stat

Upały wcale nie służą "słonecznym panelom"

Farma fotowoltaiczna usytuowana na granicy Gdańska i Przejazdowa zbudowana została z 6292 paneli.
Farma fotowoltaiczna usytuowana na granicy Gdańska i Przejazdowa zbudowana została z 6292 paneli. fot. archiwum

Jak jest gorąco, to będzie więcej prądu lub ciepła? Nie. Okazuje się, że żar lejący się z nieba wcale nie służy ani panelom fotowoltaicznym, ani kolektorom słonecznym. Zwłaszcza, że nie o temperaturę wcale tu chodzi. Jeszcze gorzej jest z sieciami przesyłowymi.


Czy odnawialne źródła energii zastąpią tradycyjne?

tak, taka jest przyszłość 45%
nie, mogą być jedynie uzupełnieniem 55%
zakończona Łącznie głosów: 269

Skoro niebo jest prawie bezchmurne, a temperatury biją rekordy wysokości, to wydawałoby się, że posiadacze paneli fotowoltaicznych i kolektorów słonecznych zacierają ręce. Wcale tak nie jest, ale o tym później. Najpierw trzeba wyjaśnić, jaka jest różnica między panelem fotowoltaicznym a kolektorem słonecznym. Otóż panele służą do produkcji energii elektrycznej, zaś kolektory do produkcji energii cieplnej, czyli ogrzania domu czy wody.

A jak to jest z tymi upałami?

- Produkcja energii elektrycznej przez farmę fotowoltaiczną zależy od natężenia promieniowania słonecznego, na które wpływ mają głównie: wysokość słońca nad horyzontem oraz zachmurzenie i przejrzystość powietrza. Temperatura powietrza nie wpływa bezpośrednio na ilość energii docierającej ze słońca. Jednak wysoka temperatura negatywnie wpływa na sprawność paneli fotowoltaicznych. W gorące dni ich produkcja jest niższa niż przy tym samym natężeniu słońca w dni chłodniejsze - mówi Beata Ostrowska, rzecznik Grupy Energa.
Koncern ten ma w Przejazdowie pod Gdańskiem farmę fotowoltaiczną. Panele tam zainstalowane o mocy 1,6 MW są odporne na temperaturę do +85 stopni Celsjusza. Nie ma więc niebezpieczeństwa, że ulegną przegrzaniu.

Inaczej jest z urządzeniami przydomowymi. Szczególnie trzeba uważać na kolektory, które powinny mieć bezpieczniki termiczne, które zabezpieczają przed przegrzaniem.

Wynika z tego, że w upały wcale nie musi być więc więcej prądu z takiej farmy fotowoltaicznej, może ona nawet pracować mniej wydajnie.

Za to zapotrzebowanie na energię rośnie

- Największe szczytowe zapotrzebowanie występuje w Polsce zimą, ale tzw. letnie szczyty powoli zbliżają się do zimowych, m.in. ze względu na coraz powszechniejsze wykorzystanie klimatyzatorów w gorące dni - mówi Beata Ostrowska. - Warto zaznaczyć, że ilość energii pobieranej z sieci przez odbiorców też się zmienia. Codziennie występują dobowe szczyty i doliny zapotrzebowania, ale ich poziom zależy też od dnia tygodnia, pory roku czy właśnie pogody.
Sama farma fotowoltaiczna prowadzona przez Energę produkuje znikome ilości energii w porównaniu do pozostałych źródeł. Instalacja pod Gdańskiem produkuje około 1,5 GWh energii elektrycznej rocznie, co wystarcza na zaspokojenie potrzeb około 720 gospodarstw domowych, podczas gdy wszystkie zainstalowane źródła wytwórcze Grupy Energa produkują około 5 tys. GWh, czyli ponad cztery tysiące razy więcej. Do Grupy Energa należą poza tym inne odnawialne źródła, które produkują więcej energii w zależności od warunków atmosferycznych i hydrologicznych. Są to np. cztery farmy wiatrowe o łącznej mocy 185 MW oraz 47 elektrowni wodnych o łącznej mocy ok. 352 MW.

Pomimo tego Energa dalej inwestuje w... słońce

- Grupa Energa już wkrótce będzie czerpać energię również z drugiego źródła fotowoltaicznego - we wsi Czernikowo koło Torunia. Powstaje tam elektrownia fotowoltaiczna o mocy ok. 3,77 MW i jest to największa tego typu instalacja w Polsce. Będzie produkować rocznie energię, która zaspokoi zapotrzebowanie ok. 1650 przeciętnych gospodarstw domowych. Budowa PV Czernikowo jest częścią Projektu "Smart Toruń" - pilotażowego wdrożenia inteligentnych sieci energetycznych przez Grupę Energa, które łączy: modernizację sieci dystrybucyjnej, wytwarzanie energii w źródłach odnawialnych, inteligentne oświetlenie uliczne oraz elementy zarządzania popytem przy udziale klientów - dodaje Ostrowska.
Inną sprawą jest wpływ wysokich temperatur na sieci przesyłowe. Wysokie temperatury zwiększają ryzyko awarii spowodowanej wydłużaniem się przewodów. Materiał, z których są wykonane przewody rozciąga się z jednej strony pod wpływem wysokich temperatur powietrza, a z drugiej, gdy przez przewody płynie więcej energii, a w upalne dni dużo energii zużywają klimatyzatory odbiorców.

- Obecnie nie obserwujemy jednak problemów z tym związanych. Energa Operator, odpowiedzialna za sieci, sukcesywnie dokonuje modernizacji linii wysokiego napięcia z zastosowaniem przewodów wysokotemperaturowych. Tam, gdzie to możliwe - wspólnie z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi - odciąża ciągi wysokiego napięcia podczas występowania wysokich temperatur - zapewnia Beata Ostrowska.

Farma fotowoltaiczna Grupy Energa.

Opinie (55) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Katarzyna Dobrzyniecka

Ekonomista, Absolwent Wydziału Ekonomicznego Uniwersytetu Gdańskiego Od ponad 10 lat Dyrektor...