Pracuś, Osiłek, Ciamajda i Łasuch budują sztuczną wyspę

Na Zalewie Wiślanym powstaje sztuczna wyspa - jeden z elementów inwestycji kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną. Wykonawca przekopu - firma NDI - na potrzeby budowy sztucznej wyspy kupił specjalistyczny sprzęt - dwa specjalistyczne pontony oraz dwie pływające koparki. Inżynierowie pracujący przy powstawaniu wyspy postanowili nazwać sprzęt w oryginalny sposób. Ponton Foyle został nazwany Pracusiem, ponton Nore - Osiłkiem, koparki pływające to Ciamajda i Łasuch.


Przekop przez Mierzeję Wiślaną to:

bardzo ważna i potrzebna inwestycja 36%
inwestycja ważna, ale nie wiem czy w chwili obecnej niezbędna 18%
pieniądze wyrzucone w błoto 46%
zakończona Łącznie głosów: 895

Urządzenia te umożliwiają prace w nietypowych warunkach, jakimi charakteryzuje się Zalew Wiślany.

- To bardzo płytki zbiornik. Jego średnia głębokość to 2,5 metra, a na dnie zalewu zalegają organiczne grunty o miąższości od 3 do 7 m - mówi nadzorujący prace przy powstawaniu sztucznej wyspy Wojciech Czyżewski z firmy NDI. Dwa unikalne pontony i dwie pływające koparki pomogą w realizacji tej inwestycji. Taki sprzęt nieczęsto można spotkać na budowach, dlatego inżynierowie pracujący przy powstawaniu wyspy postanowili nazwać go w oryginalny i żartobliwy sposób.

Smerfy na placu budowy



Ponton "Pracuś" - to ponton roboczy, o wymiarach 36 na 12 m, na czterech szczudłach o wysokości 18 m opuszczanych hydraulicznie. Przeznaczony będzie do prowadzenia prac czerpalnych, montażowych oraz rozładunku barek z piaskiem, które będą dobijać do grobli wyspy. "Osiłek" to ponton roboczy typu jack-up, o wymiarach 24 na 13 m, na czterech szczudłach opuszczanych hydraulicznie, które umożliwiają wynoszenie się całej platformy ze sprzętem ponad lustro wody. Służyć będzie do transportowania ciężkich maszyn budowlanych, z których prowadzone będą prace związane z pogrążaniem ścianek szczelnych. Może pracować także w niekorzystnych warunkach pogodowych.

Przekop Mierzei Wiślanej.


Koparka "Ciamajda" umożliwia przemieszczanie się po akwenie, jadąc po jego dnie. Służyć będzie do prowadzenia robót ziemnych i robót związanych z pogrążaniem ścianek szczelnych. Zbudowana jest z dwóch gąsienic o wysokości 1,8 m i szerokości 1,6 m, które w zależności od głębokości poruszania się (do czterech metrów) odpowiednio napełnia się wodą. W jej centralnej części umiejscowiony jest dwumetrowy pylon, na którym osadzona jest maszyna z osprzętem, która umożliwia wibrowanie ścianek, kopanie.

Z kolei koparka "Łasuch" służyć będzie do prowadzenia prac czerpalnych i przemieszczania gruntów niezdatnych do celów budowlanych. Sprzęt jest podobnej konstrukcji jak "Ciamajda", dodatkowo wyposażony w dwa pontony po obu stronach gąsienic oraz cztery szczudła, które umożliwiają zakotwienie maszyny pływającej do dna. Jako osprzęt będzie posiadał dwie specjalistyczne głowice ssące refulujące przeznaczone do gruntów mulistych oraz mineralnych. Odległość, na jaką umożliwia hydrotransport materiału, to tysiąc metrów bieżących.

Budowa kanału na Mierzei Wiślanej



W sierpniu 2019 roku Urząd Morski w Gdyni poinformował, że oferta złożona przez polsko-belgijskie konsorcjum spółek NDI oraz Besix jest najkorzystniejszą w przetargu na "Budowę drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską". Czas realizacji od daty podpisania umowy wyniesie 32 miesiące.

Przetarg obejmuje budowę portu osłonowego od strony Zatoki Gdańskiej, budowę kanału żeglugowego ze śluzą i konstrukcją zamknięć wraz ze stanowiskami oczekiwania od strony Zatoki Gdańskiej i Zalewu Wiślanego, nowy układ drogowy z ruchomymi stalowymi mostami o pionowej osi obrotu, które umożliwiać będą przejazd nad kanałem przed śluzą i za śluzą; budowę sztucznej wyspy zlokalizowanej na Zalewie Wiślanym. Kanał żeglugowy ma mieć 1 km długości i 5 m głębokości. Docelowo ma umożliwić wpływanie do portu w Elblągu jednostek o zanurzeniu do 4 m, długości do 100 m oraz do 20 m szerokości. Budowa kanału na Mierzei Wiślanej ma zakończyć się w 2022 r. Inwestorem jest Urząd Morski w Gdyni.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Zbigniew Canowiecki

Prezes Zarządu „Pracodawców Pomorza”. Jest absolwentem Politechniki Gdańskiej....