Gdański port szuka oszczędności, a portowi strażacy szykują się do protestu

Najnowszy artukuł na ten temat

Optymistyczne wyniki gdańskiego portu

Morska Straż Pożarniczo-Ratownicza w Gdańsku przez 20 lat zabezpieczała przed pożarami, skutkami eksplozji i rozlewami olejowymi wody portowe oraz redy. Teraz zarząd portu rozwiązał z tą spółką umowę.
Morska Straż Pożarniczo-Ratownicza w Gdańsku przez 20 lat zabezpieczała przed pożarami, skutkami eksplozji i rozlewami olejowymi wody portowe oraz redy. Teraz zarząd portu rozwiązał z tą spółką umowę. fot. Morska Straż Pożarniczo - Ratownicza

Od 1 marca port gdański może zostać pozbawiony ochrony przeciwpożarowej. Likwidacja grozi spółce Morska Straż Pożarniczo - Ratownicza w Gdańsku, która zabezpiecza przed pożarami, skutkami eksplozji i rozlewami olejowymi wody portowe oraz redy. O połowę ma być też ograniczone zatrudnienie w Portowej Straży Pożarnej Florian. Zarząd portu twierdzi, że obydwie spółki działają samodzielnie i świadczą usługi kilkunastu podmiotom. Port nie jest więc odpowiedzialny za ich trudną sytuację ekonomiczną.


Portowa Straż Pożarna Florian zajmuje się ochroną przeciwpożarową i ekologiczną portu, spółek portowych oraz przylegających do portu części miasta. Na wyposażeniu posiada 9 samochodów bojowych oraz sprzęt i samochody pomocnicze.
Portowa Straż Pożarna Florian zajmuje się ochroną przeciwpożarową i ekologiczną portu, spółek portowych oraz przylegających do portu części miasta. Na wyposażeniu posiada 9 samochodów bojowych oraz sprzęt i samochody pomocnicze. fot. Portowa Straż Pożarna Florian

Zarząd Morskiego Portu Gdańsk SA wypowiedział spółce Morska Straż Pożarniczo - Ratownicza umowę z 2003 roku. Zadania strażackiej spółki ma przejąć firma Straż Ochrony Portu Gdańsk, pilnująca bram i obiektów na terenie portu.

- Od 20 lat, bez rewaloryzacji, spółka otrzymywała miesięcznie ryczałtem z zarządu portu po 185 tys. zł. Dziś kwota ta straciła na wartości i stanowi jedynie niewielką część funduszu płac czy składek ZUS oraz innych wydatków - mówi Andrzej Bukowski, dyrektor MSP-R. - Ale spółka płaci też podatki, a ZMPG pobiera opłaty za wynajmowanie nabrzeża, przy którym cumują statki pożarnicze i za energię elektryczną. Jej przychodami są opłaty za asysty i różne usługi, w tym prace podwodne. Zarząd uznał więc, że to nie zarząd portu powinien dopłacać MSP-R, a straż portowi.

Zarząd portu ogłosił też przetarg na usługi pożarnicze. - Startować w nich miały spółki zagraniczne - z Rotterdamu i Amsterdamu - dodaje Bukowski. - Przetarg szybko odwołano, choć nasza spółka chciała w nim uczestniczyć. Okazało się, że spółki zagraniczne zaoferowały za swoje usługi ok. 600 tys. zł miesięcznie.

Rezultatów nie przyniosły także próby negocjacji z ZMPG. - Mimo obowiązywania do 29 lutego umowy z 2003 roku, spółka nie otrzymuje już opłaty ryczałtowej, co uniemożliwia wypłacenie odpraw jej 86 pracownikom - dodaje Bukowski. - Marynarze z Morskiej Straży Pożarniczo - Ratowniczej nie otrzymują też wypłat od początku 2012 roku.

W podobnej sytuacji są strażacy z Portowej Straży Pożarnej Florian. Jej załoga ma być ograniczona o połowę. Obecnie w jednostce pracuje ok. 100 strażaków. Wyremontowana została remiza. Florian dysponuje też dziewięcioma specjalistycznymi wozami. - Port każdego roku informuje, że ma coraz większe przeładunki i w tym roku wypracował ok. 40 mln zysku. W czasach kryzysu są to bardzo dobre wyniki - mówi Konrad Rozwadowski, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" Portowej Straży Pożarnej Florian w Gdańsku. - Nie stać go jednak na utrzymanie straży pożarnej. Koszty jakie ponosi zarząd z tego tytułu wynoszą ok. 100 tys. miesięcznie.

Jak twierdzi Rozwadowski ograniczenie załogi portowych strażaków odbije się na bezpieczeństwie nie tylko w porcie, ale także w pobliskich dzielnicach. - Nie wyobrażam sobie, że nad bezpieczeństwem ładunków niebezpiecznych w Naftoporcie i Porcie Północnym będą czuwać niewyszkoleni pracownicy - dodaje Rozwadowski. - Strażacy to twardzi ludzie, ale kiedy pojawiła się informacja o zwolnieniach to wielu z nich płakało.

Czy port w Gdańsku powinien oszczędzać na spółkach związanych z ochroną pożarową?

tak, w trudnej sytuacji oszczędzać można na wszystkim, jednak z głową 7%
tak, jednak obowiązki wykonywane przez specjalistów nie powinny być przekazywane w ręce spółek nie mających doświadczenia 9%
nie, nie takie spółki jak port nie powinny nigdy oszczędzać służbach pożarowych i ratowniczych 84%
zakończona Łącznie głosów: 370

Co na to Zarząd Morskiego Portu Gdańsk? - Morska Straż Pożarniczo - Ratownicza oraz Portowa Straż Pożarna Florian działają jako spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. I zarząd i obydwie spółki muszą działać na zasadach przewidzianych przez Kodeks Spółek Handlowych - mówi Janusz Kasprowicz, rzecznik Zarządu Morskiego Portu Gdańsk. - Jako firma nie możemy sobie pozwolić na dotowanie działalności innych spółek.

Jak twierdzi Kasprowicz, MSP-R od 2003 roku świadczy usługi nie tylko portowi, ale także kilkunastu innym podmiotom. Wykorzystuje do tego statki będące własnością Zarządu Morskiego Portu Gdańsk. - Po analizie stwierdziliśmy, że musimy dostosować usługi nam świadczone do naszych potrzeb - twierdzi Kasprowicz. - Stąd decyzja o zmniejszeniu zapotrzebowania na usługi Floriana i MSP-R. Obowiązki tego ostatniego przejmie z dniem 1 marca Straż Ochrony Portu Gdańsk. Pracę zachowają zapewne marynarze pracujący dotychczas na statkach obsługiwanych przez MSP-R.

Na wyjaśnienie konfliktu pomiędzy strażakami, a zarządem czeka też Naftoport. Spółka zarządzająca Bazą Paliw Płynnych oczekuje na odpowiedź na pismo skierowane do ZMPG SA w sprawie wyjaśnienia, jak ma być rozwiązany problem zabezpieczenia przeciwpożarowego bazy.

Zgodnie z konwencjami międzynarodowymi zbiornikowce z ropą i paliwami muszą mieć asystę statków pożarniczych już na redzie, a później w porcie, podczas przeładunków. Przez 20 lat zadania te wykonywała MSP -R. Nie można ich powierzyć z dnia na dzień innej spółce, która tylko dysponuje statkami pożarniczymi, a nie posiada wymaganych przepisami uprawnień.

Trojmiasto.pl dotarło do pisma jakie w sprawie zmian w jednostkach straży pożarnej w porcie przesłał do zarządu portu pomorski komendant Państwowej Straży Pożarnej. W piśmie przypomniano, że MSP-R działa w oparciu o decyzję ministra spraw wewnętrznych i administracji z 2005 roku. Morska straż stanowi więc integralny element Krajowego Systemu Ratowniczo Gaśniczego na terenie województwa pomorskiego. Brak tej formacji naruszy stan ochrony przeciwpożarowej na Pomorzu. Tym bardziej, że jednostki PSP nie są przygotowane do prowadzenia działań na wodach portowych. Obszarem zabezpieczanym przez straż państwową są wyłącznie tereny lądowe kraju, do morskiej linii brzegowej i wody śródlądowe.

Teraz statki dzierżawione przez MSP-R mają być przekazane SOPG, która nie posiada uprawnień jednostki gaśniczej, upoważnionej do działań na wodnym obszarze portu. Uzyskanie takich uprawnień jest długotrwałe i wymaga uzyskania zgody ministerstwa i pomorskiego wojewódzkiego komendanta Państwowej Straży Pożarnej.

- W rezultacie bez nas, od 29 lutego, wody portowe pozostaną bez osłony przeciwpożarowej. Ma to szczególne znaczenie wobec zbliżających się mistrzostw Euro 2012, które odbywać się będą praktycznie obok wód portowych - dodaje Bukowski. - Na wodach tych niewątpliwie nastąpi wzmożony ruch statków pasażerskich i związany z tym wzrost zagrożenia pożarowego i życia ludzkiego. W tej sytuacji manipulowanie w służbach ratowniczych na pewno nie przyczyni się do wzrostu bezpieczeństwa.

Portowi strażacy przygotowują się do manifestacji pod Zarządem Morskiego Portu Gdańsk. Odbędzie się ona w piątek 2 marca o godzinie 9.

Opinie (222) 1 zablokowana

  • SOPG na chwilę obecną ....

    .... nie ma statutu jednostki przeciwpożarowej i nie może świadczyć żadnych takich usług. marzec już za 2 dni, mam nadzieje ze prokuratura zajmie się w końcu tą sprawą

    • 12 0

  • ostro żeś pojechał Panie Stefanie Cz. ;)

    • 1 0

  • to jest jawna wałka, której mam nadzieje szybko łeb ukręcą i wyrzucą ludzi za to odpowiedzialnych

    • 6 0

  • Kapitanat Portu

    Teraz Kapitanat Portu Gdańsk powinien zakazać wpływania statkom zwłaszcza tankowcom do portu!!! Nie ma prawidłowego zabezpieczenia!!! Floriany z tą ilością osób też nie są wstanie zabezpieczyć wszelkich przeładunków i prac na terenie portu ... Czas na dymisję Zarządu ZMPG

    • 16 0

  • Konferencja ESPO 2012

    Jako pracownicy spółek portowych pragniemy poinformować ZMPG że weźmiemy udział w Sopockiej konferencji w dniach 11-12 maja na temat :zagadnieniom finansowania działalności portowej oraz inwestycjom portowym. Konferencja gromadząca szerokie grono ekspertów i specjalistów z sektora portowego, będzie platformą wymiany poglądów i podsumowaniem aktualnego potencjału finansowego - damy znak waszej niekompetencji i nieudolności ... z Portowym Pozdrowieniem Pracownicy sektora morskiego Gdyni i Gdańska

    • 17 0

  • Oficer bezpieczeństwa to nieudacznik, były bezpiek, który tylko zainteresowany jest kasą niczym więcej. Z bezpieczeństwem ma tyle wspólnego ile po wywija komuś przed nosem pistoletem.

    • 2 1

  • Było spotkanie u wojewody i... z dużej chmury nawet deszcz nie kapnął. Jakby coś wojewoda miał zadziałać, to by takich szopek w porcie nie było. Euro blisko, bezpieczeństwo coraz mniejsze, ich to w ogóle nie obchodzi. Lato przed UFA sprawę zatuszuje i będzie OK. Mieszkańcami pobliskich dzielnic i tak się nikt nie przejmie. Pikieta w piątek a prezesi nawet jej nie obejrzą w tv bo do ciepłych krajów na urlopik wylatują. Mają wszystkich w d... Więc po co bijecie pianę? Tak na prawdę tylko rusek może "otworzyć im oczy: ;)

    • 3 0

  • pytanie

    "ZMPG przyznaje, że wypowiedzenie obowiązującej od prawie 10 lat umowy z Morską Strażą Pożarniczo-Ratowniczą i zmniejszenie o połowę finansowania dla PSP Florian jest spowodowane wyłącznie sprawami ekonomicznymi." Jak można tak twierdzić skoro jest taki zysk jeśli chodzi o przeładunki skoro bierze się pieniądze za wszystko np.dzierżawy itp. A jeśli chodzi o finansowanie to pieniądze na służbę p.poż w porcie były śmiesznie małe wręcz głodowe w por. z tym co chciały wziąć firmy z kapitałem obcym mianowicie 600 tyś m-cznie a dotej pory ZMPG wyd.100tyś. dlatego odstąpiono od przetargu.....

    • 10 0

  • Definicja

    Mam taką teorię wynikającą z obserwacji głupich tez karierowiczów, pseudo ekonomistów i wszystkich tych co "rozumieją świat" przez pryzmat dobicia bliźniego za kasę. Otóż spoglądając na nich wszystkich pojawia się definicja: zmiękczenie mózgu rośnie wprost proporcjonalnie do wysokości zajmowanego stołka.

    • 7 0

  • czyli prezesów ZMPG SA

    • 4 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Piotr Maria Śliwicki

Od 1991 jest prezesem Grupy Ergo Hestia. Kieruje dwoma towarzystwami ubezpieczeniowymi Grupy -...