stat

Stocznia Nauta z p.o. prezesa

Budowa statków do połowu ryb stanowi jedną ze specjalności Zakładu Nowych Budów Stoczni Remontowej Nauta. Oprócz statków rybackich w portfolio Nauty są także jednostki naukowo-badawcze i statki obsługowe dla sektora offshore.
Budowa statków do połowu ryb stanowi jedną ze specjalności Zakładu Nowych Budów Stoczni Remontowej Nauta. Oprócz statków rybackich w portfolio Nauty są także jednostki naukowo-badawcze i statki obsługowe dla sektora offshore. fot. materiały prasowe

Rada Nadzorcza Stoczni Remontowej Nauta powierzyła pełnienie obowiązków prezesa Adamowi Potrykusowi, wiceprezesowi spółki. Zmiana wynika z rezygnacji z funkcji przez byłego prezesa stoczni, Marcina Dąbrowskiego.



- Zarząd Stoczni Remontowej Nauta w sposób niezakłócony będzie kontynuował prace prowadzone dotychczas przez pana Marcina Dąbrowskiego. Zarząd od 1 listopada 2018 roku działa w składzie dwuosobowym. Rada Nadzorcza uchwałą podjętą na posiedzeniu w dniu 29 października 2018 roku powierzyła pełnienie obowiązków prezesa zarządu Spółki wiceprezesowi, panu Adamowi Potrykusowi. Jest on absolwentem Politechniki Gdańskiej, Wydziału Oceanotechniki i Okrętownictwa. Od początku swojej kariery zawodowej jest związany z przemysłem stoczniowym. W swojej 20-letniej pracy przeszedł przez wszystkie szczeble w hierarchii Spółki - poinformowano w komunikacie.
Czytaj też: Stocznia Nauta bez prezesa

Pod koniec października poinformowano, że z funkcji prezesa stoczni Nauta zrezygnował Marcin Dąbrowski, choć funkcje te pełnił zaledwie od kwietnia tego roku. Wcześniej - od lutego 2018 roku - pełnił on obowiązki prezesa Nauty, po odwołaniu Sławomira Latosa. Decyzję tłumaczył względami osobistymi i wykonaniem powierzonych mu zadań, jakie były mu postawione w momencie obejmowania tej funkcji. Według Dąbrowskiego plan wykonał, bo plan naprawczy, który został na początku tego roku zaakceptowany przez Radę Nadzorczą, udało się wdrożyć niemal w całości. 

Czytaj też: Państwowe stocznie w ręce ministra Gróbarczyka

- Stocznia skupia się w obecnej chwili na prowadzeniu rentownych projektów w segmencie remontów i przebudów cywilnych oraz wojskowych. Współpracujemy z wieloma kooperantami, regularnie regulując swoje zobowiązania. W połowie roku sprzedane zostały tereny przy ulicy Waszyngtona w Gdyni, dzięki czemu znacząco zredukowane zostały zobowiązania spółki. Obniżone zostały koszty stałe w spółce, dzięki czemu stocznia odzyskała rentowność - czytamy w oświadczeniu byłego prezesa.
Choć oficjalne komunikaty mówią o powierzeniu konkretnych zadań i ich wypełnieniu, to zmiany na stanowisku były już rozważane wcześniej. W sierpniu tego roku Rada Nadzorcza ogłosiła wszczęcie postępowania kwalifikacyjnego na stanowisko prezesa zarządu spółki. Ostateczny termin składania ofert wyznaczono na 31 sierpnia 2018 roku. Jednak dzień przed otwarciem nadesłanych zgłoszeń postępowanie zakończono bez wyłonienia kandydata, co więcej - bez podania przyczyny. W środowisku mówiło się o naciskach ze strony związków zawodowych działających w stoczni, a nawet groźbie strajku, jaki miał wybuchnąć, gdyby doszło do zmiany prezesa. Ostatecznie Marcin Dąbrowski sam ustąpił ze stanowiska.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (91)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane