Roszczenia banków. Czy trzeba będzie płacić za korzystanie z kapitału?

Czy banki mogą obciążyć kredytobiorców dodatkowymi kosztami finansowymi z tytułu wynagrodzenia za korzystanie z kapitału? Czy to tylko próba zniechęcenia konsumentów przed dochodzeniem praw na drodze sądowej?
Czy banki mogą obciążyć kredytobiorców dodatkowymi kosztami finansowymi z tytułu wynagrodzenia za korzystanie z kapitału? Czy to tylko próba zniechęcenia konsumentów przed dochodzeniem praw na drodze sądowej? fot. 123rf/ Bartolomiej Pietrzyk

Frankowicze są nastawieni coraz bardziej bojowo. Po kolejnych wyrokach Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej aż 50,8 proc. osób (które spłacają jeszcze kredyt i nie są w sporze sądowym z bankiem) zamierza wystąpić z roszczeniem na drogę sądową - wynika z badania UCE RESEARCH i SYNO Poland. Frankowicze muszą się jednak liczyć z reakcją banków, które nadal podnoszą kwestię roszczeń restytucyjnych oraz ostrzegają, że mogą zażądać wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Czy rzeczywiście banki mogą obciążyć kredytobiorców dodatkowymi kosztami finansowymi?



Jak oceniasz spór frankowiczów z bankami?

popieram frankowiczów, każdy powinien walczyć o swoje 47%
nie rozumiem całej sprawy i niezbyt się tym interesuję 5%
dziwię się frankowiczom - przecież nikt ich do tego nie zmuszał 48%
zakończona Łącznie głosów: 1028
W orzeczeniu z 29 kwietnia 2021 r. Trybunał Sprawiedliwości UE nie wypowiedział się w sprawie zgłaszanych przez banki roszczeń dotyczących wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. TSUE pozostawił tę kwestię do rozstrzygnięcia sądowi krajowemu.

Banki błędnie interpretują zakres roszczeń



- Należy zaznaczyć, że polski sąd odsyłający pytał głównie o kwestię, czy sąd krajowy obowiązany jest pouczyć z urzędu konsumenta o skutkach ustalenia nieważności umowy kredytowej. Wbrew komentarzom płynącym z sektora bankowego TSUE odniósł się w orzeczeniu jedynie zdawkowo co do roszczenia restytucyjnego. Roszczenie to polega na wzajemnym, nominalnym rozliczeniu się stron. Banki błędnie interpretują, że w zakres roszczeń restytucyjnych wchodzi możliwość żądania wynagrodzenia za korzystanie z kapitału - tłumaczy radca prawny Artur Malinowski. - W żadnym razie roszczenia restytucyjnego nie można utożsamiać z jakimkolwiek prawem do wynagrodzenia za korzystanie z kapitału.

Kredyty frankowe. Uchwała Sądu Najwyższego w sprawie frankowiczów



Jak wyjaśnia Malinowski, strony nieważnej umowy kredytowej - o ile roszczenie banku nie jest przedawnione, o czym wypowie się Sąd Najwyższy 11 maja 2021 r. - winny rozliczyć się nominalnie, czyli bank zwraca kredytobiorcy sumę wpłaconych rat, a kredytobiorca zwraca bankowi wypłaconą kwotę kredytu w złotówkach.

- Przy umowach kredytowych zawieranych w 2007 r. i 2008 r. większość kredytobiorców zbliża się lub spłaciła już w ratach kwotę nominalną kredytu, więc mając na uwadze możliwość potrącenia wzajemnych roszczeń, umowa zostaje rozliczona w całości pomiędzy stronami - wyjaśnia Malinowski.
- Orzeczenie TSUE z 29 kwietnia 2021 r. traktujemy jako kontynuację pozytywnej dla "frankowiczów" linii orzeczniczej. Trybunał w orzeczeniu tym (C-19/20) potwierdził m.in., że w przypadku stwierdzenia, że dany zapis umowny jest częściowo niezgodny z prawem, sąd nie może usunąć z umowy jedynie części danego zapisu, nawet jeżeli w pozostałej części dany zapis jest zgodny z prawem. Ma to znaczenie przede wszystkim w kwestii kredytów znajdujących się obecnie w portfelu banku BPH, w których kurs franka ustalano na podstawie kursu średniego NBP i marży banku. Biorąc pod uwagę to, że marża nie była określona kwotowo ani nie wskazano metod jej ustalenia, bank mógł ustalić jej wysokość w sposób dowolny (natomiast kredytobiorca nie miał możliwości weryfikacji). Orzeczenie TSUE należy zatem interpretować w ten sposób, że cała klauzula umowna, w której określono sposób przeliczenia waluty, jest niezgodna z prawem - komentuje radca prawny Adam Zelent z Kancelarii Prawnej Seneka.

Roszczenia banku za korzystanie z kapitału bezprawne?



Kwestia ewentualnych roszczeń klientów i banków za korzystanie z kapitału nie została rozstrzygnięta w tym postępowaniu, gdyż pytanie dotyczyło obowiązków informacyjnych nakładanych na sądy. Pytanie precyzyjnie zajmujące się tym tematem czeka na rozstrzygnięcie w formie Uchwały Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, która ma być podjęta 11 maja 2021 r.

- Trybunał nie przesądził o możliwości dochodzenia przez banki wynagrodzenia za korzystanie z kapitału przez kredytobiorcę, którego umowa została uznana za nieważną. Tym niemniej aktualne pozostaje stanowisko, że polskie przepisy nie dają bankom podstaw do dochodzenia takich roszczeń. Z całą stanowczością należy podkreślić, że przyznanie takiego uprawnienia stanowiłoby obejście skutku, jakim jest uznanie umowy za nieważną. Biorąc pod uwagę powyższe, roszczenia banków uznać należy za nieuzasadnioną próbę uniknięcia negatywnych konsekwencji płynących z orzeczeń w sprawach frankowych - komentuje Adam Zelent. 

Sądy są po stronie frankowiczów



- Do chwili obecnej na brak podstaw prawnych do takich roszczeń wskazuje: Rzecznik Praw Obywatelskich, Rzecznik Finansowy, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta, a pełnomocnik RP Bogusław Majczyna, stwierdził, iż: "Roszczenie banku o bezumowne korzystanie z kapitału po upadku jest bezprawne" - czytamy w stanowisku Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu. - Pośrednio na to wskazuje również TSUE, który w sprawie, gdy to klient oczekiwał takiego wynagrodzenia, uznał je za niezgodne z prawem UE (sygnatura C-301/18). Również w orzeczeniu z 29 kwietnia 2021 r. znajdujemy wskazówkę, iż w grę wchodzą wyłącznie roszczenia restytucyjne, czyli zwrot wypłaconego kapitału. Byłoby to także sprzeczne z odstraszającym celem dyrektywy, ujętym w art. 7.

Banki chcą zniechęcić konsumentów do dochodzenia swoich praw



Jak na razie w sądach nie toczy się zbyt wiele procesów dotyczących roszczeń restytucyjnych i opłaty za korzystanie z kapitału.

- Procesów sądowych dotyczących przedmiotowej kwestii jest niewiele, ale już w zapadłych orzeczeniach sądów widać, że stanowisko banków nie znalazło aprobaty na sali sądowej. W wyrokach sądy wskazują, że w obowiązującym porządku prawnym nie ma takiego przepisu prawa, który by taką możliwość przewidywał, a tym samym roszczenie nie ma podstawy prawnej - tłumaczy Artur Malinowski. - Banki, ustalając wysokość dochodzonego wynagrodzenia, de facto zrównują je z żądaniem odsetek wyliczonych według wysokości stawki WIBOR. Sądy zdecydowanie odrzucają taką koncepcję, podkreślając, że prowadziłaby ona do "reaktywacji" umowy w zakresie odsetek. Podkreśla się również, że reżim odpowiedzialności z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia nie przewiduje obowiązku zapłaty wynagrodzenia za korzystanie z kapitału.
Według Malinowskiego przyznanie bankom prawa do wynagrodzenia za korzystanie z kapitału w przypadku nieważnej umowy kredytowej zmierzałoby również do zniweczenia ochronnej funkcji przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych.

- Ponadto próba wykreowania takich roszczeń jest sprzeczna z art. 7 Dyrektywy 93/13 stanowiącym o obowiązku zapewnienia stosownych i skutecznych środków mających na celu zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez przedsiębiorców z konsumentami. Możliwość czerpania korzyści z nieważnej umowy przez przedsiębiorcę zniwelowałaby odstraszający charakter norm zawartych w dyrektywie oraz stanowiłaby z pewnością nadużycie prawa. Kierowanie wskazanych roszczeń przez sektor bankowy należy ocenić jak próbę zniechęcenia konsumentów przed dochodzeniem słusznych praw podmiotowych na drodze sądowej.

Opinie (240) ponad 10 zablokowanych

  • Banki powinny zostać ukarane ale kara powinna zasilić budżet państwa a nie konta frankowiczów (17)

    Frankowicze powinni zapłacić równowartość kredytu złotówkowego i tylko tyle. W żadnym wypadku nie powinni korzystać z braku odsetek przy rozwiązaniu umowy. Odsetki złotówkowe od takich kredytów powinny zostać naliczone i zapłacone przez frankowiczów do budżetu Państwa.

    • 52 112

    • really

      banki zawiniły, zapłacili klienci, a kara z kasy powinna iść do kasy państwowej....? Niezła komuna we łbie

      • 2 0

    • No,. koniecznie

      Nakarmić bardziej świnie przy korycie bo coś mało tłuściutkie są.

      • 3 0

    • (5)

      A Ty mi zapłać za 500 plus, które dostajesz z moich podatków.

      • 15 11

      • (4)

        a Ty zapłać mu lub jego dzieciom swoją emeryturę, którą dostaniesz z podatków jego dzieci

        • 6 5

        • (3)

          Emerytury to są z moich składek, jezeli tego jeszcze nie wiesz.

          • 7 13

          • (1)

            Taak jasne - leżą i czekają cierpliwie na Ciebie, a w przypadku przedwczesnej śmierci są dziedziczone przez rodzinę?
            Wcale nie są od razu wykorzystywane? jesteś pewien?

            • 5 0

            • Raczej to jest zapis tylko księgowy .A całe pieniądze z naszych składek odrazu są przejadane przez ZUS ,Bo przeciesz swoich pracowników zus ibudynkimusi opacic , a reszta idzie na wypate emerytur .

              • 4 1

          • Dzisiejsze składki idą na dzisiejsze emerytury, a nie na przyszłe.

            • 11 2

    • Nie ma żadnych prawnych podstaw do Twojego pomysłu (5)

      Po uznaniu umowy za nieważną sąd nie może arbitralnie wymyślać umowy zastępczej. Skąd w ogóle taki pomysł?

      • 5 2

      • (4)

        Tylko że jak nie było umowy to nie było zakupu mieszkania też...

        • 8 3

        • Piszesz bzdury. Zakup mieszkania to akt notarialny pomiędzy kupującym a deweloperem. (3)

          Umowa kredytu to osobna kwestia.

          • 3 4

          • Skoro umowy nie było, to kredytobiorca powinien natychmiast kredyt w całości oddać. (2)

            Z odsetkami ustawowymi oczywiście.

            • 12 3

            • ...poczekaj... jak zaczną podnosić masowo zarzut przedawnienia. A to się dopiero wtedy w Bankach zacznie ciepło robić...

              • 1 4

            • i oddaje natychmiast w całości całą kwotę, którą otrzymał od banku - na tym polega unieważnienie :)

              • 7 3

    • (2)

      Błędne rozumowanie, rozliczenie jest razem z odsetkami. A kto nam odda za ciągłe dopłaty miliardów do górnictwa?

      • 7 9

      • co ma górnictwo do odsetek bankowych? rozwiń myśl (1)

        • 22 4

        • tyle samo

          co złotówkowicze do frankowiczów.

          • 8 6

  • Zależy jak na to spojrzeć. (18)

    Banki w najgorszym razie odzyskają cały kapitał bez odsetek czy marży. Natomiast sprawiedliwym rozwiązaniem w przypadku nieważności umowy powinno być zasądzenie przez sąd takich odsetek, jakie banki oferowały w tym czasie dla lokat dla klientów indywidualnych.

    • 53 34

    • (1)

      Tylko wtedy banki nie ponoszą żadnej kary za niedozwolone praktyki - uchodzi im to wtedy na sucho. A dlaczego kogoś kto wyrządził szkodę innemu ma nie ponosić konsekwencji swojego działania? Ma dostać jeszcze nagrodę?

      • 7 6

      • Jaka szkode ? Z koniem na lby sie pozamieniales w tedy

        To nie płacz teraz. Skoro nie miałeś zdolności w walucie polskiej to trzeba było kredytu nie brać... ciekawe jestem ile byłbyś w plecy wynajmując mieszkanie tyle lat a teraz jak minimalna jest tak wysoka i masz zdolność dopiero bys kupil mieszkanie na kredyt. Droższe o ok 50% w stosunku do tamtych lat ....

        • 1 0

    • Bank przy udzielaniu kredytu ponosi koszty (2)

      akcji kredytowej czyli musi zablokować określoną kwotę jako zabezpoeczenie - ten kapitał nie pracował więc takie rozwiązanie nie jest sprawiedliwe...

      • 9 6

      • (1)

        Ale to nie kredytobiorca stosował w umowie niedozwolone prawem klauzule. Tylko banki. I teraz ponoszą jedynie konsekwencje swoich działań.

        • 9 9

        • Niezgodne z prawem klauzule

          Jak sąd najwyzszy wyda decyzję niezgodna z waszymi oczekiwaniami tez będzie dla was niezgodna z prawem ...

          • 0 0

    • (7)

      Nie, nawet to nie jest sprawiedliwe, bo to oznacza że frankowicz może zyskać albo nic nie stracić a przecież świadomie pojął ryzyko. Sprawiedliwe jest wywiązanie się z umowy.

      • 26 7

      • banki za bardzo broniły się przed ugodami kilka lat temu (4)

        Ryzyko tak, ale to musi być zgodne z prawem. Nawet jeśli dwie strony dobrowolnie zawierają umowę między sobą, a jest ona sprzeczna z prawem, to może ona być uznana później przez sąd za nieważną. Jeśli chodzi o kredyty we frankach, to z tego co pamiętam - zaczęło się od spreadów, czyli widełek, po jakich bank skupował franki i je sprzedawał. Wysokość spreadu banki kształtowały często wg własnego uznania (w umowach kredytowych nie było informacji, jak bank go wylicza) i zwykle były one mniej korzystne niż oferty kantorów. Klient nawet nie mógł spłacać swojego zobowiązania we frankach. No i okazało się, że takie traktowanie klientów było nieuczciwe i banki musiały coś z tym zrobić... w tamtym czasie (jak frank kosztował 5 zł) gdyby banki zaproponowały zamianę kredytów na złotówkowe i takie ich traktowanie od samego początku, to frankowicze by się na to zgodzili. Teraz jednak jest już na to za późno, skoro można ugrać więcej.

        • 16 1

        • (3)

          A gdy frank byl po 2.30, siedzieliscie jak mysz pod miotla.
          I wszystko bylo OK. Nie bylo zapisow bezprawnych. Co nie?

          • 22 2

          • Akurat to nic dziwnego (1)

            banki zapewniały klientów, ze chf jest najstabilniejsza waluta na świecie, mówiąc ze zmiany kursu nie przekraczają kilkunastu procent. Nagle okazało się ze kurs może skoczyć o 100% w relatywnie krótkim czasie. Roszczenia frankowe to nie tylko klauzule abuzywne, to również niewykonanie obowiązków informacyjnych.

            • 9 6

            • Do Nostradamusa!

              Sugerujesz, że banki miały was uprzedzać, że Narodowy Bank Szwajcarii uwolni kurs franka?
              Czy po prostu zasłaniasz się ignorancją na użytek osiągnięcia partykularnego celu? Tzn. co, "jestem głupi, więc nie moja wina"?

              • 2 2

          • Nikt po prostu wtedy nie sprawdzał. Kupił mieszkanie, spłacał i się cieszył, że nie musi wynajmować. No przecież Instytucja Zaufania Publicznego czyli Bank przecież nie będzie rolować klienta ;]]]]

            • 10 16

      • hahaha jakiej umowy hahahaha! Nie będziemy płacić i basta. Trzeba było brać we Franku kredyty, a nie teraz (1)

        zazdrościć nam, że nie będziemy go spłacać hahaha, co za leszczyki hahaha....pożal się boże kredyciarze złotówkowi hahahaha!

        • 7 27

        • Ja brałem w euro. Świadomie i jak kurs był wysoki.

          Przez to i spadek liboru w czasie kredyt skrócił mi się o jakieś 4 lata.

          • 10 0

    • (3)

      W najlepszym przypadku. Bo w najgorszym gdy kllienci zaczną podnosić zarzut przedawnienia to Banki g..... dostaną.

      • 5 4

      • Banki mają jeszcze hipotekę (2)

        Której żaden sąd ściągnąć bez ich zgody nie może

        • 9 4

        • Ale bredzisz. (1)

          • 4 6

          • Bredzi

            zgadza się. Nieważność umowy oznacza wykreślenie hipoteki bez zgody banku.

            • 4 4

    • Banki nie maja określonej gurnej granizy osiąganych zysków a pazerność w naszych czasach jest okrótna i sięga wyżyn - tak samo z koncernami , zamiast wykorzystywać zgromadzony kapitał do kompensacji strat - wolą tte koszta przelkać na odbiorców lub klientów , tak jak Energa czy inne koncerny , banki też nie są biedne po tylu latach kredytów hipotecznych a jednak wyciągaja łape do klientów a swoje zasoby kiszą i gromadzą jeszcze więcej .. popatrzmy choćby na rydzyka - dostał 850 milionów z budżetu , naiwne babcie przepisują mu swoje majątki a mimo tego on nadal apeluje o datki i płacze że nie ma pieniedzy - diabeł nim miota jak chce - łatwo przekabacić słabego w wierze mając do dyspozycji dobra materialne świata doczesnego

      • 15 12

  • roszczenia producenta ..klient musi placic za korzystanie z wadliwego towaru? :o

    • 0 0

  • Banki wiedza ..

    że umowy frankowe są niewazne i dalej juz nie ujadą na tej łysej kobyle..potrfel kred hipoteczny powydzielaly z aktywow juz ponad 5 lat temu...teraz tylko graja na zwloke kosztem wyzysku setek tysiecy polskich rodzin których nie stac na normalne życie...niewolnictwo w czystej formie

    • 0 0

  • Zadziwiające

    Wszyscy braliśmy kredyty we frankach,bo nie bylo wyboru. Zadziwiające,że cala Europa wschodnia nie miala zdolności kredytowych we własnej walucie, za to,wg bankow, we frankach -jak najbardziej. To jakiś głębszy przekręt.

    • 0 0

  • Teraz to oni płaczą (14)

    Ale dobrze wiadomo, że kredyty we frankach dostawali tylko ci najbogatsi, z wysokimi zarobkami. Wtedy frank był po 2 zł i brali sobie kredyty na wypasione wille a normalnym ludziom śmiali się w twarz. A teraz wielki płacz bo frank zdrożał dwukrotnie i jakoś trzeba spłacać 300-metrowe pałace.

    • 27 45

    • Nie wiesz,o czym piszesz

      Po co piszesz?

      • 0 0

    • Chr (9)

      No jasne bzdury to ty piszesz bralem w 2006 i o kredycie w zlotowkach moglem pomazyc albo frank albo wynajmujesz dalej i nie masz haty.
      No bogacz jestem 15 lat place wzielem 125tys i na dzien dzisiejszy 125 do splaty dalej. A z checia przewalutuje nawet po 3zl za franka

      • 10 3

      • Co ty masz za lipny kredyt w tych chf, ze wziales 125k chf i po

        i po 15 latach dalej masz 125k chf do splaty. Ja wzialem 65k chf w 2008 i mam aktualnie 26k chf kapitalu do splaty.

        • 0 0

      • (3)

        A ile to będzie z pesos albo jenach? Podaj ile we frankach pożyczałeś i ile franków masz do spłaty lepiej.

        • 3 4

        • (2)

          No i tu dotknąłeś sedna. Nie brał we frankach, tylko w złotówkach, które potem przeliczono na franki. A wypłacono kredyt i tak w złotówach, bo przecież żadnemu deweloperowi nie przelano franków :)

          • 3 1

          • (1)

            To po co się zgodzili na spłatę we frankach? W razie czego mamy upadłość konsumencką jeśli ktoś przeszarżował.

            • 0 2

            • Przecież nie spłacają w CHF.
              Spłacają też w złotówkach :0
              Widzę, że sporą wiedzę w tym temacie rozmówca posiada :0

              • 3 0

      • (3)

        Czegoś nie rozumiem. Brałeś kredyt we frankach. Porzyczyłeś 125tys CHR i po 15 latach, nadal masz do spłaty 125tys CHR? To ile wynosiła przez te 15 lat rata kapitałowa? Zero?

        • 5 2

        • zapewne wziął 125 tys PLN w przeliczeniu na CHF, i po spłaceniu 125 tys zł ma drugie tyle do spłaty

          • 2 0

        • (1)

          Może tak wyjść , wszystko przez wzrost kursu, same odsetki nie sa największym problemem bo Libor od lat jest ujemny lub zerowy a więc oprocentowanie kredytu nie jest duże, na kursie franka najbardziej ten kredyt staje się taka matnią bez wyjscia

          • 2 1

          • Oczywiście franków ma już mniej do splacenia, tylko złotówek nie porównywalnie wiecej

            • 6 0

    • Cała prawda. Teraz te pałace sprzedają

      • 0 0

    • co za bzdury

      • 0 0

    • W którym banku pracują tacy obsr*ncy

      • 2 2

  • Najbardziej niesprawiedliwy wyrok obnażający absurd obowiązujcych zasad prawnych. (14)

    Ludzie, którzy doprowadzili do spekulacji i początków gwałtownego wzrostu cen nieruchomości circa 15 lat temu mają zostać nagrodzeni darmowym korzystaniem z kapitału. Spowodowali koszty społeczne wtedy (wielu innych nie było w stanie kupić mieszkania z powodu rosnących cen), spowodują koszty społeczne obecnie (wzrost cen usług bankowych dla reszty społeczeństwa). Premiowanie takich nieodpowiedzialnych zachowań jest naganne. Ci ludzie dobrze wiedzieli na co się piszą i ich oczekiwanie, że należy im się w tej chwili zwrot pieniędzy i kapitał całkowicie za darmo - jest karygodne.

    • 66 41

    • Hipokryzja frankowiczow (5)

      A najlepsze jest to, ze te klauzule niedozwolone we wszystkich spornych umowach pojawily sie w sposob magiczny nagle, dokladnie 15 stycznia 2015 roku - gdy Bank Szwajcarii uwolnil kurs franka.
      Wczesniej kluzul niedozwolonych nie bylo! No cud Panie!
      Byly za to niziutkie odsetki...

      • 6 3

      • Tłumok....u (3)

        Kurs franka wystrzelił w 2009 r. Przy tzw. wielkim kryzysie , który to specjalnie wywołały banki. Opcje walutowe itp.

        • 3 8

        • Kryzys specjalnie wywolaly banki... (2)

          Boze, jak wy w takie bzdury wierzycie, to moze faktycznie cos w tym jest, ze totalnie nie rozumieliscie co podpisujecie.

          • 5 1

          • kryzys gospodarczy wywołały banki a w sumie rodzina bankierów Rosen coś tam , kryzys migracyjny wywołał inny znany ż d - Soros, teraz ciekawe który ż d wywołal pandemie i na niej zarabia - zaraz zaraz kto jest światowym potentatem farmaceutycznym i kto na pandemii najwięcej zarabia :), co bedzie następne ? dostęp do wody ? jedzenia ? powietrza ?

            • 0 0

          • Specjalnie to może nie

            ale przez chciwość i głupotę na pewno. Przypomnij sobie skąd wziął się kryzys w 2009 r. Teraz ponownie przez chciwość i głupotę stworzyły problem z kredytami indeksowanymi.

            • 1 1

      • Odsetki sa caly czas niziutkie.

        Kazdy prawie kto splaca kredyt chf zaciagniety w latach 2006-9 splaca praktycznie minimum 95% kapitalu i jedynie 5% odsetek w racie :) niewiesz o czym piszesz. Jak bralem kredyt po kursie 2,1pln za 1chf placilem rate okolo 900zl ale stosunek kapitalu do odsetek byl okolo 50%/50%. Po wzroscie kursu razy dwa rata wynosi okolo 1050zl bo oprocentowanie spadlo do okolo 1%. Ale kapital splacany znika jak woda :) niemozliwe proletariuszu prawacki co nie?

        • 1 1

    • Jesteś d**ilem. Za wzrost cen odpowiedzialne są banki , które akcja kredytowa napompowaly ceny. Im podziękuj.

      • 0 0

    • Dokładnie. Ciekawe czy by dobrowolnie zapłacili więcej, gdyby kurs franka jednak był na ich korzyść (2)

      Oczywiście, że nie. Ale też druga sprawa, że taki kurs franka do pln był pewny, że się nie utrzyma. Dlatego banki promowały kredyty we frankach. Chcieli zarobić na frajerach co się dadzą nabrać.

      Niestety, ale system finansowy jest dla bystrzaków. Chcesz zabezpieczyć swoją rodzinę przed własną głupotą? Zacznij się edukować, bo w tym świecie finansjery to nie ma litości.

      • 8 1

      • bzdura

        bank nie zarabia ani nie traci na kursie (nie mówię o spreadzie) nawet grosza. Żeby udzielić kredytu indeksowanego chf bank musi załatwić sobie finansowanie w chf. Jak kurs chf rośnie to rośnie tez zobowiązanie banku, które pokrywane jest z wyższych rat płaconych przez klienta. Niech Pan się trochę wyedukuje w tym temacie.

        • 1 1

      • Niestety franki doradzali też fachowcy tzw. doradcy finansowi

        • 2 3

    • (2)

      Widzisz, czy będą korzystać z darmowego kapitału - to zdecydują sądy. Rzecz w tym, że nawet jak 2 strony godzą się dobrowolnie na jakiś układ, to ta umowa musi być zgodna z prawem. Przykładowo sprzedawca sprzętu AGD. nie może klientowi sprzedać czajnika (nowego - w pełni sprawnego) bez gwarancji np. 20% taniej, nawet jeśli klient się na to zgodzi. Bo jeśli ten czajnik po roku się zepsuje, a sprzedawca odmówi mu przyjęcia towaru do reklamacji, to sąd stanie po stronie klienta i nakaże sprzedawcy przyjęcie towaru do reklamacji bądź zwrot pieniędzy klientowi. Po prostu nie można zawierać nawet dobrowolnych umów wbrew obowiązującemu prawu. Umowa kredytowa jest oczywiście bardziej skomplikowana, ale przy ich tworzeniu są zatrudniani prawnicy, którzy powinni byli przewidzieć skutki swoich decyzji. A tutaj przecież TSUE podważył legalność tych kredytów, więc coś jednak z tymi kredytami było nie tak.

      • 14 8

      • (1)

        Frankowcy - Bankowcy ...dlaczego przemilczana jest rola Zarządów banków i ich działów prawnych....? Przecież szablony umów kredytowych nie były tworzone przez klientów tylko im podsuwane do podpisu. KTOŚ w tych szablonach zawarl klauzule... KTOS ustawiał tak scoringi klientów, że kredyt frankowy albo spadać.... I nie słychać o zatrzymaniu prawników, o odszkodowaniu za straty które maja zwrócić Bankom. A podobno to BANKI są instytucjami Zaufania Publicznego.... Głucha cisza...

        • 6 5

        • Jako wieloletni pracownik

          działu prawnego korporacji (nie banku), powiem Ci ze prawnicy na pewno zwracali zarządom banków uwagę, ze klauzule indeksacyjnej mogą być uznane za nieważne lub skutkować nawet unieważnieniem umowy. Zarządy przyjęły to do wiadomości i podjęły decyzje biznesowa o akceptacji tego ryzyka. Zyski ze spreadu przeważyły. Wiec prawników z łaski swojej w to nie mieszaj.

          • 5 1

    • Ludzie, którzy doprowadzili do spekulacji i początków gwałtownego wzrostu cen nieruchomości circa 15 lat temu.... rozumiem, że mówisz o Bankowcach....

      • 7 4

  • To mieszkanie powinno być własnością banku (13)

    Cwani jesteście frankowicze bo jak frank był po 2,3 zł to wtedy umowy były dla was zgodne z prawem. A na koniec na miejscu banków to ja bym wam zwrócił wartość tego co spłaciliście ale WON z mieszkania, które przez ten czas mocno zyskało a bank potem je sprzedaje i zarobi swoje.

    • 44 54

    • bardzo chętnie wredny polakówu (8)

      oddałbym bankowi mieszkanie i weg... ale ja podobno zwiżałem kredyt na mieszkanie tzw hipoteczny. ze względu na to ze kwota kredytu przewyższa po cudownym czary mary we franku wartość mieszkania razy 2 , to oddaje bankowi mieszkanie któr spłacam 12 lat ( wartość kredytu spłacona) a oni ciagają mnie po sadzach do końca życia za 300tys. w ten sposób z kredytu który wziałem ty polski jełpie na 300tys zrobiło by się faktycznie 900tys. rozumiem ze to jest ok????

      • 5 1

      • Tak (4)

        Taka byla formula pozyczki ktora zaciagnales. Mogla byc denominowana w zlocie czy pietruszce. Niewazne. Podpisales umowe a umow sie dotrzymuje.

        • 2 1

        • Jedno ale (3)

          Generalnie owszem, pacta sunt servanda tyle, że te umowy były sprzeczne z prawem. Gdyby nie naruszały prawa to jak najbardziej - płacz i płać, ale nie w sytuacji gdy silniejsza strona umowy w sposób nieuczciwy wykorzystuje swoją przewagę.

          • 2 0

          • Sprzeczne czy nie

            Podpisales. Zgodziles sie.

            • 1 0

          • (1)

            Jak była niezgodna z prawem to po ch.. ją zawierałeś ?

            • 3 1

            • A teraz jeszcze raz bez wulgaryzmów chamie.

              • 1 0

      • (1)

        Jak jesteś tak głupi, że nie wiesz z czym się wiąże ryzyko kursowe to zgłoś reklamację do rodziców, że thebila wydali na świat. Po tym jak piszesz i jak budujesz zdania widać że jesteś zwykłą umysłową patolą. Pobawiłeś się w hazard i spekulację a jak przegrałeś to jak mały misiu zalałeś się łzami.

        • 4 5

        • kiepski dowcip i wykonanie

          • 0 0

      • Od ponad 2000 lat geszeft i lichVa .

        • 0 0

    • (2)

      Niedługo mieszkania będą przechodzić na własność banków ale zlotowkowiczow jak Wibor wystrzeli z procy. Banki muszą powetowac straty poniesione na odszkodowaniach dla oszukanych frankowiczow

      • 6 5

      • Stop dla obrzezanych & ziomali z soviet union

        • 0 0

      • już im Morawiecki dął furtkę - opłata za udostępniony kapitał kredytowy - i teraz sie zacznie zdzieranie tego co ich

        • 1 0

    • To byłoby nawet rozsądne, tylko, że bank nie kupuje mieszkania w imieniu klienta, zwyczajnie pożycza kasę pod zastaw tego mieszkania. Jeśli umowa zostaje rozwiązana to mieszkania nie uczestniczy w ogóle w sporze.

      • 3 0

  • CHF na świecie

    Jakby kredyty były legalne i bez skazy to wiązałyby kredytobiorców do dziś w Europie i Australii. A jak wiadomo w większości tych krajów zostały uznane za nielegalne. We Francji sądy orzekają odszkodowania za straty psychiczne kredytobiorcom z CHF. To, czy kredytobiorcy mieli świadomość natury tych kredytów jest nieistotne.

    • 1 0

  • Mam kolegę, i nie żeby mi banków było szkoda, który w tamtym czasie brał kredyt. Pytałem : nie boisz się, że frank może zdrożeć? On mi na to: załóżmy, że zdrożeje, ale o ile - 5, 10%, to i tak wychodzę lepiej niż przy złotówkach. Przekonany jestem, że ludzie brali w pełni świadomie, a że stało się co stało to aj waj, ratujcie ludziska okraść nas chcą te okrutne banki.
    Teraz okazuje się, że mieli rację, banki oddadzą im pieniądze, a za ich mieszkania zapłacimy wszyscy.
    To tak jak było z mieszkaniami spółdzielczymi, jedni płacili pełną ich wartość by stać się właścicielami, a inni od dobrego państwa dostali za przysłowiową złotówkę - taki mamy klimat

    • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ludzie biznesu

Ewa Bereśniewicz - Kozłowska

Prezes zarządu firmy Aplitt. Absolwentka Wydziału Elektroniki Politechniki Gdańskiej, studiów...

Najczęściej czytane