Pierwszy w tym sezonie wycieczkowiec wszedł do Portu Gdańsk

MS Europa wchodzi do Portu Gdańsk.


Do Portu Gdańsk dotarł MS Europa, pierwszy w tym sezonie statek wycieczkowy. W piątek, 11 września, ten pierwszy spodziewany jest w Porcie Gdynia. To dobry sygnał dla turystyki morskiej, ale wydarzenie bardziej symboliczne, bo i tak już nic nie uratuje kończącego się sezonu w trójmiejskich portach. Ponad 50 mln zł. Tyle straciła branża turystyczna w regionie.



Dziś rano w Terminalu PromowymMapka na Westerplatte zacumował MS Europa. Jest to pierwszy w tym kończącym się sezonie wycieczkowiec jaki, zawita do gdańskiego portu. MS Europa to statek zbudowany w Helsinkach. Jego długość to 198,60 m.

- Swój rejs statek rozpoczął 1 września w Hamburgu. Po drodze zwinął do portów w Niemczech, Szwecji i Danii. Kolejnym przystankiem jest Gdańsk. Jego rejs potrwa 14 dni. W tym roku ze względów bezpieczeństwa liczba pasażerów statku MS Europa z blisko 400 możliwych została ograniczona do 60 osób. Pomimo pandemii dla pasażerów przygotowano program zwiedzania - mówi Anna Drozd, rzecznik Zarządu Portu Morskiego Gdańsk.

Gospodarka morska w Trójmieście



Tradycyjnie w Porcie jednostkę otwierającą sezon wita orkiestra Józefa Pstrąga. Zwykle muzyka w Terminalu Promowym rozbrzmiewa w kwietniu. Tym razem orkiestra zagrała we wrześniu.


- Armatorzy po okresie zawieszenia zaczynają wznawiać rejsy statków wycieczkowych, choć kryzys w branży rejsów wycieczkowych jeszcze długo da o sobie znać. Sytuacja nadal jest bardzo dynamiczna i trudno przewidywać, czy i kiedy kolejne rejsy będą mogły wrócić na swoje stałe trasy. Aktualnie w Porcie Gdańsk do końca roku zgłoszonych jest pięć zawinięć statków pasażerskich - mówi Anna Drozd.
Według wstępnych zapowiedzi pierwszy statek wycieczkowy w Porcie Gdynia ma się pojawić w piątek, 11 września. Będzie to Europa 2. Statek ten już odbywa swój rejs, więc wszystko na to wskazuje, że dotrze do Gdyni.

- Wszystkie statki awizowane przed sezonem zostały anulowane z powodu COVID-19. Na tę chwilę zaawizowane są trzy zawinięcia statku Europa 2, z których pierwsze planowane jest na 11 września. Jeżeli sytuacja nie ulegnie zmianie, drugie zawinięcie odbędzie się również we wrześniu, a trzecie w październiku - mówi Maciej Krzesiński, dyrektor ds. marketingu i współpracy z zagranicą.

Najwyżej 9 ze 134



Te wpłynięcia są dobrym sygnałem, takim pocieszeniem na koniec sezonu, którego faktycznie nie było. W ub. roku w sumie 46 statków zawijało ponad 120 razy do trójmiejskich portów. Do Gdańska wycieczkowce zawijały aż 69 razy, a do Gdyni - 54. Jednak liczba zawinięć to nie to samo, co liczba statków, bo niektóre były w portach wiele razy. W sumie w Gdyni było 20 różnych statków, a w Gdańsku - 26.

Wycieczkowce w Trójmieście. Harmonogram się sypie



W tym sezonie w gdańskim porcie miały być 84 zawinięcia, w gdyńskim - 50. Ile z tych 134 dojdzie do skutku? Wszystko wskazuje na to, że... tylko najwyżej 9. W tej sytuacji trudno mówić nawet o trudnym sezonie. Tego po prostu w ogóle nie było. Co ciekawe, armatorzy nie zrezygnowali z zawinięć od razu na początku pandemii. Harmonogram kruszył się co kilka tygodni. Wynika z tego, że branża do końca liczyła na powrót normalności. Jeszcze w kwietniu zakładano, że sezon ruszy pod koniec czerwca. Tak się jednak nie stało. Rezygnacje związane były z komplikacjami spowodowanymi pandemią, np.: zamykaniem portów, granic, wdrażaniem nowych procedur.


Milionowe straty



A z tym wiążą się konkretne straty dla portów z powodu braku opłat portowych. Ile? Porty jeszcze takich danych nie podają.

- Podsumowanie finansowe sporządzone będzie w późniejszym czasie. Bierzemy jednak pod uwagę, że bieżący rok różnił się od poprzednich - przyznaje Maciej Krzesiński.
Stracił też lokalny rynek. W ub. roku wyliczono, że każdy pasażer zostawia w regionie 80 euro. Tylko przez Gdynię w ub. roku przewinęło się prawie 118 tys. gości. Zgodnie z tymi szacunkami tylko pasażerowie statków przybywających do Gdyni zostawiali w regionie ok. 42 mln zł. W 2018 roku do Portu w Gdańsku przybyła rekordowa liczba ponad 30 tys. turystów z całej Europy. To kolejne prawie 11 mln zł. Tych pieniędzy w tym roku nie będzie.

Do najczęściej odwiedzanych atrakcji turystycznych regionu należą: Trakt Królewski, Dwór Artusa, fontanna Neptuna, bazylika Mariacka, koncerty organowe w Katedrze Oliwskiej czy oddalony o niecałe 60 km od centrum Gdańska zamek w Malborku.

Turystyka morska powoli się budzi



Jednak według ekspertów jest jeszcze nadzieja na małe odrobienie strat.

- Wiele krajów bałtyckich w ciągu tego roku wprowadziło kwarantannę. W związku z tym wejście jednostek wycieczkowych do takich portów, jak: St. Petersburg, Tallinn, Helsinki, Sztokholm czy Kopenhaga, stało się niemożliwe. Obostrzenia z początku sezonu 2020 i straty armatorów wygenerowane w tym okresie mogą skutkować przedłużeniem sezonu do później jesieni, a nawet pierwszych tygodni zimowych - mówi Michał Stupak, ekspert ds. rynku żeglugowego w Porcie Gdańsk.
A co będzie w przyszłym roku? Plany trzeba czynić, choć - jak pokazały ostatnie miesiące - wszystko się może zdarzyć.

- Na przyszły sezon jest 49 awizacji, jednakże dopiero na przełomie lutego i marca 2021 będą one potwierdzane, czyli jak co roku. Należy pamiętać również, iż sytuacja pandemiczna jest dynamiczna i trudno jest przewidywać przyszłoroczny sezon - dodaje Maciej Krzesiński.
Turystyka morska powoli się budzi. W minioną niedzielę do portu hiszpańskiego dotarł pierwszy statek wycieczkowy od czasu wybuchu epidemii koronawirusa w tym kraju. 110-metrowa jednostka śródlądowa przypłynęła z Francji w ramach rejsu wzdłuż brzegów Andaluzji. Wznowienie rejsów ogłosiła też Costa Cruises. Pierwszym statkiem włoskiego armatora, który wypłynie na morze z kompletem pasażerów, będzie Costa Deliziosa. Na razie będzie wpływał wyłącznie do włoskich portów - Bari, Brindisi, Corigliano-Rossano, Syrakuzy i Katanii.

Światowy kryzys związany z pandemią koronawirusa wywarł ogromny wpływ na wiele branż i gałęzi gospodarki. Branża cruisowa, dzięki flocie ponad 315 jednostek wycieczkowych, generuje rocznie około 20 mld dolarów. Cały światowy sektor turystyczny to około 300 mln miejsc pracy. Jednak tylko w tym roku - jak podaje Konferencja Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju (UNCTAD) - straty całego sektora w tym branży cruisowej szacuje się na co najmniej 1,2 biliona dolarów.

Opinie (71) ponad 10 zablokowanych

  • Czy to aż takie święto że wita go Orkiestra Dęta?!??! (4)

    • 40 19

    • Górniczo-Hutnicza Orkiestra Dęta przyjedzie specjalnie ze Śląska i robiąc im pa-pa-ra-ra pozaraża. COVID musi się zgadzać.

      • 7 1

    • to tradycja gdy wpływa pierwsza taka jednostka w sezonie, ale widząc po "inteligentnym" pytaniu te klimaty są ci obce lub jesteś małoletni i nie pamiętasz np ceremonie przy powitaniu/pożegnaniu m/s "Batory". Warto poczytać niż wyjść na średnio inteligentnego.

      • 18 4

    • niby ładne to... (1)

      ...choć oczywiste włażenie w...

      • 1 2

      • Też nie jestem miłośnikiem takich orkiestr ale trzeba założyć że takowi są tak jak zwolennicy Sławomira, Zenka Martyniuka którzy oczywiście robią "małpę" za darmo nie dla kasiury.

        • 0 3

  • Chyba do Portu.

    • 2 3

  • po wyglądzie to ma ze 30 lat (1)

    ;)

    • 18 10

    • Produkcja 1999

      • 1 1

  • covit przywiezli? (1)

    • 32 22

    • Nie, tylko Euro.

      • 4 3

  • i zapłacą miliony za postojowe

    • 12 2

  • (1)

    Hahaha przecież to jest stary kapeć w porównaniu do jednostek RC, MSC czy Carnival a pompa jakby prom kosmiczny zawinął :D

    • 14 23

    • stary ale jary... troche wiecej kosztuje kabina niz RC, Carnoval itd....

      • 1 0

  • puszeczka Pandory RAZ, kto zamawiał ? (1)

    • 20 13

    • Raczej koń trojański ;-)

      • 1 3

  • świeża dostawa tego z koroną (2)

    kiedy ogłoszą kwarantannę dla miasta?

    • 23 14

    • W wielu krajach jest mniej korony niż u nas.

      • 2 2

    • no i znawca, ze niby korona na statku, nawet nie wiesz jakie sa brane srodki przeciwdzialajace, bo kolejny przypadek z calym statkiem korony i cala branza polozona zostanie na lopatki, ju zlezy i kwiczy... brakuje jeszcze pol roku i bedzie koniec, nawet po concordi nie bylo takich strat

      • 1 1

  • Pewnie przywiózł małego niewidocznego gnojka. (1)

    • 12 12

    • Kaczor na Żoliborzu

      • 0 1

  • PO CO ? (4)

    Ja się pytam ?

    • 22 19

    • kasiura

      • 1 1

    • po prosto kombinują. Jak każdy polak.

      • 0 0

    • Po jajco pewnie

      • 1 0

    • po to

      po to abyś się pytał.

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Andrzej Adler

Prezes zarządu i jeden z współzałożycieli DGT, firmy zajmującej się telekomunikacją i...