stat

W Porcie Gdańsk przeładowano ponad 40 mln ton

Na wzrost wyników w ostatnim kwartale minionego roku wpływ miały przeładunki paliw i węgla. Na zdjęciu tankowiec z ropą dla Lotosu.
Na wzrost wyników w ostatnim kwartale minionego roku wpływ miały przeładunki paliw i węgla. Na zdjęciu tankowiec z ropą dla Lotosu. fot. Robert Kiewlicz/trojmiasto.pl

W Porcie Gdańsk przeładowano w ub. roku 40,6 mln ton ładunków, czyli o ponad 1,7 mln ton więcej niż się spodziewano. To też o niemal 9 proc. więcej niż w roku 2016. Na taki efekt przekłada się zarówno większy wolumen drobnicy skonteneryzowanej, jak również większa liczba ładunków z grupy ro-ro, w tym samochodów handlowych oraz wzrost przeładunku paliw i węgla.



Według prognoz Zarządu Morskiego Portu Gdańsk, ostatni rok miał zakończyć się wynikiem 38,9 mln ton. Wstępne dane pokazują, że rezultat ten jest jednak o 4,3 proc. wyższy, co oznacza, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy przeładowano ok. 40,6 mln ton.

- Port Gdańsk jeszcze nigdy nie przeładował takiej liczby towarów. Na wynik wpłynęły przede wszystkim wyższe przeładunki w ostatnim kwartale 2017 roku, w którym Port obsłużył ponad 12 mln ton - mówi Łukasz Greinke, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdańsk.
Czytaj też: Greinke: Port Centralny to nie wymysł, a odpowiedź na wymogi rynku

W tym okresie w porcie przeładowano więcej paliw (wpłynęły na to dostawy amerykańskiej ropy dla polskich rafinerii) oraz węgla. Tylko w listopadzie przeładowano 4,2 mln ton towarów, a w grudniu aż 4,7 mln ton. W porcie pojawił się też nowy produkt - drewno tzw. wiatrołomy, czyli drzewa połamane przez nawałnicę jaka przeszła w sierpniu nad Pomorzem. Tylko w grudniu przeładowano 2,5 tys. ton. Podpisano też trzyletni kontrakt na przeładunki. Drewno trafia do odbiorców ze Skandynawii i Europy Zachodniej. Do tej pory drewno nie było wyodrębnionym ładunkiem, jak paliwo czy węgiel, którego ilość przeładunków podawano w osobnej statystyce, ale to się zmieni.

Czytaj też: Więcej samochodów w Porcie Gdańsk. Tym razem KIA

Dobrze rokującym obszarem działalności jest tzw. rynek automotive, czyli w wypadku portu przeładunek samochodów. Ubiegły rok był bardzo korzystny pod tym względem dla gdańskiego portu. Najpierw Hyundai, potem Nissan, a pod koniec roku KIA. Tylko w ub. roku przeładowano o 400 proc. więcej aut handlowych, a to dzięki współpracy z  firmą Adampol, która posiada kontrakty na przeładunek.

- To bardzo przyszłościowa współpraca. Dlatego wychodząc naprzeciw już przygotowujemy kolejne place składowe. W najbliższym czasie utwardzimy 5 ha - mówi Łukasz Greinke
Dominująca w strukturze przeładunkowej drobnica w roku 2017 po raz pierwszy uzyskała wynik 18 mln ton, czyli o 24 proc. więcej niż w roku 2016. Na taki efekt przekłada się zarówno większy wolumen drobnicy skonteneryzowanej, jak również większa liczba ładunków z grupy ro-ro, w właśnie tym samochodów handlowych. W roku 2017 wyjątkowo wysoki był także wolumen kontenerów w Porcie Gdańsk - osiągnął nienotowany do tej pory wynik 16 413 971 ton (1 580 505 TEU), przewyższając rezultat z 2016 roku o 22 proc. Dzięki temu Port Gdańsk umocnił swoją pozycję drugiego największego portu kontenerowego na Bałtyku. A co w planach? 100 mln ton w 2027 roku.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (50)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Najczęściej czytane