"Oceanograf" służy nauce i biznesowi

Na początku grudnia jednostka badawcza UG powróciła z rejonu północnej Ławicy Słupskiej, gdzie specjaliści prowadzili badania ichtioplanktonu oraz ichtiofauny.
Na początku grudnia jednostka badawcza UG powróciła z rejonu północnej Ławicy Słupskiej, gdzie specjaliści prowadzili badania ichtioplanktonu oraz ichtiofauny. fot. Dawid Menard

Przyszłość energetyki w Polsce i na świecie ma się opierać na ekologicznych źródłach odnawialnych, takich jak energia wiatrowa. Gigantyczne wiatraki mają już niebawem zacząć powstawać na Morzu Bałtyckim, co jest szansą również dla trójmiejskich firm. Jak w tym obszarze przebiega współpraca sektora biznesu i nauki?



Czy morska energetyka wiatrowa to branża z przyszłością?

Zobacz wyniki (262)
Elektrownie wykorzystujące wiatr są jednym z filarów czystej, zeroemisyjnej i odnawialnej gospodarki energetycznej. Morze Bałtyckie jest jednym z najlepszych na świecie miejsc do budowy turbin generujących prąd. Zaawansowane przygotowania do ich budowy są prowadzone przez kilku inwestorów, są to m.in. Polenergia Dominiki Kulczyk, która za partnera ma norweski Equinor, PGE, PKN Orlen czy BTI ze Słupska, którego partnerem jest niemiecka RWE. Ta ostatnia nawiązała współpracę z Uniwersytetem Gdańskim celem przeprowadzenia niezbędnych badań środowiskowych. Wykorzystywany do tego jest statek naukowo-badawczy "Oceanograf".

- Badane są wszystkie biotyczne i abiotyczne komponenty środowiska morskiego, jak na przykład: falowanie, chemizm wody, organizmy bentosowe, ichtiofauna, awifauna migrująca oraz morska, ssaki morskie oraz poziom szumu tła akustycznego, nietoperze, uwarunkowania geologiczne dna morskiego - podkreśla Klaudyna Świstun, starszy specjalista ds. ochrony środowiska w Baltic Trade and Invest.

Gospodarka morska w Trójmieście



Kompleksowe prace badawcze stanowią podstawę do przygotowania raportu oceny oddziaływania na środowisko, co jest niezbędne, by Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska mogła wydać zgodę na realizację przedsięwzięcia. Jakie szanse dla polskiej gospodarki, a zwłaszcza Pomorza, oraz jakie zagrożenia dla środowiska niesie ze sobą taka inwestycja? Jak oceniają eksperci, jest to bardzo obszerny temat, na który nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

- Z jednej strony to szansa na pozyskanie energii elektrycznej bez spalania paliw kopalnych, a z drugiej ingerencja w środowisko naturalne i możliwość wystąpienia konfliktów dotyczących wykorzystania konkretnych obszarów morskich - mówi dr hab. Mariusz Sapota, prof. UG, kierujący badaniami.

Morska energetyka wiatrowa? To jest ten czas



Warto dodać, że prowadzone są obecnie zaawansowane prace legislacyjne nad ustawą o promowaniu wytwarzania energii elektrycznej w morskich farmach wiatrowych oraz nad planem zagospodarowania przestrzennego Polskich Obszarów Morskich w skali 1:200000, co powinno ułatwić w przyszłości podobne inwestycje.

- Morska energetyka wiatrowa obecnie odgrywa istotną rolę w pracach nad zapewnieniem stabilności energetycznej w Polsce oraz na świecie. Z uwagi na wielkość turbin i stabilność warunków wietrznych na obszarach morskich takie farmy wiatrowe są bardziej efektywne w porównaniu do lądowych odpowiedników - ocenia Klaudyna Świstun, reprezentująca inwestora.
Na początku grudnia jednostka badawcza UG powróciła z rejonu północnej Ławicy Słupskiej, gdzie specjaliści prowadzili badania ichtioplanktonu oraz ichtiofauny, polegające m.in. na określeniu zasobności akwenu w ryby. Badania muszą zostać powtórzone co najmniej cztery razy, przynajmniej raz w każdej z pór roku. "Oceanograf" wykorzystywany jest też przez drugi zespół naukowców IO UG, zajmujący się określeniem właściwości fizycznych i chemicznych wody.
Port Gdynia może być zapleczem przemysłowo-usługowym na lądzie dla inwestycji związanych z budową i eksploatacją farm wiatrowych.
Port Gdynia może być zapleczem przemysłowo-usługowym na lądzie dla inwestycji związanych z budową i eksploatacją farm wiatrowych.

- Metodyka prowadzonych badań zgodna jest z zaleceniami Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, ICES oraz dobrymi praktykami badań morskich. Ryby przydenne poławiane są przy użyciu stawnych sieci skrzelowych o różnej wielkości oczek. Liczebność i biomasa ryb pelagicznych szacowane są na podstawie echosondaży wykonywanych echosondą pracującą jednocześnie na kilku częstotliwościach. Wszystkie złowione ryby podlegają szczegółowej analizie ichtiologicznej. Ichtioplankton poławiany jest przy pomocy sieci typu bongo, specjalnie przeznaczonej do tego typu badań - o szczegółach opowiada profesor Sapota.

Ruszyły prace nad projektem morskiej farmy Orlenu



Jak podkreśla Mariusz Sapota, rejs i badania odbyły się bez przeszkód, pomijając nieprzychylne warunki pogodowe, co jest normalne o tej porze roku na Bałtyku. Na ostateczne wyniki zaczekać jednak będziemy musieli do drugiej połowy 2021 roku.

- Dotychczasowe wyniki badań nie wskazują na to, aby rejon, w którym planuje się wybudowanie farm, był miejscem licznego występowania ryb lub był zasiedlany przez gatunki chronione. Jednak wnioski będzie można wyciągnąć po zakończeniu badań i przeanalizowaniu ich wyników. Zrealizowane zostaną jeszcze dwa rejsy badawcze. Ostatni z nich planowany jest na koniec marca, początek kwietnia 2021 r. Cały cykl obejmuje pięć rejsów realizowanych w różnych porach roku - dodaje kierownik prac badawczych.
To niejedyne projekty komercyjne, do których wykorzystywany jest katamaran Uniwersytetu Gdańskiego. Zrealizowane zostały także badania zoobentosu i ichtiofauny dla Zarządu Morskiego Portu Gdynia w związku z planami jego rozbudowy (budowa portu/terminalu zewnętrznego). Należy tu jednak pamiętać, że podstawowymi zadaniami Uniwersytetu jest prowadzenie badań i edukacja studentów i właśnie do tego służy statek " Oceanograf".

Wiatraki na morzu. W Gdyni powstanie port instalacyjny



- Statek został w tym celu wybudowany i po to prowadzona jest jego eksploatacja. Projekty komercyjne realizowane są tylko wtedy, gdy zebrane w ich ramach wyniki mogą być wykorzystane do przygotowania publikacji naukowych. Zapis o takiej możliwości wykorzystania danych znajduje się w każdej podpisywanej przez Uniwersytet umowie komercyjnej. Projekty komercyjne to przede wszystkim możliwość przeprowadzenia badań, które bez komercyjnego finansowania nie byłyby możliwe. Jesteśmy otwarci na kolejne propozycje współpracy i mamy nadzieję, że wkrótce one nadejdą. Jesteśmy w kontakcie z kilkoma potencjalnymi kontrahentami - podkreśla profesor Mariusz Sapota.
"Oceanograf" to najbardziej nowoczesny statek naukowo-badawczy w basenie Morza Bałtyckiego. Powstał w Stoczni Remontowej Nauta i jest w posiadaniu Uniwersytetu Gdańskiego od 2016 r. Katamaran ma 46 m długości i 14 m szerokości, a jego prędkość maksymalna to 12 węzłów. Najdłuższy czas, jaki może przebywać w morzu, czyli jego autonomiczność, wynosi 21 dób. Na pokład może zabrać maksymalnie 33 osoby. Jego portem macierzystym jest Gdynia.
"Oceanograf" powstał w Stoczni Remontowej Nauta i jest w posiadaniu Uniwersytetu Gdańskiego od 2016 roku.
"Oceanograf" powstał w Stoczni Remontowej Nauta i jest w posiadaniu Uniwersytetu Gdańskiego od 2016 roku. fot. Dawid Menard

- Badania morskie prowadzimy w szerokim zakresie. Są to badania geologiczne, do których zaliczają się magnetyczne i sejsmoakustyczne, czy transport rumowiska. Chemiczne, takie jak określenie jakości wód, w tym nowych zanieczyszczeń. Biologiczne, na przykład badanie różnorodności organizmów i ich kondycji oraz monitoring zakwitów sinicowych. A także badania fizyczne, między innymi zmiany poziomów morza, czy pomiary hydrograficzne - wymienia dr hab. Dorota Burska, prof. UG, zastępca dyrektora Instytutu Oceanografii na Wydziale Oceanografii i Geografii.
Trójmiejscy naukowcy współpracują z Uniwersytetem w Kłajpedzie, wykonując wspólne rejsy naukowe. Ze statku korzystają nie tylko pracownicy UG, ale także studenci i doktoranci. Jego potencjał badawczy użyteczny jest też dla innych instytucji, takich jak Morski Instytut Badawczy IB-PIB, Instytut Oceanologii PAN, Państwowy Instytut Geologiczny IB-PIB czy Akademia Górniczo-Hutnicza. "Oceanograf" posiada bogate wyposażenie naukowo-badawcze najnowszej generacji, pozwalające na prowadzenie interdyscyplinarnych badań na światowym poziomie.

- Statek jest wyposażony w system dynamicznego pozycjonowania DP1. Ma na pokładzie dźwig o zasięgu 12 m i udźwigu 2-5 t, bramownicę rufową o maksymalnym udźwigu 7 t, włoki do połowów pelagicznych i dennych, zestaw sieci stawnych, windy trałowe, windy z kablolinami, bomy i bramownicę burtową. Katamaran posiada kilkadziesiąt jednostek różnorakiego sprzętu elektronicznego, np. stację meteorologiczną, próbnik pobierania aerozoli, sonary, sondy wielowiązkowe, próbniki pobierania wody - rozetę batymetryczną z czujnikami pozwalającymi na równoległy pomiar temperatury, zasolenia, tlenu czy właściwości optycznych, multisiatki planktonowe, sieci trałowe, próbniki osadów (wibrosondę, czerpak skrzynkowy czy sondę wielordzeniową) oraz wiele innych specjalistycznych urządzeń. Wyposażony jest też w laboratoria, w tym termostatyczne, oraz komory chłodnicze do minus 85 stopni C - o jego możliwościach opowiada mgr inż. Jędrzej Czajkowski, kierownik biura armatora.

Opinie (43) ponad 10 zablokowanych

  • czxy to jest ten statek budowany przez Naute 20 lat ?

    i do ktorego Nauta doplacila 29melonow

    • 27 8

  • tak dokładnie, to ten statek wybudowany przez najtragiczniejsza firme stoczniowa NAUTA z Gdyni. przekret za przekretem. nie dziwie sie ze statek został ledwo zbudowany, a firmy nie chcą wspolpracować z ta stocznia. Kazdy boi sie o wynagrodzenie.

    • 25 7

  • Super ankieta...

    Tylko elektrownia atomowa może spowodować że węgiel nie będzie nam potrzebny. Proszę o wyliczenia ile potrzeba wiatraków i jaki obszar musiały by zajmować by zasilić Trójmiasto?

    • 26 3

  • Wiatraki, ok, ale tu potrzeba by mieć pewność zasilania non stop, potrzeba atomu.

    Wiatr i słońce może stanowić 20% źródeł zasilania w sieci, lecz co zrobić w listopadzie gdy nie ma słońca i wiatru? Potrzebne są szybkie inwestycje w elektrownię atomową i to nie jedną

    • 21 3

  • Napiszmy jeszcze ile taka farma wytrzyma, a potem co robimy z takimk wiatrakami. A wiec po 15-20 latach mamy kupe materialu z wlokna z ktorym nie bardzo jest co zrobic, poddac recyklingowi, praktycznke sie nie rozklada sie. Tylko zakopac, od tyle ekologii.

    • 21 2

  • Wszyscy odchodza od atomu

    Poczytaj opracowania mówiące o kosztach budowy,eksplotacji i zamykania elektrowni jądrowych - wielokrotnie przewyższają tradycyjne elektrownie oraz te z odnawialnych źródeł nieuku

    • 3 22

  • A Nauta to już upadła czy jeszcze nie?

    Żyje to jeszcze?

    Kiedyś Stocznia z tradycjami, z przyzwoitym wykonawstwem....

    • 12 7

  • Niesamowite, że ten portal w końcu opublikował coś mądrego

    • 8 2

  • Gość

    Czy zapadły już jakieś wyroki w sprawie "utopienia" podczas jego budowy z tego co pamiętam 20 mln zł.?

    • 14 0

  • Wszyscy budują nowe reaktory, z wyjątkami potwierdzającymi regułę

    Swoją drogą wszystko co napisałeś jest zwykłym kłamstwem. Niezły wyczyn.

    • 16 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ludzie biznesu

Maciej Grabski

Przedsiębiorca, inwestor, autor wielu projektów biznesowych. Twórca Olivia Business Centre....

Najczęściej czytane