stat

Platforma "Petrobaltic" gotowa i poświęcona


Platforma "Petrobaltic" po trwającej pięć lat przebudowie w końcu szykuje się do wyjścia w morze na złoże B. Właśnie odbyła się uroczystość poświęcenia jednostki. Opóźnienia, zmiany wykonawców, kolejne przetargi, w końcu skierowanie sprawy do prokuratury - czas remontu był bardzo burzliwy.



Po ukończeniu przebudowy platforma "Petrobaltic" trafi na bałtyckie złoże B8 i przejmie prace związane z pełnym zagospodarowaniem złoża i uruchomieniem docelowej produkcji.

- Projekt ma długą i skomplikowaną historię sięgającą 2015 roku. Po dość trudnej pierwszej fazie, platforma Petrobaltic znalazła się w dobrych rękach. W październiku 2017 roku została przeholowana do Gdańskiej Stoczni Remontowa, gdzie dzięki dobrej współpracy i zaangażowaniu wielu ekspertów z wielu dziedzin oraz z zachowaniem wysokich standardów BHP z sukcesem zakończyliśmy zakres prac stoczniowych. To wszystko to efekt pracy zespołowej z nastawieniem na cel, który udało nam się wspólnie osiągnąć. Przed nami "godzina prawdy" - posadowienie jednostki na złożu B8, prace na morzu, rozruchy, uruchomienie zainstalowanych na platformie systemów oraz efektywne zakończenie zagospodarowania złoża B8 - powiedział Grzegorz Strzelczyk, prezes zarządu Lotos Petrobaltic.

Burzliwa historia remontu platformy



Pierwszą umowę na przebudowę platformy "Petrobaltic" podpisano pod koniec października 2014 roku. Zająć się nią miały: Energomontaż - Północ Gdynia, Stocznia Remontowa Nauta i stocznia Crist związane z Grupą MARS. Nim prace na platformie na dobre się rozpoczęły, zamawiający, czyli Lotos, wycofał się z umowy. Oficjalnie chodziło o dołujący kurs ropy naftowej, w związku z czym Lotos musiał znacznie ograniczyć prace dotyczące przebudowy platformy. Szacowane koszty przebudowy zmniejszyły się o kilkadziesiąt procent.

Katalog firm z Trójmiasta



Ogłoszono więc drugi przetarg i pod koniec kwietnia 2015 roku wybrano ponownie ofertę złożoną przez konsorcjum spółek z Grupy MARS: Energomontaż-Północ Gdynia i Stocznia Remontowa Nauta. Druga oferta została złożona przez spółkę Crist SA. Kolejnym etapem miało być zawarcie umowy z wybranym wykonawcą, które planowane było na 30 kwietnia 2015 roku. Terminów tych jednak nie dotrzymano. Umowa podpisana została 23 czerwca 2015 roku, jednak mogła wejść w życie dopiero po spełnieniu przez Lotos warunków dotyczących uruchomienia finansowania. Co się nie udało.

W trzecim przetargu, w lutym 2016 roku, wystartowała tylko jedna firma - Gdańska Stocznia Remontowa. Lotos odrzucił jednak tę ofertę i unieważnił postępowanie, ponieważ GSR odmówiła zaakceptowania harmonogramu płatności przedstawionego przez Lotos. Po upływie terminu złożono też jeszcze jedną ofertę - stoczni Crist. Ostatecznie po trzech nieudanych przetargach i licznych zmianach dotyczących zakresu prac przebudowa platformy ruszyła w kwietniu 2016 roku, a kontrakt trafił do stoczni Nauta. W październiku 2017 roku przerwano jednak prace a platforma została odholowana do konkurencji - Gdańskiej Stoczni Remontowa.

Po zmianie zarządu spółki Petrobaltic nowe władze postanowiły znaleźć winnych kłopotliwej przebudowy. Sprawa trafiła do prokuratury.

Szczęśliwy finał w Gdańskiej Stoczni Remontowa



Po niespełna dwóch latach intensywnych prac w zakresie kompletności mechanicznej realizowanych przez spółkę Petrobaltic wraz z Gdańską Stocznią Remontowa oraz testowaniem i przygotowaniem do rozruchów systemów ogólnookrętowych i produkcyjnych, jednostka stoi przygotowywana w stoczni.

- Mamy ogromne doświadczenie w przebudowach i modernizacjach platform dla morskiego sektora wydobycia ropy i gazu. Już w początkach lat 90. Gdańska Stocznia Remontowa uczestniczyła w projekcie budowy wielkiej platformy stałej Hibernia, a w 2000 roku jako pierwsza wpłynęła do nas amerykańska platforma wiertnicza. Od tamtej pory zmodernizowaliśmy lub przebudowaliśmy kilkanaście platform różnego typu - wiertnicze, techniczne, produkcyjne, hotelowe, samopodnośne i półzanurzalne dla największych światowych koncernów naftowych - niestety nie polskich. Tym bardziej cieszę się, że po latach także polski armator skorzystał z naszej wiedzy i doświadczenia w tej dziedzinie - powiedział Piotr Soyka, prezes grupy kapitałowej Remontowa Holding, do której należy Gdańska Stocznia Remontowa.
Przebudowa platformy wiertniczej na Centrum Produkcyjne to duży i skomplikowany projekt. Kluczową dla całego przedsięwzięcia była operacja nasuwania i montażu na pokładzie platformy czterech potężnych modułów o wadze kilkuset ton każdy - systemu separacji ropy naftowej, systemu sprężania i eksportu gazu, systemu zatłaczania wody do złoża oraz systemu energetycznego, którego sercem jest turbogenerator wykorzystujący odseparowany gaz jako paliwo do zasilania platformy. Kolejnym elementem był montaż podpory pod moduł mieszkalny oraz spalarki gazów, czyli flary. Następnie kanałem portowym, przy użyciu barek, z ogromną precyzją przetransportowano moduł mieszkalny z lądowiskiem dla śmigłowców o wadze ok. 550 ton. Równie skomplikowaną operacją było posadowienie potem modułu na platformie.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Katarzyna Dobrzyniecka

Ekonomista, Absolwent Wydziału Ekonomicznego Uniwersytetu Gdańskiego Od ponad 10 lat Dyrektor...