Proryb porzucony przez prezesa i szwajcarskiego właściciela?

Proryb to jedna z najstarszych spółek przetwórstwa rybnego w Polsce - powstała w 1972 roku. Zatrudnia ok. 200 osób przy produkcji, głównie kobiety.
Proryb to jedna z najstarszych spółek przetwórstwa rybnego w Polsce - powstała w 1972 roku. Zatrudnia ok. 200 osób przy produkcji, głównie kobiety. źródło: Proryb

Bramy rumskiej spółki Proryb od kilku tygodni są zamknięte na głucho. Nikt nie wie gdzie podział się prezes firmy, nie ma też kontaktu z właścicielem. Spółką, która została sprzedana w 2011 roku inwestorowi ze Szwajcarii, zainteresowała się już Państwowa Inspekcja Pracy, a niedługo zajmie się nią prokuratura. Pracownicy Prorybu i urzędnicy są zaskoczeni sytuacją. Ci pierwsi nie dostali ani wynagrodzenia, ani wypowiedzeń. Do stosownych organów nie trafiła natomiast żadna informacja o likwidacji spółki.


Bramy rumskiej spółki Proryb od kilku tygodni są zamknięte na głucho. Pracownicy i urzędnicy nie wiedzą co stało się z zarządem spółki.
Bramy rumskiej spółki Proryb od kilku tygodni są zamknięte na głucho. Pracownicy i urzędnicy nie wiedzą co stało się z zarządem spółki. źródło: Proryb

- Znam sprawę. Zgłosili się do mnie poszkodowani pracownicy. Jestem w stałym kontakcie z PIP, ZUS i przede wszystkim Urzędem Pracy. Dzięki tej współpracy udało się pomóc pracownikom, przynajmniej jeżeli chodzi o świadczenia dla bezrobotnych. Głównie chodziło o opiekę zdrowotną, a przypominam, że poszkodowani nie otrzymali żadnych dokumentów, świadectw pracy - wyjaśnia Elżbieta Rogala-Kończak, burmistrz Rumi.

Proryb to jeden z ważniejszych pracodawców w Rumi, to także jedna z najstarszych spółek przetwórstwa rybnego w Polsce - powstała w 1972 roku. Zatrudnia ok. 200 osób przy produkcji, głównie kobiety. Spółka na stałe wrosła w krajobraz miasta. Firmę od podstaw stworzyli Bożena i Zygmunt Dyzmańscy. W 2010 roku zmuszeni byli ją sprzedać. Kupiła ją konkurencja, czyli gdyńskie Wilbo. Niestety, Wilbo popadło w poważne kłopoty finansowe. Ratując się zaczęło likwidować i sprzedawać spółki zależne. Sprzedało też Proryb. Transakcja opiewała na jedynie 14,2 tys. zł. Cena była tak niska, ponieważ spółka od lat była mocno zadłużona. Do ceny trzeba było doliczyć ponad 5 mln zł długu.

Czy branża rybna ma szansę na poprawę kondycji?

tak, jednak potrzebna jest konsolidacja branży i ograniczenia konkurencji między firmami 27%
tak, jednak zajmie to wiele czasu. Popyt na rynku krajowym w segmencie rybnym jest w stagnacji 30%
nie, spółki z branży nie mają kapitału i są bardzo zadłużone 43%
zakończona Łącznie głosów: 150

W ten sposób Proryb trafił w 2011 roku w ręce szwajcarskiej spółki Insel Holding AG. W październiku 2012 prezesem spółki został Bogusław Żołnierek. Proryb miał coraz większe problemy z regulowaniem należności wobec pracowników i kontrahentów. Sytuacja stawała się coraz bardziej poważna. Pewnego dnia na bramie Prorybu zawisła kłódka, zniknął też jednoosobowy zarząd w postaci prezesa Żołnierka. Porzuceni pracownicy spółki postanowili szukać pomocy.

- Odbyło się spotkanie z pracownikami spółki Proryb, na którym nasz prawnik odpowiadał na pytania. Obecnie zakończyła się kontrola w spółce i przygotowywany jest protokół z kontroli. O dalszych naszych krokach będziemy mogli mówić za jakiś czas - mówi Jolanta Zedlewska, rzecznik prasowy Okręgowego Inspektoratu Pracy w Gdańsku. - Występują bowiem problemy w kontakcie z zagranicznym właścicielem spółki. Wszystkie sprawy musimy kierować do niego za pośrednictwem poczty.

Nic dziwnego spółka, która jest obecnie właścicielem Prorybu - Insel Holding AG - nie ma ani strony internetowej, ani adresu e-mail. W żadnym z oficjalnych rejestrów nie ujawnia też telefonu kontaktowego. Dostępny jest jedynie adres pocztowy w Zurychu. Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że Okręgowy Inspektorat Pracy w Gdańsku ma tuż po Wielkanocy skierować sprawę do prokuratury.

Problemy ze znalezieniem obecnego właściciela i zarządu Prorybu ma nie tylko PIP. Prezesa Żołnierka szukają też byli wspólnicy. Bogusław Żołnierek od 2005 roku był prezesem warszawskiej spółki Axa Group System. Spółka przekształciła się jednak w nowy podmiot - w 2007 roku powstał PS Holding, w którym Żołnierek miał prokurę. Jak się jednak dowiedzieliśmy, po jakimś czasie prokurent spółki zniknął.

- Spółka PS Holding posiada zasądzone prawomocnym wyrokiem należności od spółki Axa i sam byłbym zainteresowany posiadaniem informacji na temat Bogusława Żołnierka. W szczególności byłbym zainteresowany jakimikolwiek aktywami spółki Axa, z których moglibyśmy zaspokoić należności naszej spółki - twierdzi Piotr Szarkowski, prezes spółki PS Holding. - Od co najmniej półtora roku nie miałem żadnego kontaktu z panem Żołnierkiem i raczej nie czuję potrzeby odnawiania tej znajomości.

Co dalej z Prorybem i chyba już byłymi pracownikami tej firmy? Pani burmistrz Rumi, jako jednej z nielicznych udało się też skontaktować z panem Żołnierkiem.

- Poinformowałam go o czynnościach jakie prowadzi inspekcja pracy. Tłumaczył, że nie mógł wydać świadectw pracy, ponieważ komornik zajął komputery. Czy to prawda? Nie wiem. Obiecał, że sprawę wyjaśni tuż po świętach - dodaje Elżbieta Rogala-Kończak.

Sprawą poszkodowanych mają się też zająć radni Rumi. Sprawa ma stanąć na najbliższym posiedzeniu Rady Miasta.

Opinie (59) 8 zablokowanych

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Dodając opinię akceptujesz regulamin dodawania opinii.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Trojmiasto.pl Sp. z o.o.. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Janusz Jarosiński

Były prezes Zarządu Morskiego Portu Gdynia. Związany z tym przedsiębiorstwem na różnych...