stat

Sprzedawcy prądu wnioskują o podwyżki. Ceny znacznie wzrosną?

Sprzedawcy prądu wnioskują o zmiany taryf. Czy URE zatwierdzi podwyżki cen prądu?
Sprzedawcy prądu wnioskują o zmiany taryf. Czy URE zatwierdzi podwyżki cen prądu? fot. andriano / 123rf

Do prezesa Urzędu Regulacji Energetyki wpłynęły dokumenty od sprzedawców prądu: Polskiej Grupy Energetycznej, Enei, Taurona i Energi. Nieoficjalnie mówi się, że spółki wnioskują o podwyżki rzędu nawet kilkudziesięciu procent. Sami sprzedawcy nie informują o szczegółach do chwili wydania decyzji przez prezesa URE.


Rachunki za prąd są:

bardzo niskie. Nie są dla mnie zbytnim obciążeniem 5%
na zadowalającym poziomie 25%
już obecnie bardzo wysokie. Nie wiem, jak sobie poradzę po podwyżkach 70%
zakończona Łącznie głosów: 934

Postępowania taryfowe prowadzone co roku o tej samej porze przez prezesa URE mają na celu zapewnienie, że ceny energii elektrycznej proponowane odbiorcom końcowym będą miały racjonalne uzasadnienie w kosztach ponoszonych przez przedsiębiorców. Spółki obrotu wnioskują o poziom taryfy na kolejny rok, przedstawiając szczegółowe kalkulacje i uzasadnienie prezesowi URE, który następnie analizuje przedłożone wyliczenia.

Ustawa prądowa zatrzymała podwyżki



W 2018 r. firmy energetyczne zwróciły się o zatwierdzenie nowych taryf. Podwyżki nawet o 40 proc. tłumaczyły warunkami rynkowymi. Przedsiębiorcy i samorządy zaczęły bić na alarm, bo one najbardziej odczuły zmiany na rynku. Obawiano się też, że wzrost cen odbije się bezpośrednio na gospodarstwach domowych. A że rok 2018 stał pod znakiem wyborów samorządowych, rząd skory był do ustępstw, dlatego zaproponowano program osłonowy. Tak powstała nowelizacja Ustawy zmieniającej ustawę o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw, ustawę o efektywności energetycznej oraz ustawę o biokomponentach i biopaliwach ciekłych.

Minister energii 19 lipca 2019 r. podpisał rozporządzenie w sprawie sposobu obliczenia kwoty różnicy ceny i rekompensaty finansowej oraz sposobu wyznaczania cen odniesienia. Dzięki takiemu rozwiązaniu ok. 90 proc. odbiorców końcowych nie płaci obecnie wyższej ceny za energię elektryczną, niż płaciło w 2018 r.

Średnie i duże firmy mogą otrzymać rekompensaty na zasadach pomocy de minimis. Oznacza to, że najpierw firma płaci rachunek według podwyższonych stawek, a potem występuje o rekompensatę. Gospodarstwa domowe nie muszą niczego zgłaszać, bo program obejmuje je automatycznie.

Co z cenami prądu w 2020 r.?



Obecnie w Ministerstwie Energii trwa analizowanie potencjalnych rozwiązań możliwych do zastosowania na rynku energii elektrycznej w roku 2020.

- Uwzględniają one kwestie rozwoju gospodarki, oczekiwań, uwarunkowań społecznych oraz obowiązujących regulacji Unii Europejskiej. Konkluzje z przeprowadzonych analiz będą możliwe do sformułowania po spełnieniu dwóch warunków: pierwszy warunek to zakończenie kontraktacji na rynku energii elektrycznej, znaczącej części wolumenu na rok przyszły. Największa kontraktacja tej energii jest w IV kwartale 2019 r. - poinformował w Sejmie wiceminister energii Tadeusz Skobel. - Pod koniec tego okresu będzie można wiarygodnie prognozować ceny energii elektrycznej dla odbiorców końcowych. Drugim warunkiem jest rozpoczęcie przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki procesu zatwierdzenia taryf dla gospodarstw domowych na przyszły rok.
Prezes URE już zapowiedział, że tak długo, jak nie będzie przekonany, że dany poziom taryfy odpowiada aktualnym warunkom rynkowym i odzwierciedla uzasadnione koszty działalności prowadzonej przez spółki obrotu, tak długo trwać będzie dialog z przedsiębiorcami.

- Nadrzędnym celem działań prezesa Urzędu Regulacji Energetyki jest równoważenie interesów profesjonalnych uczestników rynku - przedsiębiorstw energetycznych - i odbiorców energii - w tym przypadku gospodarstw domowych. Działając na podstawie prerogatyw zawartych w Ustawie prawo energetyczne, oceniamy koszty pod kątem ich zasadności - zaznacza Rafał Gawin, szef URE.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Dorota Sobieniecka- Kańska

Dyrektor Gdańskiego Klubu Biznesu. Wydawca, dziennikarka, wykładowca, doradca public relations....