ekonomii :(

    • 0 0

    • To wybitny ekspert od polityki transportowej

      Jak widać nie wystarczy z ukraińska brzmiące nazwisko, żeby się autorytatywnie wypowiadać na temat inwetycji transportowych wschód - zachód. Panie red. a może tak zapytać kogoś ze specjalistów od polityki transportowej?. Jest ich paru na uniwerku albo w ministerstwie infrastruktury.

      • 0 0

  • się uśmiałem

    "W efekcie wrocławskich zabiegów Ukraińcy zbudują nową linię kolejową o polskiej szerokości torów, łączącą Lwów z europejską siecią kolejową, właśnie w kierunku Wrocławia i Hamburga."

    Kiedy zbudują w 2020, 2025? Do tego czasu transport na lini wschód-zachód przejmą w 100% ukraińskie porty morskie i chińskie trampy. Co za dyletant pisał ten artykuł?

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Informacje

Reklama

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Ewa Sowińska

Partner ESO Audit i Zastępca Prezesa Krajowej Rady Biegłych Rewidentów. Wcześniej Członek Zarządu...