Okręt "Ratownik" wciąż w fazie negocjacji

Okręt "Ratownik" miał wejść do służby w 2020 roku. Kiedy wejdzie? Nie wiadomo, bo budowa wciąż nie ruszyła.
Okręt "Ratownik" miał wejść do służby w 2020 roku. Kiedy wejdzie? Nie wiadomo, bo budowa wciąż nie ruszyła. fot. MMC Ship Design & Marine Consulting

Umowę podpisano w 2017 roku, zerwano w kwietniu 2020 roku, w lipcu wystosowano zaproszenie, w październiku konsorcjum polskich firm złożyło wstępny formularz negocjacyjny. Dziś mamy marzec 2021 r. i... dalej trwają negocjacje. Projekt budowy okrętu "Ratownik" jest na dobrej drodze, aby stać się tak słynny, jak prom widmo ze Szczecina.



W ub. tygodniu minister Mariusz Błaszczak najpierw na Twitterze, a potem w "Sygnałach Dnia" w Polskim Radiu poinformował, że podjęto decyzję o budowie fregat w ramach programu Miecznik. W Polskę poszła więc wieść, która na Pomorzu raczej nie wywołała poruszenia, bo eksperci nie czekają na deklaracje, a na konkretny harmonogram.

Umarła Orka, niech żyje Miecznik? Szef MON obiecuje dwa nowe okręty



Przy okazji ogłaszania kolejnych programów dla Marynarki Wojennej warto sprawdzić, co z innymi projektami, bo Miecznik Miecznikiem, a co z Ratownikiem? Przypominamy. Pod hasłem "Ratownik" kryje się budowa wyspecjalizowanego okrętu ratowniczego projektu 570-II o długości 95 m, szerokości maksymalnej 18,8 m, zanurzeniu 5 m, prędkości maksymalnej 16 w i wyporności około 6000 ton. Prototypowy okręt ma służyć do zabezpieczenia ratowniczej działalności szkoleniowej i operacyjnej sił własnych oraz sprzymierzonych (nawodnych, podwodnych i lotniczych), w tym udzielania pomocy załodze uszkodzonego okrętu podwodnego (SUBSAR) oraz prowadzenia podwodnych prac awaryjno-ratowniczych.

Pokrętne losy umowy ws. "Ratownika"



Umowę na budowę okrętu prototypowego MON zawarło pod koniec grudnia 2017 r. Okręt miało zbudować konsorcjum złożone z Polskiej Grupy Zbrojeniowej SA, Stoczni Remontowej Nauta, PGZ Stoczni Wojennej i Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Centrum Techniki Morskiej. Według założeń okręt miał być gotowy w listopadzie 2022 r. Niestety pod koniec kwietnia 2020 roku umowę zerwano.

Według oficjalnego komunikatu w "związku z przedłużającym się procesem realizacji i zadeklarowanym przez wykonawcę wzrostem kosztów umowy na zaprojektowanie i budowę okrętu". Konsorcjum zaproponowało aneks w zakresie zmiany terminu oraz wartości umowy. Jego treść ze względów formalno-prawnych nie mogła zostać zaakceptowana. Początkowa wartość kontraktu opiewała na 755 mln zł, z opcją budowy drugiego okrętu tego samego projektu. Nieoficjalnie mówiło się, że konsorcjum "straciło" kontrakt, żeby nie trzeba było płacić kar za opóźnienie.

Gospodarka morska w Trójmieście



Pod koniec maja ub. roku minister Błaszczak ogłasza na Twitterze, że projekt powraca, a już pod koniec lipca Inspektorat Uzbrojenia MON informuje, że wystosowano zaproszenie do negocjacji ws. budowy okrętu "Ratownik". I znów skierowano je do... Polskiej Grupy Zbrojeniowej. W październiku Inspektorat Uzbrojenia poinformował, że konsorcjum w składzie: Polska Grupa Zbrojeniowa, PGZ Stocznia Wojenna i Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej złożyło wstępny formularz negocjacyjny w ramach prowadzonego postępowania. Zapytaliśmy się więc, co dalej z tym projektem, skoro resort już się bierze za kolejny program, czyli Miecznik.

- W ramach realizacji zadania dotyczącego pozyskania okrętu ratowniczego Ratownik trwają negocjacje w zakresie istotnych postanowień umowy - poinformował nas mjr Krzysztof Płatek, rzecznik prasowy Inspektoratu Uzbrojenia.
I tylko tyle.

Pod hasłem "Ratownik" kryje się budowa wyspecjalizowanego okrętu ratowniczego projektu 570-II.
Pod hasłem "Ratownik" kryje się budowa wyspecjalizowanego okrętu ratowniczego projektu 570-II. fot. MMC Ship Design & Marine Consulting

Tajny Miecznik, bez harmonogramu



Przy okazji zapytaliśmy też o program Miecznik, bo jak ogłosił minister, "okręty zostaną zbudowane w polskich stoczniach, wykorzystamy potencjał, który jest w Polsce". Jak wygląda harmonogram tego projektu?

- Realizacja zadania dotyczącego pozyskania okrętów Miecznik zostanie przeprowadzona zgodnie z obowiązującymi w resorcie obrony narodowej niejawnymi dokumentami planistycznymi - poinformował nas mjr Krzysztof Płatek.
Pozostaje mieć nadzieję, że MON ma coś więcej niż deklaracje ministra Błaszczaka w mediach społecznościowych, ale jest to tajne.

- W efekcie przeprowadzonego przez Inspektorat Uzbrojenia postępowania zostanie udzielone zamówienie publiczne, z uwzględnieniem wyników oceny występowania podstawowego interesu bezpieczeństwa państwa, niemniej termin zawarcia stosownej umowy będzie uzależniony od przebiegu negocjacji z wykonawcą, obejmujących wszystkie aspekty realizacji zadania, w tym m.in. określenie harmonogramu dostaw nowego sprzętu wojskowego dla Marynarki Wojennej RP - dodaje rzecznik prasowy Inspektoratu Uzbrojenia.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (71)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Ludzie biznesu

Marek Kamiński

Polski polarnik, podróżnik, żeglarz, autor książek, fotograf, przedsiębiorca. Właściciel firmy...

Najczęściej czytane