Nowy gracz na trójmiejskim rynku gier

QLOC współpracuje z takimi firmami jak: Warner Bros. Interactive, Bandai Namco Entertaiment, Capcom, Six Foot czy IO Interactive.
QLOC współpracuje z takimi firmami jak: Warner Bros. Interactive, Bandai Namco Entertaiment, Capcom, Six Foot czy IO Interactive. fot. materiały prasowe

Na trójmiejskim rynku pojawiła się nowa firma z branży gier komputerowych. QLOC, która pracuje dla dużych graczy na tym rynku z USA i Japonii otwiera u nas swoje biuro. Powód? Kwalifikacje tutejszych specjalistów IT.



- Wybraliśmy Trójmiasto m.in. ze względu na atrakcyjność lokalizacji i łatwość relokacji pracowników z innych miast Polski i zagranicy. Kolejne kryteria to dostępność cenionych profesjonalistów w Trójmieście. Nowi pracownicy w całości zasilą nasz dział development, dla którego utworzyliśmy filię w Gdańsku - powiedział Adam Piesiak, prezes QLOC.
QLOC to firma z Warszawy, powstała w 2009 roku. Początkowo spółka zajmowała się usługami lokalizacyjnymi (tłumaczeniami i nagraniami audio na ponad 30 języków) i testami jakości gier, ale bardzo szybko zorientowała się, iż branża gier wideo potrzebuje szerszego wsparcia, dodała więc do swojego portfolio usługi portingowe (konwersje gier pomiędzy platformami, np. przeniesienie gry z konsoli PS4 na PC), a następnie usługi graficzne.

Obecnie współpracuje z takimi firmami jak: Warner Bros. Interactive, Bandai Namco Entertaiment, Capcom, Six Foot czy IO Interactive, przygotowując takie tytuły jak Dragon's Dogma: Dark Arisen (wersja PC), Tales of Zestiria (PS4 oraz PC), seria Devil May Cry (Xbox One i PS4), Resident Evil 4 i 6 ( PC), RiME (PC oraz Xbox One), Injustice 2 (PC) - i wiele, wiele innych.

Na początku QLOC zatrudni około 15 osób, ale firma planuje podwojenie kadr i ciągły rozwój. Poszukiwani są programiści.

- Wejście QLOC otwiera nowe możliwości na pomorskim rynku pracy. Młodzi twórcy, programiści i developerzy - pokolenie wychowane na grach komputerowych - mają szansę na pracę w tej dynamicznej branży - mówi Małgorzata Tusk z Invest in Pomerania, instytucji obsługującej inwestorów.
A branża ta faktycznie ma dobre perspektywy. Według raportu PwC "Perspektywy rozwoju branży rozrywki i mediów w Polsce 2017-2021" szacuje się, że średnioroczny wzrost w tym sektorze wynosi 4,2 porc., zaś polski rynek gier wideo jest jednym z największych w Europie Środkowo-Wschodniej. Średnioroczny wzrost tzw. rynku game dev do 2021 roku wyniesie aż 9,4 proc. W rezultacie będzie wart 574 mln dolarów.

W Trójmieście branża ma już mocną reprezentację. W ostatnich latach powstało tu wiele firm produkujących gry komputerowe, w tym na komórki i inne urządzenia mobilne. W Gdańsku powstał m.in. oddział francuskiej firmy Playsoft, który zajmuje się zarówno samodzielną produkcją gier na platformy mobilne, jak i kreacją gier oraz ich konwersją na zlecenie dużych producentów. W rynek platform mobilnych celuje też gdańska firma Aidem Media, która specjalizuje się w produkcji gier i programów edukacyjnych dla najmłodszych. Gry edukacyjne dla najmłodszych produkuje także gdyńskie Very Nice Studio.

Na naszym rynku jest też obecna spółka Forever Entertainment, która zajmuje się produkcją gier komputerowych oraz szeroko pojętej multimedialnej rozrywki na wszystkie dostępne obecnie platformy. To właśnie w Gdańsku powstała mroczna gra o małej dziewczynce podróżującej przez krainę ciemności w towarzystwie świetlika - "Selma and the Wisp" to dzieło firmy Toucan Systems. Tworzeniem gier zajmuje się też studio Blue Sunset Games z Gdańska. W Trójmieście jest też siedziba zespołu Viking Potatoes, który tworzy gry 8Suns.

Opinie (59)

  • czy to przyjazne miejsce dla pracowników lgbt? (7)

    • 29 30

    • jeśli umieją kodować ale nie KODować, to pewno tak

      • 12 2

    • Nie

      Game-dev nie jest przyjazny dla nikogo, to chyba najgorsza. W tej branży są beznadziejne warunki praktycznie wszędzie, ludzie wypalają się błyskawicznie a pensje są *niższe* niż wszędzie indziej.

      • 8 3

    • lgbt to klimaty ciepłych chłopców z ONR (2)

      • 13 4

      • wiesz cos o tym (1)

        byłeś dymany

        • 3 2

        • Zazdrościsz?

          • 1 3

    • pedały tylko w rowerach

      • 2 4

    • Omg, ale zazdrościcie.

      • 1 0

  • Powód jest tylko jeden zostaliśmy Chińczykami Europy!!!nigdzie taniej i gorzej nietraktuje sie pracowników! (5)

    • 59 20

    • (4)

      Niestety. W trojmiescie placi sie najmniej. Wroclaw, Krakow, Poznan, Warszawa - zupelnie inna rozmowa o finansach.

      • 20 4

      • Płace w 3city (3)

        Nie wiem jak w innych miastach, ale w 3 city najsłabiej płacą Polskie firmy. Ja pracuję w jednej z największych firm IT w Polsce i zarobki są raczej marne. Fachowcy odchodzą bo firmy z zagranicy osiedlone w 3city płacą X2. Sam niedługo zmieniam firmę. Na rekrutacji obiecują złote góry a pozniej jak zwykle...

        • 21 0

        • (2)

          Niestety potwierdzam, i nie jest to tylko branża IT
          Polska firma zalatuje słabizną i oferuje połowę tego co firma w biurowcu obok

          Nagrywaj rozmowy rekrutacyjne, i jak nie masz czegoś na piśmie to zapomnij że o tym rozmawiałeś ;)

          • 21 0

          • (1)

            No proszę! Dobrze wiedzieć... dzięki za porady bo niedługo będę chodził na rozmowy ;)

            • 4 0

            • piszę z własnego doświadczenia. Po rozmowie zapominają co i komu obiecali, przychodzisz podpisać umowę i jest zdziwko bo nic się nje zgadza.
              U mnie poszło o obiecany sprzęt.
              Nagrywanie rozmów zalecił mi trener biznesowy by pomóc przy ćwiczeniu swoich odpowiedzi na takich rozmowach. I tak wyszło że oszczedzillo mi to kilku miesięcy szarpania się o sprzęt którego jak się okazało firma nie miała a było to istotne dla podjęcia mojej decyzji o zatrudnieniu.

              • 3 0

  • Małgorzata Tusk (11)

    z TYCH Tusków?

    • 31 14

    • (2)

      przelew w rublach juz przyszedl?

      odpowiadajac na pytanie - nie, ale przecież zajrzec na strone tego invest in pomerania to takie wyzwanie.

      • 8 3

      • a co, jest tam dementi? (1)

        bo jakoś nie widzę...

        • 3 3

        • Dementi to Ty masz. Tylko poprawnie należałoby napisać "demencję".

          • 0 0

    • Poprawnie powinieneś napisać "Z Tychów?"

      Odpowiadam: Nie, z Gdańska.

      • 3 5

    • (5)

      Tusków jest na Pomorzu nomen omen jak psów... i wcale nie są spokrewnieni... podobnie jak większość Kowalskich, Malinowskich i Nowaków

      • 8 1

      • (4)

        ale tylko jeden miał dziadka w wermach.....

        • 1 12

        • 2.5 mln Polaków było w armii niemieckiej (3)

          • 8 0

          • a niektórzy tu plujący

            nawet nie wiedzą, że może chodzić o ich rodziny ;) ważne żeby opluć

            • 8 0

          • a nie 15 milonów?

            co ty bierzesz nieuku

            • 0 0

          • taa jasne.... a obozy byly polskie....

            jak myslisz sami wstepowali czy ktos ich musial zachecac ?

            • 0 1

    • Z jakich Tych?

      • 0 0

  • Kolejna firma wybrała Gdańsk, a w Gdyni dalej marazm (3)

    • 31 3

    • Gdynia nie potrzebuje korpo (1)

      tu się super mieszka, miasto sukcesu i świeżego powietrza, no można poza tym jak coś do portu przypłynie.
      Piękne modernistyczne miasto, zadbane fasady kamienic od lat - tak do pierwszego piętra, wyżej już niekoniecznie.
      Świetne i przemyślane ścieżki rowerowe.
      A nade wszystko super nieśmiertelny prezydent, któremu pomysły skończyły się gdy odeszła Pani Cegielska.

      • 8 8

      • Były GA, to teraz gdzie? Powiedz gdzie Ci bardziej pasuje?

        • 0 0

    • Wypadałoby chyba napisać gdzie będą mieć biuro

      • 7 0

  • Widzę po komentarzach że ludzie zapomnieli co było jeszcze 15 lat temu, albo są za młodzi. (7)

    Bezrobocie 25%, rynek IT prawie nie istniał (przy tym obecnym), praca po studiach tylko na czarno albo w markecie, średnia płaca 800-1000 PLN. Większość młodych ludzi siedziało w domach albo pod blokami.

    • 54 13

    • 15 lat temu rynek IT nie istniał? (2)

      był Prokom, Comarch, Signity, Atena itd.
      18 lat temu jak zaczynałem prace w IT to na stażu dla programisty dostałem 2.4tys netto.
      Także weź nie gadaj jak potłuczony ok? bo bajki opowiadasz.

      Może pod blokiem sam siedziałeś.

      • 19 20

      • Nooo... jak eti w podpisie to masz z miejsca mandat do mądrzenia się w temacie bezrobocia. (1)

        Zapewne było wtedy tysiące młodych, takich jak Ty w Trójmieście i wszyscy mieli pracę w Comarchu. Pozdrawiam.

        • 22 3

        • W it to większość było po eti

          Bo niby po czym mieli być? Były uczelnie z innej części Polski plis ciut samaukow. Nie tak jak teraz, że kierunek it masz chyba nawet w szkole fryzjerskiej

          • 9 2

    • (2)

      Ale wtedy wogóle średnia płaca była na poziomie 800-1000 PLN. Nie tylko w IT.

      • 18 0

      • (1)

        15 lat temu 1000 zł średnia?

        Chyba na ścianie wschodniej.

        Wtedy miałem 3500 na rękę, jako fizyczny przy jachtach.

        • 5 7

        • Za 12h/6dni.

          • 1 0

    • dobrze że wybrałem medycynę

      teraz zarabiam 3400 netto na etacie z 20 latami doświadczenia

      • 13 3

  • (2)

    gamedev - been there, done that.
    Pamiętam jak działa crunch przez 80% czasu realizacji projektu, pamiętam jak bywa z wypłatami.

    Może ta robota (przenoszenie gotowych gier) jest bardziej przewidywalna jeśli chodzi o planowanie, ale z drugiej strony spędzanie większości czasu na refactoringu to jak kopanie rowów.

    • 25 3

    • mówisz tak, bo w życiu nie wykopałeś na raz 1m^3

      • 8 2

    • 99% programistów właśnie kopie rowy... czy ty myślałeś że zaraz po studiach każdy będzie devem autorskiego oprogramowania?

      • 19 1

  • Zróbcie jakieś gry strategiczne w które da się grać, a nie tylko napieprzać na tempo jak dziki. (5)

    W ostatnich latach przerost formy nad treścią, grafika super, a grywalność zero.

    • 28 3

    • Studio paradox

      Obczaj

      • 1 0

    • Europa universalis, crusader kings, stellaris

      to wszystko ich (paradoxu) strategie, gdzie nie liczy sie grafika a gleboka mechanika, strategia, planowanie.

      Do tego mamy serie total war no i oczywiscie cywilizacje, z nowa, 6ta odslona

      • 7 0

    • Może sam poszukaj, bo ambitnych produkcji jest mnóstwo. Nawet wśród AAA.

      • 0 0

    • O

      Phantom doctrine nowa polska strategia polecam

      • 1 0

    • recenzja

      polecam warcaby elo

      • 1 0

  • (1)

    Dawać mi tu te Dark Soulsy :)

    • 4 3

    • O! Micho wie ocb.

      • 0 0

  • Playsoft 2.0 (1)

    Omijać.

    • 6 3

    • firma nazywa się "kloc"

      To nie może być na serio...

      • 5 0

  • (4)

    Wymóżdżające gierki. Znajomi w wieku 25-35 grają i życia prywatnego nie mają. Prócz pracy i fizjologicznych czynności żadnej stymulacji intelektualnej czy kontaktu z ludźmi. Książki czy prasa praktycznie dla nich nie istnieją. Strach się bać co robią dzieci i ludzie 18-25.
    Takim motłochem cywilizacyjnym łatwo zarządzać i zrobić z nich niewolników systemu.

    Wiedza i wysiłek twórców gier powinien być skierowany na inne potrzeby których świat potrzebuje. A tak mamy tylko marnotrawstwo i sianie intelektualnego spustoszenia.

    • 10 15

    • Bo jakby siedzieli w książkach cały dzień, mieliby życie prywatne... (1)

      Stymulacji intelektualnej w grach jest akurat więcej, niż w jakiejkolwiek innej formie rozrywki.

      No ale lepiej nawalić się z kumplami oglądając mecz w tv, nie?

      • 9 3

      • Dlatego nie przepadam za piłką w TV, a nawalam późnymi wieczorami w Fife na Xboxie

        Stres w pracy trzeba jakoś rozładować ;)

        • 1 0

    • Przeczytaj "Reality is broken" o tworzeniu gier to może zmienisz zdanie. Gry mają teraz większy wpływ na ludzi niż np. szkoła. To wielka odpowiedzialność tworzyć takie medium i tylko ignorant może powiedzieć że gry to tylko odmóżdżenie.

      • 2 1

    • Masz ciągoty autorytarne

      "wy powinniście", "ja wiem co macie robić, jak żyć" itp. No tak, ludzie są cudowni, i kontakt z nimi jest niezbędnością, nawet jeśli siłą rzeczy ma się go w pracy. Bez tego nie ma od ciebie pieczątki w życiowym dzienniczku.

      Ale ostatni akapit coś w sobie ma. Ostatnio np. europejski lądownik na marsie nie wyhamował w porę, bo właśnie błędne oprogramowanie. I tak lata są stracone, nic się nie ruszy do przodu. Tymczasem 10000 programistów w ubisofcie klepie kolejnego asasyna, i nie było komu tego softu przejrzeć. Trochę to głupie.

      No ale hej, na gumę do żucia świat wydaje więcej niż jankesi na nasa.

      • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ludzie biznesu

Maciej Dobrzyniecki

Od roku 1994 jest członkiem Business Centre Club i pełni funkcję wiceprezesa. Jest ponadto...