stat

W Conrad Model tworzą miniaturowe repliki statków na potrzeby branży morskiej

Rocznie spółka wykonuje ok. 20 modeli na podstawie dokumentacji technicznej przesłanej przez klienta. Jeden model w zależności od stopnia skomplikowania budowany jest ok. 3 - 4 miesięcy. Są to statki różnego typu - masowce, kontenerowce, gazowce, tankowce.

Choć zatrudniają jedynie osiem osób to są największą firmą w Polsce i jedną z nielicznych na świecie produkującą modele redukcyjne. To dokładnie odwzorowane, według dokumentacji technicznej, modele statków dla armatorów, stoczni czy na potrzeby branżowych targów. Cena modelu wykonanego przez specjalistów ze spółki Conrad Model może sięgać nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.



Spółka wywodzi swoją historię jeszcze z lat 50. XX wieku. W 1955 roku Centralne Biuro Konstrukcji Okrętowych utworzyło w pełni profesjonalną modelarnię okrętową dla potrzeb rozwijającego się przemysłu stoczniowego. Początkowo wykonywała ona makiety urządzeń okrętowych oraz dodatkowo modele statków. W 1964 roku modelarnię przeniesiono do Stoczni Gdańskiej, a od 1973 do stoczni jachtowej im. J. Conrada Korzeniowskiego. W roku 1988 pracownicy warsztatu modelarskiego założyli firmę pracowniczą. We wrześniu 1991 roku modelarnia zostaje wydzielona i po prywatyzacji działa samodzielnie pod nazwą Conrad Model Sp. z o.o.

- Nie jest to łatwa branża - przyznaje Krzysztof Szala, prezes zarządu Conrad Model. - Wcześniej modele statków wykonywane były dla państwowych stoczni oraz firm zajmujących się handlem zagranicznym. Nasze modele były eksportowane oraz wystawiane w na targach na całym świecie. Obecnie jako prywatna spółka musimy sami walczyć o zlecenia na rynku. Nasza produkcja trafia głównie na eksport.

Rocznie spółka wykonuje ok. 20 modeli na podstawie dokumentacji technicznej przesłanej przez klienta. Jeden model w zależności od stopnia skomplikowania budowany jest ok. 3 - 4 miesięcy. Są to statki różnego typu - masowce, kontenerowce, gazowce, tankowce.

- To, co odróżnia modele redukcyjne od modelarstwa hobbystycznego, to dokładne odwzorowanie wszelkich detali zgodnie z planami - tłumaczy Szala. - Nasze modele są od początku i w całości wykonywane ręcznie. Są też unikatami. Dokumentacja, jaką dostajemy od zleceniodawcy nie może być nikomu udostępniana i powielana. Modelarze hobbyści bazują głównie na gotowych podzespołach produkowanych przez firmy często w milionach sztuk. Trudno też przy takich modelach o dokładne odwzorowanie danego statku.

Różnica jest także w cenie profesjonalnie wykonanego modelu. Potrafi on kosztować nawet 25 tys. zł. - To dlatego, że wszystko wykonujemy ręcznie, najczęściej z drewna olchowego lub lipowego, rzadziej z laminatu. Takie drewno jest łatwiejsze w obróbce i trwalsze. Tak wykonane modele nie powinny ulec zniszczeniu nawet przez 50 lat. Oczywiście muszą być odpowiednio przechowywane - opowiada Szala. - Najtrudniejsze w wykonaniu takiego modelu jest bezsprzecznie wyposażenie. Część elementów jest toczona w mosiądzu. Bardzo często zdarza się też, że nasze modele są gotowe wcześniej niż statek na podstawie którego dokumentacji są one wykonywane.

Obecnie Conrad Model sprzedaje większość swoich produktów za granicę. Spółka posiada też przedstawiciela handlowego w Japonii. Zajmuje się również renowacją modeli muzealnych, z których wiele zbudowanych zostało przez pracowników Conrad Model. W ramach działalności dodatkowej spółka wykonuje też makiety obiektów przemysłowych. Modele zbudowane w firmie zdobią Salę Tradycji Stoczni Gdańskiej, stanowią też część ekspozycji muzealnej Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku, można je też zobaczyć na statku muzeum "Sołdek".

Opinie (22) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Moim zdaniem

Ludzie biznesu

Ewa Bereśniewicz - Kozłowska

Prezes zarządu firmy Aplitt. Absolwentka Wydziału Elektroniki Politechniki Gdańskiej, studiów...