Odprawy dla zarządu Energi

Kadencja zarządu w Enerdze trwa trzy lata.
Kadencja zarządu w Enerdze trwa trzy lata. fot. materiały prasowe

Gdańscy radni PiS twierdzą, że zmiany w zarządzie Energi, do jakich ostatnio doszło, to dowód na trwonienie pieniędzy, ponieważ odchodzącym trzeba zapłacić odprawy i odszkodowanie z tytułu zakazu pracy u konkurencji. Kontrakty menadżerskie z tego rodzaju postanowieniami są powszechnym standardem stosowanym w spółkach - odpowiada Energa.



Pod koniec kwietnia w wyniku konkursu wyłoniono nowy zarząd Energi. Stanowisko prezesa zarządu spółki stracił Mirosław Bieliński. Jego miejsce zajął Andrzej Tersa, który poprzednio zasiadał też w zarządach spółek: Energa Hydro i PGE Energia Odnawialna. Konkurs obył się, ponieważ skończyła się kadencja poprzedniego zarządu.

Czytaj też: Zmiany w zarządzie Energi. Nowym prezesem Andrzej Tersa

Według Grzegorza Strzelczyka i Kazimierza Koralewskiego, radnych PiS w Gdańsku, kuriozalną sytuacją było odwołanie zarządu w całości i powołanie zupełnie nowego. Według nich wiąże się to z olbrzymimi kosztami dotyczącymi odpraw i zakazu pracy u konkurencji, które szacują na 6 mln zł. Dzieje się to wszystko w czasie, gdy Energa ma duży plan inwestycyjny. Według radnych to trwonienie pieniędzy.

Według Energi sumy podawane przez radnych są mocno przesadzone, ale prawdziwych kwot nie podano, tłumacząc to tajemnicą.

- Spółka informuje, że umowy zawarte pomiędzy Spółką a osobami zarządzającymi przewidują obowiązek powstrzymania się przez nie od prowadzenia działalności konkurencyjnej oraz odszkodowanie z tego tytułu, jak również odprawę wynikającą z rozwiązania umowy z dnia na dzień. Kontrakty menadżerskie z tego rodzaju postanowieniami są powszechnym standardem stosowanym w spółkach, zwłaszcza tych generujących wysokie przychody i osiągające bardzo dobre wyniki finansowe w oparciu o strategię i decyzję stanowiącą tajemnicę przedsiębiorstwa. Umowy takie z jednej strony chronią interesy i tajemnice spółki, a z drugiej - stanowią rekompensatę za brak możliwości podjęcia pracy przez odchodzących członków zarządu. Każdy kontrakt ustanawiany jest indywidualnie, niemniej treść kontraktów objęta jest tajemnicą, do zachowania której spółka jest zobowiązana pod rygorem odpowiedzialności odszkodowawczej. W tym przypadku można jedynie wskazać, że okres zakazu konkurencji wynosi 12 miesięcy, a maksymalna suma kwot jest zdecydowanie niższa niż szacunki przytoczone przez przewodniczącego klubu radnych PiS - czytamy w oświadczeniu.

Czytaj też: Nowy prezes Energi szykuje nowy plan rozwoju

W całej sprawie nie tylko o pieniądze chodzi. Niewybranie na kolejną kadencję poprzedniego zarządu, a przede wszystkim prezesa Bielińskiego zostało odczytane na Pomorzu jako "kara" za sprzeciw wobec planów połączenia Energi z PGE. Dziś - choć wcześniej bywało różnie - lokalni politycy różnych opcji wyliczają zasługi poprzedniego zarządu, że wprowadził spółkę na giełdę, że Energa zaczęła notować rekordowe zyski, np. za rok 2014 ponad miliard złotych.

Opinie (32)

  • No i ile dostaną 1000 zł? Na pewno nie więcej ;P

    • 8 10

  • Panowie, ostatnie miesiące przy władzy, teraz to posypią się sute odprawy.

    Wszystkie zgodnie z prawem, nie przeczę.

    • 33 5

  • Kontrowersje budzi zapewne wysokość odpraw dlatego objęte jest to tajemnica. (4)

    Tajemnicą natomiast nie jest ich wysokość - bo ta liczona jest w setkach tysięcy złotych.

    Już teraz wiem co kryje się pod pojęciem: opłat dystrybucyjnych i za energię czynną na moim rachunku za prąd -> wysokie odprawy.

    • 54 3

    • Teraz wiesz czemu prąd taki drogi , bo Ci co mają duużo muszę mieć jeszcze więcej !!! Bo im się należy bo... wypruwali żyły by ludziom zło się lepiej.

      • 10 0

    • (2)

      wysokość odpraw objęta jest tajemnicą, bo gdyby ludzie się dowiedzieli wyszliby na ulice

      • 5 2

      • (1)

        Tak wyszli by na ulicę w internecie,już od lat wychodzicie i jakoś wyjść nie możecie.

        • 10 0

        • Prawda - Polak to kozak na własnym podwórku.
          Zaraz podwyższą podatki , podniosą ceny , zrobią aferę a i tak "tępy" lud wszystko przyjmie.

          • 0 0

  • Dostaną odprawy, ale już mają ciepłe posady gdzie indziej!! POkolesiów nie zostawią na bruku. (2)

    Co najwyżej wyślą na dyplomatę do Grecji :) I wiadomo dlaczego te zyski Energi naszym kosztem. Pogodynka z salonu samochodowego szefem agencji kosmicznej :)

    • 22 2

    • Tak niszczy Donek ten kraj prezes UOKIK nie zgodziła sie na połaczenie Energi z PGE!!

      Co zrobił Donek wywalił ją ze stanowiska!!Kto sie nie zgadza z planami Donka wylatuje i tutaj jak widać mamy ciąg dalszy!! A teraz wylatują kolejni którzy sie nie zgadzali!!Ale lemingi dalej bedą głosowac na Donka i jego ekipe a on im bedzie dokręcał śrubę i monopol tworzył!!

      • 8 1

    • odp

      Czlowieku jak sie wypowiadasz o klimatolodze to miej troche pojecia w tym temacie.Co ma wspolnego Agencja Kosmiczna z odprawami w Energi?.Zazdrosc ludzka nie zna granic.Pogododynka to jest w TV.

      • 0 0

  • No to już wszystko jasne!

    Tersa przybył żeby przejąć Energę do PGE. Co to szmal potrafi zrobić z człowieka. 0 (zero) lokalnego patriotyzmu, za judaszowe pieniądze.

    • 13 2

  • Za co odprawy? - kontrakty się skończyły.

    "Zakaz konkurencji" należy się jak najbardziej, swoją drogą to u jakiej konkurencji oni maja nie pracować, skoro wszystko to państwowy monopol.
    Skoro skończyły się kontrakty, to odprawy się nie należą, ale premie za wynik 2014 owszem. Może media coś więcej konkretnego napiszą!!!
    6 mln do podziału na kilkudziesięciu "Bielińskich" zwolnionych z Energii, to na łebka już nie taka duża kwota. Pan Tersa, jak w listopadzie wyleci, to dopiero będzie odprawa!!

    • 25 1

  • (1)

    Czyli jedno wielkie s...o, na które my płacimy jako odbiorcy energii!!!!!

    • 18 1

    • pier***********ny skandal !!

      • 0 0

  • Czegoś tu nie rozumiem... (5)

    - "Kadencja zarządu w Enerdze trwa trzy lata."
    - "Konkurs obył się, ponieważ skończyła się kadencja poprzedniego zarządu."
    - "(...) jak również odprawę wynikającą z rozwiązania umowy z dnia na dzień."

    Podsumowując: skoro kadencja trwa 3 lata, o czym każdy wie; skoro kadencja zakończyła się, o czym tez każdy wie; to dlaczego jest wypłacana odprawa z argumentacja rozwiązania umów z dnia na dzień?
    Takie tłumaczenie to kretynizm.

    • 44 0

    • (2)

      Bo naród to w większości kretyni,popłaczą się w internecie i dalej będą niewolnikami.

      • 4 0

      • Co racja to racja.

        • 2 0

      • tzw. Lemingi :)

        • 0 0

    • zdecyduj się.. (1)

      ..albo tego nie rozumiesz, albo uważasz, że to kretynizm. Jak łączysz jedno i drugie, to sam nie świecisz przykładem mądrości.

      Jeśli stwierdzisz, że jednak nie do końca rozumiesz sens takich zapisów, to Ci wyjaśnię:
      kontrakty menadżerskie PRZEWIDUJĄ odprawę z powodu rozwiązania umowy z dnia na dzień i z powodu kilku innych rzeczy. Ale wypłaca się tylko te odprawy, które mają uzasadnienie. Tak jak z ubezpieczeniem - przewiduje wypłatę z powodu wypadku. To nie znaczy, ze każdy dostanie taką wypłatę. Dostanie tylko ten co akurat miał wypadek.

      • 0 3

      • kubusiu

        W przypadku Zarządu ENERGII Nikt nie rozwiązał umowy z dnia na dzień, konkurs został zakończony w trakcie trwania kadencji władz. Normalnie w kontraktach przez kolejny miesiąc, dwa, trzy następuje najczęściej przekazywanie obowiązków (umowna płatna dyspozycyjność). Odprawy należą się tym członkom Zarządów spółek w grupie na kontraktach, których wywalił Nowy Prezes. Sens zapisów jest zależny od sytuacji, którą opisuje i nie można wszystkiego wrzucać do jednego kotła.

        • 0 0

  • Belka we własnym oku.

    Czy Wasz członek odchodząc ze stoczni nie otrzymał odprawy? Zapytajcie p. Jaworskiego!!

    • 7 15

  • Państwo wcina nos w sprawy prywatnych firm, często doprowadzając je do bankructwa, ale u siebie porządku zrobić nie potrafi.

    Czy naprawdę nie da się zmienić tych "legalnych" odpraw, odszkodowań itd???
    Przecież w obecnych czasach to krew człowieka zalewa, że ceny idą w górę wszystkiego ale jak się okazuje nie dlatego, że technologia droga itd. tylko dlatego aby komuś na górze żyło się "zdecydowanie" lepiej niż zwykłemu Kowalskiemu!!!

    • 13 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ludzie biznesu

Marcin Lewandowski

Prezes zarządu Grupy GPEC, firmy z branży energetycznej. Doświadczenie zdobył na stanowiskach...

Najczęściej czytane