stat

Pierwszy sklep marki Tallinder otwarty

Pierwszy sklep marki Tallinder, należącej do gdańskiego producenta odzieży LPP został właśnie otwarty w Galerii Bałtyckiej. Tym razem to marka premium, czyli droższa. Czy "wymagający" klienci sięgną po produkty firmy kojarzonej z sieciowymi markami popularnymi?



Kolekcja jest dedykowana osobom powyżej 30 roku życia, które "kreując swój wizerunek wyznają zasadę less is more i poszukują ponadczasowych, eleganckich projektów" - napisano w komunikacie. W kampanii wystąpiła brazylijska modelka Aline Weber (gościła na okładkach światowych edycji magazynu "Elle", "Vogue" czy "Harper's Bazaar") oraz model Ben Hill (był twarzą takich marek jak Tod's, Tiffany and Co., Belstaff, Calvin Klein). Modele pozują na tle posiadłości Franka Sinatry w Palm Springs.

Pierwszy sklep otwarto w Galerii Bałtyckiej w Gdańsku (poziom 0). Kolejny w Trójmieście powstanie na wiosnę w Gdyni w CH Riviera. W marcu oraz kwietniu br. zaplanowano otwarcie sklepów także w Bydgoszczy, Lublinie, Katowicach, Szczecinie, Wrocławiu. Średnia powierzchnia salonów wynosi nieco ponad 450 m kw. Całość kolekcji nowej marki będzie także dostępna w sklepie internetowym tallinder.com.

Czytaj też: Tallinder, czyli nowa marka LPP. Czy nazwa musi coś oznaczać?

A ceny? W naszej sondzie zapytaliśmy internautów czym kierują się dokonując zakupu odzieży? Aż 64 proc. odpowiedziało, że jakością, ale tylko 5 proc., że marką. Z kolei cena była ważna dla 27 proc. Marka Tallinder chce konkurować z gigantami takimi jak Massimo Dutti, Hugo Boss, Max Mara, Gant czy Simple i taka też ma być ich polityka cenowa. Ma też być lepsza jakość. Modele nowej marki powstają w gdańskiej centrali LPP, a produkcja ok. 70 proc. kolekcji zlecana jest w Europie - w Polsce, we Włoszech, Portugalii oraz w Turcji.

- To jest marka premium, ale dostępna. Jak Mercedes czy BMW, ale nie jak Bentley, który jest marką luksusową- powiedział Hubert Komorowski, wiceprezes LPP odpowiedzialny m.in. za markę Tallinder.
Oto przykładowe ceny w nowym sklepie. Koszulę męską można kupić za 249 zł, spódnicę klasyczną za 399 zł, sukienkę (prosty krój) za 499 zł, a trencz damski za 799 zł. Najdroższą rzeczą w asortymencie jest męska kurtka skórzana za 1,3 tys. zł.

- Rozwijanie portfolio i otwieranie się na nowe grupy klientów w tej branży, obok dynamicznej rozbudowy sieci dystrybucji, jest kluczem do sukcesu. Naszym celem jest dostarczanie modnej odzieży, w zróżnicowanej stylistyce, jak największej grupie odbiorców w kolejnych miastach i krajach - powiedział Hubert Komorowski - Nasza najnowsza propozycja adresowana jest do klientów ceniących elegancję i najwyższą jakość. Szukamy zatem powierzchni handlowych w najbardziej prestiżowych lokalizacjach.
LPP planuje otworzyć ok. 30 sklepów nowej marki w Polsce. Ekspansja globalna jest rozważana, ale w dłuższej perspektywie. Na projekt Tallinder w tym roku firma wyda ok. 25 mln zł. Jednak w porównaniu z projektem ekspansji firmy na rynek niemiecki, który od 2014 kosztował aż 150 mln zł, to niewiele.

Czy w Polsce rynek produktów premium jest przyszłościowy? Według LPP tak.

- Polskie społeczeństwo się bogaci, rośnie rynek dóbr luksusowych - dodaje Hubert Komorowski.
Według danych zebranych na potrzeby marki wynika, że w Polsce ten rynek w ostatnim czasie urósł o 13 proc. Rośnie liczba osób, których dochody roczne są wyższe niż 85 tys. zł. Czy jest miejsce na rynku? Według LPP jest, ponieważ w Polsce dostępnych jest wciąż tylko 70 proc. światowych marek luksusowych.

Tallinder to szósta marka LPP. Portfolio marek należących do LPP ma charakter mieszany - cztery z nich firma zbudowała "od zera", dwie przejęła. Reserved, Cropp, Sinsay i Tallinder to marki własne. House oraz Mohito weszły w skład w LPP w 2008 roku w wyniku przejęcia. W sumie LPP sprzedaje ok. 70 mln sztuk odzieży rocznie.

Opinie (175) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane