Jedni się otwierają, inni tymczasowo zamykają. Jak się ma trójmiejska gastronomia?

Obecna sytuacja jest trudna dla wszystkich. Jedną z branż, która najdotkliwiej odczuwa skutki pandemii koronawirusa, jest gastronomia. Obostrzenia nakładane przez rząd mają zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa, ale jednocześnie okazują się zabójcze dla restauracji, barów, klubów i pubów.
Obecna sytuacja jest trudna dla wszystkich. Jedną z branż, która najdotkliwiej odczuwa skutki pandemii koronawirusa, jest gastronomia. Obostrzenia nakładane przez rząd mają zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa, ale jednocześnie okazują się zabójcze dla restauracji, barów, klubów i pubów. fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

W poniedziałek, 11 stycznia, rząd zdecydował o przedłużeniu do końca stycznia większości obowiązujących aktualnie ograniczeń i restrykcji. Dla branży gastronomicznej, będącej jednym z najbardziej dotkniętych przez lockdown sektorów gospodarki, oznacza to kolejne co najmniej dwa tygodnie działalności wyłącznie na wynos lub z dowozem. Dla restauratorów taka forma działalności jest nieopłacalna. Stale oddalająca się perspektywa powrotu do stacjonarnej działalności sprawia, że w ostatnich dniach coraz więcej lokali ogłasza tymczasowe zawieszenie działalności. Jeszcze inni zapowiadają otwarcie wbrew obostrzeniom.



Restauratorzy mówią "dość" i zapowiadają otwarcie lokali



Czy popierasz decyzję o dalszym zamknięciu branży gastronomicznej?

tak, pandemia się nie skończyła 8%
raczej tak, chociaż współczuję gastronomom 9%
raczej nie, gastronomia mogłaby funkcjonować stacjonarnie z zachowaniem reżimu sanitarnego 36%
nie, to absurd 46%
nie mam zdania na ten temat 1%
zakończona Łącznie głosów: 1864
Restauracje, bary i puby pozostają zamknięte od 24 października. Branża gastronomiczna nie może więc prowadzić stacjonarnej działalności już prawie od trzech miesięcy. Możliwe jest realizowanie zamówień wyłącznie w trybie na wynos. Z tej możliwości korzysta wiele trójmiejskich lokali, jednak nie jest to zbyt opłacalne. Część restauratorów w ciągu ostatnich kilku dni ogłosiła więc tymczasowe zawieszenie nawet takiej formy działalności.

I choć w ubiegłym roku w Trójmieście otworzyło się kilkanaście nowych miejsc - niektóre nawet w trakcie pandemii, znacznie więcej musiało się zamknąć. Te, które były pewne swoich szans na przetrwanie, odnotowują coraz trudniejszą sytuację.

Gdzie zamówisz jedzenie na wynos lub z dowozem? Sprawdź wszystkie oferty


- Drodzy Goście. Tęsknimy przeokrutnie. Brakuje naszych spotkań, rozmów, Waszego Towarzystwa... Ale nie marnujemy czasu... Czekamy na zielone światło od rządu i wracamy z nowymi pomysłami. Ściskamy Was najmocniej, obiecując powrót! - czytamy na Facebooku Całego Gawła.
- Drodzy Goście. Tęsknimy przeokrutnie. Brakuje naszych spotkań, rozmów, Waszego Towarzystwa... Ale nie marnujemy czasu... Czekamy na zielone światło od rządu i wracamy z nowymi pomysłami. Ściskamy Was najmocniej, obiecując powrót! - czytamy na Facebooku Całego Gawła. fot. Cały Gaweł/Facebook.pl

Wynosy nieopłacalne od początku



Cały Gaweł zamknął się już 27 października. Nawet wcześniejsze ograniczenia: skrócone godziny otwarcia, limity osób, a po godz. 21 możliwość realizowania zamówień tylko na wynos dały się we znaki.

- Po wprowadzeniu listopadowych restrykcji rządowych próbowaliśmy funkcjonować bez stacjonarnej obsługi gości przez kilka dni. Szybko okazało się, że to była 1/4 naszych potrzeb, które pozwoliłyby nam wyjść na zero, zrównać się ze wszystkimi ponoszonymi kosztami. Musieliśmy zawiesić naszą działalność, żeby nie generować wspomnianych strat, utrzymać nasz zespół i wierzyć, że wrócimy... odrabiając kilkumiesięczne straty. Ciągłe rządowe przedłużenia lockdownu i brak jakichkolwiek tarczy i dofinansowań dla naszej branży gastronomicznej nie wróży nic dobrego, rodząc ogromne niepokoje - mówi Gaweł Czajka, właściciel Całego Gawła.
Czytaj także: Gastronomiczne podsumowanie 2020 roku w Trójmieście

- Nasz lokal tworzy niezmienna stała ekipa/załoga oraz wierni Lokalesi, dla których przestrzeń Całego Gawła to miejsce spotkań i atmosfera panująca na miejscu. Nie korzystaliśmy wcześniej z opcji dowozów, skupiając się na maksymalizowaniu jakości usług serwowanych na miejscu - tłumaczy Czajka. - Sytuacja, którą zgotował nam rząd... ograniczając funkcjonowanie restauracji jedynie do wynosów i dowozów, to kropla w morzu wszystkich ponoszonych stałych kosztów (bardzo wysoki czynsz, utrzymanie wspomnianej dużej stałej Załogi, wszystkie media + koszt zakupu jedzenia w przypadku działania w opcji "na wynos").
W październiku, tuż po ogłoszeniu nowych obostrzeń, tymczasowo działalność zawiesiło też Białe Wino i Owoce. Lokal zawsze kojarzony był z wieczornymi spotkaniami, alkoholem, przekąskami i długimi godzinami otwarcia. Szukając sposobów na przetrwanie, wprowadził ofertę śniadaniową. Ta duża zmiana miała nie tylko wzbogacić menu, ale też wpłynąć na tryb pracy ekipy lokalu. Jednak możliwość działalności wyłącznie na wynos położyła kres szukaniu doraźnych rozwiązań. Lokal pozostaje zamknięty do czasu zniesienia ograniczeń.

Tymczasowe zamknięcie odpowiedzią na codzienne generowanie strat



Restauratorzy zgodnie twierdzą: to smutny i bardzo trudny czas, w którym szczęśliwcy wychodzą na zero, próbując nadal prowadzić swoje lokale przy ograniczeniach "na wynos". Zdecydowana większość notuje kolejne straty, obawiając się, że przedłużające się zamrożenie branży zmusi ich do finalnego zamknięcia. W związku z tym dziś tymczasowo zawieszają działalność, aby nie generować kolejnych strat.

Ubiegła niedziela była ostatnim dniem, w którym można było zamawiać na wynos dania z restauracji Machina Eats&Beats. Właściciele podjęli decyzję o tymczasowym zawieszeniu działalności.

- Okrutnie przykro jest nam to znowu ogłaszać, ale niestety... Próbowaliśmy działać na wynos - nie da się z tego utrzymać. Codzienne straty produktów bolą, szkoda marnować jedzenie. Mamy nadzieję, że spotkamy się jak najszybciej, twarzą w twarz - to jedyny ratunek dla nas - czytamy w mediach społecznościowych Machiny.
Również Restauracja Polskie Smaki ogłosiła tymczasowe zamknięcie, wyrażając nadzieję, że wkrótce uda się powrócić - najpierw z daniami na wynos, a później, gdy restauracje znów będą mogły się otworzyć, zaprosić gości do swojego wnętrza.

Zobacz także: Kulinarne trendy na 2021 rok

Do końca lockdownu zamknięte ma pozostać także bistro Jabłoniowa Cafe.

- Nie obawiajcie się, wrócimy ze zdwojoną mocą! Ten czas wykorzystamy na sprawy porządkowe, techniczne. Obmyślimy też, czym was zaskoczyć po ponownym otwarciu - uspokaja Jabłoniowa Cafe. - Mamy nadzieję, że za nami zatęsknicie i wrócicie do nas z taką samą radością, z jaką my powitamy was w naszych skromnych progach.

Oszczędności się skończyły



Sezon letni, choć nie najgorszy, w wielu przypadkach nie pozwolił nawet na pokrycie strat wiosennego lockdownu, a co dopiero zabezpieczyć się na zimę. Każde oszczędności kiedyś się kończą, nic więc dziwnego, że kolejne tygodnie obostrzeń przynoszą nowe doniesienia o bankructwach przedsiębiorców z tego sektora gospodarki.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy z kulinarnej mapy całego kraju zniknęło wiele "smacznych" miejsc lub wręcz kultowych. Również w Trójmieście powiększa się grono restauracji, które zostały zmuszone do zamknięcia się na stałe. W listopadzie zamknął się Oh My Dog (w jego miejscu powstanie kolejne Avocado), a w grudniu włoska restauracja z Wrzeszcza: Negroni.

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia koniec działalności obwieścił dobrze znany wszystkim trójmieszczanom Cafe Pub Bruderschaft. Lokal nie doczekał swoich dziewiątych urodzin.

- Z przykrością informujemy, że na ten moment kończymy działalność. Dziękujemy za te lata spędzonych wspólnie wieczorów, za wszystkie toasty i koncerty. Bruderschaft póki co znika z mapy Gdańska, ale zostaje w serduszkach. Trzymamy kciuki, aby w przyszłości jeszcze się na niej znaleźć - poinformowano na Facebooku.
Wraz z początkiem nowego roku wiadomość o zamknięciu ogłosiła za pomocą mediów społecznościowych restauracja Moje Miejsce, zlokalizowana w Garnizonie w Gdańsku.

- Dziękujemy wszystkim naszym gościom za każde odwiedziny i wsparcie w czasach pandemii, a przede wszystkim naszym pracownikom za wkład i zaangażowanie - dziękowali na Instagramie właściciele.
Zamknięcie ogłosił też Szama'n - lokal z wegańskim street foodem mieszczący się w Stacji Food Hall.

- Ostatnio było nas tutaj bardzo mało... w tym czasie w naszych głowach rodziły się różne przemyślenia, rozkminy, co dalej... Doszliśmy do wniosku, że tak nie pociągniemy zbyt długo. Szama'n to kuchnia wegańska, coś zupełnie innego niż standardowe dania tego typu, żyliśmy nadzieją, że może jednak poczekamy, że coś się zmieni, ale niestety dłużej już czekać nie możemy... Z ogromnym bólem musimy zamknąć Szama'na. Jest nam ciężko, bo wiemy, że wielu z Was zasmakowała nasza kuchnia, ale mamy ogromną nadzieję, że kiedyś uda nam się reaktywować niestandardowe wegańskie żarełko w naszym wydaniu, oby tak było. Nie żegnamy się, mówimy "do zobaczenia", bo szamańscy wojownicy wegańskiego żarła jeszcze kiedyś powrócą - czytamy w poście na Facebooku.
Szama'n pozostaje otwarty do końca tego tygodnia. Można więc jeszcze wesprzeć lokal, zamawiając na wynos wegańskie dania.

Inni restauratorzy szukają jeszcze pomocy, organizując zbiórki pieniędzy na ratowanie swoich interesów. Trwa akcja pomocowa dla Ha-noi. Zbiórkę mającą pokryć koszty utrzymania lokalu utworzyła też Wymówka, a o wsparcie w postaci dokonywania zamówień poprosiła kawiarnia Ciuciubabka.

Restauratorzy szykują bunt?



W mediach społecznościowych pojawiają się inicjatywy zachęcające przedsiębiorców do uruchomienia swoich biznesów bez względu na decyzje rządu. Jedna z takich akcji społecznego sprzeciwu pojawiła się na Facebooku pod nazwą Otwarta Gdynia - #OtwieraMy. Aktywista społeczny Marcin Górny wezwał gdyńskich przedsiębiorców do czynnego wyrażenia sprzeciwu.

- Otwieramy swoje biznesy w Gdyni! Restauracje, Kawiarnie, Sklepy, Hotele, Siłownie, Kwiaciarnie. Kolejne sądy orzekają, że rządowe zakazy epidemiczne są sprzeczne z konstytucją. Kara sanepidu uchylona. Prawo, które nie jest prawem i nie służy narodowi, jest bezprawiem! - czytamy w opisie wydarzenia.
Pomysł spotyka się z akceptacją środowisk zamkniętych przez pandemię. Dołączają kolejne lokale, m.in. Klub Wolność i Sports Pub w Gdańsku. Z nieformalnych informacji wynika też, że grupy związane z trójmiejską gastronomią szykują się do złożenia pozwu zbiorowego przeciwko działaniom rządu. Czy można zatem spodziewać się, że część trójmiejskich lokali, pomimo zakazów, otworzy się 18 stycznia? Czas pokaże.

Opinie (205) ponad 10 zablokowanych

  • Niemcy robią lockdown - PiS: no to robimy lockdown, (19)

    Niemcy przedłużają locdown - PiS: no to przedłużamy lockdown,
    Niemcy obniżają podatki - PiS: no to robimy lockdown.

    • 296 33

    • Głupek (1)

      • 12 78

      • Krzysiek, milo mi.

        • 57 6

    • No to w takim razie poprośmy Angelę, żeby objęła nasz rząd. Może wymyśli coś mądrego, co pasuje do naszej sytuacji (9)

      • 3 6

      • To nie jest takie głupie. (7)

        Zaatakujmy Niemców i się natychmiast poddajmy.

        • 29 2

        • Nie. To scenariusz na USA. Tylko najpierw niech się Trumpa na dobre pozbędą. (5)

          • 3 11

          • Chcesz jeszcze wiecej religijnych radykałów oszołomów?

            • 5 3

          • Za bidena (3)

            W stanach bedzie bida, jak za tuska w polsce. Połowa młodych wyjechała.

            • 10 14

            • nie, a teraz nie wyjeżdżają.... (1)

              wracają do tego miodu. do tego 500+ co to jest warte 350,

              • 12 7

              • 350zł to było warte rok temu, patrząc obecnie na ceny to z tych 500zł zrobiło się 200zł.

                • 3 0

            • Biden to tylko kukła

              pierwsze skrzypce będzie grała ta komunistka

              • 2 2

        • To już lepiej Chiny

          • 2 1

      • Juz dawno mówiłem, że polska powinna się dobrowolnie oddać pod zabory, bo nie potrafi sama sobą rządzić.

        • 12 14

    • No jakos nie obnizaja podatkow (2)

      Bo od stycznia podwyższyli VAT z 16 na 19 procent, platfusowy trollu

      • 9 5

      • czyli nadal o 4 pkt procentowe mniej niz u nas. przypominam ze vat 23% wprowadzil donald tusk a biedny pis co roku przedluza ten okres.

        • 8 1

      • Na pół roku obniżyli o 3 punkty procentowe z 19% na 16% i o dwa z 7% na 5%.

        Więc teraz dopiero powrócił do wartości sprzed pandemii, co jest odwrotnym działaniem niż w Polsce. Więc nie mów o podwyżce płatny agitatorze partii PiS.

        • 7 3

    • Drodzy czytelnicy .........wrocimy żeby was zaskoczyć czymś nowym,wrócimy ze zdwojonymi cenami.

      • 9 1

    • (2)

      no chyba nie tylko Niemcy. Orientujesz się, że w Europie są takie kraje jak Hiszpania, Włochy, Francja, W.B i robią to samo, u Francuzów nawet godzina policyjna, więc po co bździsz po próżnicy?

      • 7 4

      • Są takie kraje jak Rosja i Białoruś... (1)

        Cieszmy się, że nas kopią, ale jeszcze nie po twarzy.

        • 7 2

        • to zamiast tylko krytykować, podaj publicznie sposób , pomysł inny niz wszędzie,

          jak rozwiązać problem, jak spowodowac dobrobyt jak w Niemczech, pozostając przy tym Polakami a nie podnóżkiem Niemiec. Każda nowa , dobra dla przedsiębiorców propozycja, przemyślana jest na wagę złota. Są media społecznościowe, twój apel dotrze do mazowieckiego bardzo szybko, więc....?

          • 0 2

  • (10)

    Znam paru co nie dawno otworzyli i nie narzekają . Fakt , że realizują tylko dowozy ale mają mniejsze koszty...

    • 42 48

    • chyba liczyć kosztów nie umiesz. (1)

      • 19 10

      • on umie liczyć tylko do 500.

        • 20 4

    • Jakie niższe koszty? (2)

      Papieru toaletowego w WC dla klientów?

      • 23 3

      • Zwolnili wszystkich kelnerów, przykręcone ogrzewanie i światło na sali (1)

        • 17 8

        • Świetnie, najlepiej wszystkich zwolnijmy. Tylko za co będziemy żyć? Będziemy żreć korę z drzew?

          • 7 3

    • Mowa o burgerowniach czy pizzeriach?

      • 8 2

    • jak otworzyli kebab lub zapiekanki

      to moze jest ok. ewentualnie szcescarze z dlugiej w budkach, chociaz tam tez im raczej nie jest wesolo :/

      • 7 0

    • mniejsze obroty chyba

      i dodatkowo 20-30% mniej bo oddają za dowóz glovo albo innym

      • 7 0

    • Jak ktoś wynajmuje lokal to ma takie same koszty bez względu na to czy siedzą klienci, czy nie. Chyba że na wodzie w WC oszczędzisz ;)

      • 8 1

    • Jak

      Jak czytam jakie lokale się zamknęły, to wcale się nie dziwię że na dowóz nikt od nich nie chce. To w większości miejsca, do których ludzie szli jak musieli albo tylko dlatego że mieli po drodze. A te knajpy co upadly, to w większości takie g..wienka na modłę warszawską, dla korposzczurni z warminsko-wiesniackiego.Prawdziwe knajpy,gdańskie z tradycją,trzymają się,a i są takie,które nie mogą się obrobić,tyle mają zamówień.

      • 7 7

  • wymiotować juz można tym wszystkim kiedy to juz sie skończy (7)

    Szczepianki sa i dalej beda to ciągnąć

    • 88 15

    • Szczepionek nie ma w wystarczjacej ilosci.

      • 8 9

    • Ta (3)

      Szczepionka to tylko pomoc przy leczeniu nie to żebyś był odporny szczepienie też się zarażają

      • 10 1

      • (2)

        To znaczy, że to nie jest szczepionka, jeśli nie pomaga. Na dodatek, będąc nieskuteczną niesie z sobą ogromnę ryzyko dla zdrowia ludzi, bo nie jest przebadana.

        • 2 1

        • A ile jest tych szczepionek? Ile osób zostało zaszczepionych? Jak się zgłosić na szczepienia? Strona pacjenta nie działa.

          • 1 0

        • "To znaczy, że to nie jest szczepionka, jeśli nie pomaga"...??? a na ospę np szczepisz dzieciaka

          żeby nie chorował czy żeby przeszedł łagodniej, a na grype jak, żeby nie chorować czy żeby łagodniej przejść??? czas się douczyć zanim się skompromitujesz

          • 0 2

    • Jakie są?

      Szczepionek mamy banieczkę, styka na 500 tys. osób. Czyli na służbę zdrowia wraz z rodzinami.

      • 6 0

    • Nigdy

      • 0 0

  • Gastronomia (7)

    Jak restauracja przed pandemią dobrze sobie radziła i dobrze gotowała to w czasie pandemii sobie daje radę , bo klient zawsze wróci . Te które robiły przekręty i oszukiwały klientów niech się zamykają i już nie otwierają !

    • 67 115

    • Widać nie wiesz, dlaczego ludzie chodzą do restauracji. Zgaduję, że nie bywałeś do tej pory (i nie licze kebabowni). (1)

      • 27 12

      • no chyba po to tam chodzą, żeby dobrze zjeść? płacą za kiepskie żarcie, tylko po to że jest ładny wystrój??

        • 0 3

    • zła (1)

      Jak można tak oczerniać ludzi?! Ci którzy robili przekręty to właśnie zamkneli się o wiele szybciej przed 1 lokdałnem. Czlowieku to sa miejsca z kilkuletnim stażem!

      • 14 7

      • gościu

        znam jednego z właścicieli knajpy, posuwa na co dzień białą panamerą i ma trzy knajpy w Gdańsku pod różnymi nazwami. Pomimo kryzysu nadal jest na + więc nie kumam tego bólu 4 liter, szczególnie tych którzy żyją ze sprzedaży alkoholu z przebitką 1000%...

        • 3 2

    • szkoda że tak to nie działa z rządem

      jak zrobili wałki i oszustwa to powinni się zamknąć(najlepiej do więzienia)
      wszystkie pisiory i peło już dawno by mieli dożywocie

      a wtedy może znalazł by się wreszcie ktoś uczciwy i zaczął ogarniać ten burdel który nam urządził pis/po

      • 13 2

    • biedaku (1)

      przecież w życiu w restauracji nie byłeś, a to że cię w macu oszukali, bo myślałeś, że tam kupisz kebaba

      • 5 0

      • tak się skłąda, ze w macu jak to napisałeś, nigdy nie byłem oszukany i zawsze trzymał poziom

        czego nie można powiedzieć o wielu knajpach u naszych januszy biznesu, gdzie herbata z cytryną kosztowała 17 zł za kubek a danie 80...za 300 g łososia

        • 2 1

  • Tym co otwieraja zabierac otrzymane wsparcie (7)

    A w szpitalach leczyć odpłatnie albo nie przyjmować!

    • 47 190

    • Myślę, że każdy z pocałowaniem ręki by zamienił te 5000 zł wsparcia za możliwość normalnej pracy. (1)

      • 57 5

      • dla zwolennika pis to kiepski interes

        wiadomo że głosujący na pis wolą dostać 500 zł niż samemu zarobić 5000 zł

        tak samo restauratorom wolą dać 5000 zł niż pozwolić zarobić 40000 zł

        należy im się i tyle, nie będą się hańbić uczciwą pracą, szkoda z nimi dyskutować

        • 18 9

    • ok, ale tym co otwierają kościoły i markety też, nie mówiąc o tych co robią wielkie telewizyjne imprezy albo urodziny radia. Jedni mogą, a drudzy nie?

      • 47 2

    • Precz z preczem !!!

      • 4 0

    • Wszystkich leczy się odpłatnie. Każdy płaci przymusowe składki.

      • 18 1

    • Taa a leki już brałeś

      Plus ciebie do psychiatryka na ostre leczenie pandemiozy kovidjańskiej

      • 14 5

    • Tym co jeżdżą samochodami nie udzielać pomocy w przypadku kolizji.

      A w szpitalach leczyć odpłatnie albo nie przyjmować! Oto twoja logika. Logika umysłowej ameby.

      • 9 4

  • Ludzie, gastro to 1% PKB ! (6)

    A szumu że hoho

    • 42 106

    • 3% PKB to po pierwsze,

      po drugie bez uwzględnienia podatku VAT od produktów nabytych.

      • 26 3

    • ale do tego dochodzi turystyka i hotele - kolejne kilka procent

      fitnessy, baseny, eventy, konferencje itp to kolejne ułamki i całkiem sporo się tego zbiera...

      • 26 3

    • 1% PKB to góra pieniędzy i los setek tysięcy pracowników. Szum uzasadniony.

      • 30 4

    • Kościoły to 0% PKB, zamknąć i przestać płacić emerytury.

      • 41 6

    • Tu nie chodzi o pkb tylko o dochody dla gospodarstw domowych

      • 1 0

    • To masz trochę słabe pojęcie o ekonomii.
      Poza tym gastro to nie samotna wyspa tylko integralna część gospodarki połączona z innymi branżami, które zarabiają razem z gastro.

      • 0 0

  • (3)

    Otwierajcie i pozywajcie jednocześnie państwo o nielegalne zamykanie biznesów i zwykły szantaż. Liczcie straty i występujcie o odszkodowania. Sąd w Opolu wydał wyrok że zamykanie czegokolwiek bez stanu wyjątkowego jest nielegalne. Także jest zielone światło.

    • 113 18

    • nie panstwo a konkretnych ministrow z premierem na czele,jak beda musieli oddawac odszkodowania ze swojej kieszeni a nie z budzetu to szybko im rura zmieknie.

      • 17 3

    • ciekawe co powiesz jak Ci wprowadzą stan wyjątkowy? jak znam to będzie bełkot o łamaniu praw człowieka, czy jakichś tam swobód obywatelskich...

      • 2 6

    • dlaczego państwo?? dlaczego za to mają zapłacić zwykli ludzie? oni wywołali epidemię? oni

      wydają obowiązujące rozporządzenia? oni ponoszą koszty tej całej epidemii i mają ponieść kolejne?? a może pozwać sprawcę całego zamieszania? wszystkie kraje razem, to i chiński badziew by przestał do nas płynąć...czosnek z Chin, ktoś miał?? to dopiero plastik..bo chyba o to im chodzi, zniszczyć inne gospodarki a rozkręcać swoją

      • 0 0

  • dzieki lockdownowi gastronomii (3)

    nauczylem sie lepic pierogi !

    • 47 13

    • A ja dzięki lokdałnowi nic się nie nauczyłem tylko gorzej jem (1)

      albo tracę czas na gotowanie na które nie mam ochoty. Do tego jak gdzieś dłużej poza domem jestem to często głodny chodzę bo nie ma gdzie zjeść. Gastronomia to nie fanaberia tylko często konieczność dla osób zapracowanych.

      • 20 15

      • "dla osób zapracowanych"

        Myślę, że dla każdego, normalnego człowieka.

        • 6 3

    • I

      Wiesz co iesz brwo ty

      • 1 6

  • Halo? (6)

    Ten jeden pan był niedawno na Zanzibarze, ma jak się chwali gwagonem a tu płacze? Nigdy nie zrozumiem ludzi

    • 65 12

    • chyba jeszcze jest.

      • 16 1

    • i co gulik skacze ? że ty tylko 17 raz do Zakopanego ? (2)

      • 6 27

      • Bynajmniej nie chodzę po chatkach i nie pokazuje biedoty i dzieci na Zanzibarze

        • 17 1

      • Nic nikomu nie skacze. Tylko jak się płacze ....to bardzo pretensjonalne. I rzutuje na innych małych gastro , którym naprawde jest ciężko.

        • 18 1

    • Dżungla

      Mi sie podobała akcja miejska dżungla w Gawle. Ludzie nosili im palmy do lokalu. Teraz wszystkie roślinki pan Gaweł ma u siebie w swoim mieszkanku i strzela sobie z nimi fotki. Cwane. Kwiatki i kaktusy do domu za free

      • 8 0

    • A co to ma do rzeczy gdzie był? Zanzibar nie jest drogi.

      Drogie są Seszele, Malediwy itp.

      • 1 6

  • Skoro nakazują zamknąć część biznesów to nich nie pobierają składek. Proste.

    Tak jak ze służbą "zdrowia", płać składki jak jesteś zdrowy, a jak potrzebujesz lekarza to najbliższa wizyta w 2025 albo prywatnie.

    • 92 5

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ludzie biznesu

Anna Jakób

Członek zarządu Grupy GPEC, firmy z branży energetycznej. Wcześniej przez kilkanaście lat pełniła...

Najczęściej czytane