stat

Fuzja Lotos-Orlen. Wniosek do KE do końca roku

Przedstawiciele płockiego koncernu twierdzą, że cały proces konsolidacji Orlenu i Lotosu powinien zakończyć się w ciągu kilkunastu miesięcy.
Przedstawiciele płockiego koncernu twierdzą, że cały proces konsolidacji Orlenu i Lotosu powinien zakończyć się w ciągu kilkunastu miesięcy. fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

Do końca 2018 roku wniosek dotyczący połączenia PKN Orlen i Grupy Lotos powinien trafić do Komisji Europejskiej. Przedstawiciele płockiego koncernu twierdzą, że prace dotyczące koncentracji na rynku naftowym idą zgodnie z planem, a cały proces powinien zakończyć się w ciągu kilkunastu miesięcy.


Stworzenie jednego gracza w branży petrochemicznej to:

dobry pomysł na silny polski koncern

14%

może i ciekawe rozwiązanie, ale czy niezbędne dla naszej gospodarki?

18%

zła idea, która nie daje żadnych wymiernych korzyści

68%

- Prace realizowane są zgodnie z harmonogramem. Chcemy prowadzić proces zgodnie z zapisami listu intencyjnego z Ministerstwem Energii, który przewiduje przejęcie przez Orlen 66 proc. akcji Lotosu. Obecnie trwa proces due diligence gdańskiej spółki i przygotowywanie wniosku do Komisji Europejskiej - powiedział Zbigniew Leszczyński, członek zarządu PKN Orlen ds. rozwoju podczas prezentacji wyników finansowych spółki.
- Podtrzymujemy naszą zapowiedź sprzed kilku miesięcy, że cały proces powinien zakończyć się w ciągu kilkunastu miesięcy. A skoro mówimy o kilkunastu, to może to być 12-13 miesięcy, ale również 16 czy 17. To oznacza, że większościowy pakiet akcji Lotosu Orlen powinien ostatecznie przejąć w drugim lub trzecim kwartale 2019 roku - dodał Wiesław Protasewicz, członek zarządu PKN Orlen ds. finansowych.
Od kwietnia 2018 roku PKN Orlen prowadzi analizę kondycji Grupy Lotos. Tzw. proces due diligence związany jest z wcześniejszym podpisaniem listu intencyjnego przez Orlen i Skarb Państwa z zamiarem nabycia gdańskiego koncernu. Przedstawiciele Orlenu zakładają, że przejęcie 66 proc. akcji Lotosu nastąpi w III kwartale 2019 roku. Orlen musi jednak uzyskać odpowiednie zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Na ten temat musi się też wypowiedzieć Komisja Europejska.

Konsolidacja Lotosu i Orlenu, ale jaka?



Jak na razie nie wiemy jeszcze, jak dokładnie będzie przebiegać konsolidacja. Nierozstrzygniętą kwestią pozostaje póki co stopień integracji obu koncernów. Jeden z wariantów, o którym mówi się publicznie, to zachowanie odrębności Lotosu od Orlenu. W efekcie struktura przyszłej grupy byłaby podobna do funkcjonującej w Grupie Azoty, gdzie każdy z ośrodków produkcyjnych ma dość dużą samodzielność.

- To jednak mogłoby oznaczać dla nowego podmiotu niewielkie synergie kosztowe i operacyjne. Inny wariant to jak najgłębsza integracja. Warto pamiętać, że zgodnie z założeniami podpisanego niedawno listu intencyjnego celem transakcji jest stworzenie silnego, zintegrowanego koncernu zdolnego do lepszego konkurowania w wymiarze międzynarodowym, odpornego na wahania rynkowe właśnie poprzez wykorzystanie synergii operacyjnych i kosztowych - twierdzą eksperci Instytutu Staszica. - Ważne są nie tylko decyzje co do drogi konsolidacji, jakie zapadną tu, w Polsce. Poważnym wyzwaniem będzie przekonanie Komisji Europejskiej, że droga do modelu, jaki występuje w wielu europejskich krajach (jeden silny koncern paliwowo-energetyczny) nie narusza przepisów unijnych.

Warto postawić na jeden silny podmiot?



We Francji, Hiszpanii i Włoszech działa tylko jeden narodowy koncern paliwowopetrochemiczny. We Francji to jest Total, w Hiszpanii - Repsol, we Włoszech - Eni, tymczasem w Polsce mamy dwóch konkurentów.

- Połączenie obydwu spółek stworzyłoby silny koncern - już dziś łączna kapitalizacja obu spółek wynosi ponad 56 mld zł czyli ok 13,5 mld euro. To oznaczałoby widoczną poprawę pozycji porównaniu z graczami z Europy Środkowo-Wschodniej. Dla porównania, wartość aktywów węgierskiego MOL-a wynosi 7,6 mld euro, a austriackiego OMV 17,3 mld euro - czytamy w raporcie Instytutu Staszica. - Łączne moce produkcyjne obu grup sięgają 936 tys. baryłek, czyli ok. 42,8 mln ton surowca. MOL przetwarza prawie połowę tej ilości (19,5 mln ton), a OMV jeszcze mniejszą ilość (15,8 mln ton). Jeśli zaś chodzi o rynek detaliczny, to powstała w wyniku połączenia firma będzie dysponowała około 3,3 tys. stacji paliw, OMV 2,1 tys., a MOL 1881. Także w segmencie poszukiwań i wydobycia ropy i gazu pozycja skonsolidowanych Lotosu i Orlenu będzie silniejsza. Obecnie ten segment działalności stanowi jedynie 2 proc. działalności Orlenu i 23 proc. Lotosu, dla porównania 33 proc. zysku operacyjnego MOL stanowi wydobycie, a w przypadku OMV jest to 41 proc. Nowa grupa zdecydowanie wzmocni swoją pozycję w kontekście mocy przerobowych - połączone Orlen i Lotos będą mogły przetworzyć 46,7 mln ton ropy rocznie, podczas gdy MOL posiada zakłady o mocy 20,9 mln ton, a OMV 17,8 mln ton.

Opinie (148) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Grzegorz Słupski

Od 1995 roku prezes zarządu ARGO w Gdańsku. Jest doktorem nauk ekonomicznych, stopień uzyskany na...