Ujemne stopy procentowe. Zapłacimy za oszczędzanie?

W czasach kiedy na całym świecie mamy historycznie niskie, zerowe stopy procentowe i bardzo niskie rentowności obligacji, inwestorzy na całym świecie poszukują alternatyw do ulokowania pieniędzy.
W czasach kiedy na całym świecie mamy historycznie niskie, zerowe stopy procentowe i bardzo niskie rentowności obligacji, inwestorzy na całym świecie poszukują alternatyw do ulokowania pieniędzy. fot. 123rf

Stopy procentowe od dłuższego czasu są na rekordowo niskim poziomie. Dodatkowo z wypowiedzi prezesa Narodowego Banku Polskiego wynika, że dopuszcza on możliwość obniżenia stóp poniżej zera. Banki już wycofują się z kolejnych ofert dotyczących lokat. O tym, czy warto jeszcze trzymać pieniądze w banku, czy dojdzie do tego, że bankowi trzeba będzie płacić za przechowanie pieniędzy i czy oszczędności Kowalskiego są tak naprawdę bezpieczne rozmawiamy z Andrzejem Jelinkiem, prezesem Trójmiejskiej Kancelarii Finansowej.



Część banków zawiesiła do odwołania oferty dotyczące lokat terminowych. Skąd taka decyzja sektora?

Andrzej Jelinek: - Jest to efekt olbrzymiej nadpłynności banków. Klienci banków zmniejszyli popyt na kredyt. W obecnej sytuacji rynkowej obserwujemy ciągły spadek marży odsetkowej z kredytów - najważniejszej składowej przychodów banków. Skoro nie ma popytu na kredyt, banki nie potrzebują depozytów w takiej masie jak kiedyś.
NBP zależy na osłabieniu złotego nie w trosce o gospodarkę, a ze względu na chęć zwiększenia wartości rezerw walutowych. W ten sposób zysk NBP za 2020 rok byłby większy, a on przecież ostatecznie będzie przelany do budżetu.

Jednocześnie zmieniły się proporcje w strukturze depozytów. Obecnie już ponad 3/4 stanowią depozyty bieżące, zaś 1/4 to depozyty terminowe (lokaty). Ale jednak są na rachunkach w banku. A banki muszą płacić podatek bankowy i w ich interesie jest posiadanie jak najmniejszej ilości "niepotrzebnych" w danym momencie depozytów. Więc banki będą podejmować różnego rodzaju działania, aby skutecznie zniechęcić ludzi do zakładania depozytów, gdyż w obecnej sytuacji one bardziej przeszkadzają w ich działalności, niż pomagają.

Czy kolejne banki mogą decydować się na wycofanie z lokat? Czy oferta może zupełnie zniknąć z rynku?

- Zdecydowanie tak! Skoro potentat jak na polskie warunki - PKO Bank Polski zdecydował się na praktycznie zlikwidowanie oferty depozytowej pozostawiając jedną lokatę na trzy miesiące oferującej 0,01 proc. w skali roku to tak, możemy się tego spodziewać. Kilka dni temu na podobny ruch zdecydował się bank Pekao SA. Oczywiście sytuacja każdego z banków jest inna, ale przyczyna jest jedna. Ta o której mówiłem przed chwilą - nadpłynność banków. Sytuacja ulegnie zmianie, kiedy to wzrośnie zainteresowanie kredytami, a przecież w tej chwili obserwujemy wiele biznesów, które są bliżej decyzji o ich zamknięciu, niż dalszym rozwoju, dodatkowo wspartym kredytem. W podsumowaniu, tak długo jak banki nie będą potrzebować naszej gotówki, tak długo nie ma co oczekiwać na powrót depozytów do oferty. Inną kwestią są oczywiście warunki - nie ma możliwości oferowania wysoko oprocentowanych depozytów, skoro stopy procentowe są niemal zerowe.

Czy są jeszcze na rynku depozyty, na których można zarobić?

- W ujęciu realnym nie. Inflacja w Polsce w 2020 roku wyniosła średniorocznie 3,4 proc. Grudniowy odczyt sprzed kilku dni to 2,4 proc. i jest to najniższy odczyt od maja 2019 roku. Prognozy na 2021 rok oscylują w granicach 2,30 proc. Lokatą, która obecnie oferuje najlepsze warunki oprocentowania (2,10 proc. w skali roku, na okres sześciu miesięcy) jest "Lokata Witaj" oferowana (tylko dla nowych klientów!) przez NestBank. Ale to i tak poniżej inflacji, a warto zauważyć, że skorzystanie z tej promocji wymaga spełnienia dodatkowych warunków. Należy otworzyć rachunek, a następnie przelewać na niego wynagrodzenie. Osoby prowadzące działalność gospodarczą muszą przelewać 6 tys. zł miesięcznie i dokonywać z tego rachunku płatności ZUS/US. Warto jeszcze wspomnieć, że kwota maksymalna lokaty to 10 tys. zł, więc zysk z tej lokaty po opodatkowaniu wyniesie 85,05 zł. Wiele osób więc bardziej będzie sobie cenić fakt posiadania tych 10 tys. zł niż możliwość zyskania 85 zł po sześciu miesiącach. Można jeszcze wspomnieć o "Lokacie powitalnej" w Pekao SA. która po spełnieniu odpowiednich warunków może oferować 3 proc., ale tylko dla klientów dawnego Idea Banku.


Dla klientów posiadających większe oszczędności banki już nie są tak "hojne". Dla przykładowej kwoty 100 tys. zł najbardziej atrakcyjną ofertą jest "Lokata Facto", która oferuje 1,2 proc. na okres trzech lub sześciu miesięcy. Jest jednak jedno "ale". I to dość poważne. Środki nie podlegają gwarancji Bankowego Funduszu Gwarancyjnego lecz włoskiego funduszu gwarancyjnego Fondo Interbancario di Tutela dei Depositi. Każdy już indywidualnie powinien sobie odpowiedzieć na pytanie czy dla 1,2 proc. warto narażać się na ryzyko korespondencji, zatrudnienia być może prawników, tłumaczy, jeśli pojawią się kłopoty. Lokalną ofertą może być w przypadku wyższych kwot (ale nie więcej niż 200 tys. zł) "Elastyczne Konto Oszczędnościowe Nowe środki" w Getin Banku, gdzie można otrzymać 1 proc., ale tak jak nazwa wskazuje - tylko dla nowych środków.
Klienci powinni przede wszystkim zachować zdrowy rozsądek. Trzeźwość myślenia w panującej sytuacji rynkowej może się okazać wystarczająca do uniknięcia niespodziewanych wpadek i utraty znacznej części lub całości środków.

Rada Polityki Pieniężnej już trzykrotnie decydowała się na obniżenie głównych stóp procentowych w Polsce. Są one utrzymywane od wielu miesięcy na rekordowo niskim poziomie. Czy mogą być jeszcze niższe?

- Należy się z tym liczyć. W ostatnich dniach grudnia prezes Narodowego Banku Polskiego i przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej Adam Glapiński zasugerował, że polski złoty jest zbyt mocny i nie wyklucza kolejnej obniżki stóp procentowych nawet w I kwartale 2021 roku. Wielu analityków odbierało te słowa jako - w pewnym sensie - grę polityczną. NBP zależy na osłabieniu złotego nie w trosce o gospodarkę, a ze względu na chęć zwiększenia wartości rezerw walutowych (poprzez osłabienie naszej waluty). W ten sposób zysk NBP za 2020 rok byłby większy, a on przecież ostatecznie będzie przelany do budżetu, który tych środków bardzo potrzebuje. Poza ustną "interwencją" prezesa Glapińskiego, w grudniu doświadczyliśmy również realnych interwencji walutowych dokonanych przez NBP bezpośrednio na rynku i ich celem było osłabienie złotówki. To taka kolejna cegiełka do powyższej "teorii spiskowej". Póki co na styczniowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła stóp, ale rynek powoli zaczyna wyceniać obniżkę na posiedzeniu marcowym i obecnie jej prawdopodobieństwo jest szacowane na 40 proc.

Banki nie są w stanie zaoferować klientom wysokiego oprocentowania na lokatach terminowych skoro stopa depozytowa wynosi 0 proc. Czy można spodziewać się, że nominalne oprocentowanie depozytów stanie się ujemne? Będziemy dopłacać do lokat?

- Jeśli chodzi o zwykłe lokaty to nie. Przecież nie musimy tych lokat zakładać. Ale dopłata w postaci różnego rodzaju opłat za utrzymywania gotówki w bankach już jest możliwa. Taką sytuację od miesięcy obserwujemy w Europie Zachodniej. Początkowo dotyczyło to korporacji, obecnie dotyczy to również osób fizycznych w niektórych bankach. Spodziewam się, że w Polsce będzie podobnie. Bank ponosząc koszty, będzie chciały je "przerzucić" na swojego klienta.

Oprócz lokat klienci mają do dyspozycji jeszcze rachunki oszczędnościowe, ale ich oprocentowanie jest bardzo niskie. Co mogą w takiej sytuacji zrobić?

W zasadzie tu również możemy już niemal na palcach jednej ręki policzyć rachunki, które coś jeszcze oferują. A nawet jeśli oferują 0,01 proc. czy 0,10 proc. to czy to ma jakiekolwiek znaczenie przy inflacji powyżej 2 proc.? No nie. Więc klienci albo się z tym pogodzą, albo muszą szukać atrakcyjniejszej stopy zwrotu w innych formach alokowania oszczędności. Takich możliwości jest kilka. Najmniej wysublimowanym rozwiązaniem będą detaliczne obligacje skarbowe emitowane przez ministra finansów i gwarantowane przez Skarb Państwa. Oferta jest szeroka. Obligacje trzymiesięczne oferują obecnie 0,5 proc. w skali roku. Dla klientów o dłuższym horyzoncie inwestycyjnym odpowiednie mogą być np. obligacje czteroletnie indeksowane inflacją. W pierwszym roku oferują 1,3 proc., w kolejnych latach zaś marżę na poziomie 0,75 proc. powiększoną o inflację. Jest również specjalna oferta dla beneficjentów programu 500+ - do wysokości środków otrzymanych z tego programu.

Drugą możliwością są fundusze inwestycyjne obligacji. Ubiegły rok był dla obligacji bardzo dobry - sprzyjały temu wzrosty ich cen (wskutek spadku stóp procentowych i spadku rentowności obligacji). W tym roku raczej już tak dobrze nie będzie. Osobiście spodziewałbym się wyniku na zdywersyfikowanym portfelu ok. 1,5-2,0 proc. Ale może to wynika z mojej ostrożności - w ubiegłym roku spodziewałem się 4 proc., a ostatecznie portfel modelowy wypracował 5,23 proc. Oczywiście warto w takim przypadku, jak już wspomniałem przed chwilą, swój portfel zdywersyfikować i zbudować go z kilku funduszy. Trzeba również zadbać o to, aby nie zapłacić żadnych opłat manipulacyjnych przy nabyciu, jak i sprzedaży tych funduszy.

W czasach niskich stóp procentowych, masowego drukowania pieniądza przez banki centralne bardzo dobrze zachowywało się złoto. Udział złota, ze względu na brak korelacji złota z innymi klasami aktywów, dobrze wpływa na cały portfel oszczędności.

Czy po trudnym roku 2020, rok 2021 będzie łaskawszy? Szczególnie dla klientów?

- Spodziewam się, że w 2021 roku możemy mieć powtórkę z promocji bankowych, które pamiętam z początków mojej zawodowej pracy związanej z inwestycjami w 2004 roku. Wówczas bardzo popularne były lokaty połączone z funduszem. Część środków jest na atrakcyjnie oprocentowanym depozycie, część zaś zostaje wpłacona do funduszu inwestycyjnego. W czasach kiedy na całym świecie mamy historycznie niskie, zerowe stopy procentowe i bardzo niskie rentowności obligacji, inwestorzy na całym świecie będą poszukiwać alternatyw. Jak wszyscy doskonale wiemy, popyt na dane aktywa powoduje wzrost ich cen. Może się więc okazać, iż pomimo wysokich wycen na wybranych rynkach akcji (głównie mam tu na myśli sektory technologiczne w USA) będą one miały kolejny pozytywny rok, okupiony jednak być może znacznymi przecenami.

Historycznie w czasach niskich stóp procentowych, masowego drukowania pieniądza przez banki centralne bardzo dobrze zachowywało się złoto. Udział złota, ze względu na brak korelacji złota z innymi klasami aktywów dobrze wpływa na cały portfel oszczędności. Obecnie, niestety dla drobnych inwestorów, marże na małych jednostkach zakupowych - 1g, 2g są ekstremalnie wysokie i może się okazać, że naprawdę długo potrwa odrabianie kosztów poniesionych przy zakupie. Najbardziej popularne i najbardziej płynne są monety 1 uncyjne oraz sztabki 100 gramowe. W ich przypadku marże są "rynkowe". Przed zakupem oczywiście warto je porównać u różnych dealerów.

Co radziłby pan przedsiębiorcom? W jaki sposób oni mają inwestować pieniądze?

- W ostatnich tygodniach otrzymujemy dużą ilość zapytań dotyczących pomocy dla przedsiębiorstw i alokowania ich płynnych środków. Część firm, takich jak moja kancelaria, zbudowała dedykowane do tego celu portfele, składające się głównie z krótkoterminowych obligacji skarbowych. Taki ruch dla korporacji jest nieunikniony i warto taką decyzję poprzedzić dogłębną analizą.

Klienci powinni przede wszystkim zachować zdrowy rozsądek. Trzeźwość myślenia w panującej sytuacji rynkowej może się okazać wystarczająca do uniknięcia niespodziewanych wpadek i utraty znacznej części lub całości środków. Ja osobiście, pomimo posiadanego doświadczenia i dużej pracy włożonej w analizę danej oferty, również zainwestowałem w inwestycję, z której na ten moment nie odzyskałem środków. Od tej pory jestem jeszcze bardziej wyczulony i przyjmuję zasadę, że inwestuję tylko na dużych, płynnych rynkach dających mi dostęp do moich pieniędzy i tylko z największymi, nadzorowanymi instytucjami. Nawet jeśli jakaś oferta zapowiada się jako płynna, ale oferuje nam 10 proc. czy nawet w niektórych przypadkach kilkanaście procent, (ba! nawet czasami nie oferuje, a "gwarantuje"!) zastanówmy się chwilę. Jest takie powiedzenie - nie ma darmowych obiadów . Więc czy to jest ok, że dostajemy 7 proc. , czy 10 proc. gdy stopy procentowe i depozyty są niemal zerowe? Mamy wątpliwości - podziękujmy. Nie mamy, a widzimy, że oferta jest bardzo atrakcyjna - skonsultujmy to z kimś, być może ostudzi nasz zapał. I uratuje nasze oszczędności.

Opinie (249) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • (13)

    Te lokaty to komedia.0,5% rocznie przy inflacji 4% daje...-3,5% zysku)))Teraz tylko fundusze obligacji,ostatni rok średnio 7% rocznie albo fund.technologii i innowacji lokujące w Apple,Amd, Microsoft.Zysk za ostatni rok 45%.I nie pakować się w polisolokaty z których przez wiele lat pieniędzy nie można wyjąć.

    • 43 21

    • (4)

      Tak, ale tam masz ryzyko, raz zyskasz, raz stracisz. No ale nie powiem, że jeszcze inny rynek dostał boooom. W związku z inflacja nastały złote czasy dla różnych naganiaczy frajerów na rynki krypto"walut". Od groma takich znajdziecie na YT. Ciekawe czy powiedzą o tym, że takie waluty nie mają wgle pokrycia, zaś ich auto, telefon dom, jest tak naprawdę z trudem spłacany w kredytach:)

      • 11 1

      • Jeden głąb lubi "szweckie kąserwy" z"żapki" (2)

        A drugi głąb myśli,że " koniugacja astrologiczna"to koniunkcja astronomiczna.

        • 8 3

        • (1)

          I skończyliśmy.Potem dohtorat na Harwardzie)

          • 5 0

          • Harvard - to o chodzi o ta budowlanke w Sopocie?

            • 6 0

      • no i dwóch tuzów 3miasta się wypowiedziało...

        • 12 0

    • niema to jak rady finansowe trola hahaha to jak rady Donalda by utopic kase w kopalniach na giełdzie potem (1)

      rady innych polityków

      • 2 6

      • Nadpłynność finansowa,hmm banki również zaostrzyły kryteria w przyznawaniu kredytu

        • 4 0

    • (1)

      W europie zachodniej juz od zeszlego roku niektore banki wprowadzily ujemne stopy procentowe wiec nie jest to nic nowego, chodzi o to aby ludzie mniej oszczedzali a wiecej inwestowali .

      • 7 0

      • konsumowali, ale ok

        • 5 0

    • (1)

      Te procenty zysku, które są opisane w artykule to śmiech na sali. Ja na kryptowalutach zarabiam kilkadziesiąt procent tygodniowo, a czasem nawet na godzinę. Ostatnio jest korekta kryptowalut i warto w nie inwestować. Dwa lata temu kupiłem bitcoina za jakieś 12 tys zł, dziś kosztuje 117 tys zł. Zysk zrealizowałem na poziomie ponad 90 tys w ciągu roku. Owszem, wszedłem na wyższy próg podatkowy, ale jestem i tak dużo na plusie. Zamiast zastanawiać się nad tym co napisali w tym artykule, to polecam zainwestować w kryptowalute. To jest przyszłość tego świata. Większość kryptowalut nie jest podatna na inflacje, a zysk do końca tego roku jest po prostu pewny. I mówimy tu o zysku kilkuset procent na niektórych walutach jeszcze w tym roku.

      • 4 9

      • ja tez kupuję krypto. od niedawna, ale jestem cały czas na plusie. jesli dobrze podaja dane to obecnie 2% ludzi na swiecie zajmuje sie krypto, za 5 lat bedzie to juz 20%. wiec kto szybciej zacznie kupowac krypto, tym szybciej sie wzbogaci.
        tylo w grudniu kupiłem bitcoina za 600 zł a w styczniu wyciągałem z tego zysku więcej niż miesięcznie zarabiam.

        • 4 2

    • (1)

      Gdzie ty masz inflacje 4%? Byla taka w 2009 roku za rzadow Tuska i potem prawie deflacja za rzadow jego nastepczyni. Tego juz leniu sprawdzic Ci sie nie chce co?

      • 3 7

      • Od stycznia do marca 2020 inflacja r/r wynosiła powyżej 4%.

        • 5 0

  • (9)

    Ujemne stopy procentowe
    Ujemny zwrot z obligacji
    Inflacja realna circa 10%
    To oznacza mówiac krotko okradanie ludzi z ich oszczednosci a rzadowi to jest na rękę bo inflacja redukuje dlug publiczny.
    Generalnie celem jest uderzenie w klasę srednią czyli ludzi niezaleznych finansowo. Czlowiek bez wlasnosci jest czlowiekiem bez wolnosci.

    • 202 15

    • (3)

      A do tego klasa średnia w większości finansuje 500+. Aktywnej zawodowo ludności jest mało ok. 17,3 mln Polaków. Każdy z nich rocznie płaci na świadczenie 500 plus 1355 złotych, czyli 112 złotych miesięcznie. "Jak wynika z badania przeprowadzonego w ubiegłym roku dla Wirtualnej Polski, nawet 750 tys. Polaków może być przekonanych, że pieniądze na 500+ wyciągnął z własnej kieszeni PiS. Kilka milionów rodaków wierzy, że program finansują podatki bogatszych obywateli." Żyjemy w państwie ekonomicznych d**ili.

      • 49 10

      • Mam pomysł ściągnąć imigrantów niech oni pracują na 500+

        • 10 8

      • a jakie sa podstawy aby sądzić

        że u nas jest takie coś jak "klasa średnia"?

        • 4 1

      • a kto płacił za przekręty POprzedników o postkomuny?

        • 0 1

    • ej ale prezydent otworzył stoki narciarskie

      na krótko, ale się stara

      • 12 4

    • .....socialiści kochają ten system bo bez pracy w realnej gospodarce mogą dostawać duże pieniadze

      .....na państwowych posadach i kupować dobrej jakości produkty za gotówkę .....chodzi o rządzących i biurokracje państwową wyższego szczebla ...dlatego naturalnym miejscem dla socjalistów jest rezerwat lub więzienie

      • 15 4

    • (1)

      :D ... Realna inflacja powiadasz? Z tylka sobie wyjales te 10%? :D

      • 7 2

      • No tak, prąd, woda, ścieki itp. poszły do góry ale przynajmniej lokomotywy staniały. No i musztarda.

        • 9 0

    • człowiek z własnością jest niewolnikiem

      bo ona jeść woła i to nie mało...

      • 1 2

  • (6)

    Zabraklo mi w tym wywiadzie pytania o oprocentowanie kredytow, mam ndzieje ze oprocentowanie kredytow podazy droga oprocentowania depozytow.Ale ja naiwny jestem , nie?;)

    • 76 4

    • Oprocentowanie kredytów... (3)

      Również się zmniejsza, zwłaszcza mieszkaniowych opartych o wibor. np. u mnie w przeciągu pół roku rata spadła o 300 PLN. Ale o tym w wywiadzie nie przeczytacie ;)

      • 16 4

      • (2)

        To jest oczywiste, ze wibor czy libor są ruchome ale marża banku jest stała i ona nie maleje i stąd spread banku rośnie kiedy NBP obniza stopy referencyjne.
        Już kompletnie pomijam temat kredytow konsumpcyjnych gdzie stopa to minimum kilkanasie % czyli lichwa

        • 23 2

        • (1)

          Widać, że brakuje Ci podstawowej wiedzy. :) WIBOR jest zmienny i marża banku jest stała, więc jak WIBOR spada to... rośnie spread banku? Co? :D Jak WIBOR spada to oprocentowanie też spada.

          • 6 4

          • Chodzi o to, że marża banku też jest stopą procentową i jest niezależna od stóp NBP i to bank ją indywidualnie ustala.. czyli oprocentowanie spada bo spada wibor a nie marża banku.
            Twoim tokiem rozumowania jeżeli wibor będzie 0% to oprocentowanie też będzie 0% a wyniesie nie 0% tylko równowartość marży banku, która jest stała i ustalana przez bank i może wynieść np 10%
            I bedzue sytuacja ze lokaty 0% a kredyt 10%.
            Bank zawsze wygrywa jak krupier w kasynie :)

            • 18 2

    • Lokaty a kredyty

      Bo jest o lokatach, a nie o kredytach. To dwie inne sprawy. Wiadomo. Stopy spadają- kredyty tanieją.

      • 5 4

    • Że ujemne będzie?

      :D

      • 2 2

  • Opinia wyróżniona

    Lokaty są nic nie warte - fakt. (11)

    Zakup polskich obligacji skarbowych to nakręcanie zadłużenia naszego państwa. Tymi papierami dłużnymi finansujemy spłatę odsetek od kolejnych kredytów, nawet nie należności głównej.

    Zaniżone stopy procentowe mają być zachętą do wycofywania pieniędzy z rachunków bankowych i wydawania zaoszczędzonych środków w celu pobudzenia zarżniętej przez rząd gospodarki. Polacy okazali się wyjątkowo rozsądni i jednak chcą przeczekać ten ciemny okres bez trwonienia pieniędzy.

    Co dywersyfikacji portfela i zakupu złota/srebra to lepiej patrzeć na czysty kruszec (0,999), a nie certyfikowane sztabki czy monety bulionowe. Ten rynek też sprzyja oszustom, więc jak ze wszystkim trzeba uważać.

    Z ostatnim akapitem nie zgadzam się w całości, ale do znudzenia warto przestrzegać na temat wszelakich oszustw inwestycyjnych opartych najczęściej na sztuce/metalach szlachetnych/nieruchomościach pod wynajem/kryptowalutach czy popularnej ostatnio dzierżawie ziemi pod uprawę. Tych 7-10% rocznego zwrotu w ten sposób NIE dostaniecie.

    • 74 14

    • Taaa... (7)

      Czy możesz mi objaśnić, w jaki to sposób obecny rząd "zarżnął gospodarkę"? Interesuje mnie merytoryczny wywód poparty danymi statystycznymi, a nie zideologizowana, antyPiSowska paplanina i polityczny bełkot. Poproszę o listing konkretnych działań szkodzących gospodarce i twarde dane ekonomiczne na poparcie. Bo przygotowuję pierwszy wykład na semestr letni dla moich studentów, a widzę, że mam do czynienia z człowiekiem mądrym i wyposażonym w wiedzę, której sam nie posiadam. Czekam z niecierpliwością.

      • 10 28

      • (3)

        To proszę popatrzeć na obecną inflację i porównać ją z planowaną przez NBP. Sporo się rozjeżdża.

        • 12 9

        • Czy ty w ogole rozumiesz pojęcie dlugookresowego celu inflacyjnego? (2)

          Pokaż mi jeden bank centralny w Europie, któremu udało się go osiągnąć w praktyce. Czy rozumiesz proces inflacji? Rozumiesz procesy globalne w makroekonomii? Znowu proszę o konkretne dane, a dostanę jedynie multum łapek w dół, hahahaha

          • 9 11

          • (1)

            W długiej perspektywie jak powiedział pewien guru ekonomii wszyscy i tak umrzemy , więc proszę samemu nie być demagogiem i nie pisać o długookresowym celu inflacyjnym.

            • 11 8

            • Wow! Pewien guru powiedział... Wow!

              Ale zapodałeś. No, rozbroiłeś mnie swoją anty demagogiczną hiper demagogią.

              • 9 9

      • Jak na razie zero konkretów w odpowiedzi

        Jedynie same łapki w dół. Oto poziom ludzi komentujących tego posta. Nie maja nic do powiedzenia poza zwykłym hejtem

        • 6 5

      • Nie, no przecież wcale nie zarżnął (1)

        Powiedz to przedsiębiorcom z branży gastronomicznej, eventowej, turystycznej, kulturalnej itp. Jak wiadomo od roku mają czas prosperity, nie wyrabiają się z zamówieniami, nawet zwiększenie zatrudnienia o 100% nie pomogło. Jak dobrze że jest tak dobrze, a będzie tylko jeszcze lepiej!

        • 3 2

        • Aha, to PiS zarżnał, no tak...

          Czyli PiS wyhodował covid-19 i wypuścił na wrednych hotelarzy, tak? A w pozostałych krajach świata PiS nie rządzi i też wszystko pozamykane. Czyli tam kto zarżnął? Tajemniczy Don Pedro wysłany przez PiS? Stuknij się w czoło lepiej. Najgorsze, gdy glupota w mózgu tak wielka, że nie ma miejsca na nic poza nienawiścią i newsami z tefałenu i gadzinówki wybiórczej.

          • 4 4

    • A kiedy były ??

      wogóle

      • 0 0

    • Zarżniętej przez rząd gospodarki???

      Gdzie Ty byłeś przez ostatnich kilka lat :)

      • 2 1

    • Haha, powodzenia w sprzedaży tego "czystego kruszcu", jak nie będziesz miał na niego papierów czyt. certyfikatu.

      • 3 0

  • (18)

    jeśli mój bank wprowadzi minusowe oprocnetowanie czyli będę musiał mu płcić za to że trzymam u nich moje pieniądze na rachunku bieżacym to nast dnia wypłacam całośc i będę płacił gotówką.

    • 143 4

    • to zrobia limity na wyplaty :) (7)

      I co wtedy madralo?

      • 9 33

      • (6)

        wypłacę wszystko w kilku transzach. Chyba nie sądzisz ze bank zabroni mi zabrać moje pieniądze ?

        • 44 2

        • może tak być (3)

          Jakby wszyscy zechcieli wypłacić naraz - tak bylo w Argentynie jak bankrutowała

          • 17 1

          • (1)

            W artykule jest napisane, że banki mają nadpłynność, czyli mają dużo pieniędzy. Poza tym, NBP cały czas drukuje pieniądze.

            • 9 0

            • to jest ściema żebyś był spokojny o to że zawsze będziesz mógł wybrać swoją kasę

              a w tym czasie oni tak zachachmęcą że wyjdzie na to że nie wypłacisz albo nie bedzie ci sie to opłacać

              • 1 0

          • Argentyna jest już . A skąd te miliardy rozdawane na lewo i prawo a skąd miliardy na samoloty wojskowe, samoloty które w razie konfliktu wróg zmiecie w 5 minut . Drukarnie pieniędzy pracują pełną parą a spłacać dług będą jeszcze nasze praprapra wnuki .No ale dali po 500 więc będziemy na nich głosować .

            • 5 1

        • (1)

          Przypomnij sobie obrazki z telewizji, gdy zaczynał się run na banki czy to na Cyprze, czy to w Argentynie.

          Tak, zabronią Ci zabrać pieniądze i nie zrobi tego jakiś bank, tylko rząd, a Ty będziesz w tłumie podpalającym budynki bankowe i rządowe, rząd padnie, bank przeprosi, ale nic to w meritum nie zmieni. Nie odzyskasz swoich pieniędzy.

          • 16 4

          • "run na banki " - ?

            • 0 4

    • Niestety nie (1)

      Niestety to nie będzie wkrótce możliwe. Chcą wprowadzić waluty cyfrowe i obowiązkowe konta w banku centralnym. Niewolnictwo na całego

      • 13 4

      • niby tak, ale przeciętny obywatel nawet nie zauwazy róznicy.

        I dla większości ludzi żadnej róznicy nie będzie.

        • 0 2

    • (3)

      A jeśli dojdzie do tego, że gotówką zniknie? Czym będziesz płacił?

      • 2 2

      • Myślę, że się ludzie zaczną wtedy inaczej dogadywać i pojawi się jakiś "nielegalny" "pieniądz" w obiegu.

        • 5 0

      • muszelkami (1)

        wódką i usługami

        • 2 0

        • muszelki to są w obiegu już kilkaset wieków

          • 1 0

    • jak bank to wprowadzi to już będzie zapóźno następnego dnia (1)

      myślisz, że tylko ty będziesz chciał wypłacić kasę? cały tłum ludzi też będzie chciał, jak odpowiednio dużo klientów wypłaci pieniądze bank splajtuje, dlatego przed podjęciem takiej decyzji uniemożliwią lub utrudnią wypłatę gotówki

      • 2 3

      • bzdura. Na pewno wszyscy na raz nie ruszą do banków po wypłaty, pewnie sporo ludzi pogodzi sie z tym że będą co miesiąc płacić bankowi. A nawet jeśli to może zarządzający w końcu zrozumieja że nie tedy droga ?

        • 0 1

    • DOBRA.!!!

      Ja już miesiąc temu wycofałem ;gotówkę; z banku i mam spokój.!!! Ulokowałem te pieniądze.??? co wiem że nie stracę ani grosza.!!!

      • 2 0

    • i znowu mnóstwo bałwanów plusuje kozaka bez głowy

      i tak płacisz bankowi za to że trzymasz w nim pieniądze a zanim dojdzie do tego co piszesz a może dojśc to bank wprowadzi limity na wypłaty i takie prowizje od tej transakcji że o swojej całości tylko bedziesz mógł pomarzyć

      • 0 0

  • Ujemne stopy procentowe są praktycznie w całej strefie euro. (16)

    • 35 26

    • Ale tyko w Polsce jest tak wysoka inflacja (14)

      • 40 11

      • Ale tylko w Polsce jest tak wysoki wzrost gospodarczy i tak niskie bezrobocie. (6)

        • 19 25

        • (5)

          I tak niskie pensje.

          • 49 5

          • może to jest pomysł na sukces? ;-) (3)

            • 5 0

            • czyj sukces? (2)

              • 8 0

              • dojnej zmiany komunistów i złodziei

                Matołusz

                • 8 10

              • Sukces PiSiorów

                Oczywiście

                • 3 1

          • Niskie? Chyba dla operatorów szpadla

            O ile skoczyło minimalne wynagrodzenie w ciągu ostatnich kilku lat?

            • 1 6

      • (3)

        tak wysoka :) 3,4 % a na ten rok prognozują 2,3 % ludzie myślcie troszeczkę, taka inflacja jest normalna, wiem, że niektórzy marzą o deflacji ale deflacja jest szkodliwa. W1990 roku inflacja wynosiła ponad 680% i to był szok! Ale obecnie jesteśmy bliscy inflacji z 2004/2005 czyli czasu kiedy wchodziliśmy do Unii.

        • 11 19

        • Sposob liczenia inflacji w Polsce to jest zwykle oszustwo (1)

          • 17 10

          • Z pewnoscia. Tak mowi mama?

            • 5 11

        • I następny o tym CPI

          I kreatywniej księgowości

          • 1 0

      • Dlatego najlepszym rozwiązaniem jeśli ktoś ma jakieś oszczędności jest kupno Euro lub Dolarów. (2)

        • 6 5

        • Kwiecień 2020 - dolar ok. 4.2 PLN (1)

          Styczeń 2021 - dolar 3.73 PLN....

          • 15 1

          • nie każdy kupuje na górce a sprzedaje w dołku...

            • 18 3

    • Ok

      ... w której panuje deflacj!

      • 0 0

  • (1)

    No a pseudo minister ma pomysł aby wszyscy wpłacili kasę trzymaną w domach do banków haahh

    • 67 4

    • tak bo w sytuacji krytycznej rząd wprowadzi w nocy ustawę o przejęciu majątku w celu ratowania kraju - więcej już się nie da dodrukować ani pożyczyć a potrzeby kolegów i znajomych wielkie - trzeba coś ludziom obiecać , odwrócić ich uwagę byle sprawą solidnie nagłośnioną w TVP a po cichu za plecami wywalić w kosmos tępy lud i okraść ich z pieniędzy...sorki ale wolę skarpetę przy Pisie za sterami

      • 12 1

  • Co z oprocentowaniem kredytów (5)

    Dalej paskarskie, wzięte z sufitu stawki. Jak będzie ujemne oprocentowanie zabieram pieniądze z banku i płacę wszędzie gotówką. Konto też najchętniej bym zlikwidował.

    • 89 2

    • To spiesz się. (1)

      Już niedługo fizyczne banknoty będziemy oglądać tylko w filmach, bądź muzeum pieniądza. Walka z fizyczną gotówką trwa w najlepsze, przy wielkiej uciesze prostego ludu. Gdy w pełni się to zrealizuje, jedyne co będziesz mógł w takiej sytuacji zrobić to modlić się aby wszystkiego nie zabrali.

      • 20 4

      • Nic nie będziesz miał, będziesz szczęśliwy !

        ... tak mi powiedział jeden cygan na dworcu

        • 2 0

    • (2)

      Kredyty tanie jak barszcz. Generalnie lepiej się opłaca pożyczyć kasę od banku i oddawać niż trzymać na koncie. Ja mam oprocentowanie kredytu 2,8% a inflacją była 3,4%

      • 13 0

      • (1)

        Tylko pamiętaj, że stopy procentowe też mogą być podniesione. W przypadku rozpędu inflacji, NBP będzie musiał podnieść stopy, a wtedy Twój kredycik zacznie się zaciskać na szyi.

        • 4 0

        • nie będzie mi zaciskać na szyi bo zgodnie z ustawą i umową maksymalnie marża mi wzrośnie do 7,2% chyba z tego co pamiętam, zarabiam sporo, na ratę płacę mniej niż wynajem bo miałem duży wkład własny, więc nawet przy dużym skoku, rata wzrośnie mi do 2000 zł, nie boję się tego

          • 3 1

  • Opinia wyróżniona

    (21)

    Dramat. Wejdźcie sobie na stronę NBP. Jak dobrze tam pogrzebiecie, to znajdziecie wykresy inflacji oraz stóp procentowych w przedziale 20 ostatni lat. Jak ktoś ma dobry dzień, to nie polecam tego sprawdzac:) Demonizowany przez propagandę TVP rząd Platformy nie dość że inflację przezwyciężył, to ba! doszlo do czegoś o czym przez najbliższe 10 lat już nie usłyszymy, czyli do deflacji. Bankom też dziękujcie. Przy zeszłorocznej stagnacji rynkowej natychmiast obniżano stopy procentowe waszych kont oszczędnościowych, tłumaczono się epidemia, co w tłumaczeniu na odkłamiacz znaczy, że skąpią nawet na żałosne odsetki oszczedzajacych dla pewnej amortyzacji strat związanych z opóźnieniami ze spłatami swoich obowiązań typu- władców leasingu lub zawodowych kredciarzy lanserow...

    • 137 43

    • Nie rozmiesz w ogóle tego, o czym piszesz (10)

      Ale pisz, pisz - portal jest cierpliwy

      • 22 29

      • (9)

        Tak tak inflacja to pozytywne zjawisko:)

        • 22 9

        • (8)

          Zależy jaka inflacja. Deflacja jest zaś zjawiskiem negatywnym.

          • 17 11

          • (7)

            Czlowieku. Inflacja i deflacja sa zle... Natomiast ekonomimsci sa zgodni, ze dla wszystkich krajow w tym Polski, najlepsza jest powolna inflacja na poziomie 2,5% +- 1%.

            • 13 1

            • Doprecyzuję. Dla krajów czyli nimi zarządzających duża inflacja czyli duży wzrost cen jest dobry (4)

              (bo coraz mniej wydają realnie na socjal, a coraz więcej zgarniają z podatków). Natomiast dla Obywateli tych krajów jest najlepsza powolna inflacja w okolicach do 2.5% tak jak napisałeś.

              • 7 2

              • Akurat dla mieszkańców najlepsza jest deflacja

                Inflacja ma sens tylko dla :) rządu... I to jak najwyższa tak długo jak się ludzie nie zdenerwują :P Skoro uważasz że inflacja dla przeciętnego kowalskiego jest lepsza od deflacji to słucham argumentów :) A nie "ekonomiści powiedzieli".

                • 6 4

              • Jakakolwiek inflacja to spadek wartości pieniądza (2)

                Niby dlaczego ma to być dobre?

                • 3 1

              • Nie oczekuj raczej, że ktoś zrobi tutaj krótki wykład. Wystarczy po prostu wpisać w wyszukiwarkę: dlaczego deflacja jest niebezpieczna?

                • 3 0

              • Dlatego że nikt nie bedzie wydawał i inwestował pieniędzy jeżeli te zyskują od samego tylko leżenia w skarpecie. A jeżeli nikt nie będzie wydawał, to nikt nie bedzie zarabiał, tłumaczę najprościej jak się da.

                • 0 0

            • najlepsza jest na poziomie około 0,01% rocznie, tzn, 1% na 100 lat, kiedyś dolar zarobiony w 1850 roku był warty prawie tyle samo co w 1900, rozumiesz? każda inna zmiana = i na - jest zła

              • 1 1

            • jakbym miał tak jak słupki pokazują , statystyki mówią i to co w TVP głoszą to bym był może szczęśliwy ..a tak to jest jak jest każdy wie jak ma

              • 0 0

    • Czlowieku, oprocentowanie lokat i kredytow (2)

      jest pochodna stop procentowych, a te sa pochodna inflacji. Tu nie ma zadnego bankowego spisku. Pisowski nbp troche zaburza ten ład ekonomiczny przez zanizanie realnej inflacji, co skutkuje skandalicznie niskimi stopami. A te sa powodem tego, ze oprocentowanie lokat jest zadne. Ale tez oprocentowanie kredytow jako suma marzy i wiboru rowniez jest niskie. Reasumujac przy niskich stopach ciesza sie kredytobiorcy, a ci*lacze kreca nosem. Przy wysoko oprpcentowanych stopach jest odwrotnie. A teraz najlepsze. Pewnie proletariusze nie skumaja :) otoz lokata jest odwrotnoscia kredytu. Czyli trzymajac 300k na lokacie to tak naprawde dziala tak samo jakbys ty byl kredytodawca dla banku, a bank kredytobiorca :) :) Czyli odsetki od lokaty sa tymi samymi odsetkami co wasze odsetki od kredytu. Oczywiscie z reguly kredyt jest wyzej oprocentowany od lokaty bo marza, ale to oczywiste bo bank zarabia na obrocie pieniedzy, nie jest instytucja charytatywna.

      • 10 5

      • Nie

        Jak widać coś tam ci świta ale niewiele :) Akurat kredyt jest instytucją do kreowania sztucznego pieniądza.. polecam poczytać jak działa kreacja pieniądza.. słowa klucz to ile procent bank musi mieć realnej części na pokrycie swoich :) zobowiązań. W sumie dobrze, że dadzą ujemną stopę ludzie wyprowadzą pieniądze z banku i zawalą system :) będzie milej :)

        • 5 0

      • jedno co widze to to że złotówka coraz bardziej guano warta , inaczej nie planowali by druku kolejnego banknotu 1000 zł wiesz pamiętam przed denominacją jak co chwila też nowy banknot powstawał , a dlaczego ? bo pieniądz tracił wartość przez te drukowanie pieniędzy bez umiaru obyśmy nie skończyli jak Republika Weimarska

        • 1 0

    • no to teraz pomyśl pomyśl, jak wreszcie zaczną te długi kasować rządy poszczególnych krajów. Jak wiadomo, tak duże długi które nie są do spłacenia to spłaca się tylko na dwa sposoby: bankructwo kraju lub też wywołanie hiperinflacji. Kraj jakoś wyjdzie z tego, no a oszczędności obywateli? po nich pozostanie tylko wspomnienie

      • 6 1

    • Masz rację (1)

      Czasy platformy - Amber Gold, operacje na lewych papierach znanego banku, narzekasz na inflację teraz? Może warto wrócić do matematyki na poziomie 3 klasy podstawówki...

      • 9 13

      • GetBack sponsorujący galę Człowieka Wolności tygodnika Sieci, może warto trzymać się faktów?

        • 10 4

    • (1)

      Dramat to twój post. Nie trzeba nigdzie grzebać, na żadnej stronie, bo dane za kilkadziesiąt lat pojawiają się na samej górze wyników wyszukiwania. To po pierwsze.

      Po drugie: deflację mieliśmy w latach 2015 i 16, czyli w roku wyborczym i pierwszym pełnym roku rządów koalicji PiS. Za kadencji PO-PSL tylko raz przezwyciężono inflację (cokolwiek miałoby to znaczyć, bo nie jest to zjawisko szczególnie pożądane), w 2014 roku. Rok wcześniej inflacja była niska, a w pozostałych latach rządów poprzedniej koalicji najczęściej sięgała 3-4 procent, czyli przekraczała cel inflacyjny.

      Co za rządów nowej koalicji zdarzyło się do tej