stat

Port Gdynia chce kupić wszystkie tereny zajmowane przez Stocznię Wojenną


Port Gdynia jest zainteresowany nabyciem całości terenów będących w zasobach PGZ Stoczni Wojennej, a nie tylko działek wystawionych na sprzedaż w ramach przysługującego prawa pierwokupu. Jest już nawet pomysł na zagospodarowanie tych terenów. A ma to związek z morską energetyka wiatrową. A co ze Stocznią? Mogłaby "wzmocnić" współpracę z Nautą.



Kilka dni temu PGZ Stocznia Wojenna ogłosiła, że chce sprzedać lub wydzierżawić tereny przy ul. Śmidowicza w Gdyni z bezpośrednim dostępem do basenu IX. Całość oferowanych gruntów to niespełna 7 ha, na których można zorganizować działalność produkcyjną, portową, ale także polegającą na wynajmie powierzchni biurowych. Oferty można składać zarówno na część, jak i całość oferowanych gruntów i budynków.

Gospodarka morska w Trójmieście



Prawo pierwokupu działek na terenie PGZ Stoczni Wojennej ma Zarząd Morskiego Portu Gdynia. Port ma jednak szerszą ofertę dla PGZ Stoczni Wojennej i chce kupić cały obecnie zajmowany teren przez Stocznię, czyli ok. 30 hektarów. Taką ofertę zgłosi w najbliższym czasie. Obszar ten ma służyć zwiększeniu funkcjonalności usług portowych, ze szczególnym uwzględnieniem budowy i obsługi polskich morskich farm wiatrowych na Bałtyku. Port Gdynia już dawno ogłaszał, że jest zainteresowany udziałem w tych projektach.

W związku z planowaną realizacją Narodowego Programu Rozwoju Morskiej Energetyki Wiatrowej, który dotyczy budowy morskich farm wiatrowych na południowym wybrzeżu Bałtyku, ZMPG już przeprowadził wstępne rozpoznanie możliwości adaptacji posiadanych terenów pod kątem przeładunku, składowania i montażu elementów morskich elektrowni wiatrowych. Nowe tereny jeszcze zwiększyłyby te możliwości.

Wyliczenia ekspertów pokazują, że zainstalowanie morskich farm wiatrowych o mocy 6 GW do 2030 roku stworzy 77 tysięcy miejsc pracy w całym kraju, wygeneruje około 60 miliardów złotych wartości dodanej do PKB i 15 miliardów wpływów z tytułu podatków CIT i VAT. Będą to gigantyczne inwestycje, warte miliardy złotych, do zrealizowania których potrzebny jest odpowiedni port oraz rozległe zaplecze przemysłowo-usługowe na lądzie. Taką rolę mógłby pełnić Port Gdynia.

A co dalej z PGZ Stocznią Wojenną? Ta będzie się musiała ustosunkować do tej oferty. Być może rozwiązaniem byłoby połączenie sił ze Stocznią Remontową Nauta, o którym mówi się od dawna i przeniesienie na jej tereny.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Monika Płocke

Banking Technology, Head of Change and Technology Capabilities w Nordea Bank AB. Absolwentka...