Gdynia: (nie)bezpieczny falochron

Od strony gdyńskiego portu prace na falochronie już trwają.
Od strony gdyńskiego portu prace na falochronie już trwają. fot. Mariusz Kurzyk/trojmiasto.pl

Ponad 85 milionów złotych będzie kosztował remont gdyńskiego falochronu. Dziś budowla zamiast chronić - stwarza poważne zagrożenie. Raczej nie przetrwałaby poważnego sztormu, a to skończyłoby się zalaniem części portu.



Z opracowania Urzędu Morskiego wynika, że falochron "nie zachowuje wskaźników wytrzymałości i stateczności dla obciążeń obliczeniowych". Czytaj: jest w opłakanym stanie. Rozpada się pod wpływem fal i wody morskiej. Zostanie więc wzmocniony, poszerzony o 2,5 m i podniesiony do poziomu 4,4 m.

- Dotychczas miał 3,5 m więc takie podniesienie na pewno nie przesłoni morza osobom stojącym na Skwerze Kościuszki - zapewnia Anna Stelmaszyk-Świerczyńska, zastępca dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni ds. technicznych. - W ciągu 70 lat zaobserwowaliśmy wzrost poziomu morza o ok. 10 cm. W nowych budowlach takie rzeczy trzeba przewidywać na jakieś 50 lat do przodu. Poza tym falochron znacznie osiadł. W niektórych miejscach nawet o 30 cm. Tymczasem sztormy robią się coraz bardziej gwałtowne.

- Wytrzymałość falochronów liczy się w warunkach ekstremalnych, które - tak się zakłada - występują raz na 100 lat - mówi Anna Stelmaszyk-Świerczyńska.

Z obliczeń obciążeń ekstremalnych wynika, że gdyński falochron nie zatrzymałby sztormu. Co gdyby do niego doszło? Zalany zostałby port zewnętrzny, w tym m.in. Basen Prezydenta. - Statki cumujące w miejscu zerwania falochronu zostałyby uszkodzone lub zniszczone - opisuje pani dyrektor.

Wcześniej na falochronie roboty prowadziło konsorcjum Wayss & Freytag Ingenieurbau AG - Colcrete von Essen. Jednak w październiku minionego roku Urząd Morski w Gdyni wypowiedział umowę z powodu znaczącego opóźnienia robót. Udało się jednak wykonać oznakowanie nawigacyjne wejścia południowego, które jest przeznaczone dla mniejszych jednostek. Dotychczas nie było ono w żaden sposób oznakowane, co przy większym natężeniu ruchu stwarzało zagrożenie dla żeglugi. 

Teraz prace - przebudowę falochronu i modernizację systemu nawigacyjnego - będzie prowadzić Hydrobudowa S.A. z Gdańska. Ich koszt wyniesie ok. 85,5 mln zł, z czego część zostanie sfinansowana ze środków unijnych.

Roboty prowadzone obecnie przez gdańską Hydrobudowę na falochronie głównym mają się zakończyć do 30 października 2009 roku.

Opinie (29) 2 zablokowane

  • Brawo Gdynia!

    w końcu!

    • 0 0

  • za co te brawa ????
    za kase z unii czy za ogolne rozpoczecie prac ????

    • 0 0

  • hehe, kolesie na zdjeciu

    wygladaja, jakby przyjechali rekina na wedke zlowic...;)

    • 0 0

  • ot remont

    • 0 0

  • slabe ladunki zalozyli!!!

    Czy ten z ta yelo skrzynka , to nie Zenek Miner?, widac ze pierwsze odpalenie nie dalo spodziewanych reakcji, wiec co? bedzie poprawial???, ja tez uwazam ,ze to sie musi dac rozp.......c.

    • 0 0

  • praca wre... (2)

    Zdjecie piekne- popatrzcie jeno jak chlopy robote szanuja...Czy ta sama firma prowadzi roboty na Morskiej?.

    • 0 0

    • (1)

      ja myślę, że ta sama firma prowadzi roboty drogowe w większej części Gdyni :)
      A na morskiej robią to tak, żeby po skończeniu większego odcinka trzeba było zacząć poprawki na początku remontowanego odcinka :D
      Patrz Pani jak się chłopaki potrafią ustawić!!

      • 0 0

      • Nie wiecie co mówicie

        Otóż podczas remontu takiego falochronu potrzebne jest przede wszystkim dużo betonu!! Myślicie że jak go tam dostarczają?? Samolotem? Nie, na platformę przycumowaną do kutra wjeżdża kilka gruszek, następnie 30 minut płyną, 40 minut rozładunek betonu 30 minut wracają a na brzegu juz czekają następne gruszki, tak więc czy chcą czy nie mają godzinne przestoje na poprawę zbrojenia i pogranie w karty. Wiem bo robiłem przy tym falochronie rok temu!!!! Sprawa wcale nie jest świeża a już napewno nie nadaje sie jako news. Pozdrawiam wszystkich mile zaskoczonych

        • 0 0

  • hehehehe
    zapewne ci sami buduja w Polsce autostrady :D
    Pozdrawiam

    • 0 0

  • wow 85 mln zl z czego 20 mln idzie do kieszeni kolesia jakiegos a 10 mln jako podatek :))))

    • 0 0

  • hehe

    jak zrobia tak samo jak te autostrady to szkoda tych pieniedzy-ktos juz sie nachapal bo zmienili firme-poprzednia sie niewywiazala :-)jasne!!

    • 0 0

  • 85 000 000 zl za sterte kamieni, betonu, metalu i kilkudziesieciu roboli?

    przegiecie...

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Anna Jakób

Członek zarządu Grupy GPEC, firmy z branży energetycznej. Wcześniej przez kilkanaście lat pełniła...