stat

Przedstawiono pierwsze założenia projektu "Stocznia Gdańsk 4.0 - nowy początek"

Czerwoną linią zaznaczono obszar Wyspy Ostrów należący do Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, a niebieską linią obszar Stoczni Gdańsk.
Czerwoną linią zaznaczono obszar Wyspy Ostrów należący do Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, a niebieską linią obszar Stoczni Gdańsk. fot. materiały prasowe

Konstrukcje stalowe, energetyka wiatrowa, a w przyszłości może i statki, a do tego odnowiona infrastruktura i szkolnictwo zawodowe - takie są plany przemysłowej rewitalizacji części Wyspy Ostrów ujęte w programie "Stoczni Gdańsk 4.0 Nowy Początek", którego założenia właśnie przedstawiono.


Przejęcie Stoczni Gdańsk i GSG Towers przez ARP:

to dobra decyzja. Ta branża powinna pozostać w państwowych rękach

34%

zależy za ile. Czy cena była rynkowa czy podyktowana polityką?

20%

to fatalna decyzja i marny interes

46%

Z okazji obchodów 38. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych w Stoczni Gdańsk w Hali nr 26 tzw. "Ubotowni" na Wyspie Ostrów w Gdańsku przedstawiono pierwsze założenia dotyczące przyszłości odkupionego przez Skarb Państwa gdańskiego zakładu, jak i wcześniej pozyskanych przez Pomorską Specjalną Strefę Ekonomiczną terenów stoczniowych.

Czytaj też: Państwo odkupiło Stocznię Gdańsk

Było trochę konkretów, bardzo dużo obietnic i sporo polityki. Nic dziwnego, bo w spotkaniu uczestniczyła mocna reprezentacja rządowa, a do tego odczytano list od prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Obecny był premier Mateusz Morawiecki, który nazwał Stocznię Gdańsk "niechcianym dzieckiem III Rzeczpospolitej", była Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii, Jerzy Kwieciński, minister inwestycji i rozwoju. Na spotkaniu nie było za to szefa resortu gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, Marka Gróbarczyka, zresztą o ewentualnym powrocie do budowy statków przez Stocznię Gdańsk, też za dużo nie powiedziano. Za to dużo było o konstrukcjach stalowych i energetyce wiatrowej.

Stocznia Gdańsk ma być innowacyjna



Przedstawiony plan dotyczy dwóch podmiotów. Pierwsza sprawa to odbudowa potencjału produkcyjnego Stoczni Gdańsk, którą w lipcu odkupiono od ukraińskiego inwestora. Druga to rewitalizacja pozostałych terenów Wyspy Ostrów, które kiedyś należały do Stoczni Gdańsk, a którymi od kilku lat zarządza PSSE.

- W tym roku naszym zadaniem jest ustabilizowanie sytuacji finansowej Stoczni Gdańsk, a przede wszystkim GSG Towers, które przez brak finansowania nie miało zamówień. Poprzez systematyczne kontakty z kontrahentami udało się nam przełamać impas i wkrótce znów będziemy widoczni na rynku - powiedział Marcin Stojek, prezes Stoczni Gdańsk i GSG Towers.
Plany są w tej materii bardzo ambitne i nie chodzi tylko o wieże wiatrowe, ale o innowacyjne pływające elektrownie wiatrowe. W tym celu ma powstać dział badawczo-rozwojowy. Jak twierdzi prezes Stojek, warto się tym obszarem zająć, gdyż to jest przyszłość. W tej chwili na świecie jest już 17 takich pilotażowych projektów i nie jest za późno na pracę nad kolejnym. Na pytanie czy będzie to samodzielny projekt czy w kooperacji prezes nie wykluczył żadnego z tych wariantów.

- Jednocześnie jesteśmy aktywni w segmencie konstrukcji stalowych. Budujemy kompetencje, które pozwolą włączyć się z naszą ofertą w program "Mosty dla Regionów". Projekt zakłada budowę 21 przepraw oraz rządowe wsparcie na poziomie 2,3 mld zł - powiedział prezes Stojek.
Mowa też była o innych konstrukcjach stalowych i trafostacjach. Dziennikarze dopytywali jednak o ewentualny powrót do budowy statków.

- Na Nabrzeżu Kaszubskim finalizowana jest obecnie budowa nadbudówki statku rybackiego, dla jednego z naszych największych kontrahentów. Aktywnie zabiegamy o kontrakty na budowę kolejnych sekcji, przede wszystkim kadłubów, całych jednostek, tak by wykorzystać możliwości, jakie dają nam nowe płyty montażowe. Liczę, że dzięki dywersyfikacji i nowym umowom w przyszłym roku wyjdziemy na prostą - powiedział Marcin Stojek.
Niestety, oprócz pomysłu stworzenia działu badawczo-rozwojowego i rozpoczęcia prac nad pływająca wieżą wiatrową w planach trudno znaleźć coś nowego. Pod rządami ukraińskiego właściciela Stocznia już zajmowała się wieżami wiatrowymi, konstrukcjami stalowymi i nadbudówkami statków. Dlaczego nowemu zarządowi ma się udać?

- Uda nam się dzięki właściwej organizacji pracy, lepszemu zarządzaniu i intensywnym rozmowom handlowym jakie już prowadzimy - odpowiedział prezes Marcin Stojek.

PSSE modernizuje infrastrukturę



Swój projekt realizuje Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna.

- Obszar Wyspy Ostrów jest bardzo atrakcyjny pod względem inwestycyjnym, szczególnie do prowadzenia produkcji stoczniowej, choćby ze względu na bliskość portu, dużych, przystosowanych do tego rodzaju działalności terenów i znajdujących się tam specjalistycznych urządzeń. Jesteśmy w trakcie niezbędnych prac rewitalizacyjnych dla naszych przyszłych klientów. Naszym celem jest zwiększenie potencjału tego terenu dla nowoczesnej produkcji stoczniowej - mówi Paweł Lulewicz, wiceprezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.
Proces modernizacji należącej do PSSE części Wyspy Ostrów został podzielony na trzy etapy. Obecnie na powierzchni 14 ha trwają prace, które mają umożliwić wznowienie działalności stoczniowej. Na rewitalizowanych terenach powstaną dwie nowe płyty montażowe o łącznej powierzchni 20 tys. m kw., graniczące z nabrzeżami, co daje możliwość bezpośredniego wodowania jednostek. Wzdłuż Nabrzeża Trawlerowego będą mogły powstawać statki o długości do 150 m, ich elementy i nadbudówki, a wzdłuż Hali 33 będą budowane nadbudówki. Sama Hala 33 też jest przebudowywana i będzie na nowo wyposażana, tak by po zakupie nowych urządzeń i linii mogły tam powstawać jednostki o długości do 90 m. Poza płytami montażowymi, remontem Hali 33 planowana jest także odbudowa fragmentu Nabrzeża Kaszubskiego oraz budowa nowych placów składowych o powierzchni 6 tys. m kw.

Ma powstać stoczniowa szkoła



Strefa zajmie się też projektem edukacyjnym, który ma być korzystny dla całego przemysłu stoczniowego. W tym celu prace modernizacyjne przeszła już Hala 26 (Ubotownia), która w kolejnym etapie ma zostać przystosowana do utworzenia zespołu szkolnictwa zawodowego dla kształcenia w zakresie nowych technologii. Powstający tu Kampus Edukacyjny będący częścią całego projektu i warunkiem wdrożenia Przemysłu 4.0 w branży stoczniowej. Mają się tam znaleźć sale warsztatowe, komputerowe i dydaktyczne, specjalistyczne pracownie dla nowoczesnych technologii, pracownie rysunku technicznego oraz wzornictwa i miernictwa, laboratoria. Nie wiadomo kto będzie prowadził ten projekt. Jak powiedział wiceprezes Lulewicz, to zadanie prawdopodobnie zostanie powierzone zewnętrznemu operatorowi.

Nic o kosztach, dużo o kooperacji



Na konferencji nie padły żadne kwoty, ani ile kosztowało przejęcie Stoczni Gdańsk, a ani ile będą kosztowały inwestycje w jej rozwój. Nie podano też ile wyda PSSE na rewitalizację Wyspy Ostrów. Przypomniano za to, że odbudowa przemysłu stoczniowego jest istotną częścią Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju rządu Premiera Mateusza Morawieckiego. Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna w porozumieniu z Agencją Rozwoju Przemysłu i stroną społeczną realizuje projekt aktywizacji terenów postoczniowych oraz znajdującej się na nich infrastruktury. Wspólny projekt ma na celu przystosowanie tych obszarów do prowadzenia nowoczesnej produkcji stoczniowej w oparciu o najnowsze technologie przemysłowe i wykwalifikowane kadry, co przewiduje podpisane w maju br. porozumienie PSSE i ARP. Procesy modernizacyjne w najbliższym czasie powinny znacznie przyspieszyć. ARP planuje bowiem poprzez swoje spółki zależne, głównie SPV Operator istotne wzmocnienie finansowanie Stoczni Gdańsk. Środki w ramach dokapitalizowania mają być przeznaczone przez zarząd spółki na kapitał obrotowy, modernizację hal i linii technologicznych oraz inwestycje w park maszynowy.

- Dla nas kluczowe jest wspieranie synergii: spółka z naszej grupy jest właścicielem Stoczni Gdańsk i GSG Towers, a my z kolei udziałowcem PSSE. Dzięki podjętej modernizacji wspólnie zahamowaliśmy degradację tych nieruchomości, wzrośnie więc ich wartość, a PSSE będzie miała dodatkowe stabilne przychody z najmu. Z kolei Stocznia Gdańsk będzie mogła wykorzystywać halę, czy płytę montażową do budowy dużych kadłubów oraz całych jednostek. Pozwoli to znacząco zwiększyć przychody w kolejnych latach. Z czasem te nieruchomości mogą być odkupione przez Stocznię Gdańsk, a PSSE będzie mogła przeznaczyć środki na inne projekty - powiedział Andrzej Kensbok, wiceprezes Agencji Rozwoju Przemysłu.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (142)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane