• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Stocznia Nauta w Gdańsku tylko do lipca

Wioletta Kakowska-Mehring
16 lutego 2019 (artykuł sprzed 3 lat) 
Opinie (104)
Zakład Nowych Budów Nauty będzie funkcjonował tylko do lipca tego roku. Zakład Nowych Budów Nauty będzie funkcjonował tylko do lipca tego roku.

Fundusz Mars FIZ, do którego należy Stocznia Remontowa Nauta, podał termin wygaszenia produkcji w Zakładzie Nowych Budów Nauty w Gdańsku. Zakończenie ostatniego projektu przewidywane jest na lipiec tego roku. Czy to początek końca Nauty, czy może... nowy początek? A co z działką, pochylniami i dźwigami? Dzierżawa, a może nawet sprzedaż.



Jak zapowiadano w ubiegłym roku, tak zrobiono. Właściciele Stoczni Remontowa Nauta zdecydowali się zlikwidować zakład w Gdańsku zobacz na mapie Gdańska. Stocznia będzie działać już tylko w oparciu o infrastrukturę po Stoczni Gdynia. W ub. roku zakład sprzedał Portowi Gdyńskiemu teren przy ul. Waszyngtona.

- Stopniowe wygaszanie Zakładu Nowych Budów w Gdańsku związane jest ze zmianą strategii rozwoju SR Nauta. Zgodnie z ubiegłoroczną decyzją Zarządu, spółka będzie koncentrowała się na remontach, naprawach i konwersjach cywilnych oraz - w bliskiej współpracy z PGZ Stocznią Wojenną - na remontach oraz budowach na potrzeby Marynarki Wojennej RP. Dotychczas zawarte kontrakty mają zostać dokończone, a nowe nie są zawierane. Zakończenie ostatniego projektu w obszarze nowych budów przewidywane jest na lipiec br. - poinformowało biuro prasowe fundusz Mars FIZ.
A plany były inne. Jeszcze kilka lat temu przyszłość stoczni Nauta wiązano właśnie z budowami statków. Statki rybackie, jednostki naukowo-badawcze i statki obsługowe dla sektora offshore. Potem był kontrakt na w pełni wyposażony statek dla Szwedzkiej Marynarki Wojennej oraz na budowę okrętu ratowniczego dla Marynarki Wojennej RP.

Od "Oceanografa" po stocznię Karstensen



Niestety pojawiły się problemy. Zaczęło się od umowy na budowę statku naukowo-badawczego "Oceanograf" dla Uniwersytetu Gdańskiego. Negatywny wynik badań modelowych dla wymiarów kontraktowych statku spowodował zmianę całego projektu już po podpisaniu umowy. Konieczne stało się podpisanie aneksu. W protokole konieczności zapisano, że wszystkie dodatkowe koszty związane ze zmianą wymiarów i kształtu kadłuba zostaną pokryte przez wykonawcę, czyli Stocznię Remontową Nauta. Dodatkowe koszty związane ze zmianą długości statku oszacowano na 14 milionów zł.

Radził sobie za to właśnie Zakładu Nowych Budów powołany w 2013 roku, który powstał, aby stocznia realizowała budowy statków, w tym głównie rybackich, które miały stać się specjalnością Nauty. Niestety, w czerwcu ub. roku jeden z głównych kontrahentów Nauty, czyli stocznia Karstensen uruchomiła własną stocznię w zakładzie wydzierżawionym od Vistal Offshore przy nabrzeżu Indyjskim zobacz na mapie Gdyni w Porcie Gdynia. Do tej pory duńska stocznia zlecała budowę kadłubów stoczni Nauta, teraz zaczęła robić je sama.

Kolejne kontrakty duńskiej stoczni w Gdyni



O braku przyszłości dla Zakładu Nowych Budów mówiło się też w kontekście trudnego sąsiedztwa. Prędzej czy później trzeba byłoby zrezygnować z budowy z powodu powstającego tuż obok projektu Młodego Miasta. Takie sąsiedztwo mogłoby się okazać nie do pogodzenia, bo stoczniowa działalność produkcyjna jest uciążliwa.

Sytuacja stawała się napięta. Coraz częściej zaczęto mówić o złej sytuacji finansowej i sporych opóźnieniach w płatnościach dla podwykonawców oraz dostawców. Naucie nie pomógł na pewno wypadek, który miał miejsce w 2017 roku. Przypomnijmy, że w kwietniu 2017 roku w stoczni Nauta pływający dok, do którego wprowadzony był statek "Hordafor V", przechylił się i zatonął. Stoczni nie powiódł się także projekt dotyczący przebudowy platformy Lotos Petrobaltic. Ostatecznie dużą cześć prac na platformie przeprowadziła Gdańska Stocznia Remontowa. Do tego w ub. roku zapalił się magazyn właśnie na terenach Zakładu Nowych Budów Stoczni Nauta.

Trzech prezesów w jednym roku



A do tego ciągłe zmiany za sterami spółki. Na początku lutego ub. roku odwołano prezesa Sławomira Latosa, który piastował to stanowisko od kwietnia 2016 roku. Od kwietnia 2018 roku funkcję prezesa pełnił członek Rady Nadzorczej spółki Marcin Dąbrowski. Niespodziewanie w sierpniu Rada Nadzorcza ogłosiła wszczęcie postępowania kwalifikacyjnego na stanowisko prezesa zarządu spółki. Ostateczny termin składania ofert wyznaczono na 31 sierpnia 2018 roku. Jednak dzień przed otwarciem nadesłanych zgłoszeń postępowanie zakończono bez wyłonienia kandydata, co więcej - bez podania przyczyny. W środowisku mówiło się o naciskach ze strony związków zawodowych działających w stoczni, a nawet groźbie strajku, jaki miał wybuchnąć, jeśli doszłoby do zmiany prezesa.

W Naucie chcieli zmienić prezesa, ale zmienili zdanie



Ostatecznie jednak Marcin Dąbrowski pod koniec października sam zrezygnował ze stanowiska. Decyzję tłumaczył względami osobistymi i "wykonaniem powierzonych mu zadań, jakie były mu postawione w momencie obejmowania tej funkcji", czyli zaledwie pół roku wcześniej. Po Dąbrowskim funkcję prezesa powierzono Adamowi Potrykusowi, wiceprezesowi spółki. Pełni ja do dziś.

Problemy? "Jak to w branży"



O obecną kondycję spółki i o to, czy ma ona problemy finansowe, zapytaliśmy właściciela, czyli Fundusz Mars FIZ.

- W Stocznia Nauta, podobnie jak w wielu innych stoczniach na rynku, regulacja należności i zobowiązań finansowych w dużej mierze związana jest z cyklem produkcyjnym, terminami realizacji kolejnych etapów poszczególnych zleceń i harmonogramem rozliczeń z armatorami. Jeżeli zdarzają się opóźnienia w rozliczeniach z podwykonawcami, wynikają one najczęściej z zaległości dłużników, którzy nie regulują na czas zobowiązań finansowych względem Stoczni Nauta - poinformowało biuro prasowe Mars FIZ.
Planem dla Nauty ma być też współpraca z PGZ Stocznią Wojenną. Ta już się odbywa. W 2017 roku Stocznia Remontowa Nauta została przez szwedzką grupę zbrojeniową Saab wybrana na wykonawcę platformy okrętu rozpoznania radioelektronicznego (SIGINT) dla Królewskiej Szwedzkiej Marynarki Wojennej. Jej podwykonawcą została właśnie PGZ Stocznia Wojenna.

Co dalej z dokiem pływającym Stoczni Wojennej i kto zapłaci za jego przeniesienie?



Jednak od dawna mówi się, że celem nie jest tylko współpraca. W środowisku spekuluje się, że oba zakłady mają być połączone. O tym, że połączenie to dobre rozwiązanie dla obu stoczni mówił nawet na łamach "Pulsu Biznesu" prezes SW Konrad Konefał. Według niego pomogłoby to obu stoczniom zarządzać majątkiem i rozwiązać problem pływającego doku.

Co po Zakładzie Nowych Budów?



Działka wraz z infrastrukturą w tym pochylnie i słynne dźwigi KONE należą do spółki Synergia 99, która z kolei została wniesiona do SR Nauta. Jakie plany ma Mars FIZ względem tego majątku? Czy majątek ten zostanie sprzedany czy wydzierżawiony?

- Działalność ZNB będzie stopniowo wygaszana do końca lipca br. Po zakończeniu ostatniego projektu teren zostanie wydzierżawiony innemu podmiotowi, który będzie na nim kontynuował działalność stoczniową. Wspomniane dźwigi, pomimo swojego wieku i zabytkowego statusu, są dalej w pełni sprawnymi urządzeniami wykorzystywanymi w codziennej pracy ZNB i przewidujemy, że nadal będą wykorzystywane przez ich nowych użytkowników. Docelowo tereny przy ulicy Doki będą sprzedane - poinformowało biuro prasowe Mars FIZ.
Czy pod produkcję? Trudne sąsiedztwo z projektem Młodego Miasta raczej nie będzie sprzyjać znalezieniu takiego inwestora. Do tego dochodzą jeszcze obostrzenia konserwatora zabytków. Teren ten i infrastruktura są wpisane do Wojewódzkiej Ewidencji Zabytków.

Sąd: dźwigi stoczniowe to zabytki i można je chronić



Spekuluje się, że być może - jeszcze przed sprzedażą - z terenów i pochylni skorzysta Stocznia Gdańsk, która ma w planach powrót do budowy statków. Jest to możliwe, choć jeszcze niedawno władze stoczni mówiły, że produkcję chcą prowadzić dzięki powstaniu na Wyspie Ostrów dwóch nowych płyt montażowych o łącznej powierzchni 20 tys. m kw., graniczących z nabrzeżami, co daje możliwość bezpośredniego wodowania jednostek. Pojawiają się też informacje, że infrastrukturą przy ulicy Doki zainteresowana jest stocznia Crist, wspomniana już stocznia Karstensen oraz Sunreef Yachts. Mówi się, że ten ostatni podmiot ma największe szanse na dzierżawę.

Miejsca

Opinie (104) 3 zablokowane

  • Panstwowy szajs (2)

    Ale piewców komuny nadal nie brakuje

    • 80 31

    • ZZ w Naucie

      Tak kumuna i reprezentujące ją o co dziwne związki

      • 16 0

    • Licze że sunreef albo Duńczycy to wezma a miasto przyklepie taki plan zagospodarowania jaki inwestor sobie życzy.

      • 4 4

  • Bardzo dobrse! (3)

    Po co komu te stocznie, mi się zawsze te morskie tereny źle kojarzą czuć z tych miejsc jakaś taka ciemność i strach, wsyztsko powinni zamknąć

    • 11 145

    • Fascynujące...”czuć z tych miejsc jakaś taka ciemność” zatem należy je zlikwidować najlepiej wszystkie bo psują pejzaż. Ciekaw jestem co Waćpan by zrobił z tymi ludźmi potem?to odnośnie tego komunikatu: Stop Hejt!Przemysl swoją opinie..podpadam już pod mowę nienawiści?

      • 15 5

    • Ciebie powinni zamknąć ;)

      • 10 1

    • ciebie idioto jako pierwszego

      • 11 1

  • Szkoda jedyne miejsce gdzie fachowcy zarabiają od 5 tysięcy w górę (3)

    I mają możliwość kontraktów w Norwegii Holandii czy Singapurze gdzie stawki zaczynają się od 15 tysięcy w górę

    • 35 31

    • Jestem fachowcem, elektronikem (z długim stażem) (2)

      ...i zarabiam dwu krotność tej kwoty pracując w kraju. Naturalnie, nie jestem zatrudniony w stoczni, ani wogóle w polskiej firmie. Polski kapitał dba wyłącznie o kieszeń właścicieli.

      • 35 2

      • Tylko polski? (1)

        Zagraniczny takze. Tyle ze jesli oni zbieraja podwojnie to Tobie takze pozwalaja zarobic dwa razy wiecej. A moze i ze trzy. Polskich pracodawcow nie stac na wysokie zarobki bo sami sa malo konkurencyjni i ich dochod jest nizszy niz na zachodzie. To sie zmieni kiedys ale nie wczesniej niz za 20 do 30 lat. Nie wiem czy to doczekam.

        • 21 2

        • W punkt

          Nic dodać nic ująć. Niestety polskie firmy walczą między sobą zaniżając cenę do nierentownych stawek...

          • 15 0

  • (8)

    Tak wygląda w praktyce dobra zmiana PiS. Stocznia radziła sobie dobrze, przyszły nowe rządy, "powstanie z kolan" przemysłu stoczniowego no i mamy...zatonął im dok, tereny w Gdyni sprzedali, produkcje w Gdansku zamykają. Panstwowy właściciel faktycznie "wstał z kolan" tylko stocznia tego nie przezyła

    • 136 59

    • Racja

      W mediach państwowych pieją z zachwytu i piszą jak to jest wspaniale..... stocznie, podwykonawcy, pracownicy zarabiają podobnie jak w Skandynawii itp a tymczasem - stocznie zadłużają podwykonawców płaconc im z 4/5 miesięcznym opużnieniami. Długi się zwiększają nastroje pogarszają a w TVP info raj na ziemi i Prometeusz Mazowiecki na stępce w Szczecinie....

      • 33 10

    • Scenograf jest winny (5)

      Długi które ma stocznia Nauta są spowodowane kontraktami rozpoczętym w latach 2013- 2014. To nie PIS był wtedy u wladzy

      • 19 23

      • (4)

        I przez ostatnie lata ci co wstawali z kolan nie umieli nic z tym zrobić? Błagam. Ile jeszcze lat będziecie mówić że wina Tuska.

        • 33 14

        • (3)

          Błędy popełniane przy podpisywania kontraktu rzutują na jego wynik ostateczny. Więc co mieli "z tym zrobić" ? Zaprzestać budowy?

          • 15 14

          • (2)

            A dok to kiedy zatonął? A współpracę z duńczykami kto stracił? A gdzie nowe kontrakty?

            • 25 12

            • A dok to ktoś specjalnie zatopił? (1)

              Na czyjeś polecenie?
              Duńczycy sami zaczęli budować bo taniej, szybciej, lepiej.

              • 16 3

              • Właśnie. Jak sami mogą taniej i lepiej to po co im Nauta, która dok zatopiła.

                • 6 7

    • Tak..

      Radziła sobie do puki do puki lubinia robił w criscie

      • 8 0

  • Kolega

    Wszystko teraz pójdzie do remontowej

    • 33 14

  • czyli udało się odbudować potęgę (3)

    to na ile jest zadłużona Nauta..ciekawi mnie prezes Olechnowicz za kierowanie kwitnacym zakładem został aresztowany za niegospodarność.
    A ci panowie po KUL i chistorii zastaną wpisani do znakowitej wartosci akdry mrnadżerskiej.. Wspaniała dobra zmaiana.

    • 105 29

    • Historii tumanie, historii. !!!!!! (1)

      • 17 4

      • Ci akurat są po "chistorii", która z historią nie ma nic wspólnego (vide tłuk który twierdzi że Polska, Rumunia i Węgry były podczas II WŚ w podobnej sytuacji).

        • 2 0

    • Ale tuman !

      • 4 5

  • Oto POkłosie dziczy reprywatyzacyjnej która dobrała się do (8)

    koryta. "Budowniczowie" niemieckich stoczni siedzą w Brukseli i oPOwiadają kłamstwa , że "kapitał nie zna granic". Mamy Port lotniczy w Berlinie, mamy , POrt w Hamburgu , PO co nam w Gdańsku czy Gdyni.??? PO co mamy wspierać Polski przemysł ! . Przecież to wbrew dyrektywom unijnym , a POza tym monoPOl na takie działanie ma ą Niemcy i Francuzi. PO co dać zarobić stoczniowcom w Gdańsku , jak ci sami stoczniowcy mogą sobie POjechac do niemiec, albo Norwegii i tam budować statki ku chwale Donalda B., Janusza L. , czy innych von cośtam...

    • 87 155

    • weź tabletki

      • 31 13

    • O pacjent Srebrzyska dobrał się do komputera swojego Psychoterapeuty

      • 30 11

    • tobie nawet najlepszy lekarz już nie pomoże

      • 20 6

    • ci co widza (1)

      jestesmy juz za daleko od prostych prawd i chyba nawet nie warto przypominac o tym jak moglo by byc , a jak jest. Zycze by nerwy nie "siadaly" bo ja juz zapominam i zostawiam mlodym ludziom szukanie prawdy o niezaistanialej Polsce. Pozdrawiam.

      • 4 2

      • Obawiam się , że

        te proste prawdy trudno zlokalizować w tvn-ie . Przy tak zmasowanej akcji propagandowej ze strony grup najróżniejszych interesów którym nagle przestały się drobne w kieszeni zgadzać . I aby odzyskać żerowisko jakim była (jeszcze częściowo jest) Polska , gotowi sa zrobić wszystko aby dokonać zamachu stanu POdobnego jakiego dokonali na rządzie Jana Olszewskiego. Zwłaszcza , że główni aktorzy dyszą rządzą zemsty za pokazywanie światu ich łajdactw i odsunięcie od koryta.

        • 15 18

    • Jakoś ta stocznia dawała radę, (1)

      dopóki nie przyszli "fachowcy" dobrej zmiany. Mimo dobrej koniunktury w przemyśle stoczniowym utopili dok ze statkiem, rozłożyli resztę. I tylko kolejni przychodzą, biorą odprawy? Tak tylko pytam.

      • 6 6

      • Nie masz pojęcia o czym piszesz - dobra koniunktura w przemyśle stoczniowym była do 2009 roku. Od końca 2015 roku i krysysiu w offshore jest kryzys w stoczniach na całym świecie.

        • 3 2

    • Czyżby następny psychol? Jakie to smutne kiedy kurduplowi z Nowogrodzkiej udało się pozyskać kolejnego niewolnika. Idź POchorowany człowieku do lekarza dla POprzetrącanych umysłowo.

      • 2 1

  • tak kończą zakłady państwowe (21)

    podobny los czeka niestety Nautę w Gdyni. Wiem że statki remontowane mają duże opóźnienia, jakość spada, pracowników brakuje, klienci uciekają.
    Mam nadzieję że przejmie to jakiś ogarnięty podmiot np Crist i odbuduje renomę stoczni.

    • 86 26

    • Tak kończą zakłady które za wszelka cenę

      chce się udupić i sprzedać, aby zrobić małpi geszeft , zamiast rozwijac produkcje . To jest kryminał!!.

      • 12 13

    • Pracowników brakuje , bo Janusz L. , Donald Bąk (14)

      PO zrujnowaniu przemysłu stoczniowego zaoferowali fachowcom , których szkoli się latami , kursy dla manicurzystek i strzyżenia psów , organizowane za fundusze unijne.. W nagrode siedzą w Brukseli i nadstawiają garby na kolejne POklepywanie i klaty na ordery od Makreli która w tym samym czasie wspierala niemieckie stocznie.

      • 14 29

      • (4)

        I tak do usra... że wina Tuska. Nie człowieku, PiS od prawie czterech lat rządzi i to ich niepowodzenia, a nie PO. W końcu trzeba się przyznać. Czy to Tusk prawie dwa lata temu położył stępkę pod prom widmo czy Morawiecki. Nie ma chętnych do pracy bo pensje są za niskie. Ale na 500 + to jest.

        • 37 9

        • A pensje są niskie , bo Donald Bąk i jego szajka (1)

          zrobili z Polski zagłębie taniej siły roboczej i rynek zbytu dla tandety.
          Za czasów ich nierządów wyjechało około 3 mln młodych ekspansywnych ludzi. Fachowców , którzy już tutaj nie wrócą.
          Dzięki kryminalnej prywatyzacji i wygonieniu ludzi za chlebem straciliśmy dobre 30 lat , i 3 lata proPolskiej polityki nie wystarczą aby postawic wszystko na nogi. A jedyne co POtraficie, to sypać piasek w tryby. Czym gorzej tym lepiej . Oto dewiza targowicy.

          • 8 28

          • Zanim wstaniecie na nogi to prznajmniej uklęknijcie.

            Bo jedyne co zrobił ten rząd to dał parę złotych na wódkę za głosy.

            • 30 5

        • przemysł buduje się przez dziesięciolecia, burzy w kilka miesięcy

          Nie ma chętnych, bo paszporty w kieszeni i kto żyw i zdrów poszedł na "wolnego najmitę" w strony gdzie jeszcze takich potrzeba.
          Dobrymi chęciami i "górą kasy" tego nie naprawisz, bo świat w miejscu nie stoi i jak wpadłeś z torów, to na powrót trzeba "na szmacie pojeżdzić". Szczególnie "góra kasy" jest nieskuteczna, bo rozlewa się na boki. Co kolejne ekipy wyrażnie pokazały. "500+" to sobie twarzy nie wycieraj, bo łbów "pod hełm" i rąk "do młotka" trzeba. Kto o tym zapomina, jest głupcem.
          Co najważniejsze, przemysł to trudna i czasochłonna działka i są tutaj znacznie łatwiejsze sposoby robienia kasy. Trudno konkurować z tanim budownictwem dający setki procent "przebitki".
          Rządzi "Tu i Teraz", nic innego się nie liczy. Pokazałyt to dokonania znanej, gdańskiej rodziny z rynku nieruchomości, ulokowanej na drugiej półkuli.

          • 11 4

        • Niestety tak jest . Wina tuska i jego ekipy jest bezsporna

          tylko jego wielbiciele chcieliby zapomniec o łajdactwach jakie temu krajowi wyrządziła sitwa ubecko-" liberalna".

          • 10 25

      • Gupek (1)

        • 2 7

        • Spojrzales w lustro i go zobaczyłeś?

          • 5 2

      • przecież to obecny rząd (4)

        zamyka tą stocznię, a nie poprzedni !?

        • 10 5

        • Tylko POprzedni rozłożył Polski przemysł

          w tym stocznie na obie łopatki. Rozdał kolesiom, wyprzedał za grosze , doprowadził do ruiny. Dobrze że im się nie udało rozkraść lasów państwowych , 30% kraju już by było niemieckie. Lotos już prawie był ruski, a LOT o mały włos nazywało sie OLT. Dobrze że PiS zablokował w ostatnim momencie.

          • 9 14

        • czy wiesz co to są "fakty dokonane"?

          "Trupy w szafie" oraz inercja układu?
          Myślisz, że gospodarka to spotkanie dwóch stron przy ladzie czy kasie?

          • 7 0

        • Scenariusz był prosty (1)

          doprowadzić przedsiębiorstwo do upadku, przejąc za złotówke (uwłaszczyć się ) i odsprzedac . Co zrobili "liberałowie" z PLO , to chyba wszyscy wiedzą. Statki warte dziesiątki milionów szły za 5 mln, a PO drodze bańka , albo dwie do kieszeni. Cała infrastruktura, nieruchomości. Jak to Pan Jan Olszewski powiedział ,aby ukraść 100 zł, trzeba było zmarnować 1000. I tak właśnie się to odbywało.
          Teraz "liberały" siedzą w Brukseli i plują na Polskę , bo im się koryto urwało.
          Kryminał" Ot czego są warci.

          • 5 5

          • Prawda, święta prawda.

            Wyraźnie widać teraz że ten kto najwięcej grabił z Ojczyzny, ten obecnie najwięcej pluje na Nią. Ale prawda zawsze zwycięża. Polacy, głowy do góry. Wygramy.

            • 0 0

      • Stoczniowcy (w dużej części) nie chcieli szkoleń, tylko wysokich rekompensat. (1)

        Wierzyli związkowcom, że wkrótce stocznia ruszy. Za miesiąc, za dwa .... Wkrótce minie 10 lat, a obietnica związkowców pozostała obietnicą. Kto myślał realnie o nowej pracy, wybierał szkolenia uwzględniające jego/jej plany. Niektórzy najpierw zrobili sobie wakacje, pokupowali nowy sprzęt, samochody, a gdy dojrzeli do pracy, okazało się, że już nie ma wolnych posad. To nie był dobry czas na marudzenie. Kto pierwszy ten lepszy. W ciągu kilku miesięcy pracę straciło kilkanaście tysięcy osób ze stoczni i powiązanych z nią zakładów. To dużo na ten rejon przy rynku pracodawcy, jaki wówczas panował. Długi okres bezrobocia nie wpływa pozytywnie na aktywność bezrobotnego ani nie zwiększa jego szans na zatrudnienie. Komuna się skończyła, nie ma nakazu pracy. Z jednej strony to dobre, ale z drugiej oznacza, że bezrobotny sam musi szukać pracy, lub stworzyć swoje miejsce, np. otwierając działalność. Wolny wybór.

        • 9 2

        • nie chcieli - po co im "psi fryzjer"?

          Oni mieli fach w ręku, kasa potrzebna na przeżycie. Większość wyemigrowała. Część nie... Różnie się w życiu układa.

          • 1 1

    • Zmiany wprowadzone w stoczni w ciągu kilku ostatnich miesięcy powodują odwrót armatorów od tej stoczni. Czarno widzę przyszłość Nauty, chociaż kibicuję każdej polskiej stoczni.

      • 27 2

    • (1)

      Należałoby wymienić jeszcze skostniałe kierownictwo, zrobić czystki. Byłem tam jako serwis podwykonawczy - współpraca z budowniczymi, na bhp kończąc woła o pomstę do nieba, całe szczęście nikt mi nie zginął. Tą stocznię powinno się porządnie przeorganizować.

      • 15 2

      • Organizują przez likwidacjie

        • 4 1

    • Ludzie...

      Ludzie to powinni zarabiac w stoczni to by robili w kraju a nie na wyjazdach ale gdzie dadza zarobić jak zarządy grube miliony dla siebie dla siebie ile sie da szybko sie nachapać bo nie wiadomo kiedy ich ze stołka wy.......ą taka prawda

      • 10 0

    • tak kończą zakłady, których właściciel

      Nie zna się na tym co robi, nie potrafi skontrolować procesu i jest okradany na każdym jego etapie. Czasem, mniej lub bardziej świadomie, sam bierze w tym udział, usiłując znależć w tym "wygodniejszą" pozycję.

      To jest niezależne od formy własności.

      • 9 0

  • przenieść stępkę ze Szczecina do Nauty

    • 58 9

  • Szukajciejuż innej pracy (1)

    Nauta na Czechosłowackiej jest już teżw stanie upadku.Gdzieś za około 12 miesięcy ma być koniec ,za dużo długow ,info w stu procentach sprawdzone.

    • 47 9

    • Analfabeta

      • 3 10

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ludzie biznesu

Monika Płocke

Banking Technology, Head of Change and Technology Capabilities w Nordea Bank AB. Absolwentka...

Najczęściej czytane