Kanał Sueski. Ergo Hestia wypłaci odszkodowanie

Kontenerowiec Ever Given należący do armatora Evergreen.
Kontenerowiec Ever Given należący do armatora Evergreen. fot. Facebook

Na pokładzie statku Ever Given, który na sześć dni sparaliżował Kanał Sueski, a dziś jest "skonfiskowany" z powodu sporu o odszkodowanie, są ładunki ubezpieczane przez towarzystwo Ergo Hestia. Łączne koszty z tego zdarzenia szacowane są wstępnie na około miliard dolarów. Małą część z tej kwoty zapłaci sopocki ubezpieczyciel.



23 marca jeden z największych kontenerowców świata płynący do portu w Rotterdamie wpłynął na mieliznę i stanął w poprzek Kanału Sueskiego. Tym samym zablokował jakikolwiek ruch innym jednostkom korzystającym z kanału - w kolejce stanęło ponad 350 statków. Po kilku dniach statek udało się zdjąć z mielizny, ale w dalszą drogę wciąż nie wyruszył, bo został tymczasowo zatrzymany w związku ze sporem o wysokość odszkodowania, jakie musi zapłacić jego japoński właściciel.

Łączne koszty z tego zdarzenia szacowane są wstępnie na około miliard dolarów. Małą część z tej kwoty zapłaci sopocki ubezpieczyciel. Towary polskich importerów - klientów Ergo Hestii - znalazły się wśród innych kontenerów na pokładzie statku. Wartość ubezpieczonego majątku przekracza 200 tysięcy dolarów, czyli ponad 700 tysięcy złotych.

Czytaj też:

Kanał Sueski. OOCL United Kingdom nie czekał i wybrał dłuższą trasę do DCT



- Ubezpieczenie mienia w transporcie (cargo), oprócz standardowej ochrony ubezpieczeniowej, obejmuje również udział w tzw. awarii wspólnej, czyli kosztów poniesionych na ratowanie statku i ładunku. Skoro na statku znajdują się towary ubezpieczone przez Ergo Hestię, to pokryjemy koszty ratowania mienia należącego do naszych klientów - mówi Agnieszka Nowacka, dyrektor ds. likwidacji szkód majątkowych i osobowych w ERGO Hestii.
Okazuje się, że ustalenie, kto i w jakiej wysokości powinien opłacić tzw. koszty ratownictwa, jest złożonym i długotrwałym procesem.

- Przeprowadzi go dyspaszer, czyli osoba wybrana przez właścicieli statku do rozliczenia kosztów. Właściciele ładunków muszą mu przedstawić gwarancje ubezpieczyciela cargo, by odebrać ładunki z docelowego portu. W tego typu zdarzeniu, gdzie liczy się czas działania, dajemy wsparcie naszym klientom. Nasi eksperci zbierają odpowiednią dokumentację, na podstawie której wystawiamy gwarancje finansowe, które pozwolą naszym klientom odebrać swoje towary z portu - podkreśla Agnieszka Nowacka.

Gospodarka morska w Trójmieście



Ile wyniesie ubezpieczenie? Na ten moment trudno określić, jak wysokie koszty poniesie Ergo Hestia w związku z tzw. awarią wspólną. Będą one zależały od ostatecznego określenia kosztów ratownictwa i będą procentem od wartości ładunku ubezpieczonego przez sopockie towarzystwo.

Jak się okazuje to nie pierwsza tego typu sytuacja w przewozach morskich, w których Ergo Hestia wspiera swoich klientów. Podobne zdarzenie, choć na mniejszą skalę, miało miejsce w 2008 roku. Wówczas statek MSC Sabrina osiadł na mieliźnie na rzece Św. Wawrzyńca w Kanadzie. W ramach akcji ratowniczej przeładowano około 500 kontenerów na inny statek. Ostateczne koszty ratownictwa wyniosły 3 miliony dolarów, co dla Ergo Hestii przełożyło się na wypłatę odszkodowania w wysokości 900 dolarów.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (91)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Ludzie biznesu

Grzegorz Bierecki

Grzegorz Bierecki urodzony 28 października 1963 roku. Od 1990 prezes Fundacji na Rzecz Polskich...

Najczęściej czytane