Naja po duńsku, Gwyneth po walijsku, a po kaszubsku... Ivona Software podbija świat

Najnowszy artukuł na ten temat

Amazon rozwija centrum technologiczne w Gdańsku

Michał Kaszczuk i Łukasz Osowski, twórcy syntezatora mowy IVONA.
Michał Kaszczuk i Łukasz Osowski, twórcy syntezatora mowy IVONA. fot. Małgorzata Mnich

Lotte, Naja, Dóra i Karl - tak przedstawiają się kolejne głosy syntezatora mowy IVONA. Spółka z Gdyni nie powiedziała jednak ostatniego słowa i pracuje nad kolejnymi językami w swoim portfolio. Stawia też na języki regionalne. Czy Ivona przemówi po kaszubsku?


Czy IVONA powinna mówić w języku kaszubskim?

tak, to dobry pomysł, skoro Walię na to stać 37%
trudno powiedzieć, może ze względów promocyjnych 22%
nie, nie widzę takiej potrzeby 41%
zakończona Łącznie głosów: 150

Na początku sierpnia Ivona Software, spółka z sektora IT pochwaliła się nowymi produktami. Do rodziny głosów syntezatora mowy IVONA dołączyła Lotte, mówiąca w języku holenderskim, Naja rozmawiająca po duńsku oraz Dóra i Karl mówiący po islandzku. Wszystkie są wykonane w wielokrotnie nagradzanej technologii BrightVoice™. Nowe głosy są już dostępne we wszystkich produktach i usługach w serwisie IVONA.com. " Portfolio języków syntezatora mowy IVONA rozwija się coraz szybciej. Wkrótce zaprezentujemy kolejne!" - zapewnia spółka i zapowiada głosy mówiące po portugalsku, rosyjsku, turecku , japońsku i flamandzku.

- O wyborze kolejnych języków i głosów decydujemy na podstawie zapotrzebowania rynkowego i konkretnych uwarunkowań biznesowych - mówi Lukasz Osowski, prezes Ivona Software. - Wielu z naszych klientów to globalne firmy, które wymagają globalnego produktu, czyli syntezatora mowy mówiącego kluczowymi językami świata. IVONA mówi już ponad czterdziestoma głosami w niemal 20 różnych językach, i tylko w ciągu ostatniego roku opracowaliśmy 10 języków.

Tego lata gdyńskiej spółce udało się też dopiąć współpracę z... rządem Walii.

- Geraint oraz Gwyneth to pierwsze naturalnie brzmiące syntetyczne głosy walijskie. Pierwszy raz zaprezentowaliśmy je w 2010 roku - twierdzi Łukasz Osowski. - Ale dopiero teraz nasi partnerzy, czyli właśnie rząd Walii i Royal National Institute of Blind People zdecydowały się na pełne publiczne udostępnienie efektów naszej pracy. Każdy mieszkaniec lub organizacja pozarządowa z Wysp Brytyjskich może teraz za darmo pobrać i zainstalować te głosy w swoim komputerze (lub smartfonie). Ma to szczególne znaczenie dla osób niewidomych i niedowidzących, które bez takich głosów często byłyby skazane na wykluczenie społeczne.

Mieszkańcy Trójmiasta znają możliwości syntezatora gdyńskiej spółki. Jako Ewa zapowiada przystanki w trójmiejskich środkach komunikacji miejskiej. Jest to rozwiązanie innowacyjne na skalę krajową, gdyż dotychczas wykorzystywano w tym celu naturalny głos człowieka. Skoro jednak Walia ma Gerainta oraz Gwynetha, to może i Pomorze powinno mieć, np. Mestwina mówiącego po kaszubsku.

- Nie zapominamy o mniejszościach narodowych. Chcielibyśmy, aby w przyszłości każdy naród mógł słuchać artykuły, komunikaty nawigacyjne w samochodzie, książki we własnym ojczystym języku - mówi Łukasz Osowski. - I dlatego z ogromną pasją angażujemy się w pomoc przy zachowaniu mniejszościowych, ginących języków. Według nas to ważny element utrzymania dziedzictwa kultury każdego regionu na świecie. A jako lokalni patrioci chętnie zaangażowalibyśmy się również w przygotowanie języka kaszubskiego - dodaje Osowski.

- Syntezator mowy IVONA z głosem kaszubskim to bardzo interesująca inicjatywa, bo choć język kaszubski jest językiem regionalnym, to na co dzień posługuje się nim ponad 100 tys. mieszkańców Pomorza - mówi Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego. - Dla internautów z Kaszub byłoby to zarówno ułatwienie w poruszaniu się w świecie internetu, jak i okazja do obcowania z kulturą kaszubską. Gdy syntezator zacznie już mówić po kaszubsku to być może rozważymy dołączenie takiej aplikacji do strony internetowej samorządu województwa pomorskiego.

Firma Ivona Software (do 2011 roku Ivo Software) została założona w 2001 roku przez dwóch absolwentów Politechniki Gdańskiej Łukasza Osowskiego i Michała Kaszczuka. Działalność firmy koncentruje się na tworzeniu aplikacji wykorzystujących algorytmy syntezy mowy w oparciu o elementy sztucznej inteligencji i mowy ludzkiej, jako interfejsu komunikacji z komputerem. Syntezator IVONA jest często wybierany przez organizacje, firmy i osoby zajmujące się rozwojem technologii (aplikacji i urządzeń) wspierających osoby niepełnosprawne, a w szczególności niewidomych i słabowidzących.

Gdyńska spółka rozwija współpracę m.in. z Orange i amerykańskim Research In Motion (RIM), właścicielem BlackBerry. W ubiegłym roku firma miała 2,2 mln USD przychodu. Jest uważana za jedną z najbardziej innowacyjnych firm w kraju. Wysoko plasuje się też w międzynarodowych rankingach branżowych. A wszystko zaczęło się od... "Gdyńskiego Biznesplanu", czyli konkursu dla marzących o własnej firmie.

Opinie (10)

  • Ivona po kaszubsku! (1)

    To dopiero byłby czad!

    • 20 4

    • pamiętaj, czad to bezwonny zabójca

      • 10 1

  • Nie wiem czym ludzie się podniecają (1)

    To tylko moja opinia.

    • 7 19

    • Niewiedza była, jest i będzie źródłem ignorancji...

      Jak nie wiesz to proponuję zgłębić temat... Zaspokoisz jednocześnie swoją ciekawość czym to tak Ci ludzie się podniecają ;)

      • 7 1

  • gratulacje

    • 11 2

  • nie chcę wpadać w treści negatywne (1)

    ale IVO to żaden szał.... syntezator jest mega sztuczny i plastikowy, sam nie wiem czemu na świecie nie rozwijają syntezatorów mowy dla rynku amatorskiego, chyba poprostu żadne zapotrzebowanie.... ja unikam tego typu softu i nie znam żadnego znajomego, który używa sztucznej mowy ALE w pewnym sensie gratulacje dla chłopaków. Kaszubski i inne nisze mogą być rzeczywiście trafionym tematem...

    • 5 12

    • tym bardziej, gdy kaszubowi trudno zrozumieć co mówi kaszub

      • 4 1

  • W gdańskiej komunikacji miejskiej

    Zapewne dobry ten produkt, bo Łukasz był łebskim gościem już na studiach, ale niekoniecznie musi nadawać się także do komunikacji miejskiej. Albo w tych nowych tramwajach coś jest nie tak z nagłośnieniem, albo tych bezpłciowo wymawianych przystanków po prostu nie słychać tak jak trzeba i nikną w gwarze i hałasie otoczenia. Przy Warszawie wypada to blado, ale co Tomasz Knapik, to Knapik :) Tam nie sposób przegapić przystanku jadąc autobusem.

    • 3 1

  • Ciekawe...

    Czy amazon będzie kontynuował rozwój IVO pod kątem jezyków regionalnych....

    • 2 0

  • Gwara Górnego Śląska

    Kurcze próbowałem dostosować fonetycznie polskie głosy do gwary śląskiej lecz niestety wyszło marnie. Zdaje sobie sprawę że tego typu głos to raczej sentyment i fajny gadżet ,jednak jak wydacie kaszubski i przy tej okazji jeszcze "ślunski" to czapki z głów panowie:)

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ludzie biznesu

Anna Jakób

Członek zarządu Grupy GPEC, firmy z branży energetycznej. Wcześniej przez kilkanaście lat pełniła...

Najczęściej czytane