Światowej klasy studio nagraniowe w Gdańsku

To Rolls-Royce w świecie nagrań muzycznych. A powstał w Gdańsku Osowie.


W historii polskiego rock'n'rolla otworzył się nowy rozdział. Studio Custom 34, które powstało w Gdańsku Osowie to jedno z najlepszych studiów nagraniowych... na świecie. Zostało zaprojektowane od podstaw przez światowej klasy specjalistów w dziedzinie akustyki. Dodatkowo wyposażono je w unikalny sprzęt nagraniowy, będący marzeniem każdego realizatora dźwięku.



Tego typu inwestycje to:

jaskółki zwiastujące wiosnę w polskim biznesie 61%
wyjątki potwierdzające regułę, że do Zachodu nam daleko 39%
zakończona Łącznie głosów: 203
Studio marzeń narodziło się w głowie związanego z branżą budowlaną miłośnika muzyki Sławomira Mroczka oraz Piotra Łukaszewskiego - producenta i gitarzysty, który współpracował m.in. z IRA, Myslovitz czy O.N.A.

- Podczas realizacji tego projektu nie uznawaliśmy żadnych kompromisów - mówi Piotr Łukaszewski, obecnie gitarzysta zespołu Fuzz. - Koncepcję studia opracował Sławomir Mroczek, projekt wykonało i zaadaptowało Studio Projektowe - Jerzy Seroka przy konsultacji z dr. hab. Andrzejem Kulowskim. Aranżację wnętrz wykonał Aleksander Konarski.

Zobacz także: w Trójmieście jest prawie 40 profesjonalnych studiów nagrań.

Wyposażenie studia może przyprawić o zawrót głowy każdego muzyka i realizatora. Właściciele studia konsultowali się ze specjalistami w tej dziedzinie, takimi jak Michał Mielnik, Marcin Bors czy Igor Budaj. Zgromadzono sprzęt absolutnie najwyższej klasy, choć, co ciekawe, niekoniecznie nowy. Szpulowe magnetofony Studera nie są już produkowane od ponad dwudziestu lat. Kompresory, przedwzmacniacze i mikrofony w studiu pochodzą często z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych i nie da się ich zamówić u producenta. W XXI wieku nikt nie obejdzie się bez komputera, w Custom 34 zainstalowano więc także platformę do rejestracji cyfrowej.

- Filozofia nasza jest taka, żeby połączyć w pełni analogowe, światowej klasy sprzęt z domową atmosferą - kontynuuje Łukaszewski. - I to podkreślają muzycy, między innymi Myslovitz czy OCN. Mówią: nie wiedzieliśmy, że tu jest aż tak fajnie.

Oprócz pomieszczeń do nagrywania, studio zostało wyposażone bowiem w stół bilardowy, stół do pinballa i siłownię. Oprócz tego wielki telewizor i aneks kuchenny. Wbrew pozorom samopoczucie podczas sesji nagraniowej ma ogromne znaczenie. Ważne, żeby artyści czuli się komfortowo.

W studiu najważniejsza jest akustyka. Żeby nagrać potężnie brzmiące bębny, pomieszczenie musi mieć wysokość około siedmiu metrów. Custom 34 posiada certyfikaty, które stawia je na równi z najlepszymi na świecie. A miejsca jest na tyle, że może się spotkać na nagrania nawet orkiestra kameralna.

Można wymieniać wszystkie rodzaje gitar, wzmacniaczy, bębnów, mikrofonów i peryferiów w nieskończoność. Ale łatwiej użyć porównania. Studio Custom 34 to po prostu Rolls-Royce wśród tego typu obiektów. Chciałoby się rzec - Polak potrafi. Czy w Osowie powstaną złote i platynowe płyty - to jeszcze zależy od artystów w nim nagrywających oraz realizatorów dźwięku.

Opinie (84) 1 zablokowana

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Mirosław Bieliński

Prezes firmy doradczej Stilo Horizon. Były prezes Grupy Energa. Po ukończeniu studiów...