Ukraińska superstocznia w Trójmieście?

Najnowszy artukuł na ten temat

MARS przejmie kolejne udziały w stoczni Crist?

Jeżeli Stocznia Gdynia i Stocznia Gdańska będą miały wspólnego właściciela, problemu pozbędą się zarówno Ukraińcy z ISD, jak i Skarb Państwa. Kłopot będą mieli stoczniowcy, ponieważ najprawdopodobniej część z nich czekają zwolnienia.
Jeżeli Stocznia Gdynia i Stocznia Gdańska będą miały wspólnego właściciela, problemu pozbędą się zarówno Ukraińcy z ISD, jak i Skarb Państwa. Kłopot będą mieli stoczniowcy, ponieważ najprawdopodobniej część z nich czekają zwolnienia. fot. Sylwek/Galeria Trojmiasto.pl

Ukraiński koncern metalurgiczny ISD ma już kolebkę Solidarności w Gdańsku. Teraz jest bliski zakupu Stoczni Gdynia. Jeśli ta operacja się powiedzie powstanie jedna, duża stocznia, ale nieuniknione będą zwolnienia grupowe.



- Rozmawiamy z ISD - potwierdza wiceminister skarbu Zdzisław Gawlik. - Na ile procent to z nimi się dogadamy? Nie chcę bawić się we wróżkę. Mogę powiedzieć tyle, że konieczność przygotowania planu restrukturyzacji, czyli de facto wskazania inwestora do 26 czerwca, oznacza bardzo mało czasu na zastanawianie.

- Ukraińcy mają problem w Stoczni Gdańsk. Ostatnio dowiedzieli się, że albo mają do wyboru zwracać ponad 700 mln zł pomocy publicznej, albo, w zamian za tę pomoc, zgodzić się na zamknięcie dwóch z trzech pochylni. Żadne z tych rozwiązań jest nie do przyjęcia, bo oznacza dla nich potężne straty - mówi menedżer ze Stoczni Gdynia. - Z kolei państwo stoi pod ścianą w przypadku Stoczni Gdynia. Jeśli szybko nie znajdzie chętnego, stocznia zbankrutuje.

Potwierdzają to przedstawiciele ISD. - My mamy kłopot z Komisją Europejską. Skarb państwa ma kłopot ze Stocznią Gdynia. Naturalne, że wspólnie szukamy rozwiązania - ucina Jacek Łęski, rzecznik ISD Polska.

Jak mogłaby wyglądać taka operacja? Skarb państwa oddłużyłby całkowicie Stocznię Gdynia (potrzeba na to ok. 1 mld zł), a następnie - w zamian za gwarancję inwestycji o określonej wartości - firma trafiłaby do ISD Polska.

Kolejnym etapem byłoby rozwiązanie redukcji mocy produkcyjnych w obu firmach. Na razie KE domaga się zamknięcia dwóch z trzech pochylni w Gdańsku i jednego z dwóch suchych doków w Gdyni. - A jeśli obie stocznie miałyby jednego właściciela, można by wynegocjować z Brukselą zamknięcie wszystkich pochylni w Gdańsku i użytkowanie obu doków w Gdyni. Oba zakłady miałyby swoje specjalizacje, np. Gdańsk zajmowałby się produkcją sekcji, które byłyby łączone w kadłuby i wodowane w Gdyni - mówi nasz informator.

Niestety, taki wariant oznacza konieczność zwolnień grupowych. Według naszych informatorów, chodzić może o zwolnienie ok. 2 tys. osób.

To byłoby kolejna próba połączeniu Stoczni Gdynia i Stoczni Gdańsk. Pierwszej dokonano w czasach, kiedy kontrolę nad Stocznią Gdynia miał Janusz Szlanta. Tak jak wtedy, także i teraz związkowcy ze Stoczni Gdańsk planują protest.

- Nie chcemy połączenia. Uważamy, że toczące się rozmowy to efekt szantażu Ministerstwa Skarbu na naszym właścicielu, ukraińskiej firmie ISD - mówi Karol Guzikiewicz, wiceszef "S" w Stoczni Gdańsk.

Dlatego 300 stoczniowców w najbliższy piątek jedzie protestować do Warszawy, m.in. pod Sejm i kancelarię premiera.

Opinie (73)

  • no i dobrze (5)

    moze ukraincy zrobia porzadek

    • 0 0

    • hahaha

      słuchaj mam konteren z uchodzcami jedziesz ??

      • 0 0

    • Związkowcami od zawsze zostawali nieroby i pijaki. (3)

      Tak było od PRL-u i zostało do teraz. Robią to by z roboty nie wylecieć...

      Jak by ich wywalić to praca dla normalnych by była.

      • 0 0

      • (2)

        Dokładnie, pozwalniać wszystkich nierobów. Stocznia jest po to żeby produkować statki a nie po to żeby ludzie mieli prace!

        • 0 0

        • (1)

          Synek tatusia z AWS?

          • 0 0

          • Nie, synek byłego stoczniowca.

            • 0 0

  • .

    stocznia powinna zawsze ze soba wspolpracowac...moze by nei bylo dlugow

    • 0 0

  • Że niby Gdańsk ma polaczyc stocznie ze słedziami i przez to poleci 2 tys. osob. Brawo ... (14)

    Zbierzcie sobie 2000 osob do kupy i zobaczcie debile ile to jest osob, a ile rodzin stoi za tymi osobami ...

    • 0 0

    • wolny rynek mamy ...

      co mnie to obchodzi? czy kogos by to obchodzilo gdybym nie mial pracy?
      czlowieku ty jeszcze zyjesz w komunie, przez takich polowa spoleczenstwa musi utrzymawac nierentowne zaklady, bo biedni stoczniowcy czy gornicy pracy nie beda miec....

      • 0 0

    • (6)

      i spróbuj dla nich nie znaleźć innej pracy, to znaczy że jej w ogóle nie szukałeś, z domu dupy nie ruszyłeś, na gazete nawet nie spojrzałeś!! nie ma czegoś takiego jak bezrobocie w 3mieście!! są tylko nieroby które pracy nie chca, a każdy kto chce pracować, ma prace od zaraz, nie musi pracować w stoczni, no chyba że woli protestowac, doprowadzic stocznie do upadku, a wtedy nie bedzie sie te 2000 osób czuło tak samotnei, bo z nimi straci prace pozostałe x tysięcy BRAWO!!

      • 0 0

      • (5)

        Przestań rzygać stary. Jak mam za 800 zl pracowac to wole w domu posiedziec. Nie bede dorabial wyzyskiwaczy tylko sam wole stac sie wyzyskiwaczem i wyluskac cos od Skarbu Panstwa:P

        • 0 0

        • bez ambicji i przyszłości (4)

          z takim nastawieniem skończysz na ulicy, lub jakimś slamsie. Nawet praca za 800 zł lepsza niż nicnierobienie, bo uczy szacunku do pieniądza, i obowiązkowości. A jeśli się tylko chce pracować, to z pewnością po trudnym okresie znajdzie się w końcu pracę za więcej kasy, robota jest wszędzie

          • 0 0

          • (3)

            O mnie się nie martw. Jak będzie potrzeba to znajdę pracę. Ale na razie wolę poczytać Wikipedie niż tyrać na kogos o podobnym toku rozumowania do Twojego. Obudź się - to nie są Chiny i należą nam się jakies uczciwe zarobki.

            • 0 0

            • Jak cie ktos na 800 wycenia, to wlasnie tyle ci sie nalezy.

              • 0 0

            • Chiny zostaw w spokoju

              Przyjedź do Chin to się dowiesz jakie są tu zarobki. Do tego pracownikom nie poprzewracało się we łbach jak wam

              • 0 0

            • jasne

              zero angielskiego, pewnie tylko ruski. To czego się człowieku spodziewasz? Dają Ci 800zł, to znaczy, że tyle jesteś wart!Dlaczego innym dają 5000 euro? Świat taki niesprawiedliwy, czy ty kompletnie do d...????

              • 0 0

    • ehh (4)

      Lepiej Ty policz sobie przerost zatrudnienia- 2 000 osób razy 3 000 zł brutto razy 12 miesięcy -72mln zł rocznie w plecy - i tak to jest jak związki zawodowe zmuszają(poprzez blokowanie zwolnień grupowych) firmy do płacania pensji pracownikom, których nie potrzebują, którzy nie mają nic do roboty(patrzą tylko jak wynieśc kawałek złomu)
      Jak wyleci te 2000 osób to może będzie jakaś szansa, że choć ktoś będzie mógł pracować w stoczni a tak-wyleca WSZYSCY-tylko toszkę pózniej!
      Te 2000 osób przy 3% bezrobociu przydało by sie w trójmieście:)

      • 0 0

      • wszystko fajnie ale .......... (3)

        zgodze sie ze pracy jest w ch....ale ,zapomnieliscie o jednym nie kazdy chce pracowac za 800 czy 900 zl za miesiac a i nie kazdy moze ciezko pracowac na budowie lub czyms podobnym.Moze sami popracujcie a przepraszam pozapier.... za taka kase przez miesiac to sie wam odechce pisac ze to same nieroby itp .Zgadzam sie ze zmora zakladow pracy sa zwiazki zawodowe ale zwolnienia to nie jedyna droga

        • 0 0

        • .. (1)

          No dobra ale mowimy o stoczniowcach. Czyli teoretycznie w tej chwili tez pracy nie maja powiedzmy ze lekkiej - bo jesli juz przychodzi do pracy to raczej w ciezkich warunkach. Nie powinna wiec im byc straszna praca na budowie. Drugie to ze na wspomnianej budowie nie zarabia sie 800 - 900 zl. Tylko kilkukrotnie wiecej nawet jak sie za wiele nie umie. W przypadku zwolnienie na rynek trafi wiec teoretycznie 2000 zdrowych silnych mezczyzn z jako taka smykałka do pracy fizycznej oraz pracy wymagającej pewnego rezimu. Mysle wiec ze chocby branza budowlana byla by zadowolna z tegiego obrotu sprawy.
          Niestety to tylko teoria - bo pewnie okaze sie ze zwolnionione zostanie 2000 chlopa ktorym najlepiej wychodzi spanie gdzies na zapleczu i odpoczynek po pracowitym piciu piwa w SKMce w drodze do pracy. Dla nich zdecydowanie lepiej wyrawc jakas plyte chodnikowa i postraszyc pod sejmem. Bo po co uczyc sie czegos nowego - czy moz starac sie w pracy. Lepiej postraszyc i czekac az państwo da, wyrowna i pomoze - bo przeciez oni 30 lat temu strajkowali. (albo bardziej prawdopodobne ze ich ojcowie)
          No ale trzeba postawic ich przed faktem dokonanym, zapewnic ew. szkolenia i niech sobie radza.

          • 0 0

          • A może zwolnienia też będą dotyczyc administracji?

            Przecież stocznia to nie tylko wykwalifikowani robotnicy ale także pracownicy administracji. Ciekawe jak oni sobie poradzą na rynku pracy? Tak samo by było gdyby nagle zlikwidować ZUS czy poprzez uproszczenie podatków spowodować redukcje zatrudnienia w Urzędach Skarbowych. Proste podatki i prawo zmniejszyłyby liczbę księgowych, które łapią jeszcze o co chodzi w tym bałaganie przepisów. Ci ludzie dopiero mieliby problem ze znalezieniem pracy. O dobrych robotników, stoczniowców się nie martwię a nierobów właśnie takie posunięcie zmusi do pracy. Dziś widziałem wielki baner, że stocznia jachtowa poszukuje pracowników.
            Prywatny właściciel wreszcie zrobi porządek bo Państwo nie nadaje się do tego kompletnie.

            • 0 0

        • Żeby znaleźć prace za 0.8 - 0.9k to musisz być "wybitnie" zdolny.

          • 0 0

    • oj Stary - Ty sam jesteś jak Twój Stary

      stoczniowcy mają z marszu pracę - nie bój się
      pomyśl sobie o pracownikach PGRów - wywalili wszystkich i wszystko na pysk, żadnych odpraw, cackanek

      • 0 0

  • Szkoda (2)

    I tak zniknie kolejna dochodowa gałąź gospodarki. Niedawno okazało się, że do SG nie trafiło 700 mln złotych, jak tweridzi KE. Po drodze ktoś te pieniązki zgarnął do siebie. Teraz wiadomo, do czego dązy KE - stocznie polskie były konkurencjadla stoczni niemieckich. Teraz się sprzeda, zbuduje hipermarket i bęzie spokój...

    • 0 0

    • który to numer "naszego dziennika"??

      • 0 0

    • Dochodowa??:D

      • 0 0

  • Rozkradli wszystko... na całym świecie boom w przemyśle stoczniowym... tylko u nas problemy.

    • 0 0

  • pozostawic to rynkowi (1)

    Jak dla mnie chore jest takie ciagle dofinanowanie, oddluzanie itp. Sprzedac calosc za przyzwoita kase i reszte pozostawic rynkowi. Jak nie sa w stanie konkurencyjnie produkowac statkow to nie widze sensu by stocznia istniala i niech sie nowy wlasciciel o to martwi. A zwolenienia ? Sorki ale z tego co wiem to musza sciagac spawaczy z zagranicy, bo brak ludzi ktorzy cos umieja. Mysle ze Remontowa spokojnie zagospodaruje tych którzy beda cos umieli. No a reszta - moze czas sie czegos nauczyc - bo tak z czarnym specem co rano w SKMce to wielkiego wysilku nie widze.

    • 0 0

    • dokładnie

      Tak właśnie jest moi drodzy. Fachowcy od razu zostaną wyłapani przez GSR, a reszta niech spija czarnucha pod blokiem a nie w robocie...

      • 0 0

  • Nic dziwnego że będą zwalniać (5)

    Jeżeli w tej chwili średnia produktywność jednego stoczniowca nie sięga 50%, to po co tylu zatrudniać, przeorganizować i niepotrzebnych zwolnić. PRzecież nikt nie bezie płacił za nieróbstwo...

    • 0 0

    • dokladnie! (2)

      powinni jeszcze zlikwidowac picie alkoholu w stoczniach, wywalac na zbity pysk kazdego pijaka

      • 0 0

      • ...

        ...ale wtedy nie mieliby juz zupelnie kim robic.

        • 0 0

      • jak sie jedzie ze stoczniowcami tramwajem - to jest klimat!! można się nawalić od samego wdychania powietrza z % hehehe

        • 0 0

    • niewiesz nic (1)

      moze ty jestes 1 z panow w garniturku ktorzy tylko gledza i sa madrzy,wez czlowieku palnik do reki jesli wiesz co to jest wogole i niech cie zamkna w maly zbiornik,zobaczymy czy bedziesz mial 100% produktywnosci.urzedas wielki a do roboty pewnie ma 2 lewe rece

      • 0 0

      • Czy na zachodzie inaczej się buduje?

        • 0 0

  • ABY SIĘ UDAŁO!!!!!!!!!!

    • 0 0

  • Gdańsk zamiast zarabiać miliony znowu traci i sprzedaje złote jajo za przysłowiową złotówke....

    kolejny przykład kontrola biletów miasto straciło miliony złotych...

    O co chodzi z Gdańskiem ? wypisać winnych...

    • 0 0

  • Co? KE rząda zamknięć i zwolnień?

    Niech uważają z Trójmiastem, już raz tutaj wystartowało wyrzucanie kretynów z Polski i Europy. Jesteśmy w pełni zdolni to powtórzyć.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Anna Jakób

Członek zarządu Grupy GPEC, firmy z branży energetycznej. Wcześniej przez kilkanaście lat pełniła...