Zobacz, jak pracuje załoga holownika portowego

Zarówno kapitan, marynarz, jak i mechanik tworzą jedność na holownikach, które odpowiedzialne są m.in. za bezpieczne wprowadzanie i wyprowadzanie dużych statków z portu. Ich praca nie należy do najłatwiejszych, ale na pewno daje dużo satysfakcji. Mimo wszystko nie tak łatwo zostać kapitanem na tak odpowiedzialnych jednostkach pływających.



Każdy dowodzący statkiem morskim wpływającym do portu napotyka trudności wynikające z nieznajomości parametrów nawigacyjnych basenu, w którym statek ma się poruszać. Konsekwencją tego może być kolizja z innymi jednostkami pływającymi lub z nabrzeżem portowym. Wtedy do akcji wkraczają holowniki, które odpowiedzialne są za to, by statek bezpiecznie dotarł do miejsca docelowego.

- W porcie bywają dni, że nie dzieje się nic, ale bywają też takie dni, że nie mamy czasu zjeść posiłku. Łatwość naszego zawodu uwarunkowana jest od pogody - jeśli świeci słońce i nie ma wiatru - holowanie statku to czysta przyjemność. Wszystko zmienia się gdy nadejdzie noc, sztorm i opady śniegu - wtedy walczymy nie tylko z pogodą, ale i samym sobą - mówi Wojciech Gostępski, kapitan holownika Fairplay 26 w Porcie Gdynia.

Zobacz, jak pracuje operator suwnicy bramowej



Do podstawowych obowiązków pilota należy służenie kapitanowi pilotowanego statku pomocą, radą i doświadczeniem w kierowaniu statkiem oraz znajomości warunków lokalnych i obowiązujących przepisów.

Pilotaż morski dzieli się na:

  • trasowy: pilot prowadzi statek odpowiednim torem wodnym z redy w kierunku portu,
  • portowy: pilot ułatwia przemieszczanie się statku po porcie i doprowadza go do odpowiedniego nabrzeża, gdzie ma nastąpić przeładunek.

Pilot musi więc najpierw dotrzeć do statku, który znajduje się na redzie w odległości kilku mil od portu. Każda jednostka pływająca zobowiązana jest do zapewnienia pilotowi bezpiecznego wejścia i zejścia ze statku. Także w myśl regulaminu - przy wchodzeniu pilotowi powinien asystować starszy marynarz. Od momentu wejścia na statek pilot pozostaje pod kierownictwem kapitana statku. Zanim jednak pilot przystąpi do swoich czynności, musi zapoznać się z parametrami statku, jego właściwościami manewrowymi i sprawnością techniczną, a co za tym idzie, dobrać właściwe holowniki i omówić z ich kierownikami (szyprami) przewidywany plan manewru oraz ramowy plan działania.

Gospodarka morska w Trójmieście



Pilot większą część czasu pracy spędza na morzu. Choć sama czynność pilotowania odbywa się na mostku kapitańskim, nie sposób jest uniknąć zmiennych warunków atmosferycznymi, które często utrudniają wykonywanie czynności. Ponadto pilot narażony jest na nieustanny hałas oraz wibracje, które zawsze występują na statkach. Uciążliwy może być brak dostatecznego oświetlenia (gdyż pracuje także i w nocy). Występuje też potencjalne zagrożenie życia lub zdrowia w zależności od rodzaju ładunków, które przewozi statek.

Co trzeba zrobić, by zacząć pracować na holownikach?



Podjęcie pracy w zawodzie możliwe jest jedynie po uzyskaniu dyplomu pilota morskiego, który przyznawany jest przez dyrektora odpowiedniego Urzędu Morskiego. Ubiegać się o dyplom może osoba posiadająca stopień kapitana żeglugi wielkiej, która ma za sobą co najmniej 12-miesięczną praktykę pływania na statkach na stanowisku kapitana w żegludze międzynarodowej, 6-miesięczną praktykę w pilotowaniu statków pod nadzorem pilotów wyznaczonych przez szefa pilotów w porozumieniu z kapitanem portu oraz świadectwo złożenia egzaminu kwalifikacyjnego.


- Tak naprawdę kiedy zatrudnimy się do pracy na holowniku, większość z nas zostaje tu przez całe życie. To o czymś świadczy - o dobrych zarobkach, o ciekawej pracy, a także wyjątkowości tego zawodu. Nie oznacza to jednak, że o pracę jest łatwo. Często w naszym zawodzie zdarzają się całe rodzinne pokolenia - od dziadka, przez ojca, po wnuka - dodaje Wojciech Gostępski.
Kapitanami żeglugi wielkiej są najczęściej osoby, które ukończyły Wyższą Szkołę Morską (ze specjalnością: nawigacja), rzadziej z wykształceniem średnim (w tym wypadku droga do uzyskania stopnia kapitana żeglugi wielkiej jest znacznie wydłużona w czasie). Ponadto pilot musi znać w stopniu bardzo dobrym języki obce (głównie angielski), posiadać uprawnienia operatora UKF (jest to jego podstawowe narzędzie pracy), operatora radarów, a także odbyć kurs pływania na modelach redukcyjnych oraz zdobyć inne uprawnienia zalecone przez ministra transportu i gospodarki wodnej.

Praca w systemie zmianowym



Pilot pracuje w systemie zmianowym: 24 godziny służby na wachcie i 48 godzin wolnych od pracy (według regulaminu pilot nie może przystąpić do pracy wcześniej niż po 16-godzinnej przerwie na wypoczynek). Szef pilotów ma ponadto ustalony 8-godzinny wymiar pracy urzędowej. Podczas służby pilot może przebywać w pełnej gotowości do pracy na terenie stacji pilotowej, gdzie ma bardzo dobre warunki socjalne (miejsce do spania, wyżywienie, TV itp.), lub dyżurować poza stacją (musi wówczas przebywać w pobliżu telefonu lub mieć pager). Pilot organizacyjnie podlega szefowi pilotów, a podczas służby bezpośrednim jego przełożonym jest starszy wachty.

- Ruch w porcie w Gdyni odbywa się przez 24 godziny, dlatego załoga holownika musi być zawsze gotowa do pracy. W Gdyni załoga na jednej 12-godzinnej zmianie składa się z trzech osób - kapitan, mechanik i marynarz. Pracujemy w systemie dwa tygodnie na dwa tygodnie, co oznacza długi czas pracy oraz długi czas odpoczynku - wyjaśnia Wojciech Gostępski.

Wymagania psychologiczne



Wprowadzanie statku do portu jest zajęciem bardzo odpowiedzialnym, niosącym za sobą duże obciążenie psychiczne (niewspółmierne do wysiłku fizycznego). Niezwykle ważna jest więc odporność emocjonalna, którą musi mieć każdy pilot oraz odwaga. Do wypełniania zadań, jakie dyktuje pilotowi charakter pracy, niezbędna jest także zdolność rozumowania logicznego, trzeźwa i szybka ocena sytuacji, koncentracja uwagi oraz dokładność, gdyż manewry są czynnością precyzyjną i nie ma możliwości popełnienia błędu.

- Na koniec dodam, że praca ta zdecydowanie daje satysfakcję, ale trzeba ją lubić i być bardzo odpowiedzialnym. W tym zawodzie pracuję już od ponad 40 lat i jeszcze mi się nie znudziło - kończy Wojciech Gostępski.

Opinie (108) 9 zablokowanych

  • (7)

    "Podjęcie pracy w zawodzie możliwe jest jedynie po uzyskaniu dyplomu pilota morskiego, który przyznawany jest przez dyrektora odpowiedniego Urzędu Morskiego"

    Idealny przykład typowej zamkniętej zabetonowanej kliki.

    • 44 23

    • (3)

      A kto miałby przyznać dyplom w takim razie jak nie Urząd Morski? :)

      • 16 1

      • To zdaj egzamin i się dostań :)

        • 7 0

      • on pewnie chciałby go zdobyć po kursie korespondencyjnym

        • 3 1

      • Prezes

        Wierność parti ponad wszystko!

        • 1 0

    • a kucharzowi dyplom czeladnika to kto mialby wydawac ? budowlaniec ? (1)

      podobnie jak w kazdym zawodzie, uprawnienia moze nadac ktos z tej samej branzy, bo chyba nie wyobrazasz sobie by np papiery budowlanca uzyskac u piekarza ?

      • 6 1

      • Świadectwo kucharza okrętowego, też wydaje GUM.

        • 1 0

    • Ciekawe

      Jakie są zarobki na takim holowniku

      • 0 0

  • Ciekawe. Ale dobrze by "zobaczyć", jak pracuje teraz nauczycielka, kelnerka, barman... (1)

    No i lekarze niekowidowy. Ten pracuje, że ho,ho. Od roku.

    • 17 12

    • pretensje miej do kogo innego

      to akurat nie nauczyciele, lekarze, gastronomicy itd wymyslili system pracy tzw zdalnej w obliczu tego co dzieje sie teraz

      • 3 3

  • Ale super!

    • 11 2

  • Kto dzisiaj mial WS?

    Czyli wachte stawiajaca? ;)

    System zmian okej 24/48. Zarobki niestety już gorsze.

    • 6 5

  • Raczej nie mozliwe (4)

    Praca po przejsciu calego etapu tej ukladanki to albo rodzina albo znajomi toc taka prawda

    • 33 3

    • jak w wielu innych zawodach :)

      • 8 0

    • Gdybyś ukończył podstawówkę nie byłoby miemożliwe (2)

      • 0 2

      • (1)

        "miemożliwe"?
        Tobie też jeszcze trochę zostało do końca podstawówki.

        • 1 0

        • Chciałem tam pracować

          Ale pani przy telefonie pierwsze pytanie jakie zadała, to czy mam kogoś z rodziny, że w ogóle dzwonię.

          • 3 0

  • (1)

    Bardzo ciekawy artykuł

    • 13 3

    • Lekko pomieszany

      • 3 1

  • Ech (5)

    Wszystko pomieszane. Pilot to pilot. Holownik to holownik. Ktoś kto pisał artykuł nie miał pojęcia. Zmieszane są dwa wątki.

    • 62 1

    • dokladnie (3)

      Co trzeba zrobić, by zacząć pracować na holownikach?

      Podjęcie pracy w zawodzie możliwe jest jedynie po uzyskaniu dyplomu pilota morskiego, który przyznawany jest przez dyrektora odpowiedniego Urzędu Morskiego. Ubiegać się o dyplom może osoba posiadająca stopień kapitana żeglugi wielkiej, która ma za sobą co najmniej 12-miesięczną praktykę pływania na statkach na stanowisku kapitana w żegludze międzynarodowej,...

      • 13 0

      • (2)

        Zamiast pisać o załodze holownika autor artykułu rozpisał się o pilocie...

        • 15 0

        • Oj tam,,, pomidor pomador... (1)

          • 6 0

          • pomidor, pomador, komodor, komandor itd.

            • 5 0

    • Bezmyślność

      Realizatorzy filmu mogliby poczytać co nieco o pilotażu i holowaniu.Nie byłoby wstydu,ale takie mamy czasy.Kto sponsoruje ten filmik?

      • 10 0

  • A gdzie kariera jak po wojnie - od majtka do kapitana? (17)

    Toż czasy mamy wojenne to również jak przed wojną powinna obowiązywać zasada: nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera :)

    • 3 10

    • obecnie nie ma takiego stanowiska jak "majtek" (15)

      na pokladzie mozna zaczac od OS - marynarza

      • 6 0

      • (12)

        OS to jest właśnie majtek.
        Do uzyskania stopnia oficera przed takim długa droga, a kapitańska sałata daleko za horyzontem.
        Średnio między każdym stopniem 12 do 24 miesięcy praktyki i pomyślnie zdany egzamin.
        No i jeszcze jedno;Starszy Oficer musi wystawić wniosek awansowy, a z tym bywa różnie.

        • 2 3

        • Nie jest... to Ordinary Seaman... a nie deck boy (10)

          OS zostanie potem AB, Able Seaman

          Majtek... eeeeh, te snafcy

          • 5 1

          • (3)

            1. W dziale pokładowym na poziomie pomocniczym ustala się stanowiska:
            1) praktykanta pokładowego;
            2) młodszego marynarza pokładowego;
            3) marynarza wachtowego;
            4) starszego marynarza.

            § 12. 1. W dziale pokładowym (poziom pomocniczy) ustala się świadectwa:
            1) świadectwo młodszego marynarza pokładowego;
            2) świadectwo marynarza wachtowego;
            3) świadectwo starszego marynarza.

            • 5 0

            • (2)

              Kuzyn pnie się powolutku. Pracował na pokładzie, teraz siedzi na mostku. Ale pływa na Morzu Północnym dla obcego armatora.

              • 1 0

              • wlasnie ....

                Polska ma ok 500 km linii brzegowej ,
                kiedys prezny przemys stoczniowy
                nawet mielismy flote handlowa i rybacka pod polska bandera : plo, pzm, pzb, transocean ,
                mamy dwie uczelnie wyzsze (morskie)
                i .....
                wielka rzesze wykwalifikowanych pracownikow branzy morskiej , plywajacych pod obcymi banderami.

                czy nie mozna stworzyc tzw. drugiego rejestru, jak np nasi sasiedzi za zachodnia granica, ale i tez wielu innych ?

                • 1 0

              • Nikt teraz nie plywa dla poprzedniego tylko dla obecnego...

                • 2 0

          • (5)

            Majtek to najniższy stopniem członek załogi pokładowej.
            Obecnie to OS spełnia te kryteria, a odpowiednikiem w maszynie jest wiper.

            • 1 1

            • Nie prawda.... (4)

              Ordinary Seaman to zaden majtek. OS nie jest tez najnizszy stopniem.

              I jak juz sie produkujesz to nie mieszaj okreslen z angielskiego i polskiego...
              Bo zaraz bedzie OM.... Ordinary Majtek, lub SM... Special Majtek... jak ty :)
              Moze tez byc BM

              • 1 0

              • (3)

                To jaki jest obecnie niższy stopień na statku?

                • 0 0

              • Nie OS

                Deck Boy.... w maszynie Enigne Boy... jest też takie coś jak deck cadet.
                Nieraz są to chłopaki robiący 1 rejs w życiu!
                Taki deck boy, zostanie dopiero OS. Więc niech będzie deck boy/majtek
                OS to przypuszczam w Polsce młodszy marynarz, AB starszy...
                W tym oboje maja uprawnienia do pełnienia wacht.
                OS z paroletnim stażem nie chciałby być błędnie uważany za majtka i bycie na dnie hierarchi.... ma też inna pensję.

                Ale żeby nie było... Tak są statki co mają 10 osób w załodze. OS może wtedy fizycznie być najniższą funkcją... Ale to nadal nie majtek tylko marynarz. Statek musi spełnic wymagania odnośnie minimum zalogi i jej składu.

                • 2 0

              • (1)

                BM to Bez Majtek?

                • 2 0

              • Nie inaczej ;)

                • 1 0

        • majtki to masz na dolnej czesci plecow

          • 1 0

      • A to nie ten, szef Orlen'u?

        Brzmi znajomo

        • 4 1

      • Od deck handa, deck cadeta, OS to następny stopień

        • 0 0

    • Tak to w polityce....

      • 0 0

  • Garb garba garbem pogania (1)

    Wolnych etatów brak do 2145 roku

    • 26 3

    • To nie oferta pracy, tylko artykuł o ciekawym /dla niektórych/ zawodzie.

      • 4 1

  • Biedactwa... (21)

    "Ponadto pilot narażony jest na nieustanny hałas oraz wibracje, które zawsze występują na statkach. Uciążliwy może być brak dostatecznego oświetlenia (gdyż pracuje także i w nocy). Występuje też potencjalne zagrożenie życia lub zdrowia w zależności od rodzaju ładunków, które przewozi statek."

    • 22 2

    • A to moze kawusia, (20)

      nie? To moze woda... a lunch przyniesc... A czy juz po sniadaniu czy zadzwonic po steward'a?
      A dlaczego z holownikiem rozmowa nie odbywa sie po angielsku... tak aby kapitan zrozumial... itd.
      A w tej komorce z zona ( czy tam kochanka ) trzeba tak namietnie czy moze sie skupimy na nawigacji... a z komorki Pilot raczy skorzystac po manewrach...
      I nie... nie palimy na mostku

      • 10 2

      • steward na holowniku??? (17)

        chyba jakies bajki ogladales ?

        • 3 8

        • Kto o holowniku pisze? Skup się! (16)

          Aaaaa ty myślisz że ten Pilot na holowniku siedzi gdy statek do portu wpływa.....
          Normalnie mistrz.

          Nie ma się co dziwić że kaczka wybory wygrywa przy takim narodzie

          • 13 2

          • artykul byl o holownikach, wiec tzw mistrzu sam sie skup i pisz odnosnie artykulu (6)

            ewidentnie widac , ze nie masz ani troche pojecia o pracy na statku .
            po wodach europejskich np wiele statkow plywa , gdzie obsada to 8 do 12 ludzi, i nie ma tam stewarda
            w maszynie 2 ludzi, czasem trzech , na mostku 2 oficerow i kapitan, kucharz i marynarze (bywa ze kucharz na etacie AB/Cook ).
            owszem na duzych (rejsy kontynentalne ) to obsada wieksza
            a to co piszesz o kawusiach przynoszonych przez stewarda to raczej na cruzerach

            • 1 6

            • Nie pajacuj (4)

              Na moim jest... bo wiesz, sa statki ktore nie tylko po wodach Europejskich plywaja...
              Nikt nie pisal o kawusi przynoszonej przez stewarda... to akurat wachtowy mu podaje... za to posilki przynosi czasami steward... aczkolwiek przewaznie messman.
              Nikt z zalogi pokladowej nie gotuje... :D
              Chciales zablysnac... nie wyszlo!

              I artykul o holowniku... bo mam wrazenie ze popierdo... sie autorowi z praca pilota. Moze to TY pisales?

              • 5 1

              • widzac, co piszesz, to nasuwa sie wniosek, ze tylko z opowiesci znasz zycie na morzu (3)

                czytaj prosze uwaznie - nie co drugie zdanie ,
                mowa jest takze w mej wypowiedzi o statkach wiekszych i nie tylko po Europie plywajacych .
                czytanie ze zrozumieniem sie klania .
                NIE, nie JA pisalem ten artykul , nie znam autora (as) - takie sa inicjaly przy artykule
                skoro twierdzisz , ze nikt z zalogi pokladowiej nie gotuje - to owszem , na wiekszych statkach.
                gdybys uwaznie czytal i zrozumial, to zauwazylbys ze napisane jest (w wypowiedzi), ze bywa tak ze jest kucharz na etacie AB/Cook - slowo "bywa" nadaje znaczenie ze moze tak sie zdarzyc, ale nie jest to regula.
                znajomosc jezyka polskiego tez na morzu sie przydaje, angielski rowniez (ubolewasz ze piloci z obsada holownika nie zawsze po angielsku rozmawiaja, otoz nie maja obowiazku, oni maja z szyprem z holownika sie porozumiewac - i dopuszczone jest by w jezyku szypra z holownika konwersowali, a z obsada z mostka owszem przechodza na jezyk angielski.

                Gdzies cos slyszles, ktos Ci powiedzial, ale zapewne nie pracujesz na statku - wiec prosze, nie wymadrzaj sie i nie rob z siebie znawcy tematu, to zenujace

                • 0 7

              • "znajomosc jezyka polskiego tez na morzu sie przydaje" (2)

                mmm... tak bardzo :D :D :D :D

                "Gdzies cos slyszles, ktos Ci powiedzial, ale zapewne nie pracujesz na statku "

                Masz racje... do Korei tramwajem sie wlasnie dostalem...
                Jak nie tu to pewnie w Singapurze Polski sie przyda.

                A i Ty czytajacy ze zrozumieniem.... to chyba TY jednak pisales

                "steward na holowniku???"

                • 3 1

              • przeciez napisalem wyraznie ze o stewardzie na holowniku to pisal ktos a nie ja (1)

                zacznijcie ludzie czytac ze zrozumieniem.
                czy naprawde j4ezyk polski jest tak trudny?

                • 0 3

              • ///j4ezyk polski jest tak trudny ///

                Jak widać trochę tak. Ale to może przez emocje ta 4.
                Dałes ciała bo facet pisał odnośnie pilota... ktoś ze stewardem widać wyskoczyl a ty wyskoczyleś z nie wiadomo czym...obsadom bla bla bla... jakbyś bronil swojego... I wyszła g*wnburza.
                Potem już popłynołeś

                • 3 0

            • ///artykul byl o holownikach...///

              I Pilotach... a nie stewardach na holowniku :o

              • 4 0

          • akurat znam specyfike pracy na statkach morskich, na holownikach takze (8)

            25 lat w zawodzie - wiec nie kaz mi sie skupiac, Ty to zrob, bo nie dosc ze czytasz bez zrozumienia, to jeszcze wypisujesz gdzies zaslyszane opowiesci

            • 1 7

            • 25 lat... to moze tym majtkiem byles o ktorym we wczesniejszych postach mowa... (7)

              i 25 lat bez stewarda? :D :D :D i jedzenie przez AB robione... szczerze wspolczuje.

              • 7 1

              • wspolczuj prosze sobie (6)

                a jak chcesz konkretnie wiedziec to absolwent WSM Gdynia.
                w pracy od stanowiska wiper, MM, 3/E, 2/E az do C/E

                wiec nie wmawiaj , ze nie wiem co to praca na morzu
                plywalem na statkach o mocy maszyn 28 000 kW (czyli w miare duze) jak tez i ponizej 3000 kW.
                jesli wiesz o co w tym chodzi , to nie bedziesz pisal bzdur pokazujac jakim to ignorantem jestes.
                obecnie licencja duzego C/E -
                prosze wiec, nie rob z siebie znawcy - bo naprawde wiele Ci brakuje , zarowno lat jak i doswiadczenia

                • 3 6

              • obecnie licencja duzego C/E - ( nie pytalem, jakby co ) (3)

                I juz wszystko jasne. Tu mamy zupelnie normalnego C/E ( Engine Officer Class 1, stcw III/2 ), nie jest jakis duzy. Mamy tez stewarda, 2 messman'ow.
                2/O i dwoch 3/O pokladowych + Chief mate... Zaloge w maszynie tez mam wyliczyc?
                Takze nie pajacuj i nie wmawiaj mi co mam czego niemam albo kto Pilotowi kawe podaje lub kto u mnie gotuje.
                Ale juz rozumiem... licencja duzego C/E - i jeszcze wieksze ego.
                Kariere zawsze mozesz zakonczyc jako
                "steward na holowniku???"... bedzie okazja do nowego fajnego artykulu lub filmu na Trojmiasto.
                "Mechanik co kawe Pilotowi holownika podaje... w ciezkich warunkach."

                :D ... nalej sobie dobre whiskey, glemboki oddech i troszke dystansu do siebie nabierz ;) W rzeczywistosci moze jestes calkiem fajny i moze by sie dobrze razem plywalo.

                • 6 0

              • przepraszam bardzo, ale juz tak mi zal Ciebie, bo widze ze nie wiesz o czym piszesz, nie czytasz uwaznie wypowiedzi (2)

                wydaje sie Tobie , ze cos tam wiesz,
                Powiedz mi , gdzie ja napisalem ze byl steward na holowniku - czlowieku , zacznij czytac ze zrozumieniem, to naprawde nie boli
                powtarzam ci po raz n-ty, i ostatni raz , bo widze ze z Toba niestety nie mozna dyskutowac, bo brak Ci rzeczowych argumentow , zmyslasz sobie i dopowiadasz , to czego nie wiesz

                z Toba na pewno nie chcialbym plywac, nie wiem kim jestes i nie chce wiedziec ale poraza mnie Twoja bezdenna ignorancja.

                mam nadzieje, ze Ty pracujesz na swoj rachunek, w swojej firmie, bo gdybys byl plywal z ludzmi, to dawno bys sie gesto tlumaczyl ze swojej postawy wobec innych

                Gdybys mial choc odrobine oleju w glowie, zastanowilbys sie nad tym co wypisujesz i nie robil z siebie alfy i omegi - bo za takiego tu probujesz uchodzic
                Twoje odnosniki do pajacowania lub "glembokie" oddechy swiadcza dobitnie o Tobie .

                zakoncz wreszcie te dyskusje, bo nie zaslugujesz na to by mienic sie kims kto zna realia zycia na morzu

                pozdrawiam
                i zegnam
                szkoda mi wiecej slow by z Toba dyskutowac

                • 0 6

              • Dobrze - duzy C/E

                Przeczytaj tylko jeszce raz na spokojnie kto kogo poucza... co jak jest.
                Ba... nawet mi mowi kim ja jestem.
                Ja tylko napisalem jak jest u mnie.
                I nawet duzy zadufany w sobie C/E tego nie zmieni :D
                A zaloge mam szczesliwa, nawet gdy chlopakom rejs prze Covid sie wydluzyl... , czesc

                • 6 0

              • Faktycznie troszkę spięty jesteś.

                Dobrze Ci radzi z tą whiskey

                • 4 0

              • (1)

                28 000 kW to raczej nie masz się czym chwalić.
                Niewielkie kontenerowce, takie ok 3500 TEU.

                • 4 0

              • Jakby napisał, że był za C/E na statku z turbiną parową De Laval, ciśnieniem 60.3 bar i temperaturze 513° C oraz 30.176 kW mocy to by mi zaimponował.

                • 2 1

      • (1)

        Biedny pilot. Załoga statku to oczywiście traktuje te niedogodności jako tło, bo mają to 24/7 i tak bujają się z tymi warunkami od redy do redy. To samo biedna sekretarka, jak musi zanieść jakiś papier na halę maszyn :(

        • 4 0

        • .

          • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ludzie biznesu

Anna Jakób

Członek zarządu Grupy GPEC, firmy z branży energetycznej. Wcześniej przez kilkanaście lat pełniła...

Najczęściej czytane