• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Lotos Kolej przewiezie ukraińskie towary. Paliwo i zboże tranzytem przez Polskę

Robert Kiewlicz
31 maja 2022, godz. 08:50 
Opinie (113)
Lotos Kolej sukcesywnie rozwija strukturę prowadzonych przewozów, zwiększając swoje udziały na rynku intermodalnym. Lotos Kolej sukcesywnie rozwija strukturę prowadzonych przewozów, zwiększając swoje udziały na rynku intermodalnym.

Lotos Kolej chce dostarczać paliwa na Ukrainę, a ukraińskie zboże transportować do portu w Kłajpedzie. Spółka prowadzi już rozmowy na ten temat ze stroną ukraińską. Wcześniej Ministerstwo Aktywów Państwowych zapowiedziało, że Polska wesprze Ukrainę w sprawie dostaw paliw. Nasz kraj nie może być bezpośrednim dostawcą paliwa i ropy naftowej do Ukrainy, ale może pełnić funkcję pośrednika, który zorganizuje transport surowca.



Lotos Kolej przejmie Orlen KolTrans. Centrum logistyki kolejowej w Gdańsku



Inwestycje w logistykę kolejową to:

- Chcemy aktywnie uczestniczyć w realizacji projektów, które zostaną opracowane przez MAP. Równolegle prowadzimy rozmowy na temat dostaw paliw dla strony ukraińskiej w ramach tranzytu. Duże znaczenie będzie miała dostępność potencjału portu w Kłajpedzie - poinformował w rozmowie Pulsem Biznesu Jaromir Falandysz, wiceprezes Lotos Kolej.
Lotos Kolej ma w planach transport tranzytem przez Polskę paliwa, a na Litwę chce transportować ukraińskie płody rolne. W maju 2021 r. spółka rozpoczęła przewozy na Litwę.

- Otwiera nam to drogę do przekazywania ładunków, przede wszystkim kontenerów w przewozach transgranicznych z i do Litwy, do granicy południowej lub zachodniej - mówi Anatol Kupryciuk, prezes zarządu Lotos Kolej.

Polska hubem transportowym Ukrainy



Lotos Kolej prowadzi działalność przewozową w Polsce, Niemczech i Czechach, współpracuje również z innymi przewoźnikami w relacjach transgranicznych, przekazując składy zagranicznym partnerom, również w ramach łańcucha intermodalnego.

Nowy terminal paliwowy w Gdańsku. PERN rozbuduje Siarkopol



Jak twierdzi były wiceminister transportu, prof. dr hab. Mirosława Chaberek z Katedry Logistyki i Systemów Transportowych (Wydział Zarządzania i Nauk o Jakości) Uniwersytetu Morskiego w Gdyni, Polska może odgrywać ważną rolę w imporcie i eksporcie paliw i innych ładunków na Ukrainę, stając się hubem logistycznym dla tego kraju. Niemniej jednak występuje szereg barier administracyjnych, organizacyjnych, infrastrukturalnych  i finansowych, które sprawiają, że realizacja tej wizji będzie niezmiernie trudna.

Transport paliwa na Ukrainę. Brak planów i brak konkretów



- Brak jakiegokolwiek rozeznania co do wielkości planowanych mas przewozowych, brak jakichkolwiek ustaleń co do przewidywanego horyzontu czasowego wykorzystania polskiego kanału logistycznego do obsługi gospodarki ukraińskiej, co jest niezbędne w projekcji jakichkolwiek, a bezwzględnie koniecznych przedsięwzięć inwestycyjnych - wyjaśnia prof. Chaberek. - Na ten moment bezwzględnie koniecznym jest powołanie podmiotu gospodarczego o kompetencjach spedycyjnych do obsługi tego rodzaju przewozów. Po stronie polskiej są już wskazane podmioty do sformalizowanej współpracy w ramach organizacji zadań spedycyjnych. W obecnej chwili istnieją pewne rezerwy zdolności przewozowej po stronie polskiej, ale muszą one być skonfrontowane z planami wielkości zadań przewozowych przewidywanych do obsługi przez stronę ukraińską.
Szlaki kolejowe na Litwie różnią się od polskich, gdyż większość przewozów odbywa się po torach na rozstawie wynoszącym 1520 mm. Rozstaw normalnotorowy (1435 mm) znajduje się jedynie na liczącym 120 kilometrów szlaku od przejścia granicznego Trakiszki-Mockava do Kowna, drugiego największego miasta u naszych północnych sąsiadów. Szlaki kolejowe na Litwie różnią się od polskich, gdyż większość przewozów odbywa się po torach na rozstawie wynoszącym 1520 mm. Rozstaw normalnotorowy (1435 mm) znajduje się jedynie na liczącym 120 kilometrów szlaku od przejścia granicznego Trakiszki-Mockava do Kowna, drugiego największego miasta u naszych północnych sąsiadów.

Według eksperta możliwe jest stosunkowo szybkie zwiększenie możliwości przeładunkowych paliw na niektórych przejściach granicznych, jednak...

- Program rozwoju sytemu osi przestawnych, tzw. SUW, jest na początku realizacji, i na efekty trzeba z natury rzeczy dość długo jeszcze poczekać. Brak na granicy polsko-ukraińskiej terminali intermodalnych - problem palący zwłaszcza w przypadku przejść granicznych w Dorohusku i Medyce. Na terenie Polski praktycznie brak możliwości kolejowego przewozu naczep samochodowych nieprzystosowanych do unoszenia - duża część tras po ukraińskiej stronie będzie pokonywana samochodami z naczepami, a na Ukrainie naczepy przystosowane do unoszenia są jeszcze rzadziej spotykane niż na polskich drogach - dodaje prof. Chaberek.

Mała przepustowość przejść granicznych



Jak podaje ekspert, obecne zdolności przepustowe przejść granicznych, rejonów przeładunkowych i prowadzących do granicy normalnotorowych ciągów kolejowych są zdecydowanie niższe niż prognozowane potrzeby - np. do czterech par pociągów towarowych w dobie przez Dorohusk to przynajmniej kilka razy za mało.

Embargo na gaz i ropę z Rosji. Część krajów może mieć spore problemy



- Niewspółmierna do potrzeb jest liczba możliwych do pozyskania wagonów i specjalistycznych opakowań transportowych, w tym zwłaszcza ze spustem dolnym do przewozu towarów sypkich (typu Hopper), podkontenerowych wagonów-platform, wagonów-cystern, kontenerów specjalistycznych - wyjaśnia Mirosław Chaberek. - Przygraniczne terminale przeładunku towarów sypkich dysponują znikomą przestrzenią magazynową (często potrzebne składowanie w silosach/elewatorach), żeby wesprzeć efektywność operacji logistycznych na styku torów normalnych i szerokich. Zbyt krótkie godziny pracy granicznych służb kontrolnych oraz brak stacjonarnych stanowisk dla niektórych rodzajów kontroli granicznych, np. fitosanitarnej. Słaba koordynacja pracy służb granicznych przekładająca się na wolny obrót taborem, co wydatnie zwiększa koszty dostaw.
Do tego dochodzi ogromna skala modernizacji polskich linii kolejowych, systematycznie powodująca duże komplikacje w obsłudze zleceń logistycznych.

Coraz trudniej o pracowników w firmach transportowych



- Silnie rosnące koszty pracy w logistyce związane z odpływem Ukraińców związanym z mobilizacją (około jedną trzecią pracowników operacyjnych w logistyce miało ukraińskie obywatelstwo. Obecnie notowany jest już niedobór ponad 100 tys. kierowców w kontekście zapotrzebowania działających w Polsce firm transportowych, który pogłębia jeszcze problem odpływu kierowców na Ukrainę - podsumowuje prof. Chaberek.

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (113)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ludzie biznesu

Ewa Bereśniewicz - Kozłowska

Prezes zarządu firmy Aplitt. Absolwentka Wydziału Elektroniki Politechniki Gdańskiej, studiów...

Najczęściej czytane