Kulinarno-muzyczna uczta. Daria Zawiałow w Olivia Star

To była prawdziwa muzyczno-kulinarna uczta. Podniebienia gości rozpieszczali szefowie kuchni restauracji Arco by Paco Perez i Treinta y Tres, a o doznania artystyczne zadbała Daria Zawiałow. Artystka nie tylko dała kameralny koncert, ale i pozwoliła się odrobinę lepiej poznać, odpowiadając na pytania Gabi Drzewieckiej. Wszystko to odbyło się w sobotę, 27 października w ramach drugiej już odsłony cyklu Olivia Stars.



Kilka godzin atrakcji na najwyższym poziomie (i to dosłownie!) zafundowali organizatorzy kolejnego już, wyjątkowego w swojej formule wydarzenia Olivia Stars. Przypomnijmy: cykl został zainaugurowany w czerwcu, a główną gwiazdą programu był Krzysztof Zalewski. Publiczność została wówczas oczarowana i nie kryła zachwytu, przyznając, że takiego wieczoru jeszcze w Polsce nie było.

Organizatorzy nie kazali więc długo czekać i 27 listopada przygotowali kolejną odsłonę wydarzenia, pełną muzycznych, kulinarnych i towarzyskich doznań. Tego dnia w Olivia Star zjawiło się około 150 osób. Wieczór rozpoczął się powitalnym koktajlem w Olivia Garden - egzotycznym ogrodzie, urządzonym na parterze biurowca, który zwłaszcza w szary, listopadowy dzień świetnie nadaje się na złapanie zastrzyku pozytywnej energii. W dobry nastrój wprawił gości także śpiewający w lobby zespół L'Aperitif, który wykonał m.in. francuskie przeboje.

Kulinarna odsłona Hiszpanii



Po powitalnym koktajlu goście przenieśli się na piętro widokowe Olivia Star, gdzie mieści się restauracja Vidokówka oraz do restauracji na 33. piętrze: Treinta y Tres oraz Arco by Paco Pérez. W obu tych przestrzeniach gościom serwowano - w formie szwedzkiego stołu - potrawy kuchni katalońskiej i śródziemnomorskiej.

W menu znalazło się wiele różnorodnych dań - od zupy rybnej z żabnicą i małżami, carpaccio z ośmiornicy i ostrygi, po polędwicę Wellington, tatar z wołowiny Rubia Gallega, ręcznie krojoną szynkę Iberico i donuty z foie gras. Spróbować można było wielu tradycyjnych hiszpańskich tapasów, m.in. tatara z pomidora, bakłażana z miso i sezamem oraz iberyjskich wędlin i oliwek. Nie zabrakło także słodkości. Wśród deserów królowała czekolada w postaci rozmaitych pralin i trufli, a także makaroniki, ptysie i kremy z owocami.

Przez cały wieczór obsługa dbała o komfort i dobre samopoczucie gości, oferując przeróżne drinki i wina z pokaźnej "winnicy" obu restauracji. W tej części wieczoru dominował iście hiszpański klimat, a przeniesieniu się na jedną z barcelońskich uliczek pomagała gitarowa muzyka na żywo w wykonaniu Dos Recuerdos na 33. piętrze. O dobry nastrój gości, którzy zajęli miejsca na 32. piętrze dbała zaś wokalistka jazzowa Krystyna Gedzik.

Czytaj także: Romantycznie i elegancko. 5 restauracji na randkę

Podniebny koncert Darii Zawiałow



Głównym punktem programu był jednak kameralny koncert Darii Zawiałow. W tym celu goście przenieśli się na 34. piętro wieżowca, które na co dzień służy celom konferencyjnym, jednak jak pokazały wcześniejsze, zorganizowane tu wydarzenia muzyczne (poza koncertem Krzysztofa Zalewskiego, występował tu m.in. zespół Accantus), przestrzeń ta - ze swoją akustyką i przepiękną panoramą na cały Gdańsk - świetnie nadaje się jako scena.

- Dobry wieczór! Muszę się przyznać, że jestem szalenie podekscytowana i bardzo się cieszę, że dzisiaj jesteśmy tutaj razem i że będziemy tworzyć wspomnienia, bo to jest taki wieczór, kiedy tworzą się najpiękniejsze wspomnienia. Cieszę się, że wzięliście bliskie wam osoby i że będziemy wszyscy razem godnie celebrować ten wieczór. Z ogromną przyjemnością chciałabym Państwu przedstawić gwiazdę dzisiejszego wieczoru. To jest dziewczyna, którą ja szalenie lubię, lubię zawodowo, lubię prywatnie. Uważam, że jest niemożliwie charyzmatyczną osobą, która ma już bardzo dobry dorobek na swoim koncie, świetne piosenki, które mam nadzieję dzisiaj wykona z wielką miłością, bo ona zawsze kiedy występuje, daje z siebie wszystko i robi ogień na scenie - przywitała gości i zaprosiła na scenę piosenkarkę Gabi Drzewiecka, dziennikarka muzyczna, która wraz z Rafałem Marcyniukiem i Krzysztofem Dembkiem, zarządzającymi strefą Olivia Star Top, Arkadiuszem Stolarskim i Bartkiem Cnotą z agencji Live oraz Łukaszem Riedlem jest pomysłodawczynią i współorganizatorką wydarzenia.
Daria Zawiałow rozpoczęła koncert od "Żółtej taksówki", utworu z najnowszego, wydanego w czerwcu albumu "Wojny i noce", który wykonała przy gitarowym akompaniamencie Piotra "Rubens" Rubika. Wbrew oczekiwaniom, zaprezentowany przez artystkę tego wieczoru materiał nie został zdominowany przez nowe piosenki. Zawiałow zaśpiewała też "Płynne szczęście", "Gdybym miała serce" i swoje największe przeboje: "Szarówkę", "Malinowy chruśniak" oraz "Hej hej". Nie zabrakło także muzycznej niespodzianki w postaci coveru utworu "Creep" zespołu Radiohead.

Zobacz także: Mery Spolsky - koncert czy monodram?

Podobnie jak w przypadku koncertu Krzysztofa Zalewskiego, tak i tym razem gwieździe wieczoru towarzyszyła na scenie orkiestra kameralna Progres, pod dyrekcją Ireneusza Wojtczaka. Na scenie pojawili się także inni muzycy, m.in. gdański jazzman, kontrabasista i kompozytor Olo Walicki oraz gitarzysta, kompozytor i producent muzyczny Kamil Pater.

Formuła wydarzenia Olivia Stars polega na tym, że koncert przeplatany jest rozmową, którą z gwiazdą wieczoru prowadzi Gabi Drzewiecka. Pytania przygotowane przez dziennikarkę zahaczały zarówno o kwestie zawodowe - Daria przyznała się do swojego pracoholizmu i perfekcjonizmu, za który nieraz upomina ją menadżer, jak i pozwoliły wrócić do czasów dorastania i powspominać początki zawodowej drogi. Rozmowa ta potwierdziła skromność i urok Zawiałow, pokazała, że jest pełna klasy i pokory.

- Jak byłam nastolatką to miałam w sobie dużo odwagi, dziecięcej naiwności, charyzmy i byłam buntownikiem. Jak minęłam próg 20. roku życia to wszystko odeszło. Stałam się bojaźliwa, boję się latać samolotem, boję się ciemności, mam arachnofobię. Wszystko przyszło po 20. Nabawiłam się lęków, wszystko to, co po drodze napotkałam, wszystkie kłody pod nogami, rozczarowania i upadki, nauczyły mnie pokory i pokazało, że nic nie jest dane na zawsze. W każdym momencie może się to skończyć. Weźmy chociaż pandemię, która nas wszystkich tak bardzo zaskoczyła i tak bardzo nauczyła pokory, że już bardziej się nie da - mówiła Daria Zawiałow, która z każdą kolejną minutą rozmowy stawała się coraz swobodniejsza.
Pomimo że rozmowie daleko było do sztampowych wywiadów, publiczność zdawała się bardziej spragniona muzycznego występu niż słuchania, co wokalistka ma do powiedzenia. Choć osiem utworów, które wykonała Zawiałow nie zaspokoiły koncertowego głodu, niemniej goście dobrze się bawili, a w trakcie bisu część osób wstała z miejsc, aby pośpiewać razem z wokalistką.

1
miejsce: Restauracje
w rankingu Restauracje
Canis Restaurant
Gdańsk, Ogarna 27
9.4

Po koncercie goście wrócili na piętro widokowe, gdzie mając do dyspozycji open bar i przygotowane przekąski kontynuowali wieczór. Choć większość spędzała czas na rozmowach przy stołach, do dyspozycji był także parkiet, na którym imprezowy klimat zapewniali didżeje. Wieczór zakończył się toastem szampanem o północy.

Koncert Darii Zawiałow był realizowany przez ekipę telewizyjną na kilka kamer i drona filmującego budynek z zewnątrz. Zmontowany materiał - zarówno muzyczny, jak i wywiad - będzie można obejrzeć na platformie player.pl.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (58)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Ludzie biznesu

Maciej Dobrzyniecki

Od roku 1994 jest członkiem Business Centre Club i pełni funkcję wiceprezesa. Jest ponadto...