Kupować czy pożyczać? Oto jest pytanie

Osobną kategorię stanowią towary coraz częściej dostępne w modelu sharing economy, czyli ekonomii współdzielenia.
Osobną kategorię stanowią towary coraz częściej dostępne w modelu sharing economy, czyli ekonomii współdzielenia. fot. 123rf /Ioulia Bolchakova

Oszczędność pieniędzy, miejsca, czasu, a także mobilność i elastyczność - to korzyści, które mają największy wpływ na decyzje o wyborze wynajmu zamiast kupowania różnych dóbr. Mimo tylu zalet i faktu, że wypożyczyć można dziś w zasadzie wszystko, Polacy wolą jednak mieć rzeczy na własność - wynika z badania zrealizowanego na zlecenie Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Czy wywołane pandemią obawy przed utratą płynności finansowej i idący za tym spadek konsumpcjonizmu będą miały wpływ na zmianę nastawienia?


Czy wynajem jest dobrą alternatywą dla kupowania?

tak, to bardzo dobre podejście 25%
tak, ale nie dotyczy wszystkich dóbr 49%
nie, lepiej kupić i mieć własne 26%
zakończona Łącznie głosów: 483

Branża wynajmu stała się w ostatnim czasie znacznie bardziej obszerna, obejmując niemal wszystko. Ma to swoje korzyści - wypożyczenie przedmiotu, którego będziemy używać tylko raz lub dwa razy, jest znacznie tańsze i bardziej zrównoważone finansowo i środowiskowo niż jego zakup. Co więcej, dzięki rozwojowi m.in. mediów społecznościowych i aplikacji współdzielenia (sharingowych), możliwe jest już wykorzystanie zasobów, którymi dysponują sąsiedzi lub lokalne społeczności. Oszczędność czasu, pieniędzy i znaczący wpływ na coraz popularniejsze wartości lokalne - teraz takie cele łatwiej osiągnąć. Jednak czy jesteśmy gotowi przestawić nasze myślenie i wybrać wynajem - współkorzystanie zamiast kupna i własność?

Co możemy wypożyczyć od ręki?



- Pieniądze warto oszczędzać i cieszyć się możliwością wyboru. Gdy stoimy przed koniecznością zakupu drogiej rzeczy, z której skorzystamy najwyżej kilka razy, albo nie jesteśmy pewni czy w ogóle i zadajemy sobie pytanie, czy na pewno nas na to stać, odpowiedź jest prosta - na pewno nas stać, by to wypożyczyć - mówi  Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor..

Sukienki ślubne i wieczorowe mogą kosztować nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych, szczególnie, jeśli wymarzony fason stworzył znany projektant. Chęć zabłyśnięcia może zaspokoić możliwość wypożyczenia kreacji - niektóre witryny pozwalają na kilkudniowy najem za jedyne 10 proc. wartości detalicznej.

Niezależnie od tego, czy jest to czyszczenie dywanu, okazjonalna pielęgnacja ogrodu, czy po prostu dzień na majsterkowanie, elektronarzędzia czasami są po prostu niezbędne. Ale zamiast wydawać setki, a nawet tysiące złotych na sprzęt używany raz, warto zwrócić się do lokalnego sklepu ogrodniczego lub wyspecjalizowanej wypożyczalni. Takie firmy oferują wszystko, od myjni ciśnieniowych po agregaty lakiernicze.

Wypożyczalnie samochodów w Trójmieście



Potencjalnie słomiany zapał do żmudnej nauki gry na instrumentach warto przetestować wynajmem wybranego sprzętu. Wypożyczenie pianina cyfrowego kosztuje średnio 40-50 zł tygodniowo, gitary - 20-30 zł. Może więc zamiast powodować wyrwę w budżecie i zostać z kurzącym się sprzętem, lepiej najpierw przetestować własną wytrwałość? Początkujący fotografowie, ale też profesjonaliści chcący przetestować drogi i specjalistyczny sprzęt mogą wynająć obiektywy czy aparaty za ułamek ich wartości i w praktyce zweryfikować ich jakość i przydatność dla własnych celów.

Ekonomia współdzielenia



Osobną kategorię stanowią towary coraz częściej dostępne w modelu sharing economy, czyli ekonomii współdzielenia. Takie podejście stało się popularne dzięki wykorzystaniu współczesnej technologii informatycznej, umożliwiającej znalezienie, wynajęcie, opłacenie i zwrot towaru w czasie rzeczywistym, z poziomu aplikacji np. w smartfonie.

Wypożyczalnie rowerów i sprzętu sportowego



- Znamienne jest, że choć jest to trend wyraźnie zauważalny, to jednak z badania zrealizowanego na zlecenie BIG InfoMonitor przez Quality Watch wynika, że zaledwie 29 proc. pytanych w ogóle słyszało o pojęciu ekonomii współdzielenia. To zdaje się jeden z tych przypadków, gdy wygoda i dostępność pewnych rozwiązań wyprzedza oficjalne nazewnictwo i regulacje, które dopiero czekają na zaistnienie w powszechnej świadomości społeczeństwa - zauważa Sławomir Grzelczak.

Indywidualna komunikacja współdzielona, która oferuje rowery lub hulajnogi, obecna jest już w wielu polskich miastach. W ubiegłym roku np. rynek polskiego bike-sharingu wart był ponad 93 mln zł, a na jeden współdzielony pojazd, w tym rower, przypada w naszym kraju 90 użytkowników. W takim modelu dostępnych jest w Polsce 24,7 tys. rowerów, a prognozuje się, że do 2025 r. liczba ta wzrośnie do 57 tys. Tego typu rozwiązania oferuje już 67 polskich miast, a liczba użytkowników, którzy po nie sięgają wynosi 2,2 mln osób.

Wynajem nieruchomości w Trójmieście



W ostatnich latach popularny stał się także system car sharingu, umożliwiający krótkoterminowe wykorzystanie pojazdu (często elektrycznego). Usługa skierowana jest głównie do osób, które nie posiadają własnego auta lub potrzebują korzystać z niego sporadycznie. Według analiz przeprowadzonych przez Instytut Keralla Research, taką usługę świadczy w Polsce aktualnie 12 firm, podczas gdy jeszcze rok temu było ich sześć. Łączna liczba współdzielonych samochodów (osobowych i dostawczych) wzrosła z 3082 do 4747 pojazdów (czyli o 54 proc. r/r).

- Jak widać możliwości jest wiele. Wynajem to oszczędność pieniędzy, czasu, przestrzeni, lokalizacji, energii i przede wszystkim większa elastyczność dająca możliwość korzystania wciąż z czegoś nowszego. Ponadto zamieniamy koszty stałe związane z posiadaniem na koszty zmienne powiązane z korzystaniem -  nie inwestujemy, nie ponosimy kosztów utrzymania i ryzyka spadku wartości, co dotkliwie widać m.in. na przykładzie samochodu. Przy takim zakupie jak auto dochodzi też koszt utraconych korzyści, bo przeznaczone na niego pieniądze moglibyśmy zainwestować i uzyskiwać z nich np. odsetki czy dywidendę od zakupionych akcji. Na dodatek gdy finansujemy zakupy kredytem, dochodzą jeszcze koszty odsetkowe. A jednak ludzie nie są jeszcze do tego przekonani i nadal wolą kupować, bowiem w świadomości kulturowej posiadanie określa pozycję społeczną - wskazuje prof. Waldemar Rogowski, Główny Analityk Biura Informacji Kredytowej i wykładowca SGH.

Najczęściej wynajmujemy mieszkania i rowery



A jak to wygląda w praktyce? Respondenci w ciągu ostatniego roku najczęściej wynajmowali mieszkania lub pokoje w trakcie wyjazdu (22 proc.). 13 proc. badanych ma za sobą wynajem roweru, a 12 proc. sprzętu do remontu mieszkania. Co dziesiąta osoba (11 proc.) wynajmowała w ciągu ostatniego roku mieszkanie w celu stałego pobytu.

Choć wynajem stałego mieszkania w Europie to od lat już standard, takie podejście nie jest jednak zbyt popularne w Polsce. Według danych Eurostatu aż 83,5 proc. Polaków posiada mieszkania lub domy na własność i jest to jeden z najwyższych wskaźników w całej Unii Europejskiej. Dla porównania za Odrą 40 proc. osób wybiera wynajem.

- Może być to podyktowane kulturowo, bowiem posiadanie nieruchomości na własność daje poczucie bezpieczeństwa ekonomicznego. Polacy w nieruchomościach posiadają majątek szacowany na 3,6 bln zł podczas gdy na depozytach bankowych (terminowych i a'vista) posiadają 1 bln zł - zauważa prof. Waldemar Rogowski.
Główną zaletą wypożyczania sprzętu jest brak konieczności dbania o jego stan techniczny, bo tym zajmuje się właściciel wynajmowanej rzeczy. Taką korzyść wskazało 41 proc. osób, które rzeczywiście wypożyczały coś w ubiegłym roku. 36 proc. uważa, że istotny jest aspekt oszczędnościowy - brak konieczności angażowania własnego kapitału w zakup danego dobra. Podobny odsetek badanych (32 proc.) wskazał na oszczędność miejsca, czyli brak konieczności magazynowania rzeczy w momencie, kiedy nie jest używana.

Opinie (40) 2 zablokowane

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Dodając opinię akceptujesz regulamin dodawania opinii.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Trojmiasto.pl Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Zbigniew Canowiecki

Prezes Zarządu „Pracodawców Pomorza”. Jest absolwentem Politechniki Gdańskiej....