Ogólnopolska sieć ekspertów samochodowych powstała w Gdyni

Kupno auta używanego to często bardzo duże ryzyko, nie brak bowiem nieuczciwych sprzedawców aut powypadkowych lub z ukrytymi wadami technicznymi. Usługi świadczone przez MotoRaporter mają ustrzec potencjalnych klientów przez nieprzyjemnościami.
Kupno auta używanego to często bardzo duże ryzyko, nie brak bowiem nieuczciwych sprzedawców aut powypadkowych lub z ukrytymi wadami technicznymi. Usługi świadczone przez MotoRaporter mają ustrzec potencjalnych klientów przez nieprzyjemnościami. fot. Maciej Kosycarz / KFP

Na polskim rynku debiutuje ogólnopolska sieć ekspertów samochodowych MotoRaporter, której właścicielem jest gdyńska spółka Caliope. Sieć pozwala bez wychodzenia z domu sprawdzić używane auto przed jego kupnem. Eksperci spółki są w stanie w ciągu 24 godzin, na życzenie klienta, sprawdzić samochód oferowany do sprzedaży w dowolnym miejscu Polski, sporządzić jego dokumentację techniczną i drogą e-mailową dostarczyć szczegółowy raport z komentarzami.


- Do roku 2016 spółka planuje być numerem jeden we wszystkich krajach Europy Środkowo-Wschodniej - zapowiada Marcin Ostrowski, współwłaściciel i prezes spółki Caliope, będącej właścicielem MotoRaporter.
- Do roku 2016 spółka planuje być numerem jeden we wszystkich krajach Europy Środkowo-Wschodniej - zapowiada Marcin Ostrowski, współwłaściciel i prezes spółki Caliope, będącej właścicielem MotoRaporter. mat.prasowe

Obecnie sieć ekspertów MotoRaporter to ok. 200 osób w całym kraju, docelowo do końca 2013 roku ma ich być ok. 400. Usługa MotoRaporter pozwala każdemu potencjalnemu kupującemu bez ruszania się z domu uzyskać informacje na temat stanu technicznego i wizualnego wybranego samochodu i podjąć decyzję o ewentualnym zakupie. Właściciele MotoRaportera szacują popyt na taką usługę na ok. 10 tys. raportów wykonanych jeszcze w 2013 roku.

Firma planuje też ekspansję z usługą MotoRaporter na tereny krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Do końca 2013 r. chce otworzyć biura w jeszcze dwóch krajach oprócz Polski, a w ciągu 3-4 lat planuje być liderem we wszystkich krajach regionu.

Właścicielem marki MotoRaporter jest firma Caliope, w której głównym udziałowcem jest Marcin Ostrowski, przedsiębiorca i inwestor prywatny z Gdyni, konsultant biznesowy w grupie inwestycyjnej Stablewood Power Ventures z Wielkiej Brytanii. Ostrowski jest też założycielem i właścicielem firmy konsultingowej Grupa Martos Doradcy w Biznesie, od ok. 2 lat aktywnie współpracuje z siecią Aniołów Biznesu Amber przy Polskiej Fundacji Przedsiębiorczości w Szczecinie jako inwestor prywatny.

- Do roku 2016 spółka planuje być numerem jeden we wszystkich krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Wysokość planowanej inwestycji w Polsce to 1 mln złotych, plan inwestycyjny jest już w jednej trzeciej zrealizowany, a finansowany jest z prywatnego kapitału inwestycyjnego pochodzącego od inwestorów prywatnych i instytucjonalnych z Polski i Wielkiej Brytanii - zapowiada Marcin Ostrowski. - Spółka planuje osiągnąć próg rentowności w ciągu 24 miesięcy od uruchomienia projektu w Polsce.

Klientem MotoRaporter może być właściciel auta, który chce mieć potwierdzenie jego dobrego stanu, by łatwiej je sprzedać, ale przede wszystkim usługi MotoRaporter kierowane są do klientów planujących zakup używanego samochodu w dobrym stanie.

Opinie (113) 7 zablokowanych

  • Jedno pytanie ????!!! (5)

    Ile to kosztuje???!! no Ile???

    • 59 1

    • 250

      • 1 1

    • Drugie pytanie. (2)

      A co w rzeczywistości to daje? Jest jakaś gwarancja na te usługi ? Czy jak pomimo sprawdzenia i wydania kasy auto okaże się felerne to firma uczestniczy w kosztach naprawy lub zwraca kwotę auta gdy okaże się kradzione czy umywa ręce ?

      • 25 0

      • druga odpowiedz (1)

        najpewniej nie dają gwarancji. ale takiej gwarancji to Ci nawet ASO nie da.

        (gdy robisz przegląd przedzakupowy w ASO).

        • 1 0

        • Nie dają żadnej gwarancji, sprawdziłem. Zalecają za to udanie się na stację diagnostyczną po otrzymaniu raportu.

          I tam zapłacisz kolejne 250zł, a może więcej i zweryfikujesz informację z raportu. A jak masz do sprawdzenia 5-10 aut..

          • 4 0

    • z tego co piszą 249 zł

      • 1 0

  • 1000 tys inwestycji (2)

    1 mln inwestycji to chyba na otwarcie warzywniaka starczy.

    • 12 22

    • dlaczego...
      pewnie każdy espert ma swój sprzęt - komp, miernik, samochód.....itp.
      więc powinno wystarczyć, sztuką największą jest chyba dobra organizacja i dobór odpowiednich ludzi.

      • 5 1

    • cena i przebieg do ustalenia.

      warto?

      • 0 0

  • ;) (33)

    "Paaanie dla kobity wziołem, ale mówi, że za duży"

    • 53 1

    • Miro (21)

      "Stan igła, w środku gabinet - lekarz jeździł"

      • 31 0

      • tylko że był ginekologiem..

        i kierownica śmierdzi ci..

        • 9 1

      • Paanie, jedyny minus tego auta

        to na akumulatorze

        • 21 0

      • Paanie, jak kupiłem auto od niemca (2)

        to gonił mnie aż do granicy bo się rozmyślił

        • 19 0

        • 89 rocznik

          Ale z grudnia

          • 16 0

        • Kierownica wytarta?

          Niemiec w rękawiczkach jeździł

          • 11 0

      • Paanie, po jakim gradobiciu?

        te szyszki z sosny opadły

        • 12 0

      • Paanie, jak wjechałem nim do kraju (4)

        to tirówki brawa biły

        • 18 0

        • Najlepszy Mirowy!!

          Aż się osmarkałem ze śmiechu :D

          • 2 0

        • Te bepiątki tak majom

          za to jak się nagrzeje, to pięknie chodzi

          • 8 0

        • Żaden Merc Panie,

          nawet Pan ich nie oglondaj. Tylko Pasek w dizlu - zobacz Pan czym policja jeździ - czy jakby były złe, to by jeździli?

          • 7 0

        • Ten przód jest od nowszego

          bo się Niemcowi tak podobało

          • 7 0

      • Paaanie jak jechałem przez wioskę (1)

        to dzieci się w płotach dusiły

        • 10 0

        • He he, Miro mistrz!

          • 1 0

      • Paaanie full opcja

        szyby w prądzie, klima, bez skór

        • 8 0

      • Mercedes S500?

        Jak ciężka noga to i z 12 spali

        • 10 0

      • Paaaanie 95 rok 100 tys przebiegu !

        Niemiec do kościoła jeździł

        • 10 0

      • Paaanie klima działa

        tylko nie nabita

        • 12 0

      • Paaanie ja i tak na nim stratny jestem

        Ale za radio będzie dopłata

        • 13 0

      • Paaanie rozrząd je nowy

        jeszcze widać cyferki na pasku

        • 11 0

      • Paaaanie zdrowy motor

        tylko z Szela Wi pałerem lany

        • 8 1

      • Serwisowany tylko w ASO

        do 95 roku

        • 7 0

    • (1)

      "Paane jaka szpachla kobita pod eklerkiem wózkiem wgnietła"

      • 16 0

      • Maska malowana, bo dzieciaki piłką uderzyły. Zderzak wymieniony na nowszy - ładniejszy, nie? Szyba nowa, bo był odprysk na szybie. Nieee, tu na kielichu to nie spaw - to tak z fabryki...

        • 7 0

    • Paanie, jak zajechałem przed kościuł

      to dzieci sypały przed auto kwiaty, bo myślały że biskup jedzie

      • 16 1

    • Paanie, jak postawiłem auto koło salonu samochodowego

      to diler przykleił naklejkę bo pomylił auto ze salonu

      • 12 1

    • - Tu jest napisane Kadett, (2)

      a to przecież Corsa?
      - A wiesz Pan ile roboty to kosztowało?
      - Ale czemu ona ma silnik z tyłu?
      - ...ale jaki!!!

      • 4 0

      • 4.2 BiTurbo (1)

        Quattro ;)

        • 1 0

        • Turbodizelbenzyna

          • 2 0

    • Czemu tapicerka na fotelach jest w innym kolorze? (1)

      Paaanie, bo to wersja individual.

      • 10 0

      • Ten znaczek wokshol do tak dla jaj jest wstawiony. Ale zobacz Pan - pasażer ma regulacje fotela w górę - fajno, nie?

        • 9 0

    • Masz pan wszystko czysto w papierach, umowa z Niemcem, tylko opłaty zrobić i jeździć :)

      • 5 0

    • Ale na umowie napiszemy połowę tego,

      wie Pan - podatki...

      • 7 0

  • cena (1)

    chyba 250 pln taka usluga kosztuje to niewiele

    • 16 7

    • jeśli 250 to ok

      Ja jeszcze czekam na informację o cenach. Ale jeśli 250 zł to ok. Kiedyś pewien mechanik sprawdzał mi auto przed zakupem i wziął ok 200 zł - a sprawdzał mniej punktów i nie badał historii auta w papierach. Ale podsufitkę demontował przy sprzedawcy - fajną minę miał handlarz ;)

      • 9 0

  • i dobrze!!! (13)

    Życzę żeby jemu się udało. Może wreszcie uda się wyeliminować cwanych sprzedawców z auto-handlów. Rok temu szukałem samochodu, gdy go znalazłem to sprzedawca zapweniał, że auto jest bezwypadkowe, serwisowane itp. Gdy auto pojechało do ASO to okazało się, że jest do okoła polakierowane, ma wycieki oleju, koroduje i nawet oryginalnego rozmiaru opon nie miało. Ale stan wręcz igła. Dodam, że to auto handel .....Rumia.

    • 72 2

    • Co się dziwić jak tam same kaszubskie Bambry

      Używane auto to tykająca bomba, więc trzeba mieć też szczęście żeby trafić na zdrowy egzemplarz.

      • 16 0

    • :)

      też tam miałem kupić auto, po wizycie w ASO okazało się że to przeróbka z anglika

      • 10 0

    • Powinny Ci się lampki czerwone zapalić, bo

      1) autohandel
      2) jak można nazwać firmęTDi? ;) (dobrze że nie tedeik)

      ja tam żarówki bym nie kupił ;)

      • 13 0

    • auto z serwisu (4)

      Taki krótki przykład z autopsji. Meganka z serwisu Renault w Gdyni, używana, w przyzwoitej cenie, wg sprzedawcy zostawiona w rozliczeniu przez klienta który wziął nowe auto, po drobnej naprawie blacharskiej przodu i z jakimś nieokreślonym wyciekiem oleju z silnika. Stan faktyczny: auto całe lakierowane, brak większości poduszek powietrznych (oporniki), niesprawne napinacze pasów, uszkodzony fotel kierowcy, nieoryginalna kolumna kierownicy (bez regulacji położenia, co w tej konkretnej wersji powinno było być), wyposażenie wnętrza pozbierane z innej sztuki, z innego rocznika, poskładana fatalnie, wyciek oleju okazał się niedokręconą podstawa filtra oleju. Na pytanie do sprzedawcy z czego tak naprawdę to poskładali i jaki był stan pojazdu przed naprawą, odpowiedz "no wie pan ja tu tylko sprzedaje, kazali mówić że po drobnej naprawie to tak mówię". Wiec jak widać nie tylko w autohandlu trzeba uważać co się kupuje. Generalna zasada jest taka że nie ma okazji, są tylko lepsi albo gorsi sprzedawcy.

      • 17 0

      • Jeżeli jest tak jak piszesz, a jedynym (3)

        dealerem w Gdyni jest Zdunek to ja bym napisał do centrum firmy w Gdańśku, czy wiedzą, co wyprawia obsługa w Gdyni. Bo może nie wiedzą. A to jest szczyt chamstwa i buractwa.

        • 6 0

        • Centrum firmy w Gdańsku potrafi sprzedać auto jako nowe prosto z fabryki po upadku z lawety i klepane. (1)

          Odcinek z TVN Turbo już został przez nich zdjęty z Internetu.
          Z deszczu pod rynnę.

          • 11 0

          • skoda plichta

            tak samo robi S(z)koda Plichta - znajomy kupił nowe auto po gwaracnji miał stłuczke i okazało sie ze cały bok był malowany (spadło z lawety)...

            • 7 0

        • Zdunek - omijam szerokim łukiem tą firmę

          Kupiłem u nich w Gdyni używanego Smarta - po 3 dniach rozsypał się silnik. Z ich strony żadnej woli współpracy czy chęci załatwienia polubownie sprawy. Człowiek od ściany się odbija. A jak się za mocno dobija to prawnikiem odpisują. Żenada. Druga sytuacja (inne auto) w Gdańsku, w serwisie BMW podobnie słabo - mimo mojego dokładnego opisu usterki i podejrzeń jedyne co potrafił cały ich wielki serwis ASO zrobić to wymienić olej w silniku - PO PROSTU ZERO, TOTALNE DNO, żadnej diagnostyki. Cena oczywiście wyższa niż mówione było przed zleceniem. Dziadostwo i tyle.
          Mam teraz motocykl BMW ale w życiu moja noga w tej firmie nie postanie ani na serwis ani na zakup choćby mieli BMW za 50% ceny.

          • 2 0

    • bo ludzie chca miec uzywane auta za darmo i w doskonalym stanie, wciska pozniej jeden z drugim cwaniakiem wam scieme a wy lykacie. jak sie nie nauczycie ze nie ma nic za darmo i 10 letnie auta czesto maja przebiegi ponad 200 tys zwlaszcza z niemiec (w polsce cofane) to zawsze kupicie smieci i to za wieksza kase niz jak ktos uczciwie napisze co sie z autem stalo, ale wtedy nikt nie chce kupic bo przeciez czesto trzeba cos naprawic ;)

      • 7 0

    • Po pierwsze - w ASO zawsze coś znajdą, jak nie znajdą to wmówią klientowi że coś znaleźli (1)

      Po drugie - kupujecie 5-10 letnie samochody i myślicie że przez tyle lat nigdy nie było żadnej naprawy, żadnej korekty blacharsko-lakierniczej? No sory ale jak się trochę jeździ to jest po prostu niemożliwe, nawet jak jesteście super kierowcą to zawsze się o coś zachaczy, czy karoserią czy podwoziem, tu coś się poluzuje, tu odpadnie, tu ktoś kluczem przejedzie, tu dziecko porysuje tu miły sąsiad

      • 5 0

      • Dokładnie

        Zobaczcie na prywatne ogłoszenia na zachodnich serwisach - każdy kilkuletni samochód ma wypisane jakieś wady, naprawy, niedociągnięcia, bo to po prostu normalne w używanym samochodzie. A ceny w tych ogłoszeniach wyższe, niż w Polsce. No to teraz zagadka - co sprzedają handlarze u nas? Ano to, co się opłaca, czyli to, co można tanio kupić za Odrą, czy kompletne wytłuczki od Turka z dorobioną historią, podpicowane, z podrobioną książką ASO, skręconym licznikiem i bajerem w ogłoszeniu...

        • 2 0

    • Już widzę wszystkie autohandle ze szmatami na swoich płotach "współpracujemy z MotoRaporter".

      • 5 0

    • Opinia została zablokowana przez moderatora

  • (1)

    autohandel to miejsce oszustw kłamią na potęgę kręcą liczniki i czarują auta byle tylko znaleźć jelenia znam kilka osób pracujących w tych przybytkach więc wiem o co tam chodzi

    • 36 3

    • Każdy kto zna kogoś pracującego w autohandlu to złodziej i oszust.

      • 2 1

  • Niemiec płakał jak odjeżdżałem (4)

    do dzisiaj dzwoni się pyta jak auto...

    • 52 4

    • Ja za moim też się zrosiłem

      został w kraju

      • 4 0

    • (2)

      trzeba było mu zapłacić toby przełknął jakoś stratę

      • 42 0

      • 11/10

        • 4 0

      • buahahahahahahaha

        post roku

        • 4 0

  • (4)

    Pan Marcin Ostrowski musi dobrze wynagradzać swoich ekspertów ponieważ oni są narażeni na korupcję ze strony choćby handlarzy. Pomysł sam w sobie bardzo dobry. Wszystkim nieuczciwym handlarzom i cwaniakom z komisów w butach ze szpicem życzymy jak najszybszego bankructwa i skończenia na bruku.

    • 63 2

    • Szpice

      Właśnie - co jest z tymi szpicami, że jakoś pewnemu typowi ludzi się podobają...

      • 4 0

    • CIekawe ile "ekspert" dostaje od raportu za który firma kasuje 249 zł?

      No i ile tych raportów trzeba zrobić dziennie by wyjść na swoje utrzymujac auto i ponosząc wszystkie koszty? Przy własnej działalności wyceniłbym to dla siebie na jakieś 200 zł. Zwłaszcza, że teoretycznie masz ten raport zrobić w 24h od zlecenia. A to oznacza raczej sporą ilość km za kółkiem :)

      Ja znajomym jeżdżę na oględziny za przysłowiową flaszkę, mam prywatny miernik lakieru, hisotrię sprowadzanych aut sprawdzam na stronach internetowych a jak mi się coś nie podoba - to od razu mówię. Ale traktuję to jako hobby + okazję do obejrzenia "perełek".

      Powodzenia dla tych co szukają z głową i nie kieruja się CCC...

      • 0 0

    • he he

      i ten biały kołnierzyk ....ma świat naprawić ....sam jeden ,,,,,zaraz go gangsterzy i nasze zakłamane ....żebracze państwo naprostuje ....jak świat wygląda.
      przecież wszystkim podoba się globalny burdel i zakłamanie.Pozdrawiam

      • 1 0

    • A ja Tobie tego 100000000000 razy bardziej

      • 0 0

  • (3)

    He He Szffffagier umówił się na oglądanie auta - z pierwszej ręki !!! Poprosił mnie i teścia o pomoc - co trzy pary oczu to nie jedna. Pojechaliśmy pod centrum handlowe i co widzę - pracowałem kilka lat na giełdzie w chwaszczynie - stoi sobie piękny czerwony ford focus i obok niego handlarz z chwaszczyna " na początku nie wyszedłem z auta bo mnie kojarzył poprosiłem szfffagra żeby dowiedział się jak najwięcej o autku . Facio czaruje że żony że pierwszy właściciel że ma upoważnienia i wogóle same superlatywy - jak wyszedłem z auta i mnie zobaczył hehe to mina jego BEZCENNA - co było dalej domyślcie się - szwagier nie należy do cierpliwych osób a i z wyglądu raczej w nocy bym sięgo bał...

    • 30 1

    • szwagier/używany samochód/pod centrum handlowym
      to już z daleka śmierdzi wałkiem:)

      • 15 0

    • a potem się obudziłeś...

      • 4 1

    • dobre!! :)

      • 0 2

  • dobry używany samochód to jak igła w stogu siana, ja już odpuściłem sobie uzywańce (2)

    - pełno szrotu, robionego dosłownie na ślinę, ja do tego rodziny nie wsadzę.

    • 22 2

    • i tu masz rację

      Jest tylko jedno ale, trzeba mieć ten 1000 co miesiąc na raty :) Robiąc te 4 do 5 tyś. km. miesięcznie to się opłaca (nowe mniej pali i nie trzeba go naprawiać za 500/mc). Ale jeżeli to auto do jeżdżenia po zakupy, czy do kościoła to dobre (znaczy nie tanie) używane jest sensowną alternatywą za pół ceny.

      • 6 0

    • aaa

      Nowe auto też może mieć wady, obejrzyj sobie czasami Tvn Turbo.

      • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ludzie biznesu

Magdalena Budnik

Odpowiedzialna za kształtowanie i realizację strategii finansowej i budżetu firmy, a także...

Najczęściej czytane