Kontrakt na Mieczniki podpisany. Pierwszy okręt za 4 lata

Projekt okrętu typu Miecznik. Pierwszy ma być gotowy za 4 lata.
Projekt okrętu typu Miecznik. Pierwszy ma być gotowy za 4 lata. materiały prasowe

Wesoły dzień dziś nam nastał - mogą dziś zanucić polscy marynarze. Minister obrony narodowej podpisał w Gdyni kontrakt na budowę jednostek projektu Miecznik. Pierwszy okręt ma być zwodowany za 4 lata.



Wierzysz, że nowe okręty powstaną?

tak, zgodnie z zapowiedziami 11%
tak, ale nie tak szybko, jak jest to deklarowane 25%
nie, projekt będzie wiecznie się zmieniał 64%
zakończona Łącznie głosów: 1701
We wtorek w PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni podpisano kontrakt między Inspektoratem Uzbrojenia a Konsorcjum PGZ-Miecznik. W jego ramach mają powstać trzy jednostki projektu Miecznik.

Jak możemy przeczytać na stronie MON, "program "Miecznik", spełniając wymagania współczesnego bezpieczeństwa narodowego i międzynarodowego oraz zobowiązań sojuszniczych, zakłada budowę nowoczesnych i wszechstronnych okrętów mających dużą siłę rażenia, co wraz ze zdolnościami Morskiej Jednostki Rakietowej zapewni bezpieczeństwo morskiej granicy Rzeczpospolitej Polskiej.

Podpisanie umowy w Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni.
Podpisanie umowy w Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni. fot. MON twitter
Zobacz też: Fregaty dla Marynarki Wojennej. PGZ "ciśnie" MON

Dzięki temu polska flota ma się wzbogacić o nowoczesne okręty wyposażone w najnowocześniejsze systemy radiolokacyjne, artyleryjskie i rakietowe.

Nowe okręty mają wykonywać następujące zadania:

  • patrolowanie i ochrona torów wodnych,
  • lokalizacja i eliminacja celów nawodnych, podwodnych i powietrznych,
  • w ramach współdziałania z innymi jednostkami - poszukiwanie, wykrywanie i eliminacja celów podwodnych,
  • pełnienie funkcji okrętu dowodzenia zespołem narodowym lub sojuszniczym,
  • zwalczanie dywersji podwodnej,
  • wykorzystywanie dronów podwodnych i powietrznych,
  • współpraca z wojskami specjalnymi.

Jednostka ma być wykonana w technologii stealth, a sam kadłub ma być wykonany ze stali o podwyższonej wytrzymałości. Zakładana prędkość ma wynosić ok. 26 węzłów. Wstępne założenia do projektu mówią o autonomiczności 30 dni (tyle jednostka może przebywać na morzu bez konieczności uzupełniania zapasów). Załoga ma liczyć ok. 80 osób, ale będzie również możliwość zaokrętowania dodatkowych 30 żołnierzy.

Co szczególnie ciekawe, założenia mówią o również o okresie możliwej eksploatacji jednostki. Ma on wynosić 30 lat, ale to - biorąc pod uwagę historię naszej floty - może być dość płynna granica.

Czytaj też:

Marynarze będą patrzeć na Abramsy przez łzy



- Cieszę się z tego, że niedługo po zamówieniu dla Polskich Sił Zbrojnych czołgów Abrams możemy dziś tu w Gdyni podpisać umowę na zamówienie trzech okrętów dla Marynarki Wojennej. Te okręty zostaną wyprodukowane w Polsce - powiedział szef MON Mariusz Błaszczak. - Chcemy, aby pierwszy okręt został zwodowany za cztery lata, a potem kolejne jednostki.
Jest to największy w historii kontrakt dla wojska realizowany przez polski przemysł zbrojeniowy. Jego wartość oceniana jest na kwotę 10 mld zł. Niewątpliwie jest to pewne światełko w tunelu dla naszej floty. Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem nie powtórzy się sytuacja Gawrona/Ślązaka.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (316)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Ludzie biznesu

Piotr Ciechowicz

Wiceprezes Agencji Rozwoju Pomorza. Nadzoruje prace Regionalnej Instytucji Finansującej, Działu...