stat

Rybacy-wędkarze nie zablokują portów

Rady interesantów trójmiejskich portów ostrzegały, że blokowanie portów przez rybaków może spowodować duże straty dla firm operujących w Porcie i ich kontrahentów.
Rady interesantów trójmiejskich portów ostrzegały, że blokowanie portów przez rybaków może spowodować duże straty dla firm operujących w Porcie i ich kontrahentów. fot. Tadeusz Urbaniak ZMPG

Groźba blokad portów morskich przez rybaków tzw. wędkowych oddaliła się. Wczoraj po spotkaniu komitetu protestacyjnego z ministrem gospodarki morskiej podpisano porozumienia.



Przypomnijmy: od 2020 roku przez cztery lata nie będzie można poławiać dorszy w Bałtyku. Chodzi o odbudowanie stada. Polscy rybacy mają otrzymać rekompensaty, niestety nie wszyscy. Zapomniano o tzw. rybakach wędkowych, czyli armatorach organizujących rekreacyjne wyprawy dla wędkarzy. W całej Polsce jest ok. 200 jednostek, które z tego żyją. Ta grupa poczuła się pominięta w negocjacjach. Rybacy twierdzą, że z dnia na dzień pozbawiono ich źródła utrzymania, bowiem właśnie połów dorszy był podstawowym źródłem ich dochodu.

W listopadzie ub. roku rybacy w proteście zablokowali port we Władysławowie. Niestety przez kolejne tygodnie resort gospodarki morskiej nie podjął się rozmów z rybakami. Dlatego zagrozili oni blokadą portów, ale tym razem morskich, m.in. Gdańska i Gdyni.

Gospodarka morska w Trójmieście



Po tych zapowiedziach i protestach tym razem firm operujących w portach morskich, które obawiały się eskalacji konfliktu, ministerstwo zareagowało. Wczoraj odbyło się spotkanie w resorcie gospodarki morskiej, po którym ogłoszono, że minister Marek Gróbarczyk podpisał ze sztabem porozumienie, które kończy protest i zakłada wsparcie branży.

Ministerstwo do 7 lutego przedstawi branży stan prac legislacyjnych i uzgodnień międzyresortowych wraz z całościową kwotą pomocy, natomiast do końca I kwartału będą znane szczegółowe warunki pomocy i zacznie się nabór wniosków.

Firmy z branży morskiej w Trójmieście



- Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej zwróciło się także do Komisji Europejskiej o rozszerzenie programu operacyjnego, dzięki któremu możliwa będzie pomoc dla wędkarzy rekreacyjnych oraz zaproponowało przepisy w nowelizacji Ustawy o recyklingu pojazdów wycofywanych z eksploatacji, które umożliwią wędkarzom uzyskanie rekompensat za zakończenie działalności i złomowanie jednostki rybackiej - podano w komunikacie.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy propozycja resortu okaże się satysfakcjonująca dla protestujących. Jedno już im się udało. Wymusili oni podjęcie działań na ministerstwie. Wcześniej usłyszeli od władz centralnych, że Komisja Europejska, ustanawiając Fundusz Rybacki na lata 2014-2020, nie wzięła pod uwagę wędkarstwa morskiego i że to KE powinna wypłacić armatorom rekompensaty. Uznano, że jest to konflikt rybaków z Unią. Rybacy odbijali piłeczkę, twierdząc, że to nie oni powinni walczyć w Brukseli o odszkodowania, tylko polski rząd, który powinien występować w ich imieniu, a tego nie zrobił i nie zadbał o to, aby rybacy wędkowi zostali objęci programem.

Opinie (34) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Grzegorz Ksepko

Wiceprezes zarządu Energa SA ds. Korporacyjnych. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji...