stat

Kosz Społeczny Spoko. Prezent z przesłaniem

Zainaugurowano projekt SPOKO Kosz Społeczny. Na zdjęciu: Łukasz Murawski z 102 Group, Alicja Żarkiewicz z Pracowni Mamy Wenę, Emilia Kałużna, koordynatorka projektu z 102 Group, Tomasz Limon, dyrektor zarządzajacy Pracodawców Pomorza i Piotr Stec, prezes Fundacji Mapa Obywatelska.
Zainaugurowano projekt SPOKO Kosz Społeczny. Na zdjęciu: Łukasz Murawski z 102 Group, Alicja Żarkiewicz z Pracowni Mamy Wenę, Emilia Kałużna, koordynatorka projektu z 102 Group, Tomasz Limon, dyrektor zarządzajacy Pracodawców Pomorza i Piotr Stec, prezes Fundacji Mapa Obywatelska. fot. materiały prasowe

Organizacje społeczne z tzw. trzeciego sektora nie chcą być jedynie beneficjentem, chcą stać się też partnerem dla biznesu. Oferta? Społeczny Kosz Spoko, czyli alternatywa dla kubka z logo i nieśmiertelnego kalendarza firmowego. Prezent z duszą i przesłaniem. Prezent z duchem czasu, bo właśnie taka jest ekonomia społeczna.



Długopis, kubek z logo, kalendarz książkowy i oczywiście czekoladki. Tak wygląda większość pakietów prezentowych, jakie firmy wręczają swoim kontrahentom czy pracownikom. A przecież można podarować konfitury z róży, miód z małej pasieki, mydełko robione ręcznie czy oryginalną biżuterię z odpadów poprodukcyjnych. Można też do tego dołożyć garść dobrych emocji, czyli wsparcie dla idei społecznej odpowiedzialności biznesu. A wszystko podane w ramach projektu Spoko Społeczny Kosz.

Co to takiego?



Jest to inicjatywa Fundacji Rozwoju Społecznej Odpowiedzialności Helisa. Operatorem projektu jest agencja 102 Group z Gdyni, a wsparcia udziela Pracownia Mam Wenę. Pierwszym zadaniem w ramach tego projektu jest wyjście na rynek z ofertą zestawów prezentowych, w których znaleźć można kilkanaście niepowtarzalnych produktów wytworzonych przez regionalne organizacje pozarządowe, w ramach spółdzielni socjalnych, czyli podmiotów łączących cechy przedsiębiorstwa oraz organizacji pozarządowej. Kolejnym etapem będą usługi, a zwieńczeniem - powstanie Spoko Funduszu, którego zadaniem będzie wspieranie spółdzielni prowadzonych przez organizacje pozarządowe. Na ten właśnie cel - po odliczeniu zysków spółdzielni - pójdą środki uzyskane przez prowadzących projekt.

Jak mówią pomysłodawcy, projekt jest owocem wieloletniej współpracy zarówno z biznesem, jak i z organizacjami pozarządowymi. Jest odpowiedzią na obustronne zapotrzebowanie, bo biznes potrzebuje oryginalnego produktu z przesłaniem, a organizacje chcą być partnerem dla biznesu, nie tylko beneficjentem pomocy. Chodziło więc o to, aby pomóc spotkać się tym obu światom na biznesowej ścieżce.

- Jest to projekt, z którego mogą czerpać obie strony - i ta, która wkłada do tego kosza, i ta, która z niego coś wyciąga. Firmy, wręczając partnerom biznesowym czy pracownikom taki prezent będą komunikować, że są odpowiedzialne społecznie. Najważniejsze jest jednak to, że są to wysokiej jakości produkty, bo spółdzielnie i wytwórcy wybrani do zapełniania tego kosza oferują naprawdę bardzo dobre wyroby - mówi Tomasz Smorgowicz, inicjator projektu, dyrektor agencji reklamowej Studio 102 oraz członek Fundacji Rozwoju Społecznej Odpowiedzialności Biznesu Helisa.
Kosze z prezentami będą odstępne od września tego roku.
Kosze z prezentami będą odstępne od września tego roku. fot. materiały prasowe

Produkty regionalne



Zespół Spoko przez pół roku weryfikował dostawców. Ostatecznie wybrano listę 13 firm społecznych, czyli fundacji i spółdzielni socjalnych, które jako pierwsze będą sprzedawały swoje produkty zapełniając Kosz Społeczny. Lista ta będzie się powiększać. Firmy mogą zamawiać trzy rodzaje koszy, które w zależności od zawartości będą kosztowały od 100 do 300 zł. Produkty będą pakowane w jednolite kartonowe pudełka, wpisujące się w ideę eko. Ewentualne logo firmy będzie można umieścić tylko na naklejkach umieszczanych na koszach. Chodziło o to, żeby produkt był marką samą w sobie, żeby był rozpoznawalny, a firmy, które go kupują i wręczają, żeby komunikowały, że należą do programu Spoko.

Wybrano podmioty nie tylko z Pomorza, choć to właśnie Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego, został ambasadorem projektu. Do udziału zaproszono też spółdzielnie z  ościennych województw: z kujawsko-pomorskiego oraz warmińsko-mazurskiego.

- Bardzo starannie dobieraliśmy partnerów. Okazuje się, że wcale nie było łatwo, dlatego musieliśmy wyjść poza Pomorze. Wybraliśmy spółdzielnie, które mają dobre produkty do zaoferowania, ale też - co bardzo ważne - mogą zapewnić stałe dostawy - mówi Alicja Żarkiewicz z pracowni Mamy Wenę.
A co ciekawego można znaleźć w koszu? Produkty regionalne i ekologiczne. Są na przykład ceramiczne magnesy wyrabiane przez Fundację Sprawni Inaczej z Gdańska, która pomaga osobom niepełnosprawnym, pierniczki z  tczewskiej spółdzielni socjalnej Się Kręci, która zatrudnia osoby niepełnosprawne i wykluczone społecznie, kawę z Ciekawej Spółdzielni Socjalnej z Gdańska, zatrudniającej niepełnosprawnych baristów, miody i konfitury z zielonych pomidorów z Fundacji Wspólnoty Burego Misia, działającej na Kaszubach, której celem jest udzielanie schronienia, opieki, rehabilitacji i rekreacji ludziom niepełnosprawnym intelektualnie i ruchowo, są też konfitury ze Spółdzielni Socjalnej Negocjator pod marką Mazurskie Słoiki czy mydła naturalne z Wioski Mydlarskiej Teodoryk. W planach jest też włączenie do projektu Spółdzielni Socjalnej Dalba z Pucka, która prowadzi Browar Spółdzielczy, który zatrudnia osoby niepełnosprawne. Z tym jest jednak mały problem.

- Okazało się, że jako pośrednicy musimy mieć koncesje na sprzedaż alkoholu. Sprawa nie jest prosta, dlatego szukamy jakiegoś rozwiązania, bo bardzo zależy nam obecności Dalby w naszym projekcie. Może ktoś ma jakiś pomysł, jak to rozwiązać? - dodał Tomasz Smorgowicz.

Biznes wspiera Spoko



Sprzedaż Koszy Społecznych rozpocznie się we wrześniu, ale już można składać zamówienia za pośrednictwem strony www.jestesmyspoko.pl.

Projekt wspiera nie tylko samorząd województwa, ale też biznes. Partnerem projektu została największa w regionie organizacja przedsiębiorców - Pracodawcy Pomorza.

- Jesteśmy dojrzałym społeczeństwem, jednak nie zawsze wiemy, czym tak naprawdę jest CSR, czyli społeczna odpowiedzialność biznesu. Nie wiedzą tego przedsiębiorcy, ale też nie wiedzą organizacje społeczne. Obie strony muszą się edukować, mówić o swoich potrzebach. Dlatego wsparliśmy ten projekt - powiedział Tomasz Limon, dyrektor zarządzający Pracodawców Pomorza.

Opinie (9)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Jan Zarębski

Działalność gospodarczą rozpoczął już na początku lat 80. Stworzył firmy takie jak Lonzę i Natę,...